Derkacz jako ptak rzadki,he he Jak ktoś się zaplątał w okolice Ł w czerwcu to go popamięta :) Słychać tylko derkacze,widać jak bezczelnie się plątają po peronach.Cała okolica opanowana przez derkacze.
Wersja do druku
no to mamy zupelnie inne spostrzezenia, bo ja mam wrazenie ze wlasnie ostatnie 5 lat to wielki skok i przyspiesznie zmian... jak dla mnie negatywnych (rozumiem ze dla wielu one sa jak najbardziej pozytywne)...moze ja mam zbyt malo lat zeby spojrzec na to szerzej ale np. moi rodzice oceniaja to podobnie
temu ze rok 89 wniosl ogromne zmiany oczywiscie nie da sie zaprzeczyc
wiec dlaczego np. na ukrainie ow postep zachodzi znacznie wolniej?
I właściciele łąki jeszcze nie zgarniają ogromnej kasy od Unii za zaprzestanie uprawy ziemi ?
Na prawdę, to są jakieś niesamowite pieniądze.
Jak pokopię mocniej w Internecie (lub napiszę do kolegi) to znajdę kontakt na ornitologa (z Ropczyc), który żyje ostatnio z tego, że w sezonie jeździ po łąkach i ocenia ile na łące jest par derkaczy.
A właściciel łąki wypełnia odpowiednią aplikację do Unii, ornitolog mu przystawia pieczątkę i Unia daje kasę.
nie wiem tylko czy to jest jeszcze aktualne, bo ja o tym słyszałam na samym początku 2009 r.
B.
Czy nie zauważyłaś, że mam fajne góry pod nosem i wolę być w nich 4 dni niż 1,5 dnia jechać w nieco może fajniejsze?:) Teraz jeszcze powiedz, że Sudety to nie góry. Ale to nie zmieni faktu, że mi tu lepiej niż na Mazowszu. Na Śmielec mam 2 h piechotą. Do najbliższego gniazda bielika jakieś 30 min. A w najgorszym razie polezę w gąszcze Kaczaw. W Bieszczady pojadę zaś na wiele dni, żeby się nimi nasycić solidnie na wiele miesięcy.
Pzdr
Derty
Derty-sam siebie oszukujesz;-)
nie chce Ci się i już;-)))
Jakby nie było granicy z Ukrainą również byś się ze swojej dziurki nie ruszył, bo nie granica jest problemem;-)
Co to znaczy 'nie chce się'?. To jakiś zarzut? Gdzie jest napisane, że każdy wolny dzień mam spędzać na Ukrainie lub w okolicach?:) Wyraziłem swój pogląd nt przejść w Bieszczadach i nie ma to nic wspólnego z miejscem, w którym mieszkam, ani z moimi aktualnymi możliwościami jeżdżenia w góry, ani wreszcie z wyborem gór do zwiedzania. Gdy już zajeżdżam w Bieski, to mi brak możliwości 'iścia' graniami gdzie oczy poniosą. Granica mi przeszkadza i tyle. Zawsze mi przeszkadzała. Koniec i kropka.
Derty
Derty :
.... jesteśmy przeciwko granicom .... i tyleCytat:
Granica mi przeszkadza i tyle. Zawsze mi przeszkadzała. Koniec i kropka
Nie, to nie jest zarzut, to jest tylko stwierdzenie faktu.
Kiedyś Ci się chciało w każde wolne a to tu pojechać, a to tam pojechać, a to to zorganizować, a to tamto...
a teraz?
Nie wiem z czym to jest związane i w sumie mało mnie to interesuje, po prostu SZKODA.
Ot wsio.