Odp: Już po zimie... ale nie na Pikuju
To ja jeszcze dodam, że z takiej charakterystycznej półki, tak w dwóch trzecich drogi od polanki Koszaryszcze dostałem wieści od drugiej grupy: za pół godziny jesteśmy na polance. Za pół godziny byliśmy na Pikuju ale mimo doskonałej widoczności nie udało nam się nikogo na naszej polance wypatrzeć. Hmm... No to patrzyliśmy na świat dookoła. A piękny był, taki piękny jak zimą tylko czasem się trafia :smile:
http://www.bmiller.pl/forum/2013/pikuj_03.jpg
Aż szkoda było schodzić, ale na dole czekały namioty a dzień zimą nie trwa zbyt długo. No i zimno było, ale cóż to przy takich widokach?
http://www.bmiller.pl/forum/2013/pikuj_04.jpg
Odp: Już po zimie... ale nie na Pikuju
tylko na tyle mnie stać : CUDNIE !
Odp: Już po zimie... ale nie na Pikuju
Za chwilę zejdziemy na polanę Koszaryszcze i będziemy drągowiny ciągnąć na ognisko:-).
Czekamy też na drugą grupę, mieli nadejść, ale pora już nie wskazuje na możliwość spotkania...Mamy jednak czas do zmroku, więc sobie powspominam...
http://forum.bieszczady.info.pl/show...ll=1#post98800
Chłonęłam wtedy tę relację z wyprawy na Pikuj i postanowiłam: ja też chcę!
Trzy lata i jeden dzień później stanęłam na szczycie!
Czy los tak zrządził, czy go przechytrzyłam, czy marzenia się spełniają...grunt, że doszło do wyprawy!:-)
Odp: Już po zimie... ale nie na Pikuju
Co to takiego ładnego i stromego (góry) na jednym ze zdjęć Wojtku?
P.
Odp: Już po zimie... ale nie na Pikuju
Cytat:
Zamieszczone przez
maciejka
Za chwilę zejdziemy na polanę Koszaryszcze i będziemy... więc sobie powspominam...
http://forum.bieszczady.info.pl/show...ll=1#post98800
Chłonęłam wtedy tę relację z wyprawy na Pikuj i postanowiłam: ja też chcę!
Trzy lata i jeden dzień później stanęłam na szczycie!
Czy los tak zrządził, czy go przechytrzyłam, czy marzenia się spełniają...grunt, że doszło do wyprawy!:-)
Marzenia to podstawa ,super mieliście ... bardzo się cieszę ,że inspiracją miedzy innymi były ( dla Ciebie) nasze "wypady pikujowe"
ps. coś mi się widzi ,że raki były by Wam przydatne bardziej w miejsce rakiet ;) Wczoraj miałem i doznałem to pod Tarnicą, idąc na skróty;)
Odp: Już po zimie... ale nie na Pikuju
Cytat:
Zamieszczone przez
joorg
raki były by Wam przydatne bardziej w miejsce rakiet ;)
Bez rakiet nie doszlibyśmy do tego miejsca, gdzie można byłoby pomyśleć o rakach. Rakiety, zdecydowanie rakiety! :smile:
Odp: Już po zimie... ale nie na Pikuju
halo,
hi hi hi
Tempo macie iście rakietowe ...w opisie wyrypki...:)
Podobnie jak w rzeczowej wyprawie ...
Teraz dopiero zrozumiałem skąd ten pomysł na dwie grupki :)
Pozdrawiam ,na szczycie to się już nie spotkamy ,więc do zobaczenia pod ,na polance :)
Pewnie przyciągnie nas tam zapach palonego drzewa na ognisku i kociołek wypełniony po brzegi gorącą kawą :)
:)
Odp: Już po zimie... ale nie na Pikuju
Cytat:
Zamieszczone przez
Pierogowy
halo, hi hi hi
Tempo macie iście rakietowe ...w opisie wyrypki...:) Podobnie jak w rzeczowej wyprawie ...
