Piszę się? Ależ skąd. Mam do lasu drzewo wozić. Ot reklamuję jednodniowe wycieczki do Lwowa.:mrgreen:
Wersja do druku
Ilu dyskutantów, tyle opinii.
Z życiowego doświadczenia wiem, że gdy się chce bardzo zaoszczędzić, to skutki bywają wręcz odwrotne.
Mam następującą prośbę:
1. Lucyno, skontaktuj się z Krainą Wilka, zapytaj o cenę i wstępnie zarezerwuj dla "grupy zorganizowanej" dzień 15 maja (wycieczka jednodniowa "KIMB" do Lwowa). Gdy już to zrobisz, napisz o tym na Forum w specjalnie założonym nowym wątku. Spytaj się też ich, w jakiej wysokości życzą sobie przedpłatę i w jaki sposób każdy indywidualnie jej ma dokonać.
2. A potem niech już każdy odrębnie wpłaci zaliczkę na wskazane konto KW, wpisując nazwisko / nazwiska uczestników i określając cel wpłaty gotówkowej/przelewu. Pozostałą część należności uiści wsiadając dn. 15 maja rano do busa.
3. Z przebiegu głosowania wynika, że startować będziemy z Sękowca lub Ustrzyk Grn. Myślę, że tam po nas przyjadą, a wieczorem odwiozą.
Toż zadziałałem i nie bardzo kumam z postem powyżej.
Z Krainy Wilka dostaliśmy cenę 70/80 zł plus jakaś niespodzianka/promocja.
Co do wpłat to nie wiem czy jest sens aby indywidualnie każdy wpłacał do KW kasę bo i my się pogubimy i oni. A Kraina Wilka dokładnie nam wyceni wyjazd jak będzie wiedziała ile osób jedzie. Żeby wiedzieć ile będzie pewnych osób trzeba od nich pieniążki pobrać. Bo zapisze się 30 osób a do KW wpłynie np 15 przelewów i koszt wzrośnie. Wtedy ktoś się zbulwersuje i będziemy zawracać tyłek KW żeby komuś pieniądze zwracała ? KW to duża firma ale jak zaczną jej co chwile przelewy spływać ktoś coś zamota w tytule przelewu itp i będzie sajgon.
Chyba lepiej zrobić listę, dokładnie wycenić, zebrać kasę i przelać całość.
Irek ma racje jeżeli chodzi o przedpłaty. Na pewno dostaniecie bardzo dobra usługę. Nie wiem czy jutro uda mi się i Piotrowi spotkać z Danielem. W Perle w Czarnej Daniel nadzoruje konferencje super-hiper, a ja jestem poumawiana z właścielami ośrodków no i z Piotrem. Po 13 biegnę do grupy. Jeżeli nie będę mogła to masz moje słowo, że Daniel tę imperzę weźmie. Jeżeli będzie taka możliwość, a na 15 będzie mało osob to może uda mi się przyłączyć grupę KIMB-owiczów do innej obsługiwanej przez Agencję grupy. Zobaczymy w praniu jak to wyjdzie.
Kazik nie obawiaj się. Oni Was odbiorą i zawiozą do ośrodka. Będziecie mieli nianię na pokładzie czyli pilota-zawodowca.
eee do innej grupy to chyba nie chcemy być dołączeni?
Rozumiem, że Piotr i Daniel to też Kraina Wilka ?
Faktycznie, chyba "namieszałem" z tymi indywidualnymi przedpłatami bezpośrednio do KW.
Ale w takim razie jak to zorganizować ? Ja nie podejmuję się przyjmowania pieniędzy od i dla nieznajomych ludzi. Siedzę tu, daleko w Warszawie, z KW miałbym tylko kontakt co najwyżej e-mail i telefoniczny. Poza tym nie znam nikogo z nich.
A przecież tę kasę należałoby najpóźniej do 15 kwietnia zebrać i wpłacić do KW. Juz wcześniej więc każdy z nas musiałby dokonać wpłaty (przekazem pocztowym lub bankowym) ... no właśnie, komu ?
Irek ?
Lucyna ?
... ?
Podejmiecie się ?
Dałbym przykład i byłbym jednym z pierwszych, którzy wpłaciliby w ten sposób zaliczkę dla KW.
Może trochę odbiegam od tematu, ale w stronie KW "WYCIECZKI JEDNODNIOWE INNE NIŻ WSZYSTKIE !" widzę też taką ofertę:
Pikuj - wyprawa dla prawdziwego turysty
Czy taka wycieczka jest zbyt ambitna dla kimbowiczów?
