-
Odp: Bieszczadzki obciach
Postępująca stereotypizacja środowiska górskiego doprowadziła do pewnej unitaryzacji zachowań w tym kręgu. Po czym możemy więc dzisiaj poznać „prawdziwego człowieka gór”:
-robi slajdowisko po każdym „wyjeździe” i nadaje mu bardzo poetyczne nazwy np.: „Góry jesienią są najszczersze”, „W górach jest wszystko co kocham”, lub „Moje góry”, „Mój azyl”, „Moje Gorgany”...,
- oglądał „Czekając na Joe” (jeżeli nie oglądałeś/aś tego filmu to jesteś skreślony/a w środowisku),
- często rozmawia o butach (jest to jak rozmowa o pogodzie tylko bardziej emocjonalna),
- bardzo chciałby pojechać do Nepalu,
- powtarza przy każdej nadarzającej się okazji że Karpaty Ukraińskie są ciągle dzikie i archaiczne, ale już powoli zaczynają się cywilizować,
- jest bardzo miły/a i łagodny/a,
- słucha i śpiewa „piosenki śpiewane” i folkowe,
- jest zrzeszony w.... (nie będę tu podawał, bo każdy wie o co chodzi),
- doskonale wie że najmniej skomercjalizowane góry w Polsce to Beskid Niski i Pogórze Przemyskie i dlatego właśnie tam jeździ i radzi żeby inni jeździli,
- używa określeń: cudowny, kultowy, niesamowity, magiczny.
Tak więc kiedy wlecisz między wrony musisz krakać tak jak one.
I proszę nie wk...wiajcie się na mnie... Ja tylko wyrzucam to co mi leży na wątrobie (chyba leprze to niż duszenie w sobie – taka forumowa terapia skołatanej przez chłam duszy). Kiedyś daje słowo nakręcę górski „Dzień Świra”.
Ps. "Prawdziwym ludzią gór" polecam tą gre http://www.play.pl/multimedia/pc_gry..._gor-1064.html
-
Odp: Bieszczadzki obciach
Cytat:
Zamieszczone przez
marcin
tak więc kiedy wlecisz między wrony musisz krakać tak jak one.
I proszę nie wk...wiajcie się na mnie... Ja tylko wyrzucam to co mi leży na wątrobie (chyba leprze to niż duszenie w sobie – taka forumowa terapia skołatanej przez chłam duszy). Kiedyś daje słowo nakręcę górski „dzień świra”.
Chyba się łapię.
A do listy dodałabym jeszcze, że mówi, że uwielbia Pogórza.
;)
b.
-
Odp: Bieszczadzki obciach
Byłem pewien że Hess mieszkał w Dwerniku wraz z swoimi Biesami. Aktualnie jest w Niemczech a Donata czyli jego córka smiga gdzieś w okolicy Dolnego Ślaska. A co do stereotypów to "nijak" mi to nie pasuje. Moze ktoś wymyśli ciekawą definicję "prawdziwego człowieka gór".
-
Odp: Bieszczadzki obciach
Definicja Marcina przeczołgała mnie po ziemi :))
Rewelacja. Rys pozwolę sobie uzupełnić o jeszcze jedną cechę:
- używa określenia "klapkowicz" i nie waha się go użyć :)
-
Odp: Bieszczadzki obciach
Cytat:
Zamieszczone przez
tsa
Definicja Marcina przeczołgała mnie po ziemi :))
Rewelacja. Rys pozwolę sobie uzupełnić o jeszcze jedną cechę:
- używa określenia "klapkowicz" i nie waha się go użyć :)
Tak mi się to spodobało, że pozwoliłam sobie zacytować na innych forach. :-P
B.
-
Odp: Bieszczadzki obciach
Marcin... fajne masz buty!
-
Odp: Bieszczadzki obciach
Najwiekszymi obciachowcami,są chyba ci którzy ,przyjezdzają w Bieszczady w super Markowej Odziezy,np, "Nord Face",a widac ze są 1-szy raz w gorach.W Wetlinie to chyba wstyd się juz pokazac,nie ubrawszy się markowo.
