Odp: Beda strzelac do wilków
Derty
No i jak cię nie lubić, chociaż Twój tekst idzie trochę obok mojej głównej linii prowokacyjnej.
Wkrótce będę w Bieszczadach na dłużej, więc postaram się szerzej przedstawić swoje stanowisko. Oczywiście po zebraniu jak największej ilości opinii tamtejszych leśników (do których uda mi się dotrzeć).
A tak w ogóle:
- jestem zdecydowanie ZA wilkami w Bieszczadach;
- tylko uważam, że jest ich zdecydowanie ZA DUŻO, zwłaszcza w rejonach gdzie prowadzi się jakąś tam gospodarkę hodowlaną;
Pozdrawiam umiarkowanych
Odp: Beda strzelac do wilków
Jak już uzgodniliśmy z Dertym, że mój post to była częściowa prowokacja, to chcę dodać, że podane fakty z psami w Wetlinie są absolutnie PRAWDZIWE !
Odp: Beda strzelac do wilków
Cytat:
Zamieszczone przez
jeden z Pulpitów
- jestem zdecydowanie ZA wilkami w Bieszczadach;
- tylko uważam, że jest ich zdecydowanie ZA DUŻO, zwłaszcza w rejonach gdzie prowadzi się jakąś tam gospodarkę hodowlaną;
Pozdrawiam umiarkowanych
A jakie kryterium określenia tego 'za dużo' przyjąłeś?:) Czy jest jakaś liczba wilków na km2, którą powinno się tu użyć jako liczby krytycznej? ja sądzę, że droga postępowania jest w sprawie wilczej nieźle określona - starać się wyselekcjonować i odstrzelić osobniki zmieniające behawior łowiecki w sposób niebezpieczny dla owiec. To jest jedyna droga... chyba, że odławiać, ale to chyba trudniejsze zadanie...
Pozdrawiam umiarkowanych i ekologów:D
Odp: Beda strzelac do wilków
Cytat:
Zamieszczone przez
Derty
A jakie kryterium określenia tego 'za dużo' przyjąłeś?:) Czy jest jakaś liczba wilków na km2, którą powinno się tu użyć jako liczby krytycznej?
Naukowcy zajmujący się badaniami presji drapieżników na zwierzynę, zarówno grubą jak i drobną, jako graniczną przyjęli liczbę 1.200 osobników.(pow. kraju) Po przekroczeniu tej liczby szkody wyrządzane w zwierzostanie będą się nasilać (Fruziński, Bobek 2001)
W warunkach Polski, przy dostępności pokarmu zastępczego np. inwentarza domowego, samoregulacja liczebności populacji wilka nie nastąpi nigdy lub tylko w ograniczonym wymiarze (Fruzinski, 2001). Dlatego jakiś kompromis pomiędzy zwolennikami całkowitej ochrony wilka a zwolennikami rozsądnej eksploatacji łowieckiej musi być wypracowany. Np. ciekawą koncepcją jest ochrona strefowa (pomysł nieżyjącego już prof. B. Fruzińskiego)
W każdym razie status prawny wilka jest sprawą dyskusyjną i tylko od nas zależy czy będziemy dyskutować, czy tylko pokrzykiwać! Pozdrawiam wszystkich!
Odp: Beda strzelac do wilków
Oczywiście wszyscy musimy rozmawiać. Tylko aby ta rozmowa miała sens musimy mieć dane wyjściowe. Na dzień dzisiejszy nie wiem nawet ile sztuk liczy populacja wilka na terenie Bieszczadów i na terenie podlegającym dyr lasów państwowych w Krośnie. Dane są tak rozbieżne, że trudno laikowi zorientować się w temacie. Kwestią sporną także są szkody wyrządzane przez wilki w gospodarstwach rolnych.
Terytorium watahy uzależnione jest od zagęszczenia populacji jelenia. W Puszczy Białowieskiej wynosi 154-343 km 2, (Jędrzejewski, Jedrzejewska),w Bieszczadach 82-90 km 2 (Śmietana, Wajda). Odpowiednio na nizinach ilość tych drapieżników wynosi 2,0-2,6 osobnika/100 km 2, w Bieszczadach 3,9 (Śmietana, Wajda). Wataha liczy srednio 4-5 osobników. "Przeżywalność" szczeniaków w górach kształtuje się na 1,3 szczeniaka na watahę(Pierużek-Nowak). Przeanalizowałam te dane i już zupełnie straciłam orientację w liczebności wilka w Bieszczadach.
