Zauważ, że twój "Europejczyk" ma zachwiane poczucie następstwa czasu i miejsca akcji .
Wersja do druku
1. SB - coś jest nie tak z tymi stratami po stronie ukraińskiej które podajesz.Wygląda na to, że są mocno wyolbrzymione. Z kresów ukraińskich uciekło około 350 tysięcy Polaków, co daje pojęcie o rozmiarze masakr na Polakach.
Natomiast odwet polski nie spowodował jakiegokolwiek eksodusu ludności ukrainskiej!
Na Wołyniu było strat wskutek polskiego odwetu niecałe 2700 i to w większości z rąk 202 batalionu polskich Shutzmanów - jedynej jednostki polskiej policyjnej w składzie wojsk III Rzeszy, którzy się tam zaplątali przypadkiem z Białorusi i jak zobaczyli co wyprawia UPA, to się z Ukraińców posypały wióry. Notabene to była jedna polska jednostka na pięć jednostek ukrainskich które paliły wsie polskie.
Moje szacunki na podstawie danych z publikacji - to maksymalnie 12 tys. Ukraińców którzy zginęli w akcjach odwetowych, wysiedleniu i Akcji Wisła na terenie obecnej Polski. Bardzo słabo liczba ta odnosi się do konkretnych działań. Ale może być prawdopodobna bo już UPA zetknęło się z wszelkimi siłami polskimi i działaniem zorganizowanej panstwowości polskiej To szacunek zresztą ukrainofila Motyki. To są kazusy Sahrynia, Zawadki Morochowskiej, Terki, Pawłokomy. etc. To już okres kiedy Polacy podnieśli się z kolan i na Ukraińców ruszyły wszelkie możliwe siły polityczne i wojskowe, ruszyła jako fala z kolei polskiej nienawiści do ukraińskich oprawców. Wymienione wsie to przecież obecne pogranicze. A pokażcie mi takie wsie na Ukrainie, szukam, szukam i wciąż nie ma.
Ale to wszakże końcówka tej historii, którą Ukraińcy wykorzystują do kłamliwego pokazywania symetrii walk. Idziesz dalej niż Ukraińcy bo podajesz liczbę 40.000 ofiar a oni podają 30.000 ofiar. I jeśli odjąć te 12.000 ofiar ukraińskich z czasów zorganizowanej obrony, już na ziemiach pojałtańskich, to wyjdzie, że 18.000 Ukraińców poległo wskutek odwetu na ziemiach obecnej Ukrainy. Ale ja nawet w to nie uwierzę, bo nie ma żadnych liczbowych odniesień do konkretnych akcji. Co nie znaczy, że nie było jakiegoś odwetu. Ale jeśli historycy ukraińscy do tej pory nie umieją wskazać ofiar polskiego odwetu, to znaczy, że tak naprawdę pojawił się on dopiero przy wysiedleniach. A nawet jeśli 18.000 ofiar jest po tronie ukraińskiej - to nie całe 10% polskich ofiar. To kto był agresorem??? Krasnoludki? Takie jest moje przekonanie co do tego co tam się działo.
Charakterystyczny jest przypadek Huty Pieniackiej, gdzie dwa i prezydenci dokonują uczczenia około 1000 ofiar ssgalizien i upa, a obok szowiniści ukraińscy z Swobody na dzien wcześniej postawionym krzyżu czczą ofiary polskiego i sowieckiego napadu których jest może 5? , czyli wychodzi, że Polacy zabili tam 2,5 czlowieka w odwecie.
Co do tego że historiografia ukraińska jest nieprawdodobnie sfałszowana w tym zakresie nie może w ogóle być wątpliwości, są nastawieni na ukrywanie rzezi na Polakach na kresach, to jest rażąca ta sytuacja dla każdego, nawet dla laika w ogólności.. Tak samo w Sahryniu, jak ktoś przeczyta dane, to wychodzi, że tam było 1000, 1500 ofiar ukraińskich (niewinnych oczywiście, mimo że to było gniazdo policji ukrainskiej i upa) a jak się pojawiają polskie relacje, liczba spada do np. 300, 160 osób. Mam nadzieję, że ktoś w konc u przeprowadzi tam ekshumację i zamknie ukrainskie bzdury na ten temat.