-
Odp: Bieszczadzki obciach
..heh.. wstyd to pokazać się w ogóle w Wetlinie...
-
Odp: Bieszczadzki obciach
No masz,nigdy TAM nie byłam!
-
Odp: Bieszczadzki obciach
...Wuka outsider... nono... się ceni się ceni.. jak to mawiają w miastach (choć dokładnie nei rozumiem tego zjawiska) się lansujemy że hoho...
-
Odp: Bieszczadzki obciach
Figę prawda,do tej pory myślałam,że "nie bycie"w Wetlinie to obciach !Ulżyło mi i tyle...
-
Odp: Bieszczadzki obciach
JA w Wetlinie bylem moze 2 razy w tym raz w zeszlym roku i siem rozglondalem... taka fejmus wetlina no no... nie jak moja wiocha. W budzie to sie zawsze licytowali co jest wieksza wiocha byc z wiochy to byl obciach byc z wiochy... bili sie nawet o to... male wiesniaczki. STARA BUDA Z PIECAMI KAFLOWYMI I KIBLEM NA POLU RULEZ a i jeszcze jedno harcerze tez byli obciachowi niestety albo i stety nara
-
Odp: Bieszczadzki obciach
Cytat:
Zamieszczone przez
czternastak
JA w Wetlinie bylem moze 2 razy w tym raz w zeszlym roku i siem rozglondalem... taka fejmus wetlina no no... nie jak moja wiocha. W budzie to sie zawsze licytowali co jest wieksza wiocha byc z wiochy to byl obciach byc z wiochy... bili sie nawet o to... male wiesniaczki. STARA BUDA Z PIECAMI KAFLOWYMI I KIBLEM NA POLU RULEZ a i jeszcze jedno harcerze tez byli obciachowi niestety albo i stety nara
Faktycznie - obciach.
Ale czy tylko bieszczadzki ?
-
2 załącznik(ów)
Odp: Bieszczadzki obciach
Obiecane foty:
1. Biescacki kombajn
2. Z siekierą przez knieje łatwiej
W czasie ferii deptak czynny.
Ps. To nie o mnie chodzi http://wiadomosci.wp.pl/kat,8171,tit...l?ticaid=1767c
Chodzi o Pincia (Punk is Dead). Niech go Sid Vicious poprowadzi do punkowego raju
-
Odp: Bieszczadzki obciach
takie kapelusze i inne hity to chyba nie tylko bieszczadzki wymysł. wszędzie to samo jak Polska długa i szeroka. ale tak naprawdę czy komuś to szkodzi? Lepiej niech turyści wywożą sobie na pamiątkę chiński kapleusz bieszczadnika - cowboya niż wyłupują kawałki pozostałości po cerkwiach...;):lol:
No Marcinie - całe szczęście, że to nie ty na tych rurkach...
-
Odp: Bieszczadzki obciach
I masz Asiu999 absolutną rację.Wiem też,że Ci co tym handlują mają dobre rozeznanie "co idzie"....Klient ma wolna wolę i wybór (moze niezbyt duży) ale to on decyduje czy powiezie z soba badziewie,czy wystarczą mu własne fotki,wrażenia i wspomnienia!
-
Odp: Bieszczadzki obciach
Cytat:
Zamieszczone przez
WUKA
Klient ma wolna wolę i wybór (moze niezbyt duży) ale to on decyduje czy powiezie z soba badziewie,czy wystarczą mu własne fotki,wrażenia i wspomnienia!
