1. Cmentarz na Czartoryji (Chryszczata)
2. Logo na logu
Wersja do druku
1. Cmentarz na Czartoryji (Chryszczata)
2. Logo na logu
ups sorry za dubla.
1. Cmentarz z PWŚ na Jasielniku (okolice Smolnika).
2. Tabliczka przybita do buka na szczycie Magury 884 (to jakiś pułk piechoty?)
Dzięki Marcinie za ciekawe fotki. Odpowiadając na pytanie odnośnie tablicy na drugiej fotce - upamiętnia ona istotnie działania/poległych 31 Pułku Piechoty Honvedu (Honved to w CK-armii węgierski odpowiednik austriackiej Landwehry czyli obrony krajowej - tj. wojsk drugiego rzutu).
Możesz mi opisać, w jakim rejonie Bieszczad znajduje się owa Magura 884 (nie znam jeszcze zbyt dobrze tych gór)?
W albumie "Zapomniane Bieszczady" jest kilka zdjęć z dwudziestolecia między wojennego przedstawiających cmentarze wojenne... wg komentarzy (autorzy: Krukar, Potocki) spory cmentarz wojenny znajdował się kiedyś w Tworylnym. Ciekawe są również zdjęcia cmentarzy z Cisnej i Zagórza.
Może ktoś z was orientuje się skąd Krukar brał konkretne daty potyczek z PWŚ w konkretnych miejscach na swoich mapach? czy to wynik badań terenowych czy pracy zbiorowej "I wojna światowa w Karpatach" pod redacją Olszańskiego?
Najlepiej zachowany łańcuch okopów z PWŚ jaki udało mi się znaleźć w paśmie Wysokiego Działu to okopy z Krąglicy. Widoczne są załamania okopów co 5-6 metrów. Ten system obronny jest widoczny tylko z jednej strony... Od polanki na szczycie Krąglicy trzeba kierować się ścieżką przez młodnik świerkowy w kierunku przeł. 817.
"magura 884" to zapewne Maguryczne. choć jak tam byłem to nie widziałem tej tabliczki, ale to o niczym nie świadczy. na przedwojennej WIG-ówce na bodajże pn zboczu jest chyba zaznaczony jakiś cm.
włócząc się na wiosnę po Biesach natknąłem się na tabliczki,które prawdopodobnie kryją cmentarz/ tabliczki wyglądają podobnie do tych, których zdjęcia zostały już tu umieszczone. napis:"nieznani żołnieże polegli w 1915 roku". miejsce to góra Łysy Wierch między Rabem a Kołonicami,
jak będę miał wiecej czasu ( i dowiem się jak:) to umieszcze zdjęcia
pozdrawiam
Jakie cmentarz? Może raczej panowie poszukiwacze militariów sprofanowane, rozszabrowane groby żołnierskie. Wstyd, zwykłe cmentarne chieny grasujace po okolicach Baligrodu. Niedobrze mi się robi na samo wspomnienie Łysego Wierchu.
aaa to nie wiedziałem:? zobaczyłem tam 2 tabliczki i pomyślalem,że cmentarz kiedyś był
Oby byli w stanie się z tych zobowiązań wywiązać;)
czasem w zimie można zobaczyc cos na co latem nie zwróciłoby się uwagi.Wczoraj...7 krzyży ustawionych najpewniej przez ludzi z wykrywaczami... To juz chyba kwalifikuje sie jako cmentarz
załaczniki nie przeszły...
..ano cmentarz.. nawet wiem kto je stawiał na szybciocha...
Na cmentarzu w Wołkowyji znalazłem ciekawy nagrobek, który być może nie stanowi od razu cmentarz, ale jest jednym z niewielu śladów po tym najmniej zbadanym bieszczadzkim epizodzie.
Ciekawe czy jakiś cmentarz wojenny z PWŚ istnieje na dnie Jeziora Solińskiego?
Ten nagrobek wskazał mi włąściciel Stanicy w Polańczyku. Też zastanawialiśmy się nad tym...
Jeśli istniał to dokonano ekshumacji. O ile mi wiadomo nie pozostawiono żadnych grobów na terenie dzisiejszego zbiornika.Cytat:
Ciekawe czy jakiś cmentarz wojenny z PWŚ istnieje na dnie Jeziora Solińskiego?
Witaj na forum.
Chyba jednak się mylisz....
Pozdrawiam
Nie pamietam gdzie to wynalazlem ale sprawdze. Poza tym wydaje mi sie, ze mieli na to wystarczajaco czasu. Budowa zapory opozniala sie przeciez. No ale niewykluczone, ze o starym cmentarzu gdzies w lesie zapomniano...
Misieg, wiesz moze w ktorych wsiach nie przeprowadzono ekshumacji?
Na mapie Ruthenusa "Bieszczady..." (http://www.bieszczady.pl/?n=bieszcza...mapy&catID=241 ) zaznaczony jest cmentarz wojenny w Werlasie. Pani z domu obok byłego cmentarza (w chwili obecnej nie ma śladu) twierdzi że na cmentarzu było pochowanych 60 rzołnieży armii austryjackiej.
Jest tez zaznaczony cmentarz w Tworylnem. Ponoc odkryty przypadkowo w 1993r. Czy jest on jakos oznakowany?
Na forum jest gdzieś o tym oddzielny wątek, ja na własnej skórze przekonałem się w Sokolem,że nie wszystkie cmentarze były ekshumowane.. do tego ciała pochodzące z ekshumacji miały być ponownie pochowane na bieszczadzkich cmentarzach np. w Myczkowie (miejscowi zaprzeczają,żeby tam czyniono takie pochówki), w Polańczyku było głośno gdy znaleziono trumny, często można natknąć się na ludzkie szczątki itp.
