Odp: Po ściernisku na Ukrainę. Bełz, Sokal i okolice.
A dalej rozpędziliśmy już nie dwa a osiem kółek i pojechaliśmy w kierunku dokładnie przeciwnym niż Wojtek jechał w pojedynkę. Pojechaliśmy mianowicie na wschód, niedaleko bo około 10km. Bo tam, 10km od trzydniowego przejścia granicznego, leży legendarny Bełz. Ten z piosenki "Miasteczko Bełz", która jest o innym, mołdawskim Bełzie :smile: Niezmiernie to skomplikowane ale na ten czas specjalnie nas to nie nurtowało. Ważne było, że Bełz był na wyciągnięcie ręki.
http://www.bmiller.pl/forum/2015/belz_01.jpg
Minęliśmy jeszcze posterunek wojska/straży granicznej/policji (*) z podniesionym na szczęście szlabanem a pierwszy postój zrobiliśmy na wielowyznaniowym cmentarzu:
http://www.bmiller.pl/forum/2015/belz_02.jpg
Rozeszliśmy się po nim, czytaliśmy napisy, sprawdzaliśmy daty urodzin i śmierci, oglądaliśmy nagrobki, podziwaliśmy drewnianą cerkiew.
(*) jak ktoś wie, kto to na tych posterunkach stoi i podróżujących, jak mu się zechce, kontroluje, to niech mnie uświadomi.
Odp: Po ściernisku na Ukrainę. Bełz, Sokal i okolice.
Zakonspirowana czołówka Lewego Sektora przedarła się przez ufortyfikowane umocnienia na obrzeżach miasta Bełz.
Z zielonego bunkra dobiegł wołający głos
- metrow piatsot (в п'ятистах метрах)
- co miało oznaczać , że za 500 metrów zakończymy ziemską wędrówkę.
.
https://lh3.googleusercontent.com/-D...15.1010386.jpg
Odp: Po ściernisku na Ukrainę. Bełz, Sokal i okolice.
Rzeczywiście po przejechaniu 500-set metrów widzimy oblegany obiekt z napisem "magazin" . Wkraczamy wszyscy ostro do wnętrza. \
Jest gorąco, nawet bardzo gorąco. W rogu sklepu stoją beczki więc stajemy grzecznie w kolejce,
Kolega Ciepły porwał loda i wybiegł na zewnątrz, kolega Bartolomeo rzucił grzecznie
- weź dla mnie też i wyszedł złapać powietrza.
Tylko Wojtek przez chwilę się pokręcił i oznajmił , że zaraz wraca.
Ja stojąc w tej kolejce w sklepiku wypełnionym nieznośnym gorącem czułem spływający po ciele pot , myślałem , że tu zakończę ziemską wędrówkę i padnę.
Tylko widok beczek i nadzieja że za chwilę spłynie zeń złocisty płyn , trzymał mnie przy życiu.
Stało się i doczekałem się. Każdy łyk przywracał do życia.
Takim sposobem po chwili przejrzawszy na oczy, można było rozglądnąć się wokół.
Byliśmy w miasteczku Bełz. Mała mieścina ledwie ze 3 tys mieszkańców, ale obłożona zabytkami z blisko 1000-letniej historii.
Mamy więc przedwojenne wille.
.
https://lh3.googleusercontent.com/-m...15.1010405.jpg
.
albo stojący na skwerku pomniczek który przetrwał wojenne zawieruchy i zamiany granic.
Trochę z zatartą inskrypcją.
.
https://lh3.googleusercontent.com/-u...15.1010414.jpg
.
Z fasady stojącego naprzeciw kościoła dominikanek patrzy na nas święty.
Kościół ten pełni obecnie rolę cerkwii . Do niego przyklejone zabudowania klasztorne w stanie mocno zdewastowanym.
.
https://lh3.googleusercontent.com/-d...15.1010415.jpg
.
Co krok widzimy kolejne obiekty które służyły trzem nacjom zamieszkującym to miasteczko. Historia zawarta jest w każdym z nich.
Nie wiadomo co ważniejsze.
A może ruiny tego kościoła dominikanów zbombardowanego w czasie wojny ?
.
https://lh3.googleusercontent.com/-T...15.1010421.jpg
.
Co krok rejestrowane są kolejne zdjęcia. Ileż tu tego.
Objeżdżamy ryneczek i kierujemy się w stronę tzw "zameczku" leżącego nad rzeczką Sołokiją, czyli miejsca gdzie 100 lat temu postawiono
kościół p.w. św Walentego.
.
https://lh3.googleusercontent.com/-t...15.1010434.jpg
.
Tu na głównej bramie znajdujemy dwie tablice z napisami po polsku.
Źródła podają że to właśnie w tym miejscu odbierała pokłony przez lata ikona Matki Boskiej, którą przed wiekami przewieziono do klasztoru na Jasnej Górze.
Od tej pory nazywana jest Matką Boską Częstochowską.
Odp: Po ściernisku na Ukrainę. Bełz, Sokal i okolice.
Miasteczko Bełz to było typowe w tym rejonie połączenie trzech nacji, trzech kultur. Przed II WŚ zdominowane przez społeczność żydowską.
Kręcąc kółka szukaliśmy pozostałości po tamtych czasach. Udało się znaleźć "dom modlitwy" i kirkut, położony na obrzeżach.