Odp: Beda strzelac do wilków
Hej :)
I tu jest problem Lucyno. Liczebność populacji to parametr zmienny w czasie i zależny od masy czynników. Decyzja o zaprzestaniu odstrzałów jest w takim samym stopniu ryzykowna, co decyzja o zezwoleniu na jakąś redukcję. I nie chodziło mi w poprzednich postach o rozprawienie się ze strzelaniem w ogóle tylko z problemem głuchej nienawiści w wielu, wielu hodowcach bydełka oraz z problemem miłości do nieograniczonego zabijania zwierząt panującej wśród niektórych myśliwych. Problemem nie jest odstrzał tylko dążność pewnych ludzi do 100% eliminacji wrogiego gatunku. I to, jak ich powstrzymywać, bowiem ci ludzie, a nie oszołomieni ekolodzy, potrafią się uciekać nie tylko do podle zakłamanej i agresywnej kampanii anty wilczej ale wręcz do agresji skierowanej przeciwko obrońcom wilków.
Odp: Beda strzelac do wilków
ano właśnie, co do określenia ilości czegokolwiek, istotne jest kto liczy, i dla kogo (za czyje pieniądze, i na czyje potrzeby). Ciężko podać bezwzględne wartości (liczba sztuk), a interpretacja tychże wartości (dużo mało itp) to już w ogóle kosmos... Jak by na to nie patrzeć, skłaniałbym się za opinią ekologów, przyrodników i innych takich, gdyż ich stanowisko to głos przyrody a nie portfela myśliwego, choć i tu też nie można generalizować i mieszać wszystkich w jeden czy dwa worki
Odp: Beda strzelac do wilków
Cytat:
Zamieszczone przez
Derty
... Problemem nie jest odstrzał tylko dążność pewnych ludzi do 100% eliminacji wrogiego gatunku.
100% eliminacja wilka to skrajny pogląd, tak samo jak skrajnym poglądem jest całkowita ochrona, nie dopuszczająca nawet odstrzału sanitarnego. W naszym kraju w stosunku do tego gatunku ma miejsce bardzo emocjonalne podejście a to za sprawą bardzo silnego "wilczego lobby". Wilk budzi również silną niechęć, wręcz nienawiść u wielu osób, zwłaszcza osób poszkodowanych atakami wilków. Nie zgodzę się absolutnie z twierdzeniem że niechęć czy jak kto woli nienawiść do wilka jest irracjonalna, bezzasadna. W Polsce wilk ma obecnie status podobny do statusu zomowca za poprzedniego ustroju. Zomowiec też atakował bezczelnie,brutalnie, też dyszał żądzą mordu i był całkowicie bezkarny. Co więcej, najczęściej obrywały jego ofiary ukarane za prowokacje czy za obecność w niewłaściwym miejscu. Podobnie jest u nas z wilkiem. Jest całkowicie bezkarny. Właśnie ta niemoc, bezsilność w dochodzeniu własnych krzywd i strat powoduje niechęć czy nawet nienawiść do wilków! Gdy ma miejsce atak wilka (czy wilków) i poszkodowany jest hodowca bydła w Bieszczadach,natychmiast podnosi się wrzawa. Atakuje się jednak nie sprawcę, tylko jego ofiare, często w sposób brutalny i niewybredny. Zaczyna się od dziennikarza który zapodał sprawę do lokalnej gazety,przecież nie musiał,widocznie szuka poklasku a wogóle to wiadomo z kim się koleguje i co to za ziółko.Twierdzi się z powagą że hodowcy to element napływowy,dobrze wiedzieli że wilk tam był pierwszy to powinni go dokarmiać własnym inwentarzem,ewenualnie wyp........! Hodowcy powinni być karani za znęcanie nad zwierzętami bo zamiast trzymać gadzinę w twierdzy stosowali standardowe zabezpieczenia czyli narazili je na atak i jako tacy są d... a nie rolnicy. Przypomnę również zupełnie kuriozalne pomysły strzelania do myśliwych czy wysłania jednej z poszkodowanych na księżyc. Proponuje się w stosunku do myśliwych przywrócić trochę już zapomniane walki gladiatorów, gdzie myśliwy mógłby walczyć ze zwierzem przy pomocy dzidy,noża czy innego widelca! To są przykłady z tego Forum. Odpowiedzmy sobie uczciwie, kto tu jest agresywny?