W zasadzie brak danych na temat akcji odwetowych (odwetowych podkreślam) na w województwach kresowych II RP. O Akcji 27 WDPAK pisze jej uczestnicy prof Filar - tam były ofiary walk z oddziałami, pisze o obronie Porycka - Cybulski - tam były wysokie straty UPA.
Coś na temat pisze Markiewicz,z terenu Bug-Huczwa, Węgierski z lwowskiego.
Dlatego SB- liczbę ofiar ukraińskich na poziomie 40.000 ludzi należy odrzucić jako nieprawdziwą, dodatkowo sfałszowaną o doliczenie strat z akcji Wisła i wysiedleń. To nie jest już okres masakr na Polakach tylko strat ukraińskich z tytułu oporu przed wysiedleniami.
Chcę powiedzieć zatem, że przedstawiasz straty strony ukrainskiej w wersji ukraińskiej, i to propagandowej - gołosłownej, bo nie popartej odniesieniem do konkretnych akcji.
Co do tego co robiło NKWD z Ukraińcami, to wybacz inna bajka, to samo co robiło z około 400 tysiącami Polaków po 1939 roku, żeby zlikwidować jakąkolwiek wszelką możliwą polską organizację na kresach. Użalać się nad Ukraińcami w tej kwestii nie będę, mamy swoje daleko większe straty niż Ukraińcy z tytułu wywózek.
Wybacz za brutalną korektę, ale lubię fakty i konkrety. Publikacji o której piszesz chyba nie mam, ale nie jestem pewny, coś tam mi się przewinęło właśnie w pamięci. Jeśli nie mam - będę miał - w ostateczności od ciebie w kserokopii, zwrócę kasę :)
http://allegro.pl/item618002713_anty...43_1944_r.html
to jest chyba ta pozycja o ktorej mówi SB, podaję link dla innych, bo sam kupiłem już na innej aukcji.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Dyskusj...e/Bibliografia
'tu jest wikiprojekt dyskusji o stosunkach ukr-polskich pod spodem jest pozycja do pobrania z netu
Kresowa księga sprawiedliwych 1939-1945. O Ukraińcach ratujących Polaków poddanych eksterminacji przez OUN i UPA
fragment artykułu niedawno zmarłego prof. Wieczorkiewicza
(...)
Liczba ofiar ukraińskiej czystki etnicznej jest trudna do ustalenia, bowiem wojenne szacunki obu stron miały wybitnie agitacyjny charakter – wahają się od 10 tys. do 600 tys. zabitych. Oddzielając ofiary wcześniejszego terroru sowieckiego, można przyjąć, że z rąk UPA podczas rzezi wołyńskich zginęło od 40 tys. do 70 tys. osób (do 20 proc. polskiej populacji), nadto od 20 tys. do 24 tys. na obszarze Małopolski Wschodniej oraz od 10 tys. do 20 tys. na Chełmszczyźnie. Razem to od 70 tys. do 114 tys. zamordowanych. Do tych liczb należy dodać zabitych przez rodaków około 30 tys. Ukraińców, którzy nie chcieli się podporządkować dyktatowi banderowców, udzielali pomocy Polakom lub wymawiali się od uczestnictwa w akcjach eksterminacyjnych.
Straty ludności ukraińskiej w wyniku polskich odwetów, szacowane przez ukraińską propagandę nawet na 20 tys. osób, wyniosły w rzeczywistości maksymalnie 3 tys. ludzi. Wielkości te są całkowicie niewspółmierne i nie pozwalają stawiać znaku równości między ludobójstwem Ukraińskiej Armii Powstańczej i samoobroną Armii Krajowej i miejscowych Polaków, między katem i próbującą rozpaczliwej obrony ofiarą.
