-
Odp: Zamieszkać w Bieszczadach - dyskusja
Śmieszą, ale chyba raczej powinnam współczuć?
Że aż trzeba wyjeżdżać w Bieszczady, żeby odmienić nudne i beznadziejne życie.
Ja w wieku 20 lat nie miałam życia bez przyjaciół, nie musiałam ich odnajdywać za 7 górami i lasami. (I dalej nie muszę)
Tak,zdecydowanie nie powinnam się śmiać, a współczuć.
-
Odp: Zamieszkać w Bieszczadach - dyskusja
Tak jest!!! Idź dalej Krycha w ta psychoanalizę, bo młody chłopak zamiast uganiać się za dziewuchami po knajpach zaszywa się w krzaczorach...i jeszcze chce tam do końca życia zostać.
Może ten Łuków z Łupkowem pomylił i nie z własnej woli a z przymusu tam trafił?;)
Nie przejmuj sie Haru, Krycha nie bez przyczyny Malkontentem roku 2009 została, że o paru innych nominacjach nie wspomnę;)
-
Odp: Zamieszkać w Bieszczadach - dyskusja
Ja się nie śmieję, nie współczuję, tylko mu życzę wytrwałości w realizacji marzeń.
Przeniosłem się z miasta na wieś, bo w bloku się dusiłem, Wiele się odmieniło. Czy to znaczy, że nie mam przyjaciół? Nie. W wieku 20 lat chodziłem po Bieszczadach z przyjaciółmi i pozostali mi oni do dziś.
A gdy dzieci pójdą "na swoje" chętnie przeprowadzę się bliżej Bieszczadu i mam nadzieję, że tychże przyjaciół nie stracę. A Haru może pomoże mi znaleźć fajną działkę.
Vm, jeśli będziesz w Bieszczadzie w październiku chętnie postawię jakieś piwko :)
-
Odp: Zamieszkać w Bieszczadach - dyskusja
Ja w wieku 20 lat też się nie uganiałam za dziewuchami;-))
za chłopami zresztą też nie, ja mówię o przyjaciołach, którzy po prostu w moim życiu odkąd sięgam pamięcią zawsze byli, są i mam nadzieję, że będą;-)
A jak ktoś ich nie miał to tylko i wyłącznie należy współczuć. No bo już ma, odnaleźli się w Bieszczadach po 20 latach...
;-)
O.Mohikaninie- ale kolega Haru wcześniej pisał o tych przyjaciołach;-)
-
Odp: Zamieszkać w Bieszczadach - dyskusja
Cytat:
Zamieszczone przez
Krysia
ale kolega Haru wcześniej pisał o tych przyjaciołach;-)
Krysiu - nie pisał.
-
Odp: Zamieszkać w Bieszczadach - dyskusja
Acha to sorki
coś mi się popitoliło
-
Odp: Zamieszkać w Bieszczadach - dyskusja
Cytat:
Zamieszczone przez
Ostatni_Mohikanin
Ja się nie śmieję, nie współczuję, tylko mu życzę wytrwałości w realizacji marzeń.
Przeniosłem się z miasta na wieś, bo w bloku się dusiłem, Wiele się odmieniło. Czy to znaczy, że nie mam przyjaciół? Nie. W wieku 20 lat chodziłem po Bieszczadach z przyjaciółmi i pozostali mi oni do dziś.
A gdy dzieci pójdą "na swoje" chętnie przeprowadzę się bliżej Bieszczadu i mam nadzieję, że tychże przyjaciół nie stracę. A Haru może pomoże mi znaleźć fajną działkę.
Vm, jeśli będziesz w Bieszczadzie w październiku chętnie postawię jakieś piwko :)
Nie ma co się śmiać, czy współczuć. Można mieć moim zdaniem wątpliwości co do "przekonania jak moje życie będzie wyglądało", gdy się ma 20 lat. I ja właśnie tej pewności nie ufam. Nie widzę tez powodu, by 20-latek "nie rozumiał" dlaczego inni mogą taka przeprowadzkę pozostawiać jedynie w sferze marzeń, ewentualnie z niej rezygnować pomimo "miłości" do gór.
