Odp: Samotny Włóczykij "Stachura i kowboje"
Cytat:
Zamieszczone przez
Samotny Włóczykij
też wymaga nie biernego płynięcia z prądem.
mozna nie plynac biernie z pradem.. to najgorsze co moze byc.. ale czy desperackie chlapanie sie pod prad ma jakis cel?? rzeka i tak poplynie dalej.. czy nie lepiej zamiast walk z pradem - jak najczesciej wychodzic na zarosniete brzegi i szukac na nich pieknych miejsc?
Odp: Samotny Włóczykij "Stachura i kowboje"
Cytat:
Zamieszczone przez
buba
„Ludzi coraz więcej, człowieka coraz mniej”... dobre stwierdzenie, bardzo nawet...
a czym sie charakteryzuje "westman"? bo ogolnie wydaje mi sie ze to musial byc ktos calkiem fajny- szkoda tylko ze sie tak nie po polsku nazywa...
W książce jest wyjaśnione, kim byli westmani. Było to ostatnie pokolenie inteligencji polskiej, pokolenie ludzi, którzy w czasach PRL-u poszukiwali wolności w naturalnym krajobrazie.
Cytat:
wydaje mi sie ze w tym nie masz racji... ja spotykam w wielu miejscach ludzi ktorzy wlasnie w gorach, bagnach, jeziorach, bunkrach szukaja ludzi podobnych sobie.. szukaja ucieczki od cywilizacji, swiata spaskudzonego komercha , jakby kawalka innego, lepszego swiata.. to fakt- tych ludzi nie jest duzo, ale wciaz sa.. wiec jesli ja takich spotykam a ty nie to albo zle szukasz albo musisz tych napotkanych jakos do siebie zniechecac..
Jest ich tak niewielu, że praktycznie w ogóle ich nie widać. Giną po prostu w masie myślących inaczej. I w dodatku obecnie oni zwykle nie szukają świata, w którym będą mogli się sprawdzić, przyjąć jakieś wyzwanie i właśnie dzięki temu będzie on lepszy. Oni szukają świata, w którym byłoby miło, przyjemnie i bez wysiłku.
Cytat:
nie rozumiem o jakich turystach i jakim "przedkladaniu celow poznawczych mowisz"..?
O ludziach, dla których najważniejsze na wędrówkach nie było to, żeby wypocząć i pobyć z kumplami, tylko żeby czegoś się nauczyć.
Cytat:
czasem klimatyczna jest rowniez totalnie bezcelowa wloczega :-)
Tyle, że wtedy ona nie jest bezcelowa. Tylko się nie zna celu, albo dopiero go szuka. U mnie tak było z Bieszczadzką Inicjacją:
http://forum.bieszczady.info.pl/show...dzka-Inicjacja
Cytat:
Zamieszczone przez
buba
mozna nie plynac biernie z pradem.. to najgorsze co moze byc.. ale czy desperackie chlapanie sie pod prad ma jakis cel?? rzeka i tak poplynie dalej.. czy nie lepiej zamiast walk z pradem - jak najczesciej wychodzic na zarosniete brzegi i szukac na nich pieknych miejsc?
To pozór, bo najładniejsze widoki są z góry. A na brzegach w naturalnym krajobrazie znajduje się tu i ówdzie łączka, ale przeważnie porasta je gąszcz i pokrzywy, tak, że droga w jakąkolwiek stronę musiałaby trwać dużo dłużej.
Odp: Samotny Włóczykij "Stachura i kowboje"
Cytat:
Zamieszczone przez
Samotny Włóczykij
Jest ich tak niewielu, że praktycznie w ogóle ich nie widać. Giną po prostu w masie myślących inaczej. I w dodatku obecnie oni zwykle nie szukają świata, w którym będą mogli się sprawdzić, przyjąć jakieś wyzwanie i właśnie dzięki temu będzie on lepszy. .
mam wrazenie ze jesli sie przyjmie i bedzie wierzyc ze swiat jest totalnie beznadziejny a wszyscy ludzie podli - to on taki rzeczywiscie dla nas bedzie.. i z takim nastawieniem niezmiernie ciezko jest odnalezc klimatyczne miejsca i wartosciowych ludzi.. jest takie przyslowie "smiej sie do swiata a on usmiechnie sie do ciebie"...
Cytat:
Zamieszczone przez
Samotny Włóczykij
O ludziach, dla których najważniejsze na wędrówkach nie było to, żeby wypocząć i pobyć z kumplami, tylko żeby czegoś się nauczyć.
kazda podroz czegos uczy... kazde nowe miejsce czy spotkanie nieznajomego na swojej drodze..
a wypoczynek i wspolne dzielenie wedrowki z przyjaciolmi to chyba nic zlego..
moi rodzice chyba "westmanami" nie byli...nawet jak byli to pewnie nie mieli tego swiadomosci i tak tego nie nazywali.. ale wedrowali duzo po gorach w minionych czasach o ktorych piszesz.. wedrowali glownie dla przyjemnosci (nie dla udreki- masochistami nie sa ;) ) dla radosci zapatrzenia sie plynaca wode, w dal drogi , zar ogniska czy ploty chalup.. aby dzielic owa chwile wedrowki z bliskimi.. ja mam podobnie, choc moje wlasne wedrowki przypadly juz na inne czasy.. zwykle sprawiaja mi radosc, raczej nie odczuwam "beznadziei" w fajnych miejscach (no chyba ze w dzikiej dolince gdzie bylam rok temu odkryje budujace sie burzujskie osiedle..) a jak juz mam zly nastroj to przez bardzo krotko i staram sie o tych chwilach zapomniec..
wiec pewnie jakbysmy sie gdzies przypadkiem spotkali to bys mnie uznal za kogos z kim nawet nie warto pogadac..