Czy ofiary Wołynia można skazać na zapomnienie? Pan Młody w „Weselu" Stanisława Wyspiańskiego, nawiązując do buntu chłopskiego z 1846 r., gdy „polski lud” okrutnie mordował polską szlachtę, wybaczał mu w imię wyższego interesu narodowego: „Myśmy wszystko zapomnieli; mego dziadka piłą rżnęli … Myśmy wszystko zapomnieli”. 60 lat później świadomy tej postawy kardynał Stefan Wyszyński komentował orędzie biskupów polskich do episkopatu Niemiec zawierające sławną frazę: „Przebaczamy i prosimy o przebaczenie” jednoznacznie: „Przebaczyć nie znaczy zapomnieć”.
Prof. dr hab. Paweł Wieczorkiewicz
Tygodnik "Wprost" Numer: 35/2008 (1340)
a ja się nie zgadzam co do ilości ofiar poza Wołyniem z Wieczorkiewiczem. Teza o ilości ofiar na Wołyniu ma oparcie w pracy Siemaszków. Natomiast poza Wołyniem pozostawał gęsto zaludniony Polakami obszar w którym straty są szacowane na wyższe. Przychylam się do tezy ok 200 tys. ofiar. z całości województw ukrainnych.
Także Filar mowi o 3 tysiącach ofiar polskiego odwetu na Wołyniu i przypuszczam, że Wieczorkiewicz akurat go cytował.
Pana Siwickiego nie czytałem, nie mnie oceniać zatem. Nie mi oceniać także zdanie "przedpiszącego" Łapi, z którego wynikało by, że to Rusini uciskali Polaków, ROTFL.
Czy rzezie były uzasadnione, te ostatnie ... Sięgnijmy w wiek XX i obaczmy po źródłach, kto dostarczał środki finansowe, pozwalające na zakup > "broń", wszelakim stronom ówczasowych konfliktów, jakież były wówczas uzasadnienia tegoż "uzasadnienie" :).
A po staremu jest od prawieku aż po wszeczasy.
Recon1 był napisał: "Jest jakiś strach porównania nazizmu niemieckiego z nacjonalizmem ukraińskim przez pryzmat zbrodni jakie obydwa systemy popełniły. "
Recon1, ja zapewniam Ciebie, że żadnego strachu nie ma :-P, o tym się gada publicznie, chyba że trafiasz na nie tę publikę, a może "sruja mają, abo nie kumają" tu na forum, poza tym jeszcze raz podkreślam: "my swoje między Polaczkami, a my swe, między Ukraińcami".
:-D
Poza tym dodajmy oczywistość zapominaną: Ukraińce trzebiące Polaczków miały w większości obywatelstwo polskie :)
Jakże obyć się bez pewnej aluzji; Polaczki drące Ukraińców nie miały obywatelstwa ukraińskiego.
Tyle na temat narodowości, zasięgu terytorialnego 'kresowiaków", tak skrótowo tylko, ku zastanowieniu, w ciszy .... cerkiewnej.... grekokatolickiej, na wzór LOL.
z jaką łatwością liczysz Łapi ludzkie życia... i pomyśleć, że byliśmy kumplami..., jak zamordują mnie polscy faszyści to przyjdziesz na mój pogrzeb? czy tylko jak ukraińscy faszyści to zrobią?...
i jedni i drudzy mają powód, w końcu remontujemy i ukraińskie i polskie cmentarze..., że nie wspomnę o żydowskich, ewangelickich i wielowyznaniowych...
Do zobaczenia na cmentarzu...
Szymku kiedyś był zapodany link z fotkami co budowali ten pomnik, w galerii podobno była i Twoja twarz(piszę podobno, bo nie wiem jak wyglądasz i tak mi tylko powiedziano, że to Ty jesteś na jakimś)-nie nie tam podczas budowy, ale w galerii tego użytkownika, więc być może znasz tego pana i chętnie go wskażesz odpowiednim władzom, aby skoro już tak ścigać chcą tych co niszczyli to i znaleźli tych co pomniczek nielegalnie postawili?
