Odp: Quady i inne pojazdy na szlaku
Cytat:
Zamieszczone przez
Długi Marek
(...)ale-no właśnie-przecież nie obstawią całych gór patrolami.
J(...)
Nie ma takiej potrzeby aby obstawiać całych gór patrolami, wystarczy jeden telefon że takie niebieskie quady poruszają się tą drogą w tym rejonie i goście są namierzeni.
Tylko że dalej nie wiemy gdzie dzwonić i czy odpowiedzialne państwowe służby są zainteresowane eliminacją tego zjawiska.
Odp: Quady i inne pojazdy na szlaku
Zero tolerancji, kilkanaście razy interweniowałam na policji. Przypadki łamania prawa dotyczyły rezerwatów: "Koziniec", "Grąd w Średniej Wsi", "Nad Jeziorem Myczkowieckim", "Przełom Sanu pod Grodziskiem", pomnika przyrody nieożywionej Kamień Leski. Wszystkie interwencje bezskuteczne, quady są szybkie, a policja niezbyt zainteresowana tematem. Wyjątek stanowiło jedno zgłoszenie, w okolicy Kamienia Leskiego widziałam dzieciaki, takie z podstawówki na quadach i enduro. Gratuluję wyobraźni ich rodzicom, 11-12 latek na potężnej maszynie. Na terenie BdPN moim zdaniem powinniśmy zgłaszać wszelkie uwagi dyr. BdPN. Sądzę, że to forum także może służyć jako platforma wymiany informacji. W każdym bądź razie Leobek mimo iż jest na forach prywatnie to czasami interweniuje. Forumowicze innego forum wyprosili bilety rodzinne do parku i kilka innych rzeczy.
Odp: Quady i inne pojazdy na szlaku
Moim zdanie problem nie jest tylko i wyłącznie z quadami ale także z paskudną ludzką zazdrością. Wielu patrzy ze wściekłością i pianą na pysku na osoby, którym się po prostu lepiej powodzi i widać to ewidentnie nawet na tym forum nie wytykając palcami.
Zazdrość, zazdrość, zazdrość i jeszcze raz zazdrość, że ja zapierd...lam i niewiele mam, a tu proszę - gość kupuje dosłownie zabawkę za kilkadziesiąt tysięcy podczas gdy ja nie mogę odłożyć 15-20 tyś. zł na używane auto.
Inna sprawa, że niektórym kierowcom quadów przydałaby się kultura osobista, odrobina wychowania i świadomość, że skoro wg prawa tu i tu nie wolno jeździć to piechur ma pierwszeństwo i wcale nie ma obowiązku ustępować miejsca. Gdy kogoś omija to trzeba po prostu mocno zwolnić, a nie dosłownie przelecieć obok gościa skutecznie ochlapując błotem.
Trzeba mieć także świadomość, że ludzie na totalnym ludzie zachowują się zupełnie inaczej. Wtedy wychodzi prawdziwe JA.
Zobaczcie, jak ksiądz mówi w kościele - pomagaj drugiemu, myśl o innych, a nie tylko o sobie, życie to nie wieczna impreza itd. to się z tego kpi. Nawet w publicznych mediach.
Dlatego mamy to co mamy - ludzie coraz częściej myślą wyłącznie o sobie więc nie będą zwracali uwagi, że kogoś ochlapią błotem czy uciekną z miejsca wypadku. Kogo obchodzi niszczenie szlaków, które ktoś stworzył. Co mi zrobisz jak mnie złapiesz ?? Przecież jest to owsiakowe "róbta co chceta" zastosowane w praktyce. Mam kasę, stać mnie na mandat to robię co chcę.
Quadem można przejechać i przejechać. Jeden pojedzie normalnie, a inny ten sam odcinek zdewastuje za jednym przejazdem.
Odp: Quady i inne pojazdy na szlaku
"mała szkodliwość czynu"
"mała szkodliwość społeczna"
I pewnie tak to się wszystko kończy - gdy by były punkty karne , ale to nie droga publiczna , brak tablic rejestracyjnych utrudnia identyfikację. Najpierw trzeba by zmienić przepisy , ale sejm woli zmusić polaków do kupna opon zimowych , i jeden z drugim (kierowca) pomyśli: mam zimówki, ESP,ABS. ITP, siedem poduszek to mogę śmigać .
Trochę odbiegłem od tematu - zboczenie zawodowe
napisał skyrafał:Quadem można przejechać i przejechać. Jeden pojedzie normalnie, a inny ten sam odcinek zdewastuje za jednym przejazdem.
Tam się nie jeździ Quadami więc nie "można przejechać i przejechać" Owsiak jest winien ,że bezmózg jeździ Quadem ? Tu to pojechałeś
Odp: Quady i inne pojazdy na szlaku
Naczelny "npm", pan Tomasz Cylka w ostatnim numerze opisując swoją wycieczkę po Beskidzie Ślaskim napisał o wejściu na Hyrcę(929m npm):
"...szczyt atakuje motocyklista, który pieszych ma w głebokim poważaniu. ...Nie mija pięć minut, jak "endurowiec" zjeżdża z powrotem w dół..."
I tylko tyle, bez komentarza, bez piętnowania, bez rozpaczy nad gwałconym pięknem gór naszych...
Skoro Pan Naczelny przechodzi nad tym do porządku dziennego...to chyba wolno??!!
