Za chwilę zejdziemy na polanę Koszaryszcze i będziemy drągowiny ciągnąć na ognisko:-).
Czekamy też na drugą grupę, mieli nadejść, ale pora już nie wskazuje na możliwość spotkania...Mamy jednak czas do zmroku, więc sobie powspominam...
http://forum.bieszczady.info.pl/show...ll=1#post98800
Chłonęłam wtedy tę relację z wyprawy na Pikuj i postanowiłam: ja też chcę!
Trzy lata i jeden dzień później stanęłam na szczycie!
Czy los tak zrządził, czy go przechytrzyłam, czy marzenia się spełniają...grunt, że doszło do wyprawy!:-)


Odpowiedz z cytatem