A ja odwiedziłem zapomnianą już chyba skrzyneczkę na stokach Chryszczatej, w której leżał osamotniony "Lew" i dwie sztuki amunicji karabinowej. Dorzuciłem coś od siebie, coby geocache nie został zapomniany.
Wersja do druku
A ja odwiedziłem zapomnianą już chyba skrzyneczkę na stokach Chryszczatej, w której leżał osamotniony "Lew" i dwie sztuki amunicji karabinowej. Dorzuciłem coś od siebie, coby geocache nie został zapomniany.
Została zarejestrowana nowa skrzynka w okolicach Kamienia Leskiego.
http://www.opencaching.pl/viewcache.php?cacheid=90
Jest to skrzynka założona przez Redaktorów Nowin.
Gdy się ukazała wiadomość w Nowinach o jej istnieniu, byłem trochę zaskoczony reakcją ludzi, większość pytała gdzie to jest, a przejeżdżali nie raz obok tego miejsca i nie wiedzą co to jest Kamień Leski.
Dla mnie jest to bardzo atrakcyjne miejsce, łatwy dojazd, parking, no i naprawdę można pocieszyć oko i tu się nasuwa myśl - jak mało znamy wspaniałe miejsca tak blisko nas.:oops:
Zapraszam do nowych geocachów. Wiekszość jest możliwa do odkrycia bez gps czego dowodem jest kolega Jabol. Dla uczestników forum dołącze zdjęcia celem większych możliwości odkrycia skarbów.
1. Reaktywowana skrzynka w Pasikach blisko strumienia pozycja N49 17.070 E22 09.525. Zawartość dla osób powyżej 18 lat.
Zakopana pod drzewem oznaczonym naciętym krzyżykiem. Dołączam zdjęcia.
Łopatka oznacza miejsce skarbu. Wojtek1121
Mam problem z dołączeniem zdjęć. Narazie wstrzymam się z tego powodu z publikacją następnych geocachów. Niecierpliwych odsyłam na stronę http://www.opencaching.pl/index.php Wojtek1121
Za zaproszenie bardzo dziekuję-- wspaniała zabawa --Wojtek dzięki CI za to - dzisiaj "zaliczyłem" trzy Twoje wspaniałe skrzynki --oczywiście wpisałem sie na str.www.opencaching.pl - ale załączam tu tez ten wpis......
Skrzynka odnaleziona bez GPS 24.09 ok godz. 14 - historia odnalezienia - i co było w niej ,a co zostawiłem na załączonych zdjeciach.
Przy skrzynce wydarzyła się unikalna sytuacja-- już mam ją zakopywać (miałem trudności z zamknięciem wieczka bo moja pozostawiona flaszeczka chyba za duża była) ,patrzę a na drugim brzegu Osławy --Kopytko szuka -- krzyczę MU (z drugiego brzegu) mam zakopać czy poczekać na Ciebie ?Następną skrzynkę pod "kamieniem"posnanowiliśmy odnależć wspólnie z Kopytko , On z GPS , a ja na "nosa" i z Najlepszą mapę Bieszczad ( WGS84)".Na ostatnim zdjęciu widać właśnie tą wspólnotę ??? Kopytko dżwiga ciężki kamień a ja sobie zdjącie robię.
ps. Wojtek dobrze ,że sucha jesień jest - przy najbliższych dłuższych opadach i przy większym stanie wody w Osławie skrzynki przestaną istnieć, a szkoda bo są w pięknych miejscach. Pozdrawiam
Janusz, w tej chwili rozmawialismy na Skypie z Wojtkiem i Wieskiem (Kopyto) o Tobie. Ciekawe, ze akurat wybraliscie sie w tym samym czasie w poszukiwania tego samego geocache'a.
Nie uzywasz przypadkiem Skype'a? Fajnie byloby pogadac razem.
Cześć Andrzeju - sam byłem zaskoczony spotkaniem z Wieśkim...ale coś przewidywałem..... ,że On może tam być ... były to chyba podświadome "wyścigi". Naprawdę miło było spotkać Kopytko ,a to dzięki Wam że ulokowliście skrzynki w tym miejscu.A teraz załączę tu "lądowanie " na następnej Waszej skrzynce......
i nie dało mi... będąc w pobliżu , musiałem "wylądować" przy kolejnej skrzynce założonej przez Wojtka.Odnaleziona (w 2 godz po tej pod torami )w dniu 24.09 ok godz 16 bez GPS, ale przy pomocy "najlepszej mapy Bieszczad" z siatką WGS84.W 15 minut po "wylądowaniu" dotarłem do celu ,cały przebieg poniżej w załączonych zdjęciach.
Dzięki Wojtek za te wspaniałosci.
Pozdrawiam Serdecznie
joorg0102
Tak Janusz dobrze Ci mówiła Twoja podświadomość że wyścig trwa do tej skrzynki,moja żona nie wytrzymała tempa i została na skraju lasu w Duszatynie :razz:, dalej wędrowałem sam i to dość mocnym krokiem,ale i tak widać że nic nie pomogło , wyprzedziłeś mnie o kilka minut, brawo.
Nie sądziłem jednak że mogę kogoś tam spotkać, a tu bardzo miłe zaskoczenie, a to co mi pokazałeś jak jesteś przygotowany do szukania geocache przyprawiło mnie o zdumienie.
Szkoda że nie mogliśmy pogadać dłużej, ale jak sam wiesz że długa droga była jaką ja jeszcze musiałem przebyć, a czasu niezbyt wiele zostało.
Z tego co widzę to skrzynka na Magurycznym, to jak do tej pory prawie twierdza nie do zdobycia, tuż za nią jest Krąglica, Matragona no i Kamień Leski,sam jestem ciekawy jak w tych miejscach radzą sobie odkrywcy bez GPS.
Chciałbym poruszyć tu jedna sprawę, a mianowicie proszono mnie żebym nie wklejał fotek co zostawiam w skrzynkach, a jedynie co się zastało, ze względu na to żeby to była niespodzianka dla tych co będą odkrywać skrzynki po nas.
Ja osobiście też jestem tego zdania i tak ostatnio robię, proszę o wypowiedzi zainteresowanych ta zabawą co sądzicie jak według was jest lepiej dziękuje.
Wy od południowego wschodu "atakowaliście":-D ostrą trase obraliście sobie, wchodząc na Chryszczatą od Huczwic , a ja od północnego zachodu łagodniej :razz: - a co do robienia zdjęć "co się zostawia w skrzynce" to masz rację.
Zrehabilituję się niebawem, -" podejmuję rękawicę " bez GPS-u.
a radzą sobie , a radzą i to nie żle moim zdaniem.
Dzisiaj byłem już nawet na ścieżce na Matragonę ..ale mi się odechciało akurat i zawróciłem.Czy to ta jodła ??? jakieś ze 100m przed szczytem (na załączonym zdjęciu ?)--ale Kamienia Leskiego dzisiaj sobie nie darowałem oczywiście bez GPS-u.