Po rozmiarach tych kapeluszy widać ,że niezbyt duży;-) ...ale długi
-
Odp: Bieszczadzki obciach
Cytat:
Zamieszczone przez
Marcin
Postępująca stereotypizacja środowiska górskiego doprowadziła do pewnej unitaryzacji zachowań w tym kręgu. Po czym możemy więc dzisiaj poznać „prawdziwego człowieka gór”:
-robi slajdowisko po każdym „wyjeździe” i nadaje mu bardzo poetyczne nazwy np.: „Góry jesienią są najszczersze”, „W górach jest wszystko co kocham”, lub „Moje góry”, „Mój azyl”, „Moje Gorgany”...,
- oglądał „Czekając na Joe” (jeżeli nie oglądałeś/aś tego filmu to jesteś skreślony/a w środowisku),
- często rozmawia o butach (jest to jak rozmowa o pogodzie tylko bardziej emocjonalna),
- bardzo chciałby pojechać do Nepalu,
- powtarza przy każdej nadarzającej się okazji że Karpaty Ukraińskie są ciągle dzikie i archaiczne, ale już powoli zaczynają się cywilizować,
- jest bardzo miły/a i łagodny/a,
- słucha i śpiewa „piosenki śpiewane” i folkowe,
- jest zrzeszony w.... (nie będę tu podawał, bo każdy wie o co chodzi),
- doskonale wie że najmniej skomercjalizowane góry w Polsce to Beskid Niski i Pogórze Przemyskie i dlatego właśnie tam jeździ i radzi żeby inni jeździli,
- używa określeń: cudowny, kultowy, niesamowity, magiczny.
[/url]
Cytat:
Zamieszczone przez
Basia Z.
Chyba się łapię.
A do listy dodałabym jeszcze, że mówi, że uwielbia Pogórza.
;)
b.
ja chyba tez przynajmniej troche sie łapie... ale nie ogladalam filmu o joe i nie marze o nepalu ;) no i jestem "niezrzeszona" i niekoniecznie lubie poetyckie nazwy wszystkiego ;)
ale z reszta punktow to nawet sie troche identyfikuje
powinnam sie wstydzic?? ;)
-
Odp: Bieszczadzki obciach
Cytat:
Zamieszczone przez
buba
ja chyba tez przynajmniej troche sie łapie... ale nie ogladalam filmu o joe i nie marze o nepalu ;) no i jestem "niezrzeszona" i niekoniecznie lubie poetyckie nazwy wszystkiego ;)
ale z reszta punktow to nawet sie troche identyfikuje
powinnam sie wstydzic?? ;)
nie :) to jest tylko "obciachowe" bubo :lol:
-
Odp: Bieszczadzki obciach
Cytat:
Zamieszczone przez
WUKA
I masz Asiu999 absolutną rację.Wiem też,że Ci co tym handlują mają dobre rozeznanie "co idzie"....Klient ma wolna wolę i wybór (moze niezbyt duży) ale to on decyduje czy powiezie z soba badziewie,czy wystarczą mu własne fotki,wrażenia i wspomnienia!
Nie wiem czy mam rację czy nie, ale tak szczerze mówiąc to czasami ten ktoś w głupkowatym kapeluszu na głowie i z innymi gadżetami w dłoniach zachowuje się lepiej niż niejeden "nieobciachowiec". Chyba ważny jest jakiś zdrowy stosunek do wszystkiego, do tandety też - pewnie gdyby nie było kiczu i tandety to trzeba byłoby je stworzyć jako przeciwwagę dla prawdziwego piękna... :razz::razz:
-
Odp: Bieszczadzki obciach
Przeglądam sobie ten wątek i taka myśl mnie nachodzi...jesteście przeciwko komercji, badziewności, marketingowi, obciachowi, z drugiej strony jesteście przeciwko alternatywie, cukierkowym piosenkom, tekstom z 'przesłaniem' bo to też obciach, obciachem nazywacie bycie w Wetlinie ?!? Co w krótce będzie obciachem, wyjazd w Bieszczady? Bo modne lub alternatywne więc obciachowe?
Dlaczego twierdzicie, że najlepiej wiecie co i jak mówić o górach. Jak ktoś lubi chodzić sobie po pogórzach to niech łazi, ja tam nie widze w tym nic złego, chociaż sam ich nie lubię.