Polecam książkę Potockiego "Bieszczady bez Litości"
sorry za off.
Z tego co wiem, to ma w niedługim czasie wyjść książka Pana Frodymy o cmentarzach wojennych w Bieszczadach i nie tylko.
Pozdrawiam
witam. jako że zaliczam sie do tych biegających w wykrywaczem, muszę powiedzieć, że istnieje pewien kodeks odkrywców, który stanowczo odcina nas od hien. oczywiście tych drugich nie brakuje. więc zapewniam, że ci normalni będą dbać o nasze górki !!!
po raz pierwszy byłem teraz w biesach, po wcześniejszych wypadach w inne górki, i nie napiszę nowości- wrócę tam niebawem :)
pozdrawiam
Historyk75 sam kopie (i zasypuje) dołki, ale wszystko zależy od człowieka- jeden będzie umoralniał innych a sam z tych swoich zasad zrobi sobie spółkę z ograniczoną odpowiedialnością. Drugi natomiast jak tylko trafi kość paliczka to od razu wystruga krzyż...
Ja łążenie z wykrywką traktuje bardzo rekraacyjnie i nie nastawiam się na konkretne "zdobycze". Ot trafi się coś albo nie- tak i tak dobrze. Znam jednak osoby, które nie wrócą zanim czegoś nie wykopią (jakieś wewnętrzne ciśnienie na efektywność) i przypuszczam, że własnie takim osobom bliższe by było rozkopywanie mogił, ale nie wrzucam wszystkich do jednego worka :wink:
...ale wiadomo "tacy" zawsze dorabiają gębe reszcie...
bardzo chciałem, żeby coś ciekawego "wyskoczyło", ale jestem również zapalonym łazikiem górskim w dodatku preferuje odosobnienie i Biesy pod tym względem są wspaniale, także obcowanie z przyrodą zastępuje mi brak znalezisk. Chciałbym jeszcze tylko odkryć starą wioskę zapomnianą przez cywilizację, najlepiej od lat 50tych, by dopełnić szczęścia . Ale to już na przyszły wyjazd.
co prawda , nie interesuje mnie militarny złom (co najwyżej żelastwo użytkowe..) ale w Biesach, ci co wiedzą, można znależć tego i dziś sporo.Zwłaszcza z I Wś. Należy wiedzieć gdzie szukać...sam znajdywałem , nie szukając...a to łuski od haubic górskich, a to jakaś amunicja...
co do wiosek- można łazić wg.starych map.
sam, parę tyg.temu wybrałem się w takie miejsce, w które jakoś nie wybrałem się przez lata ( dzięki wskazówką kolegi forumowicza !! )..fajny spacer, cudowna, opuszczona dolinka !!
Tomas to dzięki naszej ciekawej histori; jakoś żadna z większych -zawieruch wojenno-historycznych Nas nie omijała i wcale mnie nie dziwi to że ktoś idąc wykopać ziemniaki wykopuje kawałki karabinu bądź czegoś równie ciekawego...
tak, tak, Pawelku !!..sam czasem kopiąc jakiś dół, zastanawiam się czy nie wykopie jakiegoś NN :shock:..łażąc po polskich lasach, dziwuje się, ileż to roboty ludziska włożyli w te kilometry okopów..biedna ziemia.! ale i tak przyroda pokrywa te krwawe , ludzkie zmagania...
Mam takie pytanie. Niedawno kupiłem, dzięki poradom forumowiczów, mapę Bieszczadów autorstwa Wojciecha Krukara. Są na niej poznaznaczane m.in. cmentarze z I wojny światowej. Pytanie brzmi: czy jest to odzwierciedlenie stanu obecnego czy z przeszłości, tj. czy rzeczywiście da się na podstawie mapy zlokalizować dany cmentarz, czy to tylko symboliczne zaznaczenie terenu, na którym kiedyś były widoczne mogiły?
Witam. To mój pierwszy post na tym forum. "Odkryłem" je 2 dni temu:)) Sam jestem poszukiwaczem i proszę nie podawajcie Panowie miejsc, w których są zapomniane cmentarze lub miejsca zbiorowego pochówku. Bo niestety są "ekipy" które zajmują się głównie namierzaniem i rozkopywaniem "masówek". Normalnemu poszukiwaczowi w Biesach wystarczy kilofek (często austrowęgierski) a co robi np:5 chłopa każdy z rydlem i wykrywaczami. Niestety przez takich ludzi cierpi całe środowisko eksploratorów. Pozdrawiam.
Niektore to juz tylko pole (np Komancza) a niektore sa doskonale widoczne (Bukowiec - mogily zbiorowe wysoie na okolo pol metra(!), szesc czy siedem rzedow. Nawet na Google Earth go znajdziesz!)
Chyba generalnie im dalej od siedzib ludzkich tym lepiej zachowane. wiadomo, ostatnie pol wieku nie bylo dla tych mogil zbyt laskawe.
Odgrzewam temat, mianowicie poszukuję wszelkich informacji na temat cmentarza wojennego nad Mikowem tj. pomiedzy Wierchem a Pizorkami.
Jeżeli ktoś z Was posiada jakiekolwiek zdjęcia, informacje, dokłada pozycje gps itp bardzo prosiłbym o kontakt.
Pozdrawiam
Misieg
PS. Nie, nie jestem hieną cmentarną.
Ciała rozsiane są po całym wzniesieniu, na dosyć sporym obszarze. Kilka lat temu postawiliśmy w okolicy parę krzyży bukowych, ale czas zrobił swoje.. Przynajmniej te kilka, które wskazała "piszczałka". Żaden z prowizorycznych nagrobków nie był w terenie oznaczonym na mapach.