PS: sam zobacz czy Ciebie tu gdzieś nie ma:
http://fotoforum.gazeta.pl/3,0,1772609,2,1.html to jest Hryszczata , a jak klikniesz na galerię tego usera mamy to:
http://fotoforum.gazeta.pl/u/stefka_z_kuzminy.html
jeśli Cię tu nie ma to przepraszam-zostałam wprowadzona w błąd
eee nic na ten temat nie wiem, natomiast władze chcą szukać tych co zniszczyli "pomniczek", no to może niech zaczną najpierw od ukarania tych co to go postawili nielegalnie?:-P
Orsini, http://fotoforum.gazeta.pl/3,0,1735623,2,13.html, tak, jestem na tym zdjęciu konkretnie, Siemuszowa, prace remontowe na cmentarzu greckokatolickim, VIII 2008, po prawej stronie, w okularach, to ja we własnej osobie, a związku z Chryszczatą nie ma to żadnego, to tak gwoli ścisłości i informacji...
Duszko,
tak, grożono mi nie raz, ale nie publicznie, i owszem, to mnie przeraża..., ale ci grożący nie byli aż tak bezmyślni, żeby zostawić ślad w postaci linku...
Szymon i owszem MA związek i ja to już napisałam-związek jest taki, że najprawdopodobniej znasz właściciela tej galerii internetowej. A on skolei był przy budowie "pomniczka", więc związek jest i to duży. Jeśli by tylko odpowiednie władze chciały oczywiście odszukać budowniczych to mają jak na dłoni podane...
PS_ gdzie WY macie te wpisy z groźbami, bo ja jakaś ślepa jestem i ich nie widzę???
Chyba nie wszyscy kamieniarze podchodzą do swojej pracy tak jak Taras Boroweć :razz:. Ale mnie zastanawia fakt inny, że ktoś pozostawił po sobie te wszystkie zdjęcia (Stefania, mniemam ma chyba tylko dostęp do ekskluzywnych forów) jako oczywisty dowód złamania prawa przez przedstawiciela władzy w terenie. Nadleśnictwo prawdopodnie wiedziało od początku o budowlanej samowolce. Miejscowi ksieża też raczej mają świadomośc z konsekwencji stawiania kapliczek. Nie znam ich osobiście ale podobni są jeden do ks. Falenczaka, drugi Żurawia i Wienca. Coraz bardziej to wydarzenie zakrawa na jakąś gigantyczną prowokację w którą uwikłano miejscową społeczność ukraińską?
A to pewnie rosyjscy agenci wszystko zorganizowali...:twisted:
dlatego może by się ktoś zajął wyjaśnieniem kto i dlaczego postawił "pomniczek".
A swoją drogą solidna robota, musieli się chłopcy natrudzić.
oj Szymon, to twoja sprawa co robisz ze swoimi znajomościami, tobie się nie podoba że stoję za odbrązowieniem historii bo przyjąłeś nurt porozumienia ponad podziałami. Chwała ci za konsekwencje w pójściu tą drogą, a zatem pozwól, że równie konsekwentnie będę szedł inną drogą. Wytknę ci tylko smutny dla mnie fakt, że wasza paczka odrestaurowała 1 kresowy cmentarz, a reszta to cmentarze grekokatolickie a nawet żydowskie. Sam mowiłeś, że jeździsz na Ukrainę już 20 lat. Jak widać wszyscy się pochylają nad "poszkodowanymi" Rusinami, mimo, że oni jednak w swej masie poparli program OUN-UPA, a nad własną historią trudniej. Czy aby nie dlatego, że komuniści przez ponad 50 lat tak preparowali historię, bysmy o nie nie wiedzieli? To pewien przytyk, bo i tak będę was popierał, niezależnie, żesmy tę przyjaźń zamknęli. Masz rację, że przy takiej różnicy zdań trudno mówić o dialogu.
