Informuję, że nagrody już są i czekają spokojnie na KIMB i na nagrodzonych.
Wersja do druku
Wygląda na to, że i całkiem poważny temat sobie na VIII KIMB-ie przedyskutujemy.
Jakoweś nowe internetowe forum bieszczadzkie podobno powstało. Może nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie okoliczność, iż założyli je członkowie Naszego Forum.
Biez wodki nie razbieriosz ! :smile:
A ja, to w końcu którego forum jestem prezydentem ? :grin:
No i tak...miejsce dobre, ludzie dobre...trza rezerwować czas i zapylać:D Ponieważ teraz rzadziuchno tu wpadam, to nie komentuję wyborów ani nic...
Ciekawym tylko, ilu chętnych jest na Pikuja, a kto zadowoli się zwykłą łazęgą np po Otrycie itp standardach bieszczadzkich:) Bo ja chyba tym razem tylko to drugie zaliczę:)
Pozdrawiam i zapraszam do wspólnego szwendania 'na szagę':)
Derty
PS: Do ludków dolno- i górnośląskich: jak się będziecie wbijać w okolice kotliny jeleniogórskiej na krótkie wypady - dawajcie znać, to może dołączymy z Czarcikiem:)
Poważny temat.
Na VIII KIMB-ie (dokładnie za miesiąc !:-)) będziemy musieli przedyskutować kwestię organizacji ... IX KIMB, tego przyszłorocznego.
Jak wiecie, pewna grupa członków Naszego Forum przeniosła się na inne, "konkurencyjne". :-) Część z nich bywa i tu, i tu. :-), ale tylko część.:neutral:
Chociaż osobiście jestem pomysłodawcą idei KIMB, to jednak uważam ją za "dobro wspólne" obydwu bieszczadzkich forów internetowych.
W związku z tym nasuwa mi się pytanie: wg jakich zasad wybierzemy w przyszłym roku lokalizację IX KIMB, a także, kto będzie uprawniony do głosowania w tej sprawie ?
Nad tą kwestią powinniśmy zastanowić się na VIII KIMB wszyscy wspólnie.
normalnie???:mrgreen:
chociaż ja proponowałam,żeby wyboru dokonali uczestnicy danego KIMBu-obejdzie się bez kłótni, będzie krócej i w ogóle.
Podtrzymuję moją propozycję-jest to najbardziej fair, a jak komuś nie będzie pasowało to będzie musiał przyjechać na kolejny KIMB i agitować na rzecz swojego punktu widzenia.
Myślę że popieram ten punkt widzenia.
Im bardziej można uniknąć niepotrzebnych kłótni - tym lepiej.
Mi jest na prawdę wszystko jedno gdzie będzie spotkanie - ważni są ludzie.
Przy okazji - kolejna kwestia organizacyjna, utrudniona przez istnienie dwóch for. Zauważyłam ze uczestnicy wycieczki na Pikuj zwołują się teraz na tamtym forum.
Nie wiem czy założyć tutaj osobny wątek, bo tam nie pisuję, ale ja też jadę !
Jestem już wstępnie umówiona na dojazd z Pastorem (z czego niezmiernie się cieszę), mogę być w Ustrzykach Dolnych w piątek około 9-10 rano (jak ustalimy) i dołączam do grupy. Z tego co wiem Pastor również.
Pozdrowienia
Basia
Basiu co do Pikują to nic jeszcze ustalone nie jest, mam tylko nadzieję, że wyjazd będzie rano tak jak i piszesz, żebyśmy po drodze zobaczyli to czego mnie ostatnio pokazać nie chcieli!!!:twisted::evil:
Basiu, tutaj jest już wątek pikujowy, choć nie wiem, na ile aktualny.
Co do miejsca KIMB-u w 2010 roku - popieram przedmówców. W obecnej sytuacji wybór kolejnego KIMB-u przez uczestników poprzedniego będzie chyba najmniej problematyczny i najbardziej uczciwy.
Pozdrawiam.
Mnie to nie wadzi, pytałem tylko o opinię.
Ale również w związku z tym mi się widzi, że - dopóty nas Jacek czymś nie struje - to wszystkie następne KIMB-y odbywać się będą w ZPC w UG.
Ale to ... też mi bynajmniej nie będzie przeszkadzać.
W ubiegłym i bieżącym roku głosowałem właśnie na tę lokalizację - o czym najlepiej wie ... Recon1.
:smile:
ASIU, DOSKONAŁY POMYSŁ.
Wojtek1121 posiada sprzęt geocache, przy pomocy którego coraz to coś nowego odkopuje. A na KIMB-ie pomagamy Mu w tym całą "ekipą": Andrzej627, Pastor, ja, i kto tam się jeszcze przyplącze (np. moja żona).
Podpowiedziałaś nam wspaniałą ideę: w tym roku odkopiemy ... pańszczyznę. Pełno tego pozakopywanego na terenie wsi bieszczadzkich. Te wsie najczęściej już nie istnieją, ale przecież "pańszczyzny" nadal tkwią tam pod ziemią.
Odkopiemy, odczytamy owe księgi chłopskich powinności i ogłosimy na KIMB-ie, że je ... reaktywujemy.
:-D:-D:-D
Będzie o nas głośniej niż o rekordzistach wpisanych do księgi Guinessa.
SB obyś się nie zdziwił, odnośnie jakiejś ruchawki. Sporo ludzi z byłych PGR-ów by Ci klaskało i na rękach nosiło jako przywódcę.