Krycha pewnie sie ze mną by zgodziła, tyle, że ma inne sposób wyrażania myśli, jak każda baba...;)
A Haru, no cóż, jego głowa w chmurach, nie przywiązuje wagi pewnie do wielu rzeczy dla innych istotnych, więc i sprawa przenosin była prosta...może mu tak zostanie, a może zmieni zdanie? Czas pokaże, póki co niechaj się delektuje tą "wolnością" i ucieczka od gwaru wielkiego miasta.
A piwo może się i kiedy uda zrobić, kto wie.;)
Cytat:
Zamieszczone przez Krysia
Ja w wieku 20 lat też się nie uganiałam za dziewuchami;-))
za chłopami zresztą też nie, ja mówię o przyjaciołach, którzy po prostu w moim życiu odkąd sięgam pamięcią zawsze byli, są i mam nadzieję, że będą;-)
A jak ktoś ich nie miał to tylko i wyłącznie należy współczuć. No bo już ma, odnaleźli się w Bieszczadach po 20 latach...
;-)
O.Mohikaninie- ale kolega Haru wcześniej pisał o tych przyjaciołach;-)
Może gość miał dość tych przyjaciół, czy rodziny i dlatego o nich nie wspomina?
ps To kiedy i za kim zaczęłaś się uganiać? ;)
-
Odp: Zamieszkać w Bieszczadach - dyskusja
Witam
Widze ze dyskusja sie troszke rozwinęła, ale poszła nie w tą stronę co trzeba ;) To dlaczego, po co, z jakiego powodu, jestem w Bieszczadach pozwólcie ze zostawie dla Siebie, myślcie sobie co chcecie. Nie będę pisał o tym na forum, ale z chęcią podyskutował bym o tym w realu. Fajnie że mnie choc troche rozumiecie. Mam nadzieje że uda mi się przejsc "z głową w chmurach " przez całe życie. Pozdrawiam
-
Odp: Zamieszkać w Bieszczadach - dyskusja
Cytat:
Zamieszczone przez
haru112
Mam nadzieje że uda mi się przejsc "z głową w chmurach " przez całe życie. Pozdrawiam
A co ma się nie udać;-)
Nawet jak się twardo spada na tyłek to głowę można dalej w nich trzymać;-)
-
Odp: Zamieszkać w Bieszczadach - dyskusja
Cytat:
Zamieszczone przez
haru112
Witam
Widze ze dyskusja sie troszke rozwinęła, ale poszła nie w tą stronę co trzeba ;) To dlaczego, po co, z jakiego powodu, jestem w Bieszczadach pozwólcie ze zostawie dla Siebie, myślcie sobie co chcecie. Nie będę pisał o tym na forum, ale z chęcią podyskutował bym o tym w realu. Fajnie że mnie choc troche rozumiecie. Mam nadzieje że uda mi się przejsc "z głową w chmurach " przez całe życie. Pozdrawiam
Nie musisz się spowiadać, domysły bywają zazwyczaj ciekawsze;) Co do całego życia w głowa w chmurach, to pewnie będziesz musiał jednak spuścić wzrok, by pewnie stąpać po ziemi;)
Cytat:
Zamieszczone przez
Krysia
A co ma się nie udać;-)
Nawet jak się twardo spada na tyłek to głowę można dalej w nich trzymać;-)
Tyś Kryśka chyba nigdy mocno po dupie nie dostała, co?:mrgreen:
-
Odp: Zamieszkać w Bieszczadach - dyskusja
[QUOTE=vm2301;107036]Nie musisz się spowiadać, domysły bywają zazwyczaj ciekawsze;) Co do całego życia w głowa w chmurach, to pewnie będziesz musiał jednak spuścić wzrok, by pewnie stąpać po ziemi;)
No ba, nawet nie mam zamiaru i tak zrobiliście mi juz niezłą psychoanalizę. Ano pewnie będę musiał, jestem gotowy, każda porażka ,każdy upadek tylko mnie wzmocni, jestem nie do ZAJECHANIA. Dopóki walczysz jesteś zwycięzca. A i przy okazji
dziekuję wszystkim za szzcerość i dobre słowo ;)
-
Odp: Zamieszkać w Bieszczadach - dyskusja
Cytat:
Zamieszczone przez
vm2301
Tyś Kryśka chyba nigdy mocno po dupie nie dostała, co?:mrgreen:
Dzięki Bogu nie.
