Eech jak sobie przypomnę, że tymi kładkami jeździłem rowerem obładowany z sakwami, aż cud, że nie wpadłem do bagna, bo wtedy by mnie zeżarły te wstrętne komary! Ale na Polesie bym wrócił, pięknie tam!
Wersja do druku
Jazda rowerem po tych kładkach jest juz wyzwaniem, a co dopiero z sakwami. Normalnie jest tak wąsko, że minięcie się dwóch osób to już wyzwanie, a należy jeszcze uwzględnić slalom pomiędzy drzewami. :mrgreen: szacunekczek...
Jak już wspominałam .... ZAPRASZAM .... dom z zielonymi drzwiami i z kogutkiem 8-) ...
Polesia czar te dzikie knieje i moczary.......ech......
hallo,
jeden z najładniejszych zestawów fotografii na tym forum;
pomimo męskiego traktowania mężczyzn ( nasiczne ! )...delikatność i spontaniczność jaskrawo się obnaża...
śmiem apelować o zmianę Twojego nicka- mianowicie nie kobieta bieszczadzka a...kobietka bieszczadzka...:))
gratuluje :)
:oops: miło mi niezmiernie, że się podoba, a jeszcze Miszczuniowi, to już w ogólności swej sporej całkowicie się raduję ...
tylko proszę bez kobitek ... tak ! ;) ... wcale nie tak po męsku było w Nasicznem, coś Ci umkło widocznie, lecz usprawiedliwiony być musisz...
Jeszcze raz, dziękuję za miłe słowa i zapraszam na me bagna ...