Odp: Turystyka aktywna szansą czy zagrożeniem?
Jakie zagrożenia czekały na grupę w skansenie? Oczywiście mogli nie iść. Ich wybór ale pozostając poza skansenem byliby bez opieki przewodnika. Biuro nie ponosiłoby opdpowiedzialności za ewentualny wypadek. Mogli podpisać mi odpowiedni druczek. Grupa była skonfliktowana od kilku dni. Byłam drugim przewodnikiem specjalnie ściągniętym do obsługi tych ludzi. W takim przypadku obowiązje tylko Ch W D.
Odp: Turystyka aktywna szansą czy zagrożeniem?
Cytat:
Zamieszczone przez
lucyna
Ciekawe przykłady. Nie słyszałam o galerii "Pod strachem polnym". To musi być bardzo ciekawe miejsce.
Galeria Floriana Kohuta jest na Pogórzu Śląskim.
Faktycznie kapitalne miejsce, byłam tam kilka razy z wycieczkami.
Na miejscu można też kupić obrazki p. Kohuta.
Pozdrowienia
Basia
Odp: Turystyka aktywna szansą czy zagrożeniem?
Lucyna ja wszystko rozumiem i nawet się z Tobą zgadzam .
Natomiast nie wyobrażam sobie jakim sposobem mogłabyś mnie zmusić do zapłacenia za bilet gdy nie mam ochoty na jakieś muzeum czy inne coś .
Lucyna piszesz że jesteś ubezpieczona , jeśli mnie pamięć nie myli to ubezpieczeniu podlegają również uczestnicy wycieczki , bynajmniej ja zawsze jakieś ubezpieczenia płace .Choć prawdę powiedziawszy nie mam pojęcia czego dotyczą .
A i przypomina mi się że nawet jak bilety w ramach wycieczki były już opłacone to wchodziłam zawsze tylko tam gdzie chciałam i nie mówię tu o górach bo to wiadomo trochę inna bajka – muzea i te inne skanseny , kościoły mam na myśli .
Z pewnością nie lubię lepienia garnków i z pewnością zawsze z taki punkt programy nie będzie mnie dotyczył i nikt mnie nie zmusi aby się na to gapić
Odp: Turystyka aktywna szansą czy zagrożeniem?
Cytat:
Zamieszczone przez
lucyna
Grupa była skonfliktowana od kilku dni.
Tym bardziej bym ich do niczego nie zmuszała.
Uprzejmie proszę o wyjaśnienie mądrzejszych ode mnie w sprawach prawnych (np. Kubę :mrgreen: ):
Czy jeśli dorosły człowiek chce się na terenie miasta odłączyć od grupy na około 2 godz. to czy musi w tych okolicznościach podpisywać odpowiedni druczek, czy wystarczy że głośno i wyraźnie w obecności innych dorosłych osób wyrazi taką wolę ustnie ?
Osobiście zawsze zezwalam na odłączenie się osoby dorosłej w mieście (po umówieniu się co do ponownego spotkania) i nie każę jej podpisywać żadnych druczków.
Ba, nawet w porozumieniu z nauczycielkami dawaliśmy dzieciom "czas wolny" na Krupówkach, ale program realizowaliśmy wspólnie.
Pozdrowienia
Basia
Odp: Turystyka aktywna szansą czy zagrożeniem?
Cytat:
Zamieszczone przez
iza
Lucyna piszesz że jesteś ubezpieczona , jeśli mnie pamięć nie myli to ubezpieczeniu podlegają również uczestnicy wycieczki , bynajmniej ja zawsze jakieś ubezpieczenia płace .Choć prawdę powiedziawszy nie mam pojęcia czego dotyczą .
To inny rodzaj ubezpieczenia.
Lucyna zapewne ubezpiecza się od OC w związku z wykonywaniem zawodu (podobnie jak np. nauczyciele).
"Standardowe" ubezpieczenie wycieczkowe uczestników to ubezpieczenie NNW a za granicą dodatkowo od KL (i czasem kosztów dodatkowych np. akcja poszukiwawcza). Czasem TU dokładają do tego ubezpieczenie bagażu.
To co jest napisane drobnym drukiem trzeba jednak czytać 8)
Pozdrowienia
Basia
Odp: Turystyka aktywna szansą czy zagrożeniem?
Cytat:
Zamieszczone przez
iza
Lucyna ja wszystko rozumiem i nawet się z Tobą zgadzam .
Natomiast nie wyobrażam sobie jakim sposobem mogłabyś mnie zmusić do zapłacenia za bilet gdy nie mam ochoty na jakieś muzeum czy inne coś .