Ale co by się nie działo to są zawsze miliony ludzi, którzy mają gorzej, więc trzeba się cieszyć z tego co jest i co się ma lub nie ma;-)
-
Odp: Zamieszkać w Bieszczadach - dyskusja
Cytat:
Zamieszczone przez
haru112
i tak zrobiliście mi juz niezłą psychoanalizę.
E, to dopiero początek;)
Cytat:
Zamieszczone przez
Krysia
Dzięki Bogu nie.
Ale co by się nie działo to są zawsze miliony ludzi, którzy mają gorzej, więc trzeba się cieszyć z tego co jest i co się ma lub nie ma;-)
I słusznie. Optymizm i nie poddawanie sie, jak pisze Haru, to podstawa szczęścia...pomimo przeciwności losu. Amen:)
-
Odp: Zamieszkać w Bieszczadach - dyskusja
Tak.....Zamieszkać w Bieszczadach....bardzo ciekawy to temat. Od 1985 roku kiedy jako uczeń podstawówki trafiłem w Bieszczady po raz pierwszy powraca cyklicznie. Nie jestem raczej typowym(chociaż co to znaczy typowym?) miłośnikiem Bieszczadów. Nie chodzę po górach,nigdy nie byłem na Połoninie,nie grywam na gitarze,nie jeżdżę konno ani nie lubię moknąć pod namiotem czy przedzierać się przez chaszcze.Ale mimo to Bieszczady to miejsce które odwiedzam co roku,chociaż na kilka dni. Lubie po prostu Tam być,na dole-,na górze czasem też ale tylko zimą na nartach 8-). Jest coś magicznego co mnie ciągnie w To miejsce. I pewnie kiedyś spróbuję w Bieszczadach zamieszkać,nie mówię zamieszkam, tylko spróbuję.
-
Odp: Zamieszkać w Bieszczadach - dyskusja
Podejrzewam, że skoro pojawiają się te wszystkie 'nie' to zima skutecznie zweryfikuje chęć zamieszkania w Bieszczadach ;) Ale życzę powodzenia.
-
Odp: Zamieszkać w Bieszczadach - dyskusja
Hi.Mieszkam i pracuję w Anglii .Mam kolegę Anglika który szuka SWOJEGO MIEJSCA NA ZIEMI.Ja zresztą też.Już od dłuższego czasu chcę rzucic wszystko i wyjechac w ciche,spokojne miejsce,bez chałasu,gwaru,zgiełku.Tylko ja i przyroda.Czy są jeszcze takie miejsca w Bieszczadach??????
-
Odp: Zamieszkać w Bieszczadach - dyskusja
Cytat:
Zamieszczone przez
archi61
Hi.Mieszkam i pracuję w Anglii .Mam kolegę Anglika który szuka SWOJEGO MIEJSCA NA ZIEMI.Ja zresztą też.Już od dłuższego czasu chcę rzucic wszystko i wyjechac w ciche,spokojne miejsce,bez chałasu,gwaru,zgiełku.Tylko ja i przyroda.Czy są jeszcze takie miejsca w Bieszczadach??????
To nie w Bieszczady. Wybierz którąś z wysepek Melanezji.
Pozdrawiam
Długi
-
Odp: Zamieszkać w Bieszczadach - dyskusja
Albo Suwalsczyzna, słyszałam, ze tam to jeszcze możliwe!