Historia wymaga, żeby te ofiary policzono. Tego wymaga po prostu prawda. Co do cmentarza, będę na nim szybciej niż ty, a w zasadzie nawet wczoraj byłem na pogrzebie kolegi-motocyklisty. Szybko życie dziś upływa...
tak na marginesie, tam w tej galerii jest zdjęcie Szymona, ale jak zwykle przy restaurowaniu jakiegoś wiekowego upamiętnienia pańszczyzny, albo czegoś takiego.
Ja znając Szymona, mogę w ciemno zaświadczyć, że jego przy restauracji pomnika UPA nie mogło być, po prostu jego światopogląd wyklucza coś takiego. Jest starym anarchem, punkiem, pochyli się nad każdym kawałem starego piaskowca w Beskidzie, ale pomnik UPA bedzie miał gdzieś, bo pomnik: a) z betonu, b) brzydki c) za młody d) niech się cała polityka świata całuje w d... i na koniec może nasle k...w, że mu ktoś niepotrzebnie
zawraca gitarę...
Sorry Szymon.
Chyba wiernie oddałem Szymonie Twoje nastawienie do tematu :)
Wpisów z groźbami na tej liście nie ma ale one są częste w tej "branży", coś o tym wiem.
Zamieszczenie na galerii Stefka z Kuzminy, obok zdjęć pomników UPA zdjęcia z Szymonem jak restauruje zabytek jest raczej próbą wciągnięcia go w te sprawy. A co jak co, Szymon odżegnuje się od polityki. Raczej myślę, że ten kto umieścił te zdjęcia w tej galerii w takiej kompilacji - zrobił świadomą prowokację. Kontekstowo zdjęcie z Szymonem do zdjęć UPA nie pasuje. Te galerię mógł postawić ktoś, kto kogoś bardzo nie lubi. Ja uważam, że ktoś w jednym szeregu zestawił celowo zdjęcia z pomników UPA i jakieś zdjęcia prywatne z obozu Szymona, żeby go zniesławić, albo osoby tam będące. Mam swoje podejrzenia, ale nimi się z oczywistych względów nie podzielę.
I uwaga techniczna, możliwe też, ze ktoś w tym towarzystwie wolontariuszy restaurował pomniki UPA, ale jeśli, to tylko restaurował. Z pewnością - nie stawiał go. Bo pomnik Starucha w Werhracie i pomnik na Chryszczatej są wykonane profesjonalnie, z tego samego szablonu, a ustawienie i wykonanie ich wymagało sprzętu - ciągnika i niemałych nakladów. Wolontariusze Szymona są zwyczajnie młodzi, biedni jak myszy kościelne, mają dużo entuzjazmu a kasy nie. Zatem nie ten adres.
Bronię cię Szymon, bo uważam, że w tym jest prowokacja, i że ktoś ci chce przypiąc łatę. A mogę to napisać, bo cię znam. Za ciebie to ja mogę w ciemno gwarantować. Dobrze cię znam i wiem co myślisz. Gwoli uczciwości za wolontariuszy nie, bo wiem o nich tyle co z naszych rozmów.
do dzisiaj są mity w historiografii ukraińskiej, że Ukraincy to byli aaaale straszliwie uciskani przez Lachów. I nawet jak ci uciskani Ukraińscy mordowali swoich sąsiadow, za nienależne sąsiedztwo, to też byli uciskani...
Aaaale do Rosjan za Wielki Głod mają mniej pretensji niż do nas, pomimo, że symetrii nie ma żadnej. Polakow można nienawidzieć, daja się wyrzynać, a Rosjan strach. To taki paradoks z którym się często mozna zetknąć.
I np. Ilość polskich ofiar zaniża się do liczby 30.000 na Ukrainie i mowi, że straty były proporcjonalne, mowi się, o wojnie polsko-ukrainskiej, choć taka się dopiero pojawila na obszarach za Bugiem, gdzie sowieci nie wytrzebili tak strasznie polskiej organizacji i było się komu organizować...