Hipokryzją jest, jeżdzenie w Bieszczady i mówienie, że Wetlina jest be. Czy ona znajduje sie gdzieś indziej? A szczytem wszystkiego jest pisanie o ludziach chcących jechać do Nepalu czy lubiących pogórza jako o obciachowych, a w czasie rozmowy, przytakiwanie im na temat dziewictwa wyzyn i stopniowej komercjalizacji bieszczadów, bo i takich 'alternatusów' znam.
Swoją drogą, jak często jeszcze narobicie obiachu, uzywając takiego obciachowego słowa, jak obciach...:)
-
Odp: Bieszczadzki obciach
Cytat:
powinnam sie wstydzic??
nie... myślę że tajemnica tkwi w jakimś umiarze. Spotkałem wielu ludzi, którzy nie wiem dlaczego chcieli mi zaimponować i jak jeden mąż opowiadali takie dyrdymały. Zawsze chciałem powiedzieć takim ludziom: wyluzujcie..., ale brakowało mi odwagi i słuchałem ich przytakując... po prostu już mi się nie chce... stąd też te moje spostrzeżenia socjologiczne. Swoje przemyślenia wtykam tu po to żeby poprzyglądać się temu jak w lusterku... Jeżeli w tym lusterku widzisz siebie... to nie jest to moja wina. Ten widok może cię rozbawić, pozłościć, a możesz przejść obok tego obojętnie. Czy jestem wredny...?
Cytat:
Nie wiem czy mam rację czy nie, ale tak szczerze mówiąc to czasami ten ktoś w głupkowatym kapeluszu na głowie i z innymi gadżetami w dłoniach zachowuje się lepiej niż niejeden "nieobciachowiec".
Dokładnie...
nie ma nic gorszego niż butny turysta i cwany tubylec. Taki z siekierką i kapeluszem czasami zadaje pytania na pierwszy rzut oka naiwne, ale po głębszym zastanowieniu bardzo błyskotliwe. Te dwa akcesoria się bardzo dobrze sprzedają i niech tak zostanie. Gdzieś tą kasę lokalni muszą wyciągnąć. Nie każdy w Bieszczadach jest artystą, chociaż niektóre stoiska na deptaku posiadają całkiem przyzwoity asortyment.
Wszyscy obciach traktują bardzo negatywnie... Jestem przeciwny temu. Zatrzymajcie się na chwilę i popatrzcie... to też jest i bardzo się cieszę że jest.
Droga Doopo wsadzasz wszystkie opinie do jednej kupy... poza tym ja lubię obciach.
Cytat:
A szczytem wszystkiego jest pisanie o ludziach chcących jechać do Nepalu czy lubiących pogórza jako o obciachowych
Tu nie chodzi o Pogórza, chodzi o sposób w jaki „Prawdziwi Ludzie Gór” (PLG) o nich mówią. Jakby chcieli powiedzieć: „Człowieku nie wiesz co w tej chwili jest modne...!”
Widzisz ludzie zdobywają różne szczyty... A Nepal to mój azyl :)
Cytat:
bo i takich 'alternatusów' znam
ja chyba poznałem za dużo...
-
Odp: Bieszczadzki obciach
Masz rację Marcin.
Wydaje mi się że podstawa - to spojrzeć na siebie samego ze sporym dystansem.
B.
-
Odp: Bieszczadzki obciach
Dla mnie zaś "obciachowe":P jest kilka rzeczy:
- gdy ktoś jedzie kilka, kilkanaście czy nawet kilkadziesiąt razy w roku w Bieszczady i włazi w kółko do znudzenia na Tarnicę i Wetlińską tak jak innych pagórków nie było:)
- jeszcze bardziej chyba jak ktoś mówi, że był w Bieszczadach. Na pytanie zaś gdzie konkretnie odpowiada, że nad Soliną.