-
Odp: Zamieszkać w Bieszczadach - dyskusja
"Ciche,spokojne miejsce,bez hałasu,gwaru,zgiełku.Tylko ja i przyroda"
Znam takie miejsce na Mokotowie, przy Rakowieckiej... A serio to się wybierz w Beskid Niski. A jeśli nie upierasz się przy terenach górskich, to w całej Polsce można znaleźć takie miejsca - mniej uczęszczane rejony Mazur, Podlasie, nawet Ziemia Lubuska.
-
Odp: Zamieszkać w Bieszczadach - dyskusja
Cytat:
Zamieszczone przez
kufel
Podejrzewam, że skoro pojawiają się te wszystkie 'nie' to zima skutecznie zweryfikuje chęć zamieszkania w Bieszczadach ;) Ale życzę powodzenia.
Tu nie chodzi o to,że coś mnie może wystraszyć.A już na pewno nie zima(na drugie mam Narciarz :-D ).Znam gorsze okresy w Bieszczadach.To,że nie chodzę po górach i nie sypiam w namiocie nie znaczy,że nie znam bieszczadzkich realiów. A wręcz przeciwnie.Na rowerze mam większy kontakt z rzeczywistością niż ktoś ktoś kto wędruje cały dzień i spotyka wyłącznie turystów.Do życia tutaj łażenie po górach nie jest niezbędne.Bardziej przydaje się wiedza,którędy po kilkudniowych opadach przejechać lub których dróg,przesiek i ścieżek unikać. Nie zamierzam wypasać owiec na Caryńskiej ani stawiać domu w środku lasu. A to,że mowie,że spróbuje wynika z tego,że nie zamierzam na siłę ''uszczęśliwiać'' najbliższych bo dla Nich(szczególnie młode pokolenie) nie koniecznie jest to najlepszy pomysł.Ale kiedy młodzież szkolna i gimnazjalna zostanie studencką to będzie zdecydowanie łatwiej.
Pzdr.
-nie ważne są kilometry,bo miłość nie zna granic---
-
Odp: Zamieszkać w Bieszczadach - dyskusja
Cytat:
Zamieszczone przez
archi61
Już od dłuższego czasu chcę rzucic wszystko i wyjechac w ciche,spokojne miejsce,bez chałasu,gwaru,zgiełku.Tylko ja i przyroda.Czy są jeszcze takie miejsca w Bieszczadach??????
Są...tyle, że trzeba żyć. Najlepiej za pieniądze:P Zaczniesz je zdobywać w tym cichym miejscu bez zgiełku i nagle ekonomia pokaże swoją siłę:) Handele założysz? Skąd w takim miejscu tłum klientów wytrzasnąć? Usługi - to samo. Jesteś artisticzna dusza i zrobisz książkę, foto, obraz, rzeźbę. No - w Bieszczadach jeszcze może w jakiej galeryjce coś sprzedasz. Ale na Ziemi Lubuskiej w borach, jak niektórzzy doradzaja? Twoje szanse będą pochodną możliwości ekonomicznych i rynkowych. To weź pod uwagę. Chyba, że jesteś wydajnym graczem giełdowym albo wygrałeś w lotto kilka baniek i będziesz żył jako rentier. Gdy już nakreślisz REALISTYCZNY plan zdobywania dochodów, które nie będą Cię frustrowały, to reszta będzie fraszką. Może nawet kobieta się znajdzie, skora do zamieszkania w takim miejscu?:)
Życzę powodzenia, bo to dobry pomysł. Sam przesiadłem się ze stolycy na miasteczko powiatowe i jakoś jadę:) Już bym nie chciał wrócić...Zwłaszcza w perspektywie wieszczonej przez demografów ucieczki ludzkości do miast.
Derty
PS: polecam dla zastanawiających się nad wyborem swej drogi życiowej zdjęcie miesiąca wraz z komentarzem zamieszczone w nr 8/2010 Wiedzy i Życia:D:D:D
-
Odp: Zamieszkać w Bieszczadach - dyskusja
Cytat:
Zamieszczone przez
Derty
Są...tyle, że trzeba żyć. Najlepiej za pieniądze:P
To wszystko racja, trzeba stąpać po ziemi. Pamiętajmy jednak, że mamy XXI wiek, telepracę i prawie wszechobecny internet. Miejsce siedzenia ma powolutku coraz mniejsze znaczenie, a zarobkowanie nie zależy już tylko od lokalnych uwarunkowań.