Andrzej na Pikuj to możemy sobie wsiaść 2, 3 auta i pojechać to tak jak byśmy kimbowali w Komańczy i pojechali do Wołosatego by na Tarnicę wejść. Tyle że paszporty potrzebne i trochę cierpliwości na granicy. Nie trzeba do tego turoperatora.
w sumie...czemu nie
do 3 razy sztuka!miałam tej zimy wejść, ale...:evil::twisted::evil:
to może wiosną się uda?:mrgreen:
Co do Lwowa to sprawa prosta
Ja zgłosiłem Krainę Wilka, wstępnie z Danielem już rozmawiałem na ten temat, i przedstawiłem przybliżony kosztorys. Ceny mogą ulec zmianie w zależności od ilości chętnych. Dalsze negocjacje z Danielem przewiduje gdy ta oferta przejdzie bo nie będę za wcześniej bił piany.
Lucyna zgłosiła swoją propozycję
I Basia zgłosiła propozycję
Może ktoś coś jeszcze zgłosi ?
Nie ma co robić szopek z głosowaniami itp Stały Bywalec zadecyduje z kim jedziemy.
Osoba która zgłosiła przewoźnika/operatora podejmuje się załatwić wszystkie formalności związane z realizacją wyjazdu i udostępni konto na wpłaty.
Zrobimy listę chętnych, na 3 tyg przed kimbem będzie ostateczna data wpłat, zobaczymy ile osób wpłaciło jeżeli mniej niż deklarowało i koszty znacznie wzrosną można pieniądze zwrócić i zrezygnować z wycieczki. Jeżeli wszystko będzie ok to negocjujemy ostateczne warunki z przewoźnikiem/operatorem i osoba odpowiedzialna wpłaca mu pieniądze, wtedy już nie ma możliwości ich wycofania gdyby ktoś się nagle rozmyślił.
W dobie kont internetowych takie operacje to nie żaden problem, może kwestia zaufania ale to nie są kwoty które mógł by ktoś zdefraudować. Wiadomo że odpadają tu osoby które by się zgłosiły z kosmosu (nowe na forum i nie znane w realu)
i tyle nie róbmy z tego problemu jak by to była wycieczka do Nepalu za 5000 zł :mrgreen:
Irek nie zgłosiłam innej propozycji. Z Danielem rozmwiałam o tym wyjeździe kilka tygodni temu. SB dostał dawno te propozycje. Nie wprowadzaj zamieszania.
Ok nie wiedziałem że były poczynione wcześniej jakieś ustalenia, w takim razie wycofuje swoją propozycje i na razie swój udział w wycieczce poczekam na rozwój wydarzeń.
Niema Twojej ani mojej propozycji. Jest jedna. Podałam na pw namiary na www.krainawilka.pl Gdy dojdzie do realizacji to będzie ok, nie dojdzie to także świat nie zawali się. Takich imprez do Lwowa codziennie agencja realizuje kilka. Wystarczy, że w poniedziąłek SB zadzwoni do Daniela, a dwa tygodnie przed kIMB osoby zainteresowane potwierdzą swój udział. I nie chodzi tu o krianę wilka ale o to, że jeżeli w ostatnich dwutygodniach wycofają się współkimbowicze to inni będa mieli problem z wyjazdem. Wtedy może rzeczywiście nalepszy będzie wariant Baśki i wyjazd w 1-2 samochody.
jak dzieci normalnie
chyba najlepszym wyjściem to jest wariant Anyczki czyli przyjazd w niedzielę na KIMB
A Ty siedz cicho, bo inaczej wydam Cię za mąż za jakąś barakudę i na dodatek ukraińską :P
:mrgreen:
No widzisz Basiu i zostałaś sama :mrgreen: ja już się w tym wszystkim pogubiłem więc powodzenia życzę :twisted:
Ja też nie miałam pojęcia o tym, że były jakieś ustalenia na P.W.
Stały Bywalec rozpoczynając temat dziś przed południem (11.17) pisał tak, jakby wszystko było nieaktualne.
Ja się nie spieszę i poczekam spokojnie na rozwój wydarzeń, a w międzyczasie dowiem się bez zobowiązań o ceny tego przewoźnika z Krosna.
Wg moich obliczeń jadąc Krosno - Ustrzyki Dolne - Sambor - Lwów i z powrotem trzeba by przejechać ok. 500 km w obie strony.
A o sposobie wyjazdu niech zadecydują inni.
A tak w ogóle to i tak pewnie wolałabym na Pikuj :mrgreen:
B.
Baśka po co ściągac busiarza z Krosna w Bieszczady. Ile to dodatkowych kilometrów? Nie pojedzie Ci taniej niż nasi. Baśka z Ustrzyk Dolnych jest 100km do Lwowa przez Sambor.