Nie będę tu już wspominał nawet o stwierdzeniach, że Rzeszów leży w Bieszczadach :D
Ponadto spotkała mnie kiedyś taka przygoda - siedzieliśmy sobie ze znajomymi w Siekierezadzie (wiem, wiem, że już samo to jest obciachowe :P) na piwku mając jeszcze dwie godziny do odjazdu autobusu ( połowa kwietnia to była - ta deszczowa ;)) we względnej ciszy i spokoju, oprócz nas nikogo, gdy nagle wpadła jakaś wycieczka (dodać muszę, że autokarowa) z Warszawy złożona głównie z emerytów. Po czym jedna pani gdy ujrzała nas wypapranych po kolana w błocie, przemoczonych i z plecakami stwierdziła, że tu pospólstwo siedzi i że ona tu przebywać nie będzie. Tylko jedna osoba raczyła się odezwać i potraktować nas jak ludzi pytając gdzie byliśmy:/ Ale owej pani podobnie jak i większości wycieczki taki obraz "dzikich" Bieszczadów wystarczył. Do nich też skierowane są te wszystkie przedziwne pamiątki jakie można w sezonnie kupić wszędzie:/
Odnośnie zaś PLG duży plus za niezwykle trafne uwagi:)
I pare słów jeszcze ode mnie:) Większość tych ludzi szczyci się posiadaniem pięknego nowoczesnego sprzętu/ubrań za ładnych parę tysięcy złotych, cudownych kurtek z goretexu, a tym czasem pod taką kurtkę czy polarek zakładają zwykłą "nieoddychającą" koszulkę. Tak więc po co to wszystko, żadnych fukcji takich jak powinno to nie spełnia, więc chodzi chyba o pokazanie się w "środowisku". Może nie jest to obiektywne, bo sam nie kupuję takich ubrań uznając je za stratę pieniędzy, podczas gdy można wydać je na wyjazdy:) Sam zaś chodzę sobie po górkach w normalnych ubrankach i wcale nie chodzi mi się po nich gorzej niż im :P
Ale to takie moje żale:) Można zignorować:))
Jeszcze jedna rzecz która mnie dziwi to ta Ukraina:/ Rozumiem, że można tam pojechać, połazić sobie trochę po górach. Nie ukrywam, że są piękne i chciałbym kiedyś tam wrócić, ale nie rozumię tego uwielbiania na siłe wszystkiego co jest ukraińskie. Bo jest dziko, magicznie itd. :)
Właczając w to śpiewanie na okrągło ukraińskich pieśni wszędzie i o każdej porze.
Myśle nawet, że to już nie Bieszczady są modne, teraz modna jest Ukraina
W każdym razie, to całe twierdzenie, że jak się conajmniej kilka razy w roku nie było za wschodnią granicą to nie jest się godnym nazywać człowiekiem gór itp. też wzbudza jedynie odruch litości:)
No dobrze to na razie tyle tych moich smutków i żali :))
Jak coś mi jeszcze przyjdzie do głowy nie omieszkam o tym napisać :))
-
Odp: Bieszczadzki obciach
Cytat:
Zamieszczone przez
Basia Z.
Masz rację Marcin.
Wydaje mi się że podstawa - to spojrzeć na siebie samego ze sporym dystansem.
B.
Dokładnie.Zgadzam się ochoczo.
