Piękny fragment o koniach, aż zachcialo mi sie jezdzic :P Nie umie sie doczekac wyjazdu do babci na wies :D
Wersja do druku
Na konikach huculskich mozna pojezdzic i czegos sie tez nauczyc u Pani Eli Hrabkiewicz w Rabe- Chata "MOMO".Jezdzilem nie jeden raz i jestem bardzo zadowolony.Organizuje rownierz wyjazdy w teren.
www.chatamomo.com.pl
Witam wszystkich serdecznie
w lipcu mamy rocznice slubu, bardzo chetnie spedzimy ja na koniach w bieszczadach
nasz poziom jazdy oceniam jako sredni
iteresuje nas jakis 2-3 dniowy rajd, bardzo bym byl wdzieczny za pomoc w znalezieniu odpowiedniego miejsca, nigdy nie bylismy w bieszczadach wiec bez waszej pomocy bede sie poruszal troche po omacku
dziekuje
wpisz w google - serednie eu/konie . Witek ma tam hucuły . Samo umiejscowienie Seredniego , to bajka !!! W sam raz na taką wyjątkową okazję. Zerknij także - U Prezesa -Chmiel. Ale bym się pospieszył. lipiec to szczyt sezonu...więc różniste obozy itd. Może być trudno z miejscami .Powodzenia !
Masz też bardzo ciekawą stadninę w Maniowie.
A Serednie... Ech pozdrowienia dla Witka. Gdyby wiedział, że wsadzając na konia 5 letniego bąka skończy się to ... Royal Mews
Dziękuje. Sprawdze te kierunki
Pozdrawiam wszystkich z gorącej Australii,
I wysyłam wam trochę naszej ciepłej pogody
Do zobaczenia na szlaku
co do stajni to polecam Tarnawę Niżną - niesamowite miejsce. Nie wiem tylko czy organizują dłuższe rajdy. A tereny do jazdy są fantastyczne
a może konie w Łupkowie? powoli zaczną się rajdy http://www.starylupkow.pl
znajomi w Stężnicy też organizują rajdy konne (przemiłe miejsce i piękne chaty) - http://www.osadabieszczady.pl/
najlepiej się uczyć w OGTJ POŁONINY w Żubraczem 15- instruktor sportu, instruktor rekreacji i oboje to przodownicy Górskiej Turystyki Jeździeckiej. Konie spokojne i zrównoważone,
Niejeden myśli o konnej wędrówce po Bieszczadach. Ja też. Kilkadziesiąt lat myślałem. No i ...... z Tomkiem Kwiatkowskim z Żubraczego, którego poznałem przez jego stronę "Kwiatkonie", wybraliśmy się na kilkugodzinną wycieczkę w kierunku Balnicy. Jechało sześcioro konnych w tym dzieci, więc wydawało się że Tomek wybierze jakąś lajtową drogę, ale oprócz asfaltu nie było takiej. Były więc skarpy, chaszcze, koryto Solinki, ale i ekipa Jana Kolskiego, który kręcił jakieś kadry z kolejką. Z powrotem - strome górskie drogi, często zawalone drzewami. Było tak, że obawiałem się czy doczekam wieczora. - Dojechaliśmy bez szwanku. Dzieciaki, w tym syn Tomka, zaprawione na takich wycieczkach, radziły sobie znakomicie. A konie wspaniałe małopolaki ..... - można im zaufać. Trochę już jeżdżę, ale nie wiedziałem że po tak stromych podejściach, mogą być chętne do galopów. Późno relacjonuję. Minął już miesiąc od mojego Tam pobytu, lecz dopada mnie nostalgia i rośnie parcie na jakiś kilkudniowy rajd. Załączam kilka zdjęć moich i Tomka, które pstrykaliśmy - rzecz jasna - w bardziej sprzyjających momentach.Załącznik 33176Załącznik 33177Załącznik 33178Załącznik 33179Załącznik 33180Załącznik 33181Załącznik 33182Załącznik 33183Załącznik 33184Załącznik 33185
Koniki spotkane w sierpniu w drodze z Kamienia do Zatwarnicy
Załącznik 33186
Hej lumteria
Nawet zamieniliśmy dwa słowa (jeśli Ty jesteś na pierwszym planie?)