Zapytać nigdy nie zaszkodzi.
500 km to z naddatkiem trasa Krosno - Sanok - Ustrzyki Górne - Krościenko - Sambor - Lwów i z powrotem.
/korekta - jednak nie/
Zerknęłam do starych kalkulacji jakie mam na swoim twardym dysku.
W roku 2007 bus 9-osobowy kosztował 0,9 zł za km, 15-osobowy 1,4 zł za km (przewoźnik z Krosna).
W listopadzie ub. czyli 2008 roku za busa 18-osobowego ( PKS Wadowice) zapłaciliśmy po 2,20 zł za km.
B.
a jak znajdę za 1zł za km to pojedziemy z Olsztyna? :mrgreen:
Jakiś bzdury wypisujesz
Ustrzyki Górne-Ustrzyki Dolne 40 km
Ustrzyki D-Krościenko-6km
Krościenko-Lwów centrum 100 km
poruszanie się po centrum 20 km
łącznie musicie przeznaczyć w granicach 320 km
bus od 2.20 wzwyż
Rezygnujemy z Lwowa kosztem Pikuja i ciekawszej propozycji organizacyjnej :)
Pisałam o trasie Krosno - Sanok - Ustrzyki Dolne - Ustrzyki Górne - Ustrzyki Dolne - Krościenko - Sambor - Lwów.
W jedną stronę 293,1 km.
Z powrotem tyle samo. Kilka kilometrów na samo miasto (chociaż przy koszmarnych korkach jakie tam są lepiej poruszać się pieszo). Razem ok 600 km.
Liczyłam to aby obliczyć ile ewentualnie kosztowałby przejazd gdyby zamawiać busiarza z Krosna.
Teraz liczę zakładając ze bus byłby z Sanoka lub Ustrzyk Dolnych:
Z Ustrzyk Górnych do Lwowa przez Krościenko i Sambor jest 171 km.
Ponieważ w samych Ustrzykach Górnych nie ma firmy przewozowej trzeba by zamówić busiarza z Sanoka lub Ustrzyk Dolnych co daje dodatkowo ok 80 - 100 km (wliczając przyjazd i powrót do bazy, za co przecież tez trzeba zapłacić).
Razem (171 * 2) + 20 /po mieście/ + 100 = 462 km.
Ale to i tak teraz nieistotne, bo zrezygnowałam ze Lwowa na rzecz Pikuja.
Pozdrowienia
Basia
No i dobra, "Pikuje" niech jadą i założą swój wątek. "Lwowiacy" niech przestaną dysputy prawić o pierdołach, o kilometrach, o centach... bo sprawa znowu się rozmydli od różnych pomysłów? Lucyna (siedzi w tym, zna się na tym!) niech poda szczegóły... za ile, jak, i co zobaczymy?
Jeśli nie umiemy razem pojechać to najwyżej pojedziemy z inną grupą, a my załatwmy tylko transport "pod dom".
Stanowczo dementuję, jakobym poczynił (poprzez priv.) jakoweś ustalenia odnośnie wycieczki do Lwowa.
Parę tygodni temu zapytałem się tylko Lucy, czy zna odpowiednich (uczciwych, niedrogich) organizatorów takich jednodniowych wypraw.
W odpowiedzi podała mi dwóch organizatorów, których poleca, tj. właśnie "Krainę Wilka" oraz "Stefantur".
Przed innym z kolei (nie wymienię go, z przyczyn oczywistych) mnie przestrzegła.
I to wszystko. Dalej już poprzez priv. nie robiłem żadnych starań. Podyskutowaliśmy sobie tylko trochę z Lucy bardzo ogólnie nt. formalności związanych z organizacją wyjazdu (odpowiedzialność organizatora, ubezpieczenia, etc.).
Pamiętaj, że Lucyna występuje tu służbowo i poleca tych z którymi współpracuje a przed resztą ostrzega. Gdybyś jakiś kilka lat temu wymyślił Lwów to by Cie przestrzegała przed Krainą Wilka (kiedyś się inaczej nazywali) i Stefańskim. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia :twisted:
Lucy mi napisała priv.:
"Hej, trochę namieszałam.Daniel Wotas to szef krainy wilka 603278845 0134697270. Piotr to nasz moderator. (...)
Najlepiej gdybyś porozmawiał z Danielem. Jeżeli grupa nie zbierze się to nie będzie sprawy. To normalne w naszej pracy. Tydzień przed wyjazdem dasz znać ile osób będzie chciało pojechać do Lwowa. (...)"