No bo jak tu przyznać, że Ukraincy bezkarnie zorganizowali ludobojstwo na kresach, a Polacy tym samym nie odpowiedzieli... Znowu Polacy uciskają tych biednych Rusinów, bo się za grzecznie dali wyrżnąć i nie ma kogo oskarżać i wrzeszczą, że historia nie taka... A przecie Rusini zawsze uciskani byli. A jeśli Rusini uciskani nie byli, patrz punkt pierwszy.
IPN mowi że strat ukraińskich było ok. 20.000. Dziś już wiadomo,że na samym Wołyniu polskich strat było około 60.000, a pozostaje jeszcze cale tarnopolskie, stanislawowskie, lwowskie, gdzie szacuje się dalsze 120 000.
Po prostu żeby Polacy nie uciskali to się ich profilaktycznie wymordowało....
A przecie Rusini zawsze uciskani byli. A jeśli Rusini uciskani nie byli, patrz punkt pierwszy.
Ofiary trzeba skrupulatnie policzyć, opisać okoliczności.. To jest obowiązek tak polski jak i ukraiński. Tylko, że my nie stawiamy Kliaczkiwskiemu, Szuchewyczowi i Banderze pomników i bohaterskiej UPA w ogólności.
a może powinniśmy? Proponuje epitafia :
Klaczkiwski- pomnik bohatera rzezi wołyńskich, co wlasnym odziałem wyrżnął 15 000 ludzi, w tym 40 % dzieci
Szuchewycz - oto wódz nad wodze, Lachy uciekli w trwodze, a resztę on kazał zarizać , żeby Lach nie wybrzydzać...
Bandera - wodz doskonały, Lachy się nie ostały...
Sława Ukraini !
To napisałem ja, trener Jarząbek...
Łapi, dziękuję za uświadamianie forumowiczów, że z pomnikiem na Chryszczatej nie mam nic wspólnego, bo w rzeczy samej nie mam.
Widzicie, właśnie z powodów, o których pisze Łapi nie przepadam za mediami. Bo ktoś może zrobić zdjęcie, a później w kontekście dowolnym publikować. Ani ja, ani tym bardziej Magurycz, nie zajmuje się pomnikami.
Zajmowaliśmy się cmentarzem wojskowym z I wojny światowej, nr 59, na Przysłupie, koło Nowicy, także cmentarzem z tej samej wojny w Bukowcu nad Sanem, i symbolicznym nagrobkiem żołnierzy ukraińskich w Roztoce koło Kuźminy. którzy zginęli we Włoszech w 1866 roku i to tyle... reszta to zwykłe, wiejskie cmentarze...
W Siemuszowej prowadziłem prace na cmentarzu greckokatolickim. Te prace zorganizowało miejscowe stowarzyszenie. Owszem, wiem kto jest na tych zdjęciach, ale żadnego Stefka z Kuźminy nie kojarzę...
Łapi, atencja dla cmentarzy greckokatolickich wynika z geografii nie ideologii, fascynacji pozorną pustką, która te 25 lat temu nas pociągała, sam mnie nią "zarażałeś" w jakimś stopniu, choćby pożyczając mapy, których do dziś ci nie oddałem, za co przy okazji przepraszam.
Magurycz to idea, nie ideologia, a cmentarzy którymi warto byłoby zająć się - jak sam wiesz - setki, jak choćby ten, który mieliśmy okazję odwiedzić w Małej Berezowicy...
Dzień bez cmentarza, to dzień stracony..., wiesz, mój dom "okalają" cmentarze, na cmentarzu człowiek wie, że żyje:):):), byłem na cmentarzu i w piątek, i w sobotę, i w niedzielę, będę i dziś...