My wędrowaliśmy Brzegów GR. do Zatwarnicy i potem do Wetliny
Ciekawe czy już kiedyś taka sytuacja na forum miała miejsce ?
Jak chcesz fotkę to wyślę na maila.
pozdrawiam
Trzeba będzie spróbować jazdy konno w Bieszczadach.
Moj debiut (we wrześniu 2013 w Gruzji):
http://www.youtube.com/watch?v=_msySf3mgCU
Tak, ja i Berdysz jesteśmy na pierwszym planie. Za mną koleżanka Ania a Roman ( przewodnik rajdu ) pewnie daleko, daleko z przodu :-)
Turyści spotkani na szlaku często robili nam zdjęcia. Zastanawiałam się czy gdzieś, kiedyś na nie trafię. A tu taka niespodzianka :-)
Bardzo proszę o przesłanie fotki na e-mail : j.1.j@poczta.fm
Z racji warunków trudno podczas takiego rajdu robić zdjęcia a już wogóle mieć aparat fotograficzny. Przez 8 dni musieliśmy zadowolić się tym co udało spakować się do sakw przy siodłach.
Pozdrawiam i dziękuje jeszcze raz :-)
lumteria
fotka "poszła"
Załącznik 33380Na Picasie znalazłem album A. Szymańskiego " Bieszczady 2013" z ładnymi zdjęciami kolejki , i między innymi flmowców nad Solinką, obserwujących przejazd naszej grupy z T. Kwiatkowskim na czele
Witam was serdecznie
Mam pytanie. Wiecie gdzie w Bieszczadach można przejechać sie konno plaża?
Na ponad 700 km linii brzegowej jest ponad 500 km plaży i zgodnie z prawem chyba nigdzie nie można jeździć konno. Próbowałem pod Sarbskiem i Dębkami, ale nawet w lesie potrafią ścigać za jazdę. Takie przepisy. No ale to nie bieszczadzkie plaże. Myślę, że te kilka łączek nad Soliną jest wystarczająco obleganych przez plażowiczów, by wjeżdżanie z koniem nie było mile widziane. Takie "loty" w pełnym galopie to raczej ryzykowne na bieszczadzkich plażach
Wypożyczę konia w Bieszczadach na kilka dni.
Chętnie hucuła (choć niekoniecznie), który w jakimś stopniu mógłby podążać sam.
Może być też rumak gospodarski, z reguły używany do prac polowych :)
Będę w pojedynkę, cel: spokojne przejażdżki zalesionymi drogami, bez wyczynów sportowych lub jakiegoś napięcia czasowego.
Wiem, że większość stadnin obawia się wypożyczyć konia niedzielnemu turyście-jeźdźcowi, może poranić doborem nieodpowiedniego szlaku lub zamęczyć konia w słońcu itd.
Mam pewne doświadczenie w jeździe, dzikim terenie (także miejsca dość odległe i odludne poza Polską).
Nocował będę w namiocie, konia zwróciłbym po tych kilku dniach.
Preferuję zdecydowanie samodzielną jazdę, bez przewodników, meldowania się w stadninie na noc itd.
Nie mam własnego siodła.
Czy znacie osobę, stadninę skłonną do takiego wypożyczenia?
Możesz mieć z tym problem. Może inaczej... ja bym osobie, którą znam kilka chwil nie "wypożyczył" konia... Wydaje mi się, że trzeba troszkę "zaistnieć" u ludzi, którzy "posiadają" konie i wtedy kto wie... samo zapewnienie, że ma się doświadczenie może nie wystarczyć. Moim zdaniem czekają Ciebie co najmniej dwa wyjazdy i to nie zdawkowe, aby to zrealizować... ale chyba warto, bo może to być fajna przygoda.
