Odp: Wrześniowa przygoda, wędrowanie + wspinanie!
Cytat:
Zamieszczone przez
Alvaro993
Jakieś spostrzeżenia bądź uwagi co do trasy?
Spostrzeżenia:
Ustrzyki Górne - Szeroki Wierch - Halicz - Rozsypaniec - Tarnica - Wołosate <<-- Coś mi się tu kolejność nie zgadza
Uwagi:
Ja bym dołożył pewne urozmaicenie, trochę wędrówki bez szlaku. To będzie zamiast tej wspinaczki ;)
Przykładowo - od Widełek nie idziesz przez Magure Stuposiańską i Dwernik, tylko przez Caryńskie (piękna dolina i dawna wieś), Nasiczne, Dwernik-Kamień, Zatwarnicę, Hulskie do Krywego. Tu koniecznie nocleg. Poszukaj na forum informacji o Krywym, o jego stałych mieszkańcach (w liczbie 2). I teraz to, co lubią bieszczadzcy wędrowcy. Rankiem, następnego dnia wstajesz odpowiednio wcześnie, by nie mieć stresa, że Cię zmrok w lesie zastanie (choć to też element bieszczadzkiej wędrówki). Zdejmujesz buty i przechodzisz przez San. Jest bród, ale możesz zrobić przejście ekstremalne w losowo wybranym miejscu. Potem drzesz do góry na grzbiet Otrytu. Są tu ścieżki i grzbietem i doliną potoczku. Możesz też wybrać potoczek lub grzbiet bez ścieżki i to będzie to, co Ci najdłużej pozostanie w pamięci z tej wędrówki. Jesteś już na grzbiecie w okolicy wzgórza Hulskie. Jeśli zatęskniłeś juz za drogami i szlakami, idziesz grzbietem na wschód, do niebieskiego szlaku i nim do Polany. Jeśli Ci się spodobała walka z potokami i krzakami, po prostu przechodzisz przez grzbiet i schodzisz do Polany. Idąc na północ, praktycznie doprowadzi Cię do Polany każda dolinka i każda ścieżka.
Inny wariant zboczenia ze szlaku to pójście od Polany doliną opuszczonej wsi Paniszczów, potem przecięcie grzbietu ze szlakiem i zejście na chwilę do pana Victoriniego w Sokolu. A może sam wynajdziesz sobie jakieś inne, swoje warianty.
Moim zdaniem, warto spróbować takich smaczków, nawet kosztem odpuszczenia czegoś z wyższych, "flagowych" górek.
Odp: Wrześniowa przygoda, wędrowanie + wspinanie!
Wtaj,
pomińmy temat rocznika ok.Napiszę tylko,że mój 1-wszy nmiot mała 2-ka ważył 46kg z drewnianymi śedziami(suchy).
Trochę pochodziłem wiadomo klasyka:dziewczyna,żona,z dziećmi,osobno dzieci,my itd.itd
Dałeś mi Kolego "kontakt z rozumem"/poruszam się tymi samymi szlakami-zmieniam je tylko w zależności od pory roku/.Wszystko fajne ale to zamknięy krąg!!!
Może zaproponujesz jakąś ciekawą trasę-gdy będzie się "pokrywała"dam znać.Jako Ekspert 2012 i to ze starego miasta jakim jest Jarsław powinieneś pokazać miejsce w szeregu.
Za to prowokacyjne zdanie przepraszam ,a chętnie zapoznam się z sugerownymi trasami.
Pozdrawiam
Odp: Wrześniowa przygoda, wędrowanie + wspinanie!
Super, dzięki wielkie P.Wojtku za uwagę na temat trasy, na pewno skorzystam z takiego 'smaczku' w sumie o taki typ też mi się rozchodziło ;) Może nogi poniosą mnie gdzieś dalej tymi dzikimi szlakami, sił i ambicji na pewno nie zabraknie ;), do tego aparat w dłoń i w miarę możliwości udokumentuję moją wyprawę...
dzięki wielkie dla P.Basi za szybki odnośnik do trasy na wspinkę, ale po dłuższym zastanowieniu chyba faktycznie w tym roku oddam się tylko przygodzie z wędrowaniem bo na taką wyprawę ok 10 dniową to plecak już trochę będzie ważył a sprzęt do wspinaczki jednak sporo dodał by mu wagi. Może właśnie za rok zaplanuję coś bardziej 'osiadłego' to wtedy na pewno zdecyduję się min na tę ścianę ;)
Odp: Wrześniowa przygoda, wędrowanie + wspinanie!
Cytat:
Zamieszczone przez
Poznaniak 1950
Wtaj,
pomińmy temat rocznika ok.Napiszę tylko,że mój 1-wszy nmiot mała 2-ka ważył 46kg z drewnianymi śedziami(suchy).....
Pozdrawiam
Hej...to najlepszy ROCZNIK...wiem coś o tym ;)...a namiot to 2-ka Skrzat ??? choć tam "śledzie" były chyba już aluminiowe, tak mi się zdaje, a niosło się go we dwóch, a nawet w trzech.;)
Pozdrawiam :-D
Odp: Wrześniowa przygoda, wędrowanie + wspinanie!
Cytat:
Zamieszczone przez
Poznaniak 1950
... mój 1-wszy nmiot mała 2-ka ważył 46kg z drewnianymi śedziami(suchy)
A nie przesadziłeś? 46 kg to ważył mały namiot cyrkowy ;) Ale - żeby nie rozmywać wątku Alvaro993 - o swoich sprawach czyli namiocie, wspomnieniach z wędrówek i planach na kolejne napisz oddzielnie, w swoim, nowym wątku. Tak będzie bardziej przejrzyście.
Odp: Wrześniowa przygoda, wędrowanie + wspinanie!
Cytat:
Zamieszczone przez
Wojtek Pysz
A nie przesadziłeś? 46 kg to ważył mały namiot cyrkowy ;)
Albo taka dwójka nieskładana, odlewana z litej stali... Chyba zabrakło przecinka po 4 :-D Ja korzystałem z "dwójki" made in Romana z metalowymi, ocynkowanymi masztami i takimi że śledziami grubymi na kciuk, ważyła ok. 15 kg i trzeba było ją nosić w minimum 3 osoby.
PS. Jeśli wątek namiotowy się rozwinie, to go wydzielimy, może być ostro 8)