-
Odp: Bieszczadzki obciach
ja tak czytam i czytam i smiac mi sie chce :) znaczyc podsumowujac "obciachowe" jest bywac zbyt czesto: nad solina, w siekierezadzie, na tarnicy, wetlinskiej, na ukrainie, na pogórzach , w nepalu, nosic kowbojskie kapelusze, klapki, buty z goretexem, oddychajace kurtki, nieoddychajace koszulki, obciachowe sa rowniez szanty w bieszczadach, kolorowe dyskoteki, poetyckie piosenki, ukrainskie piosenki, mowienie ze wetlina "jest be" jak i lubienie jezdzenia do wetliny, mowienie ze bieszczady to dzikie gory jak i ze bieszczady przestaly byc dzikie, jak rowniez mowienie gdzie sie bylo i gdzie by sie chcialo pojechac ;)
zastanawia mnie bardzo co nie jest "obciachowe" :) zostalo cos jeszcze??? ;)
wychodzi na to ze najlepsze jest siedzenie w domu ;)
-
Odp: Bieszczadzki obciach
Wczoraj pierwszy raz poczytałem ten wątek o obciachach i już chciałem coś napisać, ale się powstrzymałem. Dziś z warkoczami dziewczę zrobiła to za mnie... napisała w zasadzie wszystko to co ja chciałem. :)
-
Odp: Bieszczadzki obciach
hehe równie dobrze możemy wejść na forum kibiców jakiegoś klubu piłkarskiego i szydzić sobie że pasjonują sie patrzeniem jak jacyś faceci turlają skórzana kule po wielkim trawniku:) obciachowe są ich kapelusze, szaliki w środku lata, walki plemienne po meczu... tyle że tam można sie załapac na ręczną operację plastyczną. Ja na przykład ganiałem po jawornikach w klapkach, poezję śpiewaną lubie ale na żywo w niewielkich tłumach(ukłon do Mania:) ) ganiam po górach w staroświeckim moro, w Wetlinie miałem weselicho, kocham Pogórze Przemyskie (żałujcie Ci co nie byliście...;) ) i na dokładkę macałem żelowego cycka na straganie koło zapory:))) Nie wstydxmy sie swego obciachu!
-
Odp: Bieszczadzki obciach
BTW. o co kaman z Wetliną?? już bardziej obciachowa mi się Cisna wdaje - jako centrum zakapioryzmu :D
-
Odp: Bieszczadzki obciach
Cytat:
Zamieszczone przez
Jabol
na dokładkę macałem żelowego cycka na straganie koło zapory:))) Nie wstydxmy sie swego obciachu!
A nie lepszy prawdziwy;). W sezonie ponoć dużo...
Pozdr.
-
Odp: Bieszczadzki obciach
A dla mnie jedynym obciachem w tym wątku jest zabierać się do prawienia morałów, krytykować innych , pisać post za postem ...i w tym momencie odsyłam do słownika ortograficznego. To jest cholerka OBCIACH!!!
-
Odp: Bieszczadzki obciach
Dobry.
Jak już pisałem w jednym z pierwszych moich postów, niestety nigdy jeszcze nie byłem w Bieszczadach. Tak to jakoś wyszło w życiu.
Obecnie jestem pomału zarażany Bieszczadami przez parę osób, dlatego między innymi czytam Wasze forum (bardzo ciekawe).
Decyzja o wyjeździe w Bieszczady jest nieodwołalna i zbliża się wielkimi krokami, ALE…
trochę się przestraszyłem Waszych postów w tym temacie.
Potencjalny nowy gość Bieszczad to obciach.
Czyli wychodzi na to, że będzie jeden wielki obciach ze mnie… pierwszy raz jadę; jadę do miejscowości, która została wymieniona; będę chodził szlakami dla „mas”; na pewno zwiedzę kilka miejsc dla niektórych obciachowych, kilka piw w obciachowych knajpach. Chce iść na koncert SDM.
Nie chcę mieć z góry etykietki, że jestem „wytworem komercjalizacji Bieszczad”, nie chcę z góry być skazany przez rasowych bieszczadników, jako ten „agresor”.
Tak sobie myślę, że każdy kiedyś był, robił obciach wchodząc w nowe klimaty, nawet nieświadomie. Pewnie Wy też. Mam nadzieję, że ja nie będę robić za dużo obciachu, i szybko się nauczę Bieszczad.
PS. Poważnie w Wetlinie niżej Pumy się nie chodzi? :???: Ja nie mam niestety. :???:
Oczywiście, abym był dobrze zrozumiany, to jest moja opinia dotycząca całego tego wątku, i innych tematów, a nie dotyczy opinii poszczególnych osób.