Alo, aloo, he he he. Nie wiem, o co Ci chodzi (po pierwszym czytaniu). Dla jasności załączam mapkę, na której widać, skąd kto szedł na Koszaryszcze i mniej więcej którędy.
http://ciekawe.tematy.net/2013/pikuj...aPikuj-800.jpg
Cytat:
Zamieszczone przez
Pierogowy
halo, hi hi hi
Teraz dopiero zrozumiałem skąd ten pomysł na dwie grupki :)
Alo, aloo, he he he. Bo 12 osób nie zmieściłoby sie do busa ;)
Odp: Już po zimie... ale nie na Pikuju
Cytat:
Zamieszczone przez
Pierogowy
halo,
hi hi hi
Tempo macie iście rakietowe ...w opisie wyrypki...:)
Podobnie jak w rzeczowej wyprawie ...
Teraz dopiero zrozumiałem skąd ten pomysł na dwie grupki :)
Pozdrawiam ,na szczycie to się już nie spotkamy ,więc do zobaczenia pod ,na polance :)
Pewnie przyciągnie nas tam zapach palonego drzewa na ognisku i kociołek wypełniony po brzegi gorącą kawą :)
:)
Cytat:
Zamieszczone przez Wojtek Pysz
Nie wiem, o co Ci chodzi (po pierwszym czytaniu).
Chyba rozumiem post Pierogowego;-)
Halo - tradycyjne przywitanie Pierogowego, absolutnie przyjazne, pokojowe i towarzyskie;
podobnie hi,hi,hi - brzmi wprawdzie cienko;-) ale nie kryje się za nim nawet nuta złośliwości, świadczy o radosnym usposobieniu twórcy;
tempo rakietowe - twórca skorzystał z wieloznaczności wyrazu "rakieta" czyli w tym przypadku pojazdu, pocisku z odrzutem gazów spalinowych;-) Czyli poruszaliśmy się szybko (tu podejrzenie użycia napędu;-)
wyrypka - podejście lasem na grzbiet;
rzeczowa wyprawa - literówka, zapewne "rzeczona" czyli cała opisywana wyprawa (w znaczeniu przebiegała nam sprawnie);
pomysł na dwie grupki - tu sugestia, że przyczyną wyodrębnienia były różnice w tempie poruszania się (chyba w podtekście - stosowanie różnej energii napędowej;-)
Przy kociołku wyczuwam drobny wyrzut, że nie czekała gorąca strawa...
No nie czekała, bo kociołek jeszcze nie dotarł i nie było wiadomo czy dotrze, ognia jeszcze nie zdążyliśmy rozpalić, ale dół już był i drewno przytargane też:-)
I czekamy, czekamy na Was!
Hi,hi, hi pozdrawia maciejka:-)
Odp: Już po zimie... ale nie na Pikuju
Cytat:
Zamieszczone przez
Petefijalkowski
Co to takiego ładnego i stromego (góry) na jednym ze zdjęć Wojtku?
Wojtek chyba przeoczył to pytanie więc ja się bezczelnie wtrynię - jeżeli dobrze odgaduję zdjęcie to widać na nim Borżawę.
Cytat:
Zamieszczone przez
bartolomeo
wieści od drugiej grupy: za pół godziny jesteśmy na polance.
Minęło pierwsze pół godziny, minęło następne... Wróciliśmy z Pikuja na Koszaryszcze i udeptaliśmy miejsce pod namioty, nadźwigaliśmy drewna, wykopaliśmy dołeczek pod ognisko (dołeczek miał na początku ze 30cm średnicy i głębokość może z 20cm). Rozbiliśmy też namioty, już w cieniu nadchodzącej nocy.
http://www.bmiller.pl/forum/2013/pikuj_05.jpg
A drugiej grupy nie było. Dwa razy dzwonił głuchy telefon, ale z nieznanego numeru więc z drugą grupą go nie łączyłem. Dochodziła 17oo, namioty stały, drewno na ognisko czekało, żołądek dopominał się czegoś ciepłego i sycącego. Doszliśmy do wniosku, że druga grupa zmieniła plany i rozbiła biwak w innym miejscu. Byli przygotowani do nocowania, wcześniejsze rozmowy były dość luźne i ani my nie byliśmy pewni, że na Koszaryszcze z noclegiem wrócimy ani druga grupa.
Wyszło na to, że całe Koszaryszcze było tego wieczora wyłącznie dla naszej czwórki :wink: Odpaliliśmy palniki i zaczęliśmy topić śnieg, na herbatę i na wsad do kolacji :mrgreen: