Byłyśmy we dwie, książce się nie oparłyśmy .... parafrazując jedni z pytań: czy warto chodzić na spotkania o Bieszczadach... warto, dowiedziałam się o jednym szczególe, o którym nie wiedziałam dotychczas ;)
Wersja do druku
Nie oparłyśmy się książce, nie oparłyśmy się autorowi - prosząc o autograf:grin:.
A krótkie wrażenia są takie:
Sala była wypełniona po brzegi, Pan Stanisław Kryciński barwnie wspominał swoje wyprawy w Bieszczady, w tym prace Nadsania prezentując zdjęcia z tamtego okresu, zamieszczone też w książce.
A nie wspominał nic o Słowniku gminy Czarna?
Już przeczytałem w innym wątku :)
Rezultaty ciągnięcia za język;-) trafiły tu: Słownik historyczno-krajoznawczy Bieszczadów
Coś dla maciejki i... nie tylko ;)
http://karpaccy.pl/wp-content/upload...asiorowski.jpghttp://karpaccy.pl/wp-content/upload...siorowski3.pngPo raz kolejny zapraszamy na Spotkania Karpackie do Muzeum Ziemi PAN w Warszawie przy alei Na Skarpie 27 w piątek 21 lutego 2014 r. o godz. 18. Tym razem bohaterem wieczoru będzie jeden z najwybitniejszy przedwojennych znawców Karpat Wschodnich, autor monumentalnego przewodnika po tych górach i setek ich wspaniałych fotografii – Henryk Gąsiorowski. W trakcie Spotkania przypomnimy biografię Henryka Gąsiorowskiego, opowiemy o jego licznych publikacjach poświęconych Karpatom Wschodnim, oraz zaprezentujemy wybór jego najciekawszych karpackich fotografii, z których najstarsze pochodzą jeszcze z przed I wojny światowej.
http://karpaccy.pl/wp-content/upload...mm-650x462.jpg
A dziękuję bardzo i wpisuję do kalendarza:-).
To może jeszcze jeden wpis w kalendarz? ;)
http://karpaccy.pl/wp-content/upload...i_z_kresow.jpgW Domu Spotkań z Historią w Warszawie (ul. Karowa 20) 19 lutego 2014 r. o godz. 12 i ponownie o godz. 18 Tomasz Kuba Kozłowski opowie o Bieszczadach, Bojkach, Turce i dawnym powiecie turczańskim. W programie prezentacji m. in. wędrówka po bieszczadzkich połoninach, przełęczach i schroniskach, a także po bojkowskich wsiach i szlacheckich zaściankach w dolinie Stryja; przejazd niezwykłym wiaduktem arkadowym w Turce; polskie, austriackie i żydowskie oblicze Turki i opowieści ze szlaku „białych kurierów”. Całość będzie ilustrowana oryginalną ikonografią z epoki.
No i nikogo nie było. Po raz kolejny byłem sam. Szkoda! Bo było warto posłuchać o tak niesamowitej postaci jaką był pan Henryk Gąsiorowski. Poczuć powiew historii, oglądając albumy fotografii wykonanych na początku XX wieku własnoręcznie przez H. Gąsiorowskiego.
Po za tym można było nabyć ostatnio wydane książki pana A. Wielochy i pana S. Krycińskiego.
Wielka szkoda bo miałem zamiar wypić piwo w towarzystwie zacnych forumowiczów.:-(