Może dzieki temu marzenie o zamieszkaniu w wymarzoym dla siebie miejscu będzie dla niektórych bardziej realne.
-
Odp: Zamieszkać w Bieszczadach - dyskusja
telepraca...
a znasz kogoś kto tak pracuje?
Ja znałam jedną osobę pracującą w ten sposób...jedną;-)
-
Odp: Zamieszkać w Bieszczadach - dyskusja
Cytat:
Zamieszczone przez
Krysia
a znasz kogoś kto tak pracuje?
Znam. Nie twierdzę, że to rewolucja i powszechna metoda pracy. Ale na pewno (poza innymi zaletami) może ułatwić zamieszkanie w wymarzonym miejscu.
-
Odp: Zamieszkać w Bieszczadach - dyskusja
Oczywiście, ale zdobycia takiej pracy graniczy z cudem.
I jest zawężone do malutkiej grupy osób, właściwie to chyba tylko do informatyków.
Na tej zasadzie to i można liczyć na wygraną w Totka i wtedy z tego żyć;-)
-
Odp: Zamieszkać w Bieszczadach - dyskusja
Cytat:
Zamieszczone przez
Krysia
Oczywiście, ale zdobycia takiej pracy graniczy z cudem.
I jest zawężone do malutkiej grupy osób, właściwie to chyba tylko do informatyków.
Na tej zasadzie to i można liczyć na wygraną w Totka i wtedy z tego żyć;-)
Troszke wiary,Krysiu
Patrzac na Twoj avatar ,dostrzegam duze zasoby...
-
Odp: Zamieszkać w Bieszczadach - dyskusja
Cytat:
Zamieszczone przez
Krysia
Oczywiście, ale zdobycia takiej pracy graniczy z cudem.
I jest zawężone do malutkiej grupy osób, właściwie to chyba tylko do informatyków.
Na tej zasadzie to i można liczyć na wygraną w Totka i wtedy z tego żyć;-)
Jestem informatykiem ale nie mogę pracować zdalnie, muszę być na miejscu.
Mam świetną pracę i za nic bym z niej nie zrezygnowała.
Za to "dorabiam sobie" zdalnie ale nie jako informatyk a pisząc i aktualizując przewodniki.
Oczywiście wymaga to również przede wszystkim wyjazdów w to określone miejsce o którym jest przewodnik, ale tą bieżącą weryfikację informacji często robią moi synowie, którzy jako student i uczeń liceum są bardziej mobilni.
Tak sobie czasem myślę, ze już będąc na emeryturze chciałabym zamieszkać w ładnym miejscu, niekoniecznie w Bieszczadach, ale znowu nie lubię przywiązywać się do miejsca, lubię przede wszystkim podróżować.
Pozdrowienia
Basia
-
Odp: Zamieszkać w Bieszczadach - dyskusja
Pierogowy jakbym mogła zdajnie pracować to już by mnie tu nie było;-)
i optymizm ma się nijak do REALIZMU;-)
a ja się niestety przywiązuję do miejsca i nie wyobrażam sobie mojej przeprowadzki z Warmii i Mazur, tak tu pięknie...ale tam na górze mają zdaje się inne plany co do mnie i będę musiała.
No trudno;-) mus to mus
-
Odp: Zamieszkać w Bieszczadach - dyskusja
Chyba nie wazne gdzie Sie pomieszkuje...
Moze Istotne jest czy Sie jest z tym szczesliwym
Mam przyjaciela , ktory buduje jacht oceaniczny
Od 24 lat.
Bedzie budowal i wyposazal go ,chyba jeszcze z 20 lat
Codziennie pokonuje ok.60km do pracy (w jedna strone).
