Na chwile obecną wszystkie 4 brody poprawione są plytami i przejezdne, pod warunkiem, że nie bylo intensywnych opadów. Pod koniec maja tego roku przejechalismy przez 3 brody rowerami - nie mocząc butów (ale trzeba bylo w tym celu robić tylko po pol obrotu korbą). Brod przy Duszatynie byl nieco glębszy i przeprowadzilismy rowery, niosąc buty w rekach.
A kolega Barszczu 2 dni wczesniej tak śmigal po tych brodach swoim autem, ze wygladalo to niemal jak Camel Trophy.
pozdrawiam,
Szaszka



Odpowiedz z cytatem