Lucyna piszesz że jesteś ubezpieczona , jeśli mnie pamięć nie myli to ubezpieczeniu podlegają również uczestnicy wycieczki , bynajmniej ja zawsze jakieś ubezpieczenia płace .Choć prawdę powiedziawszy nie mam pojęcia czego dotyczą .
A i przypomina mi się że nawet jak bilety w ramach wycieczki były już opłacone to wchodziłam zawsze tylko tam gdzie chciałam i nie mówię tu o górach bo to wiadomo trochę inna bajka – muzea i te inne skanseny , kościoły mam na myśli .
Z pewnością nie lubię lepienia garnków i z pewnością zawsze z taki punkt programy nie będzie mnie dotyczył i nikt mnie nie zmusi aby się na to gapić
Tak Iza jesteśmy dorośli. Zawsze to jest umowa nieformalna pomiędzy Tobą, a obsługą. Ubezpieczenie obowiązuje Cię tylko wtedy, gdy realizujesz program. Gdybyś uległa wypadkowi w owym okresie, gdy nie realizujesz programu to nie nie wiem jakby ubezpieczyciel zareagował. Ja po pierwszym przesłuchaniu byłam zaszokowana. Pierwszą rzeczą jaką zrobilam to dobrze ubezpieczyłam się od OC. Po wypadku pod Grenoble podniosłam ubezpieczenie do kilku milionów. Pamiętasz ten wypadek autokarowy. Pilotka zmieniła program na życzenie gości, to jest fantastyczna dziewczyna przychylająca turystom nieba. Gdy doszło do wypadku czy ktoś o tym pamiętał?
W grupie w 99 % panuje harmonia i wszyscy swietnie bawimy się. W moim przypadku przeważnie zanika granica pomiędzy przewodnikiem, a gośćmi. Iza to tylko wrażenie. Tak naprawdę oczy mam dookoła głowy. Przewodnictwo to przede wszystkim odpowiedzialność.
Odp: Turystyka aktywna szansą czy zagrożeniem?
Cytat:
Zamieszczone przez
Basia Z.
Tym bardziej bym ich do niczego nie zmuszała.
Uprzejmie proszę o wyjaśnienie mądrzejszych ode mnie w sprawach prawnych (np. Kubę :mrgreen: ):
Czy jeśli dorosły człowiek chce się na terenie miasta odłączyć od grupy na około 2 godz. to czy musi w tych okolicznościach podpisywać odpowiedni druczek, czy wystarczy że głośno i wyraźnie w obecności innych dorosłych osób wyrazi taką wolę ustnie ?
Dochodzi do wypadku. Jak udowodnisz, że wyraził taką zgodę?
Odp: Turystyka aktywna szansą czy zagrożeniem?
Cytat:
Zamieszczone przez
lucyna
Dochodzi do wypadku. Jak udowodnisz, że wyraził taką zgodę?
Mam świadków.
Ale ponieważ nie jestem biegła w prawie - to poczekam aż się wypowiedzą mądrzejsi ode mnie.
Być może będę musiała zacząć brać te oświadczenia pisemne, choć osobiście uważałabym to za paranoję.
:mrgreen:
Pozdrowienia
Basia
Odp: Turystyka aktywna szansą czy zagrożeniem?
Cytat:
Zamieszczone przez
lucyna
Po wypadku pod Grenoble podniosłam ubezpieczenie do kilku milionów. Pamiętasz ten wypadek autokarowy. Pilotka zmieniła program na życzenie gości, to jest fantastyczna dziewczyna przychylająca turystom nieba. Gdy doszło do wypadku czy ktoś o tym pamiętał?
No nie mieszajmy , zmieniła – wjechała tam gdzie nie powinna , wbrew zakazom , a to już inna postać rzeczy .
Tym niemniej i tak nic z tego nie rozumiem , bo jakoś tak mi wychodzi że jak jestem na wycieczce z przewodnikiem to jestem ubezwłasnowolniona tzn . równo traktuje się przedszkolaka i ludzi dorosłych . Faktycznie dobrze by było jakby się wypowiedział jakiś fachowiec .
Odp: Turystyka aktywna szansą czy zagrożeniem?
Cytat:
Zamieszczone przez
Basia Z.
Mam świadków.
Ale ponieważ nie jestem biegła w prawie - to poczekam aż się wypowiedzą mądrzejsi ode mnie.
Być może będę musiała zacząć brać te oświadczenia pisemne, choć osobiście uważałabym to za paranoję.
:mrgreen:
Pozdrowienia
Basia
Bo to paranoja. Kilku nauczycieli skłamało i obciążyło goprowca tylko dlatego, że kobieta chciała odszkodowanie. Każdy z nas robi to co uważa za słuszne. Ja ubezpieczyłam się od OC i staram się przestrzegać prawa.