Główna synagoga została zniszczona.
.
https://lh3.googleusercontent.com/-r...15.1010607.jpg
.
Pomiędzy macewami zobaczyliśmy przezroczystą skrzyneczkę pełną papierków.
To prośby i modlitwy do pochowanych tu "uczonych" cadyków
.
https://lh3.googleusercontent.com/-b...15.1010608.jpg
.
Miasteczko zasłynęło jako ośrodek myśli żydowskiej z własną dynastią cadyków. Raz do roku (albo raz na dwa lata) przyjeżdża ich tu całe mnóstwo (50 autokarów) i wówczas jest rejwach.
.
https://www.youtube.com/watch?v=13ZQNFOWi98
.
Wówczas też na tą okoliczność otwierany taki dziwny hotel który normalnie jest zamknięty na cztery spusty przez cały rok.
.
https://lh3.googleusercontent.com/-i...15.1010603.jpg
.
Odp: Po ściernisku na Ukrainę. Bełz, Sokal i okolice.
O Bełzie można by tak w nieskończoność. Dorzucę i ja dwa zdjęcia. W kościele (dzić cerkiew św. Mikołaja) "na Zameczku" odbywa się właśnie nabożeństwo. Ale z tyłu, w kąciku można cichutko pogadać;-)
http://ciekawe.tematy.net/2015/sokal...5_P1040620.JPG
Później będą kolejne zdjęcia, bo za dwa dni tu wrócimy. Ale na razie trzeba jechać dalej.
http://ciekawe.tematy.net/2015/sokal...6_P1040605.JPG
Chyba nikt nie wpadł na pomysł robienia zdjęć na pierwszym noclegu, który miał miejsce na kołchozowych łąkach koło wsi Przemysłów (Перемисловичі). Tutaj już namioty zwinięte, opuszczamy gościnną łąkę.
http://ciekawe.tematy.net/2015/sokal...5_P1040628.JPG
Odp: Po ściernisku na Ukrainę. Bełz, Sokal i okolice.
Cytat:
Zamieszczone przez
Wojtek Pysz
Chyba nikt nie wpadł na pomysł robienia zdjęć na pierwszym noclegu, który miał miejsce na kołchozowych łąkach koło wsi Przemysłów (Перемисловичі).
A jednak! :wink:
http://www.bmiller.pl/forum/2015/belz_03.jpg
Odp: Po ściernisku na Ukrainę. Bełz, Sokal i okolice.
Cytat:
Zamieszczone przez
bartolomeo
A jednak! :wink:
Czyli nasz pan fotograf nawet w kołchozie czuwa:-)
Na biwaku trochę nam nad ranem polało, przez co zrobiło się nieco chłodniej a Ciepły z trawy uciekł do namiotu. Padało też trochę po drodze i w kroplach deszczu wjechaliśmy do wioski Rusin.
http://ciekawe.tematy.net/2015/sokal...8_P1040635.JPG
Wiele wsi po 1951 r. zmieniło tutaj nazwy, Rusin nie zmienił. Zajeżdżamy obowiązkowo pod cerkiew.
http://ciekawe.tematy.net/2015/sokal...7_P1040634.JPG
W Rusinie jest znacznie więcej gęsi, niż ludzi.
http://ciekawe.tematy.net/2015/sokal...3_P1040638.JPG
Odp: Po ściernisku na Ukrainę. Bełz, Sokal i okolice.
A kawałeczek za wsią Rusin przekroczyliśmy najwyższy na całej trasie punkt, około 300 m npm :mrgreen: Zdobyliśmy Grzędę Sokalską! Dalej było już tylko w dół, prosto do Waręża!
http://www.bmiller.pl/forum/2015/belz_05.jpg
Odp: Po ściernisku na Ukrainę. Bełz, Sokal i okolice.
Waręż, dawniej miasteczko od czasów Zygmunta Starego, dziś wioska na końcu świata leżąca o krok od granicy z Polską.
W czasach świetności powstał tu kościół przy kolegium pijarów (to ci zakonnicy którzy specjalizowali się w prowadzeniu szkół)
.
https://lh3.googleusercontent.com/--...15.1010449.jpg
.
Po zmianie granic w 1951 roku, zamieszkujących te okolice ludzi przesiedlono w Bieszczady. Ich domy zostały zasiedlone zbieraniną z całego Związku Radzieckiego.
Chyba nie do końca uwierzyli że to jest ich miejsce. Cała miejscowość robi przygnębiające wrażenie potęgowane przez liczne ruiny gospodarcze.
Odp: Po ściernisku na Ukrainę. Bełz, Sokal i okolice.
Kościół pw. św. Marka (pijarów) na obrazkach, przedstawionych przez kolegów nie wygląda wcale źle. Wygląda nawet okazale. Z bliska też wygląda okazale ale znacznie gorzej.
http://ciekawe.tematy.net/2015/sokal/800/_DSC4423.JPG
http://ciekawe.tematy.net/2015/sokal/800/_DSC4413.JPG
A to są przykłady innych, licznych ruin.
http://ciekawe.tematy.net/2015/sokal/800/_DSC4438.JPG
http://ciekawe.tematy.net/2015/sokal/800/_DSC4447.JPG
W ogólnym podsumowaniu uznaliśmy Waręż za jedno ze smutniejszych miejsc, w których kiedyś byliśmy.