Lucy, odpisuję Ci publicznie.
1. Ktoś musi przecież zrobić tę listę chętnych, a potem zebrać od nich przedpłaty. A następnie wpłacić je Wilkom.
2. Ja taką listę mógłbym zrobić (wstępnie już to deklarowałem), ale w wirtualnego zbieracza pieniędzy nie zamierzam się bawić. Nie znam nikogo z "Krainy Wilka", a poza tym nikt z nich mnie do tego nie upoważnił. O "Krainie Wilka" to tylko tyle wiem, że istnieje. Rozmowa telefoniczna dwóch nieznajomych, tj. p. Daniela ze mną, nie stanowiłaby przecież dla mnie żadnego formalnego upoważnienia.
Jeszcze do niedawna skrót "KW", którego z Irkiem tak swobodnie używacie, bardziej mi się kojarzył z komitetem wojewódzkim, Klimentem Woroszyłowem albo z księgą wieczystą.:lol:
3. Początkowo w swojej młodzieńczej naiwności wyobrażałem sobie, że każdy zainteresowany będzie mógł wpłacić swoją zaliczkę bezpośrednio na rachunek bankowy "KW", jako tytuł wpłaty podając np. "Lwów, 15 maja, KIMB". Ale wyprowadziliście mnie z Irkiem z błędu - ponoć "KW" życzy sobie zaliczkę zbiorczą od wszystkich, wraz z listą zainteresowanych, którzy dokonali przedpłat.
Co nam w tej sytuacji pozostaje uczynić, aby wycieczkę do Lwowa być może jeszcze uratować ?
4. Lucy, skoro działasz "służbowo" i współpracujesz z "KW", to załóż teraz nowy temat pt. "Zapisy na wycieczkę 15 maja do Lwowa". Podaj tam niezbędne szczegóły organizacyjne (trasa, harmonogram, cena, itp.) oraz określ wysokość i sposób dokonywania przedpłat. Nie musi się to przecież (jeśli nie chcesz) odbywać w całości poprzez Nasze Forum - możesz kierować zainteresowanych np. na jakiś link na stronie www swojej lub "KW".
5. Andrzeju627 - a Tobie "serdeczne dzięki" za bardzo skuteczne zamieszanie i wymyślenie (w "odpowiednim" miejscu i czasie) wyprawy na Pikuj. Tak się na nią nadajesz, jak ja na wejście zimową porą na Mount Everest. Jeżeli wycieczka do Lwowa nie dojdzie do skutku, to będzie to tylko i wyłącznie Twoją "zasługą".
Jest mi głupio, bo to ja po przerwie pierwsza zaproponowałam Lwów (nic nie wiedząc o wcześniejszych "zakulisowych" ustaleniach na p.w., jakiekolwiek by one były).
Z tym, że ja chciałam zrobić Lwów metodą "na własną rękę". Załatwić tylko przewoźnika, lub nawet jechać własnymi samochodami.
Sama po Lwowie oprowadzić, pokazując to co ja wiem i co znam (na pewno nie tak dobrze jak zawodowy przewodnik po tym mieście, ale myślę że programu na jeden dzień jest i tak aż nadto).
Ubezpieczenie każdy załatwił by sobie we własnym zakresie.
Wyszło by to zapewne po ok 50 zł od osoby (dokładnie nie przeliczałam).
Wszystko bez pomocy żadnej firmy.
Jak się okazało towarzystwo woli imprezy zorganizowane przez wyspecjalizowaną firmę (i zresztą trudno się temu dziwić).
W takim układzie nie czuję się tam potrzebna, a nawet nie lubię korzystać z usług "wyspecjalizowanych firm" wobec czego skoro Irek zaproponował Pikuj - to zdecydowanie wybieram Pikuj (wraz z krajoznawstwem na trasie), który dla mnie osobiście jest o wiele większą atrakcją niż Lwów.
A tak w ogóle to może warto by pojechać i tu i tam ?
Skoro Irek z Andrzejem i tak jadą potem do Rumunii, to może reszta do Lwowa pojechała by po KIMB-ie ?
Wtedy moja propozycja (wyjazd na własną rękę, bez pośrednictwa żadnej firmy) jest nadal aktualna.
Mogłoby się to odbyć w poniedziałek.
Czasu jest dużo, pozostawiam do zastanowienia i absolutnie żadnych zapisów nie zbieram.
W układzie "wyjazdu niezorganizowanego" wystarczy zdecydować się kilka dni wcześniej.