W UPA byl staly deficyt personelu medycznego. Najpierw upowcy ratowali życie Żydom ofiarowując pracę lekarzy, po 1944 w kolejce ustawili się Niemcy :razz:
Helmut Krauze ps. Marian - lekarz UPA ur. 30 01 1913 k Aachen, wiosną 1945 zostal uwolniony przez UPA z obozu w Pikulicach ; Wilhelm Welnike ps. San - lekarz UPA, do lipca 1947 pełnił funkcję lekarza w sotni Kryłacza, we wrześniu 1947 wraz z sotnią Burłaki przedostal sie do amerykańskiej strefy okupacyjne.
no tych map to żałowałem, bo pełny komplet był w unikalnej skali 1:25 000, sam wyrwałem je kombinując straszliwie (tajne/poufne) z Instytutu Kartografii na harcerskie papiery... Poszedł wtedy na to cały majątek biednego uczniaka z paru miesięcy. Ale już i tak brakuje czasu, żeby chodzić tak na bakier ze szczytu na szczyt. Bardziej tobie się przydadzą bo teraz też 25tek na lekarstwo...
Tego Jezusa z Wisłoka Wielkiego to ci przywiozę w czerwcu bo w maju jestem już przykuty.
W kontekście likwidacji pomników UPA w Polsce polecam tę pracę.
Ihor Iljuszyn, UPA i AK. Konflikt w Zachodniej Ukrainie (1939–1945),
wydał to Związek Ukraińców w Polsce, o dziwo!
Cena 25 zł
Jestem po pierwszym czytaniu tej pracy i przed formułowaniem ocen. Nie zgadzam się z tezą tytułową pracy, i wieloma pomniejszymi sprawami, ale ta praca ma walor rzeczowej dyskusji z pozycji ukraińskiej, a to już coś. Nareszcie nie ma totalnego zaprzeczenia a dyskusja jest na dowodach z dokumentów.
Najogólniej jest to dobrze podbudowana praca na temat działalności UPA na kresach ukrainnych. I praca nie gloryfikuje UPA a pokazuje jej rzeczywiste dokonania.
Choć jest to praca ukraińska, to nie zaprzecza masakrom na Polakach a w wielu sprawach podbudowuje je konkretnymi dowodami.
Jest sporo o stratach ukraińskich, co niektórych ucieszy, szczegolnie tych ktory usunięcie polskiego okupanta z kresów uważają za dziejową sprawiedliwość. Jednak pomijając tezy autora - w całości jest to obraz straszliwej rzezi OUN-UPA przetaczającej się po kresach i klamstwie jakim na użytek publiczny operowala OUN Bandery. Jest także o polskim chaotycznym odwecie, co z kolei ucieszy zwolenników winy obu stron, choć mam nadzieję, że po przeczytaniu tej pracy, nikt nie będzie mial wątpliwości co się tam działo.
I cieszę się, że wydal to ZUwP, bo tezy kwestionujące w ciemno polską historiografię w tym temacie w kontekście tej ukraińskiej pracy są niepodważalnie żenujące.
Dalsze konsekwencje awantury:
D.Bagiński, O pomnikach, profanacjach, polityce i piłce (nożnej)
Pominik nie powstal wg litery prawa co za tym idzie nie istnieje wiec dlaczego jakies wszechpolskie prymitywy go pomizilay zamiast podejsc do sprawy logicznie i potocznie czyli jezeli nie ma to nie ma.............
Bo ten nieistniejący pomnik miał się zmaterializować w formie legalizacji samowoli budowlanej... No to zanim został zalegalizowany - pomiziali...
Heh :)
Jest dostępna na stronie Związku Ukraińców w Polsce
http://www.zup.ukraina.com.pl/index....=182&Itemid=12
dzięki za info.
tak a propos różnorakich pomników :mrgreen: :
http://www.bibula.com/?p=3642
no i "cóś" świeższego :-D :
http://www.naszdziennik.pl/index.php...20&id=po01.txt
pozdro :)
aaa, no i pytanie: co na to Rodziny Orląt Lwowskich, bo pewnie takie są, na wzór Rodzin Katyńskich ...