Cytat:
Zamieszczone przez
Samotny Włóczykij
przeważnie porasta je gąszcz i pokrzywy
nie ma nic lepszego jak chaszcz i pokrzywy!!! a jaka dobra herbata z pokrzyw!! :-) :-)
Odp: Samotny Włóczykij "Stachura i kowboje"
Cytat:
Zamieszczone przez
buba
mam wrazenie ze jesli sie przyjmie i bedzie wierzyc ze swiat jest totalnie beznadziejny a wszyscy ludzie podli - to on taki rzeczywiscie dla nas bedzie.. i z takim nastawieniem niezmiernie ciezko jest odnalezc klimatyczne miejsca i wartosciowych ludzi.. jest takie przyslowie "smiej sie do swiata a on usmiechnie sie do ciebie"...
Ja nie twierdzę, że świat jest zły. Gdyby wszystko było złe, nie miałoby sensu życie. Ale dominują ludzie, którzy dążą do tego, żeby zła było jak najwięcej.
Cytat:
kazda podroz czegos uczy... kazde nowe miejsce czy spotkanie nieznajomego na swojej drodze..
a wypoczynek i wspolne dzielenie wedrowki z przyjaciolmi to chyba nic zlego..
Uwierz mi, że nie każda. I obecnie najczęściej nie ma przyjaciół, tylko kumple. A wypoczynek to tylko fizjologia i najwyżej prymitywna psychologia (na najniższym, zwierzęcym poziomie).
Cytat:
moi rodzice chyba "westmanami" nie byli...nawet jak byli to pewnie nie mieli tego swiadomosci i tak tego nie nazywali.. ale wedrowali duzo po gorach w minionych czasach o ktorych piszesz.. wedrowali glownie dla przyjemnosci (nie dla udreki- masochistami nie sa ;) ) dla radosci zapatrzenia sie plynaca wode, w dal drogi , zar ogniska czy ploty chalup.
Ja myślę, że byli westmanami, tylko o tym nie wiedzieli. Dopiero ja wymyśliłem nazwę "pokolenie westmanów". Jakoś to pokolenie trzeba było nazwać. Nazwa jest co prawda (jak wcześniej zauważyłaś) obca, ale bierze się to stąd, że tamtych ludzi cechowała niezwykła fascynacja Dzikim Zachodem.
Przyjemność przyjemności nierówna. Dla jednego przyjemnością jest się urżnąć, dla drugiego - patrzeć w dal drogi albo coś poznać. I nie można z czegoś robić kryterium oceny na podstawie tego, że jest to przyjemne. Bo wtedy nikomu się nie będzie chciało zajmować tymi przyjemnościami, które są wartościowe. Bo one wymagają wysiłku - a po co się męczyć?
Cytat:
aby dzielic owa chwile wedrowki z bliskimi.. ja mam podobnie, choc moje wlasne wedrowki przypadly juz na inne czasy.. zwykle sprawiaja mi radosc, raczej nie odczuwam "beznadziei" w fajnych miejscach (no chyba ze w dzikiej dolince gdzie bylam rok temu odkryje budujace sie burzujskie osiedle..) a jak juz mam zly nastroj to przez bardzo krotko i staram sie o tych chwilach zapomniec..
wiec pewnie jakbysmy sie gdzies przypadkiem spotkali to bys mnie uznal za kogos z kim nawet nie warto pogadac..
To jest aluzja do Bieszczadzkiej Inicjacji? Nietrafiona, bo to nie był skutek jakiegoś mojego pesymizmu, lecz droga do uzyskania wyjątkowych przeżyć. Nic nie ma za darmo.
Cytat:
nie ma nic lepszego jak chaszcz i pokrzywy!!! a jaka dobra herbata z pokrzyw!! :-) :-)
Ale przemieszczać się jest trochę trudno.
Odp: Samotny Włóczykij "Stachura i kowboje"
Cytat:
Zamieszczone przez
Samotny Włóczykij
Uwierz mi, że nie każda. I obecnie najczęściej nie ma przyjaciół, tylko kumple. A wypoczynek to tylko fizjologia i najwyżej prymitywna psychologia (na najniższym, zwierzęcym poziomie).
.
krajasz się sam na kanapkę... zjedzą Cię... i mi nie szkoda...
Bzdury takie że mała głowa..
Generalizujesz krzycząc żeby nie generalizować... BZDURA... ciągnie mi hipokryzją
Odp: Samotny Włóczykij "Stachura i kowboje"
Ponieważ kilka wątków założonych przez Samotnego Włóczykija zaczyna ciążyć ku temu samemu tematowi, tracąc przy okazji związek z działem forum w którym zostały utworzone, zostawiam otwarty jeden a pozostałe zamykam. Proszę się przenieść z dyskusją do zakapiora.