Odp: Wstęp na teren BdPN płatny cały rok
Dlaczego Park Narodowy miałby odpowiadać za wypadek na szlaku turystycznym? Jedynie chyba, gdyby przyczyną był zły stan tzw. "infrastruktury turystycznej", za którą odpowiada.
Ja też nie znam takiej sytuacji, aby ktoś pozwał Park. Ale nie ma tu analogii z przywołanym przez Ciebie casusem taksy klimatycznej, bo ona do czegoś zobowiązuje pobierającą opłaty gminę. Natomiast w przypadku opat za wstęp do PN nie płaci się za czyste powietrze ani widoki, tylko za możliwość przejścia po wyznaczonych szlakach, która może być w każdej chwili ograniczona przez Straż Parku. (Raz przydarzyło się mi to na Babiej z powodu odbywającego się biegu na Perci Akademików).
Ciekawy casus Kulczyka poboru parkowego myta na "drodze wojewódzkiej do przejścia granicznego" w Wołosatem. Odmowa okupu skutkowałaby wezwaniem Policji, czy sam strażnik stanąłby z bronią krótką na środku drogi "w samo południe"?
Odp: Wstęp na teren BdPN płatny cały rok
Nie wiem jak to wygląda ze strony prawnej, ale wymaganie zakupu biletu nie dając na to szansy w formie tradycyjnej (np. wejście od Mucznego) póki co jest dyskusyjne. Możliwość płatności elektronicznej nie spełnia wymogu pełnego dostępu do usługi. Prawnikiem nie jestem, więc może ktoś wyprowadzi mnie z błędu i dowiem się, że posiadanie dostępu do internetu w górskim parku narodowym jest obowiązkiem osoby odwiedzającej takowe miejsce.
Odp: Wstęp na teren BdPN płatny cały rok
Cytat:
Zamieszczone przez
Tomnatyk
Dlaczego Park Narodowy miałby odpowiadać za wypadek na szlaku turystycznym? Jedynie chyba, gdyby przyczyną był zły stan tzw. "infrastruktury turystycznej", za którą odpowiada.
Poprzez "amerykanizm naszych rodaków" . Naoglądają się amerykańskich pierdół w tv i wydaje sie im , że o wszystko można się prawować.
Słyszałem ( z drugiej ręki) o babeczce , która zarzucała Pani Kasowej w Kościeliskiej , że wysłała ją na nierówny , kamienisty szlak.
Ciekawy casus Kulczyka poboru parkowego myta na "drodze wojewódzkiej do przejścia granicznego" w Wołosatem. Odmowa okupu skutkowałaby wezwaniem Policji, czy sam strażnik stanąłby z bronią krótką na środku drogi "w samo południe"?
Nie wiem nie doszliśmy do tego. Byłem z kolegą , który w cnocie cierpliwości jest jeszcze słabszy niż ja. Dzień był krótki a mieliśmy spore plany. Dodatkowo przejście zaczeli blokować urzędnicy z ich dni dobrosąsiedztwa. Zapłaciliśmy dla świętego spokoju . Później miałem telefonować do Parku - zapomniałem. I tylko wspomnienia zostały.
Cytat:
Zamieszczone przez
Gar
Nie wiem jak to wygląda ze strony prawnej, ale wymaganie zakupu biletu nie dając na to szansy w formie tradycyjnej (np. wejście od Mucznego) póki co jest dyskusyjne. Możliwość płatności elektronicznej nie spełnia wymogu pełnego dostępu do usługi. Prawnikiem nie jestem, więc może ktoś wyprowadzi mnie z błędu i dowiem się, że posiadanie dostępu do internetu w górskim parku narodowym jest obowiązkiem osoby odwiedzającej takowe miejsce.
Również nie wiem i nie płacę. Nie używam telefonu jako terminala płatniczego i nie zamierzam zmienić tego w górach.
Dodatkowo Park doskonale wie , że LTE w Wołosatym u wielu skutkować będzie opłatami jak z Ukariny.
Odp: Wstęp na teren BdPN płatny cały rok
Cytat:
Zamieszczone przez
kulczyk1
Pewnie tak ale stratny nie jestem. Zaliczam sie do tych" rannych"Wychodząc w góry zastaję kasy jeszcze zamknięte , schodząc już zamknięte...
Ja podobnie, ale słyszało się, że na trasie kontrolowali
Cytat:
Zamieszczone przez
kulczyk1
Korzystałeś z przejścia w Wołosatym więc pamiętasz , że też musiałeś bilet opłacić.
Nie płaciłem :-)
KDR wreszcie na coś się przydała. Choć strażniczce trzeba było tłumaczyć, co stoi w regulaminie...
Na razie jeszcze MPN bez opłat w zimie, choć - jak pisałem - pewnie też się to zmieni...
Odp: Wstęp na teren BdPN płatny cały rok
W tym sezonie było tak, że myto za chodzenie szlakiem pobierała także firma zewnętrzna. Jeszcze do 14 listopada można było spotkać jej pracowników nawet na Tarnicy, gdzie zaczepiali turystów w sprawie posiadania biletu. Firma ta obsługuje 16 parków jak się dowiedziałem. Teraz parkingi i sprzedaż biletów na szlaki obsługuje prywatny dzierżawca tych obiektów, wyłoniony w drodze przetargu.
Odp: Wstęp na teren BdPN płatny cały rok
Cytat:
Zamieszczone przez
Tomnatyk
Dlaczego Park Narodowy miałby odpowiadać za wypadek na szlaku turystycznym? Jedynie chyba, gdyby przyczyną był zły stan tzw. "infrastruktury turystycznej", za którą odpowiada.