TomaszKo
-
Odp: Bieszczadzki obciach
Cytat:
Zamieszczone przez
poorbuba
Dobry.
Jak już pisałem w jednym z pierwszych moich postów, niestety nigdy jeszcze nie byłem w Bieszczadach. Tak to jakoś wyszło w życiu.
Obecnie jestem pomału zarażany Bieszczadami przez parę osób, dlatego między innymi czytam Wasze forum (bardzo ciekawe).
Decyzja o wyjeździe w Bieszczady jest nieodwołalna i zbliża się wielkimi krokami, ALE…
trochę się przestraszyłem Waszych postów w tym temacie.
Potencjalny nowy gość Bieszczad to obciach.
Czyli wychodzi na to, że będzie jeden wielki obciach ze mnie… pierwszy raz jadę; jadę do miejscowości, która została wymieniona; będę chodził szlakami dla „mas”; na pewno zwiedzę kilka miejsc dla niektórych obciachowych, kilka piw w obciachowych knajpach. Chce iść na koncert SDM.
Nie chcę mieć z góry etykietki, że jestem „wytworem komercjalizacji Bieszczad”, nie chcę z góry być skazany przez rasowych bieszczadników, jako ten „agresor”.
Tak sobie myślę, że każdy kiedyś był, robił obciach wchodząc w nowe klimaty, nawet nieświadomie. Pewnie Wy też. Mam nadzieję, że ja nie będę robić za dużo obciachu, i szybko się nauczę Bieszczad.
PS. Poważnie w Wetlinie niżej Pumy się nie chodzi? :???: Ja nie mam niestety. :???:
Oczywiście, abym był dobrze zrozumiany, to jest moja opinia dotycząca całego tego wątku, i innych tematów, a nie dotyczy opinii poszczególnych osób.
TomaszKo
Nie przejmuj się każdy z nas jest trochę obciachowy w opini innych ,najważniejsze to mieć swoje zdanie i dobrze się z tym czuć.
-
Odp: Bieszczadzki obciach
Ostatni post wyjaśniający... więcej nie będzie.
Czytajcie ze zrozumieniem proszę... ja mówię o przegięciach... kiedy w zachowaniach ludzi jest więcej formy niż treści.
Moje obciachowe wyznanie:
- bardzo lubię Gminę Cisna, a w Wetlinie staram się być raz w miesiącu
- mam na kompie folder z ulubionymi mp3 SDM i lubie sobie czasami włączyć OPWŚM zwłaszcza płyty z Anią K.
- kupiłem sobie kiedyś długopis z siekierką
- byłem w górach ukraińskich
- mieszkam na pogórzu karpackim
- mam niesamowicie dobre buty i jeden z najleprzych turystycznych plecaków
Niestety nie oglądałem "Czekając na Joe", ale kiedyś pooglądam.
Jestem jednak realistą... Nigdy nie pojadę do Nepalu z prostej przyczyny: bo mi się nie chce.
Mi chodzi o zachowanie PLG... które toleruje, ale nie pochwalam!!!!!!!
Koniec jednak tego jak to określiła Tarnina "moralizowania" bo słaby ze mnie kaznodzieja.
Pozdrawiam Wszystkich
(tzn. bądźcie zdrowi przynajmniej w Powiecie Leskim)
-
Odp: Bieszczadzki obciach
dusiołki oraz ich główny producent + czytanie zakapiorskich wierszy przy świetle świec na poddaszu pewnej karczmy.
