Fajny temat. A Don Enrico pisze i maluje obrazkami tak, że chce się do takiego miasteczka galicyjskiego pojechać natychmiast..:-)
Wersja do druku
Fajny temat. A Don Enrico pisze i maluje obrazkami tak, że chce się do takiego miasteczka galicyjskiego pojechać natychmiast..:-)
W życiu bym nie zgadła !
Domyśliłam się tylko że to Ukraina (po rejestracji samochodów i niebiesko-żółtej wstążeczce).
Niestety nie byłam tam.
Aby kontynuować temat zamieszczam fotografię również pięknego galicyjskiego miasteczka.
Niestety nie mam tylu zdjęć, pokażę więc na razie jedno. Oczywiście można zgadywać.
http://lh5.ggpht.com/_3MJRT-G38sc/S-...6/100_9441.JPG
B.
Kołaczyce
Do tego miasteczka słowo „miasteczko” pasuje chyba najbardziej ze wszystkich miasteczek. Po tym wstępie można by już z powodzeniem odgadywać, o jakie miasteczko mi chodzi. Proszę jednak tego nie robić, gdyż wtedy stracę bodziec do kontynuowania tego szkicu :neutral:
Miasteczka galicyjskie były przeważnie polsko – rusko – żydowskie. „Ruskie” – to nie to samo, co rosyjskie.
W miasteczku mogło nie być ratusza, zawsze był jakiś kościół, cerkiew i synagoga. Często kilka. Niektóre przetrwały do dziś, inne nie przetrwały wcale, jeszcze inne „przetrwały inaczej”.
Załącznik 19771 Załącznik 19772 Załącznik 19770
W każdym miasteczku warto odwiedzić cmentarze. Tutaj są tylko dwa. Jeden, to żydowski, położony za miastem. Na drugim zgodnie spoczywają zmarli, którzy za życia chodzili do cerkwi, obok tych, którzy chodzili do kościoła. Przy wejściu pochowano żołnierzy, poległych podczas II wojny światowej wyznania niewiadomego. Znaczna część przedwojennych nagrobków pochodzi z Brusna.
Załącznik 19773 Załącznik 19774 Załącznik 19775
Biorąc przykład z ojca założyciela tego wątku, pójdę jego śladem i też z pokażę "przyszłość narodu" na głównej ulicy miasteczka, tyle, że w stopniu bardziej zaawansowanym.
Za domkami stojącymi przy ulicy są podwórka.
Na tym kończę skrócony raport z wizyty w miasteczku.
Załącznik 19776 Załącznik 19777 Załącznik 19778
Don Enrico umieścił w tytule wątku słowa "szukam i zgaduję", w związku z czym postuluję zgadnięcie i poproszę o następne miasteczko galicyjskie.
Nie wiem co to za miasteczko, ale jak się dowiem to wpiszę je do rejestru miejsc które chcę odwiedzić. (takie moje prywatne unesco)