Nie mam pojęcia, nie jestem prawnikiem ani pracownikiem PNGS ;) Natomiast ostatnio takowy pracownik wypowiadał się dla lokalnego radia i o tym mówił
https://www.radiowroclaw.pl/articles...rach-Stolowych
Trzeba sobie odsłuchać te jego dwie kilkunastosekundowe wypowiedzi.
Co do opłaty klimatycznej - oczywiście, nie jest to prosta analogia, ale chodzi o pewien mechanizm. Czyli że masz płacić za coś czego nie ma, albo usługa jest niedostępna/mocno ograniczona (przytaczany przypadek - kupuję bilet wstępu do Babiogórskiego PN, bo chcę iść Percią Akademików, a tam jakieś zawody i nie pójdę).
Tak już zupełnie ma marginesie (jeśli chodzi o opłaty) - gdybym chciał zapłacić np. banknotem 200-, a nawet 500-złotowym w punkcie sprzedaży biletów wstępu do parku narodowego, a pani nie miała reszty, może mnie wysłać na drzewo - ostatnio doczytałem, że żaden przepis w Polsce nie nakłada na sprzedawcę obowiązku posiadania drobnych do wydania reszty. Ciekawe...
Odp: Wstęp na teren BdPN płatny cały rok
Cytat:
Zamieszczone przez
Leuthen
Co do opłaty klimatycznej
A to nie jest przypadkiem tylko potoczna nazwa tej opłaty ? Bo wszędzie teraz widnieje "opłata miejscowa" ?
Cytat:
Zamieszczone przez
Leuthen
ostatnio doczytałem, że żaden przepis w Polsce nie nakłada na sprzedawcę obowiązku posiadania drobnych do wydania reszty. Ciekawe...
Co więcej, artykuł 535 Kodeksu Cywilnego mówi, że to kupujący powinien zapłacić odliczoną kwotę sprzedającemu, a nie ma żadnego przepisu, który by nakładał obowiązek w ogóle wydania reszty.
Odp: Wstęp na teren BdPN płatny cały rok
Cytat:
Zamieszczone przez
Hero
A to nie jest przypadkiem tylko potoczna nazwa tej opłaty ? Bo wszędzie teraz widnieje "opłata miejscowa" ?
Ależ nie, to określenie normalnie sobie funkcjonuje poza Dolnym Śląskiem. Pierwszy z brzegu link
https://poradnikprzedsiebiorcy.pl/-o...lezy-ja-uiscic
Cytat:
Zamieszczone przez
Hero
Co więcej, artykuł 535 Kodeksu Cywilnego mówi, że to kupujący powinien zapłacić odliczoną kwotę sprzedającemu, a nie ma żadnego przepisu, który by nakładał obowiązek w ogóle wydania reszty.
Coś o tym wiesz w związku z wykonywaną pracą? :-) Tak, o to chodziło. Widziałem niedawno stosowną kartkę z info przy kasie w najbardziej znanej sieci marketów w kolorze żółtym w Polsce. Ale ciekawi mnie, że w treści art. 535:
"§ 1. Przez umowę sprzedaży sprzedawca zobowiązuje się przenieść na kupującego własność rzeczy i wydać mu rzecz, a kupujący zobowiązuje się rzecz odebrać i zapłacić sprzedawcy cenę.
§ 2. (uchylony)".
Tu nie ma nic o reszcie (ale też o konieczności wnoszenia opłaty odliczoną kwotą). A czego nie ma w prawie, to nie obowiązuje? Reszta to chyba "prawo zwyczajowe", dość powszechnie przyjęty zwyczaj...
Odp: Wstęp na teren BdPN płatny cały rok
Cytat:
Zamieszczone przez
Leuthen
Coś o tym wiesz w związku z wykonywaną pracą? :-)
Coś tam wiem, ale nigdy nie musiałem powoływać się na żadne zapisy ani wieszać kartek. Natomiast zdarzyło mi się kilkukrotnie nie mieć wydać. Takie sytuacje występują zazwyczaj tuż po otwarciu, gdy jeden z pierwszych klientów za coś drobnego płaci grubszym nominałem.
Ale wracając do tematu.
Bardzo dużo turystów odwiedzających Bieszczady przyjeżdża do nas nie mając przy sobie ani złotówki w gotówce. Niektórzy nie mają przy sobie nawet karty w formie plastikowego prostokącika. Mają kartę np w telefonie lub zegarku.
Odp: Wstęp na teren BdPN płatny cały rok
Co nie zmienia postaci rzeczy, że płacenie za wstęp do parku przez internet jest bardzo upierdliwe. Próbowaliście kiedyś? Ja próbowałem płacić tak za wstęp do Magurskiego - nie mam konta na portalu parkowym i nie przeszedłem na telefonie przez procedurę rejestracji nowego konta. Kiedyś, gdy wystarczyło wysłać SMS, płaciłem. Teraz trzeba byłoby z wyprzedzeniem utworzyć konto, zapisać dane dostępowe, a potem z komórki zalogować się na odpowiednim portalu i zapłacić - to nie jest takie proste jak się niektórym wydaje ("wklepię adres i zapłacę").
Zastanawiam się, czy mam obowiązek nosić ze sobą urządzenie umożliwiające dostęp do internetu i czy mam mieć obowiązek posiadania kanału do płatności internetowych i konta na odpowiednim portalu parkowym. Szczególnie drażni mnie ten obowiązek tworzenia konta na portalu parkowym, czegoś takiego nie musiałem robić nawet rezerwując wejście na "Ostatnią wieczerzę" Leonarda da Vinci czy do bazyliki Sagrada Familia w Barcelonie! A rezerwacje też były elektroniczne.