-
A ja tam uważam, że jak w jednym miejscu bobry zdołały okiełznać popielice, to powinny być wszędzie!!. A pisanie o tym gdzie są i tak mija się z celem, bo jak ktoś nie wypatrzy nigdzie śladów ich obecności, to i tak przejdzie nieświadomy, a jak ktoś ich szuka, to i tak znajdzie. Z rugiej jednak strony, czy te bobry nie mają jakiś naturalnych wrogó- albo co. No nie wiem, może walnę gafę wielką, ale czy np wilki gardzą bobrowym mięsem? Jak by nie patrzeć, nikt lepiej nie ureguluje stosunków ilościowych niż sama natura.....
-
Odp: Bobry
Pięknie wygląda żeremie na stawach obok stokówki Olszanica-Bezmiechowa. Właśnie dziś podziwiałam pracę bobrów. Przez noc uporały się z wierzbą iwą. Przed groblą utworzyły taki malowniczy zaganik, gdzie potoczki wiją się wśród olchy szarej.
W ub roku widziałam w tym miejscu wilka. Z tego co mi mówił naukowiec od bobrów te drapieżniki potrafią upolować tę "rybę" (kiedyś ich mięso było traktowane w specyficzny sposób, zjadano je w czasie postu powołując się na wodno-ziemny tryp życia tych ssaków).
-
Odp: Bobry
W 2006 znalazłem zabitego bobra przy drodze w Żernicy - albo przejechał go w nocy samochód, albo psy dorwały. Ciężko ocenić bo był w znacznym stopniu rozkładu i cuchnął niemiłosiernie.
-
Odp: Bobry
Uniwersytet Gdański posiada wypchanego bobra. Został znaleziony martwy... przygnieciony drzewem. Wypadek przy pracy.
Długi
-
Odp: Bobry
... pewnie nie miał BHPowca w żeremiu...
..dużo ich sie porobiło ostatnimi czasy...
Słyszałem tez o jednym w Starym Łupkowie co chatkowym został...
-
Odp: Bobry
-
Odp: Bobry
Bobry spędzają sen z powiek bieszczadzkim samorządom i rolnikom
Na drodze w Chmielu przez bobry zrobiła się dziura wielkości stołu. W Moczarach woda ze spiętrzonego przez te gryzonie potoku kolejny raz zalała pole rolnika.
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll...ZADY/226591287
-
1 załącznik(ów)
Odp: Bobry
Niedaleko mojego miejsca zamieszkania też jest ich całkiem sporo- a przecież niedaleko pełno zakładów przemysłowych.
To zdjęcie z okolic Okradzionowa.
-
Odp: Bobry
Widzę, że temat sie trafił w samą porę - w końcu wiosna - aktywność bobrów ogromna. Pisze te słowa i równocześnie oglądam bobra przez lornetke :P. Nie myślcie, że bredze - na moim podwórku mam staw 40X50m i jak co roku bobry do niego zawitały mimo, że mieszkam w 15 tys. mieście. Przyjemny jest to widok ale szkodnik z niego straszny. Grobla jest tak podziurawiona, że dziadek idąc nią wpadł po kolano w jedną z jam i przydeptał nieszczęsnego bobra. Naszczęście nie ucierpiał ani bóbr ani człowiek- a mogło sie skończyć odgryzieniem nogi - to też nie jest żart...
-
1 załącznik(ów)
Odp: Bobry
Są wszędzie...
Dzisiejsza fota, zrobiona 15 km od pewnego pałacu im. Józefa Stalina :razz:
Pozdrawiam
Jank