Przy następnym ataku wilków (oby ich było jak najmniej) powinniśmy zastanowić się czy możemy w jakiś sposób pomóc poszkodowanym i ten sposób najlepiej pomożemy wilkom! Pozdrawiam!
Odp: Beda strzelac do wilków
Kto jest agresywny? Ja, przetaczasz moje poglądy. Poszkodowani sami muszą sobie pomóc. Jestem dzieckiem wsi, jakąś wiedzę na temat rolnictwa i hodowli mam. Dla mnie nie do pomyślenia jest zostawienia stada zwierząt bez opieki w nocy w pobliżu rezerwatu. To zaproszenie do stołu. Gdyby rzeczywiście wilki były agresywne to najprawdopodobniej wczoraj zaatakowałyby mojego psa i mnie. Kilka osób potwierdziło, wilki są w paśmie Słonnego. Jakoś to nie wywołało paniki. Nie słyszę o atakach na domowe zwierzęta. Czym Olszanica rózni się od Rabego? Odstrzały sanitarne są przeprowadzane. Chore na wściekliznę drapieżniki są eliminowane. Nie mogę się odnieść do porównania wilk- zomowiec. Z całym szacunkiem to nieporozumienie.
Odp: Beda strzelac do wilków
Cytat:
Zamieszczone przez
lucyna
Kto jest agresywny? Ja, przetaczasz moje poglądy. Poszkodowani sami muszą sobie pomóc. Jestem dzieckiem wsi, jakąś wiedzę na temat rolnictwa i hodowli mam. Dla mnie nie do pomyślenia jest zostawienia stada zwierząt bez opieki w nocy w pobliżu rezerwatu. To zaproszenie do stołu. Gdyby rzeczywiście wilki były agresywne to najprawdopodobniej wczoraj zaatakowałyby mojego psa i mnie. Kilka osób potwierdziło, wilki są w paśmie Słonnego. Jakoś to nie wywołało paniki. Nie słyszę o atakach na domowe zwierzęta. Czym Olszanica rózni się od Rabego? Odstrzały sanitarne są przeprowadzane. Chore na wściekliznę drapieżniki są eliminowane. Nie mogę się odnieść do porównania wilk- zomowiec. Z całym szacunkiem to nieporozumienie.
Tak. "Przetaczam" Twoje poglądy, bo się z nimi głęboko nie zgadzam! Najogólniej biorąc uważam je za szkodliwe.Ty nie bronisz idei ochrony przyrody, Ty atakujesz "wrogów" ochrony przyrody. Skutek przewaznie bywa odwrotny. Mam nadzieję że nie przeszkadza Ci moja złośliwość. Znając Twoją błyskotliwość, doskonale poradzisz sobie z ripostą.
Pytasz, czym Olszanica różni się od Rabego. Ano tym, że w Olszanicy wilki jeszcze nie narobiły szkód. Jak zeżrą trochę bydła i zwierząt domowych, (łącznie z Borysem) wtedy przyjdzie czas i na panikę i na zmianę optyki. Bo my łatwo rozgrzeszamy sprawców, łatwo znosimy straty, pod warunkiem że są to nie nasze straty! Ja nie twierdze że odstrzały sanitarne nie są wykonywane. Są, ale są tak samo oprotestowywane jak każdy inny sposób pozyskania łowieckiego. Co do porównania wilk-zomowiec. Z całym szacunkiem, za młoda jesteś żeby to zrozumieć. Proszę, przyjmij to jako komplement. Przyjmij również wyrazy szacunku! Pozdrawiam wszystkich!