Mam również namiary na prywatne noclegi we Lwowie, po prostu u pani, która w swoim mieszkaniu udostępnia dwa pokoje (nocleg dla ok. 8-10 osób, ale spaliśmy nawet w 14 osób).
Warunki takie sobie. Na te 8-10 osób jest jedna łazienka, do dyspozycji kuchnia. Za to zaletą jest to że jest to ścisłe centrum (na przeciw Katedry Ormiańskiej). Cena w zeszłym roku - 25 zł od osoby za noc, nie wiem ile będzie obecnie, ale nie przypuszczam aby bardzo zdrożało, bo hrywna leci w dół jeszcze bardziej niż złoty.
Gdyby ktoś chciał tam nocować musiałabym to wiedzieć około 2 tygodnie wcześniej, aby zadzwonić i zarezerwować.
Pozdrowienia
Basia
SB człowieku małej wiary, Andrzej już kupuje namiot i śpiwór i wcale się nie zdziwię jak im się tak spodoba, że w Rumunii pojadą razem z nami i po powrocie zobaczycie fotki jak się kąpią w strumyczku :-P
Irek straciłam resztki szacunku jakie dla ciebie miałam. Nie zmienisz mojej decyzji. Możesz prać publicznie brudy.
Dla niezorientowanych w temacie. Nie raz kłóciłam się z szefem www.krainawilka.pl nasza współpraca jest bardzo burzliwa. Kłócimy sie o pryncypia, o tę nieszczęsną turystyke motorową. Mimo to potrafimy ze sobą rozmawiać, pośmiać się, coś dobrego robić dla Bieszczadów.
Wybacz Kazik ale ja nie będę zbierać pieniędzy. Proponuję aby dwa tygodnie przed KIMB osoby zainteresowane potwierdziły na forum swój udział w lwowskiej imprezie. Mi to wystarczy. Na razie jest zamieszanie, insynuacje itd.
Nie traktuję tego wątku jako poważnego zebrania komitetu pilotującego projekt "Jednodniowa wycieczka do Lwowa 15 maja uczestników VIII KIMB", na którym nie wypada zabrać głosu w sprawie nie będącej na porządku dziennym. Traktuję ten wątek raczej jako burzę mózgów na temat projektu.
Przeglądając oferty ewentualnego wykonawcy projektu, zauważyłem, że proponuje on również inną ofertę, która może zainteresować dyskutantów. Pozwoliłem sobie podać link do tej oferty i zadać o niej pytanie. Pierwsze reakcje były negatywne. Następny dyskutant odrzucił tę ofertę i natychmiast zostałem zganiony przez przewodniczącego zebrania za zabranie głosu nie na temat.
Przepraszam wszystkich, że zadałem pytanie nie na temat, które może mieć tak poważne konsekwencje dla projektu.
Stały Bywalcze, jesteś jednak niesprawiedliwy obarczając mnie z góry odpowiedzialnością za cały dalszy przebieg wydarzeń. Mamy jeszcze trzy miesiące i projekt ma wszelkie szanse realizacji. Jeżeli nie uda się go zrealizować, to na pewno nie z mojej winy.
Mam cichą nadzieję, że ktoś z "Krainy Wilka" dotrze do tej lektury i sam (lub poprzez upoważnionego znajomego) zaproponuje nam jednodniową wycieczkę do Lwowa dn. 15 maja 2009 r. W końcu to jego biznes, a dla nas - tylko rozrywka. Przewiduję, że zgłosiłoby się co najmniej kilkanaście osób.
Byle nie za późno. Ustalamy teraz swoje plany urlopowo - wyjazdowe, a i ważne paszporty nie wszyscy mają (na wyrobienie nowego trochę się czeka).
@Lucynko
Niesłusznie Irka oskarżasz, sama nie raz publicznie o swych relacjach z rożnymi lokalnymi przedsiębiorcami pisałaś. A i rzeczą absolutnie naturalną jest, że one sie zmieniają;)
Nie po chrześcijańsku sie kłócić...i to w niedzielę!
@Andrzej
Dzięki Ci "Ojcze Wypadu na Pikuj".
Myślę, że na 3 miesiące przed KIMBem, to jeszcze ze 2 konkurencyjne opcje powinny się pojawić.
A co najmniej jedna "lokalna" - znaczy sie po okolicach bliższych, by ci co wyjechać zagramanice nie mogą/nie chą też mieli możliwość aktywnego "dziennego" integrowania się.
Pozdrawiam:)
Z całym szacunkiem Wojtek nie mieszaj się w to. Moja rozmowa z Irkiem dotyczy tylko nas i przykro mi, że ma miejsce. Nie po raz pierwszy świat rzeczywisty wpływa na to co tu dzieje się.