Piskal, nie denerwuj się, ja nie mówię że pomysł jest be, zwracam jedynie uwagę, że będą pewne ograniczenia jeśli chodzi o osiągnięcie głównego celu. I jak napisałem, koszulkę też zamawiam.
Wersja do druku
Posiadam koszulki z logiem innych for , na których także pisuję. Dodatkowo organizuję coroczne rajdy rodzinne, na okazję których także organizujemy koszulki. Traktuję te koszulki jako okazjonalne, pamiątkowe. Używam sporadycznie przy okazjach większych spotkań. Nikt nikomu nie każe chodzić w jednej koszulce non stop przez kilka dni. To od każdego z osobna zależy jak będzie koszulkę traktować, czy jako rzecz codziennego użytku, czy też jako pamiątkę. I oczywiście zakup koszulki nie jest obowiązkowy.
Polej, no właśnie - ja napisałem o przyczynach, Ty o wynikających z nich skutkach, czyli jak w praktyce koszulka będzie osiągała przypisany jej cel. Można by więc mój post de facto uzupełnić Twoim, jako ciąg dalszy. Jeśli dobrze rozumiem, na początku był właśnie cel (rozpoznawalność forumowiczów), później szukanie sposobów jego osiągnięcia (koszulka). Ja chciałem tylko wskazać, że koszulka jest bardzo dobrym pomysłem (jest to na końcu mojej wypowiedzi), ale nie do końca właściwie odpowiada przypisanemu jej celowi. Raczej będzie tak jak Ty piszesz - czymś okazjonalnym, pamiątkowym, używanym sporadycznie najczęściej przy okazji większych spotkań (na których uczestnicy nie będą się szukać, bo wszyscy będą z forum). I tyle, tylko tyle. Nie chcę bojkotować koszulki, nie chcę mówić, że jest be - przeciwnie, to bardzo dobry pomysł, ale z ograniczoną możliwością osiągnięcia celu, który z konieczności został okrojony do minimalistycznych rozmiarów, jakie podałeś.
Ale Piskal też ma rację - była dyskusja, zostały podane propozycje, Marcowy ogłosił zwycięzcę, może mój post nie był potrzebny. Chyba jednak nie... Ale może lepiej zrobić błąd i się wycofać, niż nic nie robić i nie popełniać błędów... :roll:
A co chcesz?
Pochwalić?Cytat:
to bardzo dobry pomysł
Czy zganić?Cytat:
z ograniczoną możliwością osiągnięcia celu, który z konieczności został okrojony do minimalistycznych rozmiarów
Się nie denerwuj Konik :grin: ale ja nie wiem o co Ci chodzi. Wolisz zamiast koszulki chustę? Masz logo, zmajstruj sobie chustę. Tę faktycznie można przywiązać wszędzie, ino że np. ja nie zawiązałbym jej sobie nigdzie :-P Nie będzie idealnego rozwiązania, koszulka - przy wszystkich swoich minimalistycznych ograniczeniach - jest najlepsza.
Nie denerwuję się :grin:, a o co mi chodziło? (piszę "chodziło", bo już w poprzednim poście biłem się w piersi i de facto się wycofałem). Ale jeszcze dla uściślenia odpowiem: napisałem "koszulka jest bardzo dobrym pomysłem, ale nie do końca właściwie odpowiada przypisanemu jej celowi. Raczej będzie czymś okazjonalnym, pamiątkowym, używanym sporadycznie najczęściej przy okazji większych spotkań". A więc jako gadżet, pamiątka - ok., ale jako znak rozpoznawczy - co najwyżej sporadycznie. Tak uważam, a jeśli uważasz inaczej, to też ok.
Nie chcę zawracać Wisły kijem, uznałem swój błąd, posypałem głowę popiołem, a dalej lecą na mnie gromy. Wycofuję się więc ponownie, a jeśli trzeba będzie, to - parafrazując Ewangelię - wycofam się jeszcze 77 razy:-)
Tytułem aktualizacji - mam już zamówienia na 10 szt., zbieram oferty firm produkujących :-)
pokonkursowo wypowiem się, że wszystkie projekty logo były swietne :-)
(ze wskazaniem na Henka..:grin:)
a teraz małe zadanie matematyczne:
czy możliwe jest obliczenie prawdopodobienstwa spotkania przez forumowicza bezkoszulkowego forumowicza koszulkowego?
czy są tu jacyś sprytni statystycy ..? :mrgreen:
Może w obliczeniach pomoże wskazówka, że mamy zamówienia na 26 forumowych tiszertów ;)
no to całkiem nieźle :grin: ciekawe co jeszcze jest potrzebne do obliczenia tego prawdopodobieństwa...
obszar po którym porusza się statystyczny bieszczadnik?
średnia ilość dni w sezonie ciepłopogodowym (bo zimą chyba koszulki nie będzie widać) przypadajaca na jednego forumowicza koszulkowego i jednego bezkoszulkowego..?
chyba się jednak nie da :-(
Przy 26 koszulkach i 450 aktywnych użytkownikach większe jest prawdopodobieństwo spotkania przez forumowicza bezkoszulkowego forumowicza koszulkowego niż spotkania przez forumowicza koszulkowego innego forumowicza koszulkowego.
Od tego jeszcze tylko krok do heretyckiej tezy(*): łatwiej będzie się nam rozpoznać, jak nie będziemy nosić tych koszulek ;)
Pozdrawiam
Bartek
PS: teza (*) jest na szczęście sprzeczna z zasadami logiki