Dobrze kombinujesz, dobrze, ale to już koniec tej relacji. Dalszy ciąg wycieczki tak odbiegał od tego co już pokazałem, że trzeba byłoby nową relację rozpocząć. Może kiedyś... :wink:
Wersja do druku
I tak zapatrzeni w te bezwodne bezkresy:
Załącznik 30623
zastanawialiśmy się, gdzie też się zbiornik zapodział? Poczłapaliśmy więc dalej, wijąc się brzegiem moczaru czy też lasem, z nadzieją, że przecież "coś być musi, coś być musi, do cholery za zakrętem!" (P. Gintrowski - Zmiennicy):
Załącznik 30624
Instynkt tropicieli nas nie zawiódł, i wkrótce oszołomiły nas "morza szum
Załącznik 30625 Załącznik 30626
ptaków śpiew,
złota plaża
Załącznik 30622
pośród drzew" (Czerwone Gitary - Historia jednej znajomości):
Załącznik 30621
Usatysfakcjonowani tym odkryciem, porzuciliśmy linię brzegową i przedzierając się przez "leśne kłopotliwie" (K. Wiktorowicz - Tłumacze ciszy) ruszyliśmy na
Zakola bez wody,
http://www.bmiller.pl/forum/2012/bez_wody_01.jpg
skałki duże
http://www.bmiller.pl/forum/2012/bez_wody_02.jpg
i mniejsze
http://www.bmiller.pl/forum/2012/bez_wody_03.jpg
i malownicze zatoczki...
http://www.bmiller.pl/forum/2012/bez_wody_04.jpg
I choć była to już inna wycieczka, choć minął już miesiąc, zalew był ciągle ten sam :wink:
A potem, kiedy skończyła się woda a wyszło słoneczko, były łąki zielone jak na wiosnę
http://www.bmiller.pl/forum/2012/bez_wody_05.jpg
dziwne drzewa,
http://www.bmiller.pl/forum/2012/bez_wody_06.jpg
i piękne dolinki.
http://www.bmiller.pl/forum/2012/bez_wody_07.jpg
A niebo pozowało, jakby chciało się jeszcze przed zimą wyszaleć :wink:
http://www.bmiller.pl/forum/2012/bez_wody_08.jpg