Poniewaz tylko w takim miejscu znalazł odpowiednie pomieszczenie.
Na marginesie: zonaty,troje dzieci,menadzer w konsorcjum,itd.
Jest pelen radosci , poniewaz wyplynie na nim kiedys,moze w ostatni rejs.
Ale to juz sprawa drugorzedna.
Totez...
Optymizm? ,taaak ,ale cos jeszcze innego.
Hej.hej.
-
Odp: Zamieszkać w Bieszczadach - dyskusja
Cytat:
Zamieszczone przez
Derty
Są...tyle, że trzeba żyć. Najlepiej za pieniądze:P Zaczniesz je zdobywać w tym cichym miejscu bez zgiełku i nagle ekonomia pokaże swoją siłę:) Handele założysz? Skąd w takim miejscu tłum klientów wytrzasnąć? Usługi - to samo. Jesteś artisticzna dusza i zrobisz książkę, foto, obraz, rzeźbę. No - w Bieszczadach jeszcze może w jakiej galeryjce coś sprzedasz. Ale na Ziemi Lubuskiej w borach, jak niektórzzy doradzaja? Twoje szanse będą pochodną możliwości ekonomicznych i rynkowych. To weź pod uwagę. Chyba, że jesteś wydajnym graczem giełdowym albo wygrałeś w lotto kilka baniek i będziesz żył jako rentier. Gdy już nakreślisz REALISTYCZNY plan zdobywania dochodów, które nie będą Cię frustrowały, to reszta będzie fraszką. Może nawet kobieta się znajdzie, skora do zamieszkania w takim miejscu?:)
Życzę powodzenia, bo to dobry pomysł. Sam przesiadłem się ze stolycy na miasteczko powiatowe i jakoś jadę:) Już bym nie chciał wrócić...Zwłaszcza w perspektywie wieszczonej przez demografów ucieczki ludzkości do miast.
Derty
PS: polecam dla zastanawiających się nad wyborem swej drogi życiowej zdjęcie miesiąca wraz z komentarzem zamieszczone w nr 8/2010 Wiedzy i Życia:D:D:D
Nie jest problemem miec duże pieniądze i osiąsc w biesach.To żadna sztuka.Majac duże pieniądze można osiąsc wszędzie.Chodzi mi o cos innego.Chcę wrócic do życia bardzo prymitywnego,
prostego.Od podstaw na gołej ziemi zbudowac małą farmę.Najlepiej przy strumyku bo można zmontowac kawałek swej elektrowni.Kawałek ziemi na uprawę.Nic więcej.Resztę mam nadzieję dałby las,czyli jakies jagody,grzyby,zioła itp.Chce się cofnąc o kilka stuleci do tyłu.TO JEST MOJE MARZENIE.
-
Odp: Zamieszkać w Bieszczadach - dyskusja
Cytat:
Zamieszczone przez
Ostatni_Mohikanin
To wszystko racja, trzeba stąpać po ziemi. Pamiętajmy jednak, że mamy XXI wiek, telepracę i prawie wszechobecny internet. Miejsce siedzenia ma powolutku coraz mniejsze znaczenie, a zarobkowanie nie zależy już tylko od lokalnych uwarunkowań.
Może dzieki temu marzenie o zamieszkaniu w wymarzoym dla siebie miejscu będzie dla niektórych bardziej realne.
Ostatnie lata spędziłem w różnych miejscach.Byłem w Ameryce Południowej.Mam nawet bebe pochodzacą z Brasil.Lecz stwierdziłem że pogon za wszystkimi dobrami tego swiata to pogon za wiatrem,jak to okreslił kiedys Salomon.Jakos nie jestem bardziej szczęsliwy,jakoś nie zrywam się o swicie i z radoscia nie pędzę do pracy.I jakos widze po wszystkich znajomych że szczęscie nie zależy od tego ile się ma.Znam ludzi którzy mieszkają w okazałych rezydencjach i są bardzo nieszczęsliwi.A to daltego ze albo chcą mic więcej,albo boja się o utratę tego co mają.I to jest pogon za wiatrem
-
Odp: Zamieszkać w Bieszczadach - dyskusja
Jak kilka stuleci do tyłu, to po co ci elektrownia? Weź jeszcze pod uwagę przeróżne przymusowe kontakty z urzędami, szczęśliwie nam panującymi. Nic bez nich!
-
Odp: Zamieszkać w Bieszczadach - dyskusja
Cytat:
Zamieszczone przez
Derty
Są...tyle, że trzeba żyć. Najlepiej za pieniądze:P Zaczniesz je zdobywać w tym cichym miejscu bez zgiełku i nagle ekonomia pokaże swoją siłę:) Handele założysz? Skąd w takim miejscu tłum klientów wytrzasnąć? Usługi - to samo. Jesteś artisticzna dusza i zrobisz książkę, foto, obraz, rzeźbę. No - w Bieszczadach jeszcze może w jakiej galeryjce coś sprzedasz. Ale na Ziemi Lubuskiej w borach, jak niektórzzy doradzaja? Twoje szanse będą pochodną możliwości ekonomicznych i rynkowych. To weź pod uwagę. Chyba, że jesteś wydajnym graczem giełdowym albo wygrałeś w lotto kilka baniek i będziesz żył jako rentier. Gdy już nakreślisz REALISTYCZNY plan zdobywania dochodów, które nie będą Cię frustrowały, to reszta będzie fraszką. Może nawet kobieta się znajdzie, skora do zamieszkania w takim miejscu?:)
Życzę powodzenia, bo to dobry pomysł. Sam przesiadłem się ze stolycy na miasteczko powiatowe i jakoś jadę:) Już bym nie chciał wrócić...Zwłaszcza w perspektywie wieszczonej przez demografów ucieczki ludzkości do miast.
Derty
PS: polecam dla zastanawiających się nad wyborem swej drogi życiowej zdjęcie miesiąca wraz z komentarzem zamieszczone w nr 8/2010 Wiedzy i Życia:D:D:D
Kobieta się znajdzie,hehehe.Nie sądzę.I nawet nie chcę.Była kiedys kobieta,nazywała się Ewa.W raju było jej zle i nudno,to co mówic o biesach.
-
Odp: Zamieszkać w Bieszczadach - dyskusja
Cytat:
Zamieszczone przez
WUKA
Jak kilka stuleci do tyłu, to po co ci elektrownia? Weź jeszcze pod uwagę przeróżne przymusowe kontakty z urzędami, szczęśliwie nam panującymi. Nic bez nich!
Racja,po co mi elektrownia.No,chyba panujące urzędy byłyby największą przeszkodą,masz rację.Bo jakby tak się raptem zebrało parę tys ludzi pragnących życ bez urzedów to komu by te urzędy służyły??????
-
Odp: Zamieszkać w Bieszczadach - dyskusja
aaaaaaha...
no to i tak potrzebujesz dużej ilości pieniążków, aby sobie kupić kawałek ziemi nadającej się na farmę (cokolwiek to oznacza).
-
Odp: Zamieszkać w Bieszczadach - dyskusja
Cytat:
Zamieszczone przez
archi61
Nie jest problemem miec duże pieniądze i osiąsc w biesach.To żadna sztuka.Majac duże pieniądze można osiąsc wszędzie.Chodzi mi o cos innego.Chcę wrócic do życia bardzo prymitywnego,
prostego.Od podstaw na gołej ziemi zbudowac małą farmę.Najlepiej przy strumyku bo można zmontowac kawałek swej elektrowni.Kawałek ziemi na uprawę.Nic więcej.Resztę mam nadzieję dałby las,czyli jakies jagody,grzyby,zioła itp.Chce się cofnąc o kilka stuleci do tyłu.TO JEST MOJE MARZENIE.
piekne masz marzenie i bede trzymac kciuki za realizacje... ale nie wiem czy dzisiejsze bieszczady sie do tego nadaja... chyba ze w