Hej :)
I tu jest problem Lucyno. Liczebność populacji to parametr zmienny w czasie i zależny od masy czynników. Decyzja o zaprzestaniu odstrzałów jest w takim samym stopniu ryzykowna, co decyzja o zezwoleniu na jakąś redukcję. I nie chodziło mi w poprzednich postach o rozprawienie się ze strzelaniem w ogóle tylko z problemem głuchej nienawiści w wielu, wielu hodowcach bydełka oraz z problemem miłości do nieograniczonego zabijania zwierząt panującej wśród niektórych myśliwych. Problemem nie jest odstrzał tylko dążność pewnych ludzi do 100% eliminacji wrogiego gatunku. I to, jak ich powstrzymywać, bowiem ci ludzie, a nie oszołomieni ekolodzy, potrafią się uciekać nie tylko do podle zakłamanej i agresywnej kampanii anty wilczej ale wręcz do agresji skierowanej przeciwko obrońcom wilków.


Odpowiedz z cytatem