-
Odp: Bieszczadzki obciach
Być zalogowanym na bieszczadzkim forum, pisać na nim i jeszcze zdjęcia wklejać?:twisted:;) hehehe
... a już szczytem obciachu mieć ponad pincet postów nabitych:roll::mrgreen:
-
Odp: Bieszczadzki obciach
Cytat:
Zamieszczone przez
buba
zastanawia mnie bardzo co nie jest "obciachowe" :) zostalo cos jeszcze??? ;)
wychodzi na to ze najlepsze jest siedzenie w domu ;)
Tak WARKOCZYKI :mrgreen:
-
Odp: Bieszczadzki obciach
Cytat:
Zamieszczone przez
poorbuba
Dobry.
Jak już pisałem w jednym z pierwszych moich postów, niestety nigdy jeszcze nie byłem w Bieszczadach. Tak to jakoś wyszło w życiu.
Obecnie jestem pomału zarażany Bieszczadami przez parę osób, dlatego między innymi czytam Wasze forum (bardzo ciekawe).
Decyzja o wyjeździe w Bieszczady jest nieodwołalna i zbliża się wielkimi krokami, ALE…
trochę się przestraszyłem Waszych postów w tym temacie.
Potencjalny nowy gość Bieszczad to obciach.
Czyli wychodzi na to, że będzie jeden wielki obciach ze mnie… pierwszy raz jadę; jadę do miejscowości, która została wymieniona; będę chodził szlakami dla „mas”; na pewno zwiedzę kilka miejsc dla niektórych obciachowych, kilka piw w obciachowych knajpach. Chce iść na koncert SDM.
Nie chcę mieć z góry etykietki, że jestem „wytworem komercjalizacji Bieszczad”, nie chcę z góry być skazany przez rasowych bieszczadników, jako ten „agresor”.
Tak sobie myślę, że każdy kiedyś był, robił obciach wchodząc w nowe klimaty, nawet nieświadomie. Pewnie Wy też. Mam nadzieję, że ja nie będę robić za dużo obciachu, i szybko się nauczę Bieszczad.
PS. Poważnie w Wetlinie niżej Pumy się nie chodzi? :???: Ja nie mam niestety. :???:
Oczywiście, abym był dobrze zrozumiany, to jest moja opinia dotycząca całego tego wątku, i innych tematów, a nie dotyczy opinii poszczególnych osób.
TomaszKo
wedle mnie poruszasz temat - cze, przede wszystkim. W ogóle nie pitol się z głupotami pisanymi na tym forum :). Bieszczady to taki sam kawałek kraju tego, jak każdy inny. Jak czytasz na forum, że to nie to samo, bo ... - nie dawaj wiary. Nie przejmuj się "dzikością", bo jej nie ma. Nie przejmuj się, że jacyś "Bieszczadnicy" piszą to i owo. Odkrywaj dla siebie, bez żadnych kompleksów. Wszędzie znajdziesz nocleg, pomoc, co chcesz. Nie przejmuj się pisaniem tu o każdej mysiej dziurze, znanej Przewodnikom, o każdym korytarzu wyrytym w mrowichu przez mroofki, oczywiście znane Przewodnikom.
Po prostu jedź i odpuść forum , pomyśl o sobie, "żem gość", tu czekają na mą kasę, odpuść myślenie o najnowszych przewodnikach (drukowanych), mapach etc.
Poczuj powietrze, siebie, odnajdziesz to, czego chcesz.
-
Odp: Bieszczadzki obciach
Poorbuba,słuchaj chrisa bo dobrze prawi.Nie bierz sobie do serca wszystkiego co wyczytasz na tym forum.Ja znam troszku te Bieszczady,jeżdze tam 4,5 razy w roku i wiesz co? Przynajmniej raz w roku jestem w Wetlinie.Lubie po prostu tę wioche,lubię ludzi tam mieszkających i lubie szlaki te obciachowe które znam na pamięć.Czasami jadę nawet nad Solinę czy innego Polańczyka coby du...zamoczyć.To wszystko jest strasznie obciachowe dla prawdziwego Bieszczadnika ale mi to lotto.Zdrówka życze.
-
Odp: Bieszczadzki obciach
obciachowe w Bieszczadach jest połączenie PKP z Polską, zwłaszcza poza sezonem.