Odp: Wazny cel czy droga...
Ja także uważam że nie ważne czy sie tego króliczka zlapie, cały urok to gonic go, gonić ... Dlatego dziwią mnie wszyscy ci goniący po szlaku na złamanie karku, przecież w ten sposób tego najciekawszego nie zobaczą. Mnie o tyle powiedzmy "łatwiej" bo zazwyczaj z kondycja u mnie juz różnie bywa, więc wolniej sie przemieszczam i wiecej widzę. Tak przy okazji - Bieszczady nauczyły mnie podobnie patrzeć na to wszystko co wokół nas, także w najbliższej okolicy czy na moim "rodzinnym" Pogórzu Dynowskim.
Odp: Wazny cel czy droga...
Popieram w 100% ,a ja jeszcze zdjęcia robię,więc się wiercę, kręcę, chciłabym mieć oczy z każdej strony głowy...
Odp: Wazny cel czy droga...
Cytat:
Zamieszczone przez
mAAtylda
Popieram w 100% ,a ja jeszcze zdjęcia robię,więc się wiercę, kręcę, chciłabym mieć oczy z każdej strony głowy...
Ja także nie rozstaję się z aparatem fotograficznym, czasem biorę też kamerę. Swoją droga robienie zdjęć to świetny pretekst by wyrównać oddech - jak na stromych odcinkach oddech mój staje sie zbyt glośny, robię zawzięcie zdjęcia.
Odp: Wazny cel czy droga...
Dla mnie najważniejszą zasadą jest by plan był elastyczny, Chce ide, nie chce nie ide i robie sobie dobrze w oczy gapiąc sie bezmyślnie w przestrzeń. A i jak Barnaba wspomniał i piwko z brodatymi przez przypadek mozna wypić...:mrgreen:
Odp: Wazny cel czy droga...
Cytat:
Zamieszczone przez
Bison
Dla mnie najważniejszą zasadą jest by plan był elastyczny, Chce ide, nie chce nie ide i robie sobie dobrze w oczy gapiąc sie bezmyślnie w przestrzeń.
....i iść, ciągle iść
w stronę słońca....
i rejestrując w pamięci to wszystko. aby nam starczyło do następnego razu