I właściciele łąki jeszcze nie zgarniają ogromnej kasy od Unii za zaprzestanie uprawy ziemi ?
Na prawdę, to są jakieś niesamowite pieniądze.
Jak pokopię mocniej w Internecie (lub napiszę do kolegi) to znajdę kontakt na ornitologa (z Ropczyc), który żyje ostatnio z tego, że w sezonie jeździ po łąkach i ocenia ile na łące jest par derkaczy.
A właściciel łąki wypełnia odpowiednią aplikację do Unii, ornitolog mu przystawia pieczątkę i Unia daje kasę.
nie wiem tylko czy to jest jeszcze aktualne, bo ja o tym słyszałam na samym początku 2009 r.
B.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)