Dzięki.
Mam jeszcze pytanie czysto praktyczne.
Jak strażnicy leśni ustosunkowują się gdy wjedzie się konno do BPN? Czy i ewentualnie jakie kary nakładają?
Uprzedzam mentorskie odpowiedzi. :) Wiem, że teoretycznie nie wolno, że należałoby wystąpić z pismem do dyrektora BPN i czekać na "zaopiniowanie" kilka tygodni i takie tam...
Jazda nie byłaby po głównych zatłoczonych szlakach, "przejazdem", bez robienia - kolokwialnie rzecz ujmując - bydła.
Pokazałem trochę zdjęć z obozów konnych u Prezesa.
https://picasaweb.google.com/1115214...eat=directlink
Niestety, tylko z ujeżdżalni. Przy jazdach w teren nie brałem aparatów.
Lone Cavalier- Bez obrazy - ale jazda, po jakimkolwiek PN bez stosownych zezwoleń jest sama w sobie robieniem bydła...
Witajcie wszyscy,
W Bieszczadach byłem kilka razy i ogólne rozeznanie posiadam. W tym roku jednak, 9-cio letnia córa, chciałaby pouczyć się (właściwie rozpocząć naukę) jazdy konnej. W Bieszczadach właśnie.
Stąd pytanie: gdzie wg Szanownych Forumowiczów najlepiej? Moje typy: U Prezesa, Trohaniec, Rusinowa Polana, Tarnawa Niżna, Połoniny - Żubracze.
Czy ktoś? coś? był? słyszał?
Z góry dziękuję za odpowiedzi, K.
Myślę, że nie znajdzie się odważny, który stwierdzi, że wie, gdzie najlepiej;-)
Słyszał. Jeśli 600 metrów (odległości od Bieszczadów) nie stanowi przeszkody, to "Stadnina Stary Łupków" w Łupkowie.
Śmiało możesz rozwinąć, wszystkie imiona rozpoczynające się od "K" są bardzo ładne:-)
Dwa dni temu wróciliśmy z obozu U Prezesa... i już nie możemy się doczekać kiedy tam wrócimy. W sezonie ośrodki jeździeckie głównie opierają się na obozach. Nie wiem jak jest gdzie indziej, ale tam jeździli z nami ludzie z zewnątrz- Prezes ma sporo koni i zdarzało się, że na niektóre jazdy dochodził ktoś spoza obozu. Trzeba pytać. Trochę jeżdżę, posiadam nawet własnego konia, ale to co tam przeżyłem było absolutnie przygodą mojego dotychczasowego życia. Super człowiek, super konie, genialne trasy. Wrażenie z jazdy nie dające się tak po prostu opisać- trzeba przeżyć samemu. Polecam.
Dziękuję za odpowiedzi. W pierwszej kolejności zatem, skontaktuję się z tymi trzema poleconymi przez Was.
Pozdrawiam, Krzysiek :-)
Witaj, nie będzie tak łatwo:wink: dołączę kolejny namiar, również go zachwalając. Jest to stadnina TABUN w Polanie, oferująca jazdy na oklep na koniach huculskich, w formie obozów, rajdów, indywidualnych spotkań: http://www.tabun.pl/o-nas/
A ja podejrzewam, że ludzi, którzy tym się zajmują (prowadzą takie stadniny) łączy zamiłowanie do gór, do koni, do przyrody.
TABUN prowadzi właśnie taka rodzina, najstarsze dzieci, są już wieloletnimi instruktorami. Mają dar dzielenia się swoją pasją.
Ten ośrodek, który polecam znam z relacji dziecka, które było na obozie konnym oraz z własnego, bardzo dobrego wrażenia.
Dzięki bardzo za kolejny namiar.
Pozdrawiam, Krzysiek