Przy silniku diesla raczej nie ma problemu. Przy benzynowym - jedź pomalutku, lepiej przed przejazdem przejść na bosaka. Tam gdzie kamienie nie są śliskie, tam jeżdżą miejscowi. Uważaj na wystające większe kamyki. Mogą coś urwać i zanieczyścisz środowisko. Czemu nie chcesz jechać przez Komańczę. Nie jest wiele dalej, ale szybciej, mniej spalisz na asfalcie niż na drodze "terenowej". Choć sam parę razy jechałem przez brody tylko dla "sportu". Warszawą, nysą, maluszkiem i poldkiem. Raz utknąłem jak Piotr, warszawą między Prełukami i Rzepedzią (droga do Komańczy była w remoncie).
Długi