Witam,
śledzę ten temat od dłuższego czasu (właściwie z tego powodu się tutaj zarejestrowałem...) - nie chciał bym wkładać kija w mrowisko, ale myślę, że kilka osób, (zwłaszcza tych oburzonych zniszczeniem pomnika bandytów z UPA) będzie zainteresowanych tym:
http://www.stankiewicze.com/ludobojs...tualnosci.html
we Lwowie dokonano profanacji pomnika profesorów lwowskich (zdięcie u dołu ekranu) pomordowanych przez min. ukraińskich nacjonalistów z batalionu "Nachtigall".
Aha - żeby było "śmieszniej", to w 2007 r. ukraińskie bandziory ("weterani" UPA) w towarzystwie "apolitycznej" młodzieży z "Płasta" (sławni członkowie min. Stepan Bandera) przemaszerowali z flagami OUN-UPA ulicami Przemyśla...
Bezpośredni link do zdięcia:
http://pl.wikipedia.org/w/index.php?...20071014110211
Bez komentarza.
Pozdrawiam
Szczepan
do szczepcia drogie dziecko zmien sobie piaskownice w tej juz doscyc krwi bratniej jest
Na jakiej to podstawie drogi forumowiczu sądzisz, że masz do czynienia z jakimś małolatem ? - bo zarejestrowałeś/łaś się wcześniej ode mnie ? - biorąc pod uwagę Twoją ortografię, to z wiekiem jest akurat na odwrót 8)
Na przyszłość - wypraszam sobie taki ton - chyba, że takie traktowanie nowych użytkowników forum jest dla Ciebie regułą ?
Co miałeś/łaś na myśli pisząc o "krwi" ? - czy ja nawołuję kogoś do przemocy ?, czy może staram się przedstawić fakty ?
Fakty są takie, że bandziory (bandziorem jest dla mnie osoba, która gloryfikuje członków organizacji uważanej za zbrodniczą i faszystowską) stawiają rezunom z UPA (któryś tam z kolei) pomnik, maszerują ulicami Przemyśla z flagą OUN-UPA, a inny bandzior (Wiktor Juszczenko) nadaje "weteranom" UPA i SS "Galizien" medale, przy milczeniu polskiego rządu i mediów.
Czy wyobrażasz sobie, co by się działo, gdyby ktoś obraził w taki sposób np. Żydów ?
I co ? - zamykamy dyskusję, aby nie urazić przypadkiem patriotycznych uczuć W. Juszczenki oraz innych Ukraińców ?
Browar - przepraszam, ominąłem wstawiony przez Ciebie link - inaczej nie pisał bym o tym po raz wtóry.
Pozdrawiam
Szczepan vel. Szczepcio
Szczepan Ł. witaj na Forum. :)
a propo nadmiaru krwi, zboczę jeszcze dalej, daleko, daleko poza Biesy...
przeczytałem artykuł o Ruandzie w GW, tam 100 tys. osób jest/ będzie sądzonych za ludobójstwo w jakiś prostych sądach wiejskich. Znaleziono taką formułę bo w zwykłym procesie orzekaliby jeszcze przez następne stulecie. Za dużo ludzi siedzi po więzieniach w wieku produkcyjnym, gospodarka ich potrzebuje.
W każdym razie murzyni sobie poradzili z tematem ludobójstwa, a Ukraina nie może do dzisiaj.
Jak powiedział niejaki Adolf H.- "Kto dziś pamięta o ludobójstwie na Ormianach?" Na Ukrainie działacze obecnej władzy sobie chyba to często powtarzają.
Wstrząsające są niektóre akapity z Ruandy (z pamięci nietrwalej)
1. Rzecz o rabunek "mnie tam nie było bo ja mordowałem jego dzieci" - z oburzeniem... wytłumaczenie pozwalajace uniknąć odpowiedzialności materialnej (cięższej w opinii zasądzonego)
2. Stara kobieta - był rząd co nakazal mordować, to ludzie mordowali, teraz jest rząd co nakazuje pojednanie, to się ludzie godzą. Zwykły człowiek nie ma żadnego wpływu...
Czy naprawdę zwykły człowiek nie ma wpływu? Ja tam lubię stoików.
3maj się Szczepan :) Do zo baczenia na szlaku :)