Nie pytaj więc don Enrico kogo zawiadamiać...pewnie nikogo.
Smutnym i zniesmaczonym.
Pozdrawiam mimo to.
Odp: Quady i inne pojazdy na szlaku
Cytat:
Zamieszczone przez
skyrafal
Przecież jest to owsiakowe "róbta co chceta" zastosowane w praktyce. Mam kasę, stać mnie na mandat to robię co chcę.
I tutaj tkwi clou sprawy, plus to, że chyba w ogóle nie płaci się za takie wykroczenie? przestępstwo? mandatów. Plus brak egzekwowania kary, jak w wielu innych przypadkach, np. pijany kierowca. Dlaczego jeden potrafi zebrać po sobie śmieci, a inny może rozjeżdżać runo leśne? Brak wychowania? Wyobraźni? Empatii? Czy rzeczywiście owsiakowe "Róbta co chceta" ?
Zgłaszać, zgłaszać i jeszcze raz zgłaszać- do dyr. BdPN-u, na policję, gdziekolwiek.
Przed laty słyszałem w "Trójce" w żartobliwie-satyrycznym cyklu "Reportaż penetrujący" wymyśloną co prawda historię, jak facet chciał zabić deskami całe Tatry, bo są za bardzo "schodzone", a jeśli ktoś chciał popatrzeć na góry, to wystarczyło podnieść klapkę i kawałek ziemi można było zobaczyć. Żeby to się tak czasami kiedyś nie skończyło.
Odp: Quady i inne pojazdy na szlaku
Wczoraj chciałem pokazać moim bliskim okolice Huczwic, jeziorko itd. Naopowiadałem, że bezludzie, poza szlakami, i w ogóle "dzika Kanada". Zostawiliśmy autko koło chatki przed zakazem ruchu i w drogę na biszkoptach. Początkowo faktycznie nic się nie działo, cisza, spokój, tylko my i góry. Nastrój jednak prysł nadspodziewanie szybko, co chwila mijało nas auto i ludzie patrzący z politowaniem, że komuś chce sie na piechotę - "Nad jeziorko idziecie? To jeszcze sporo drogi.:lol:" Potem przeleciał gang na enduro (cały czas było ich słychać jak rozjeżdżają Chryszczatą). Na miejscu syf, puszki, papiery itp. Było mi autentycznie wstyd, ładne odludzie wybrałem na wycieczkę. :???:
Odp: Quady i inne pojazdy na szlaku
Czyli nic się nie zmieniło, no chyba że na gorsze bo temat agresji i chamstwa na kołach był już poruszany na forum
http://forum.bieszczady.info.pl/show...-szlaku/page17
Odp: Quady i inne pojazdy na szlaku
Cytat:
Zamieszczone przez
blues
Jak poczytałam ten zalinkowany wątek to się okazało, że tu na forum było dawniej tez bardzo agresywnie i chamsko.
Całe szczęście, że tak już nie jest.
Co do quadów, motocykli, off road itp.
Razem z kolegami z pl.rec.gory umówiliśmy się, ze w wypadku spotkania w polskich górach quadów, motorów czy innych pojazdów w miejscu dla nich nie dozwolonym od razu dzwonimy na policję.
Zrobiłam to jak dotąd kilka razy, nie wiem czy dało jakiś rezultat, ale można mieć nadzieję ze policja nękana co trochę takimi telefonami w końcu przedsięweźmie jakieś środki.
Inna sprawa, że watahy motorów czy quadów, spotykam stosunkowo rzadko - głównie w Beskidzie Makowskim lub w Sądeckim, raz czasem dwa razy w roku.
Być może wynika to z tego, że na ogół włóczę się po stosunkowo mało uczęszczanych ścieżkach, lub też w Parkach Narodowych, gdzie takie pojazdy są tępione.
Odp: Quady i inne pojazdy na szlaku
Cytat:
Zamieszczone przez
skyrafal
Moim zdanie problem nie jest tylko i wyłącznie z quadami ale także z paskudną ludzką zazdrością. Wielu patrzy ze wściekłością i pianą na pysku na osoby, którym się po prostu lepiej powodzi i widać to ewidentnie nawet na tym forum nie wytykając palcami.
Zazdrość, zazdrość, zazdrość i jeszcze raz zazdrość, że ja zapierd...lam i niewiele mam, a tu proszę - gość kupuje dosłownie zabawkę za kilkadziesiąt tysięcy podczas gdy ja nie mogę odłożyć 15-20 tyś. zł na używane auto.(...)
Quadem można przejechać i przejechać. Jeden pojedzie normalnie, a inny ten sam odcinek zdewastuje za jednym przejazdem.
skyrafale...może ja napiszę tak: jeśli ktoś będzie jeździł samochodem po chodniku i mnie na nim rozjeżdżał to mam...gdzieś, ile on ma kasy i jakim robi to samochodem. Dla mnie jest po prostu debilem i mu tego debilizmu w ŻADEN nawet podświadomy sposób nie zazdroszczę. Jeśli sobie kupił samochód - a tym bardziej drogi samochód - to niech sobie jeździ na drogach dla drogich samochodów a nie na chodniku przeznaczonym dla moich tanich butów.
A dzwonić trzeba i można do każdej służby. Najwyżej pokieruje gdzieś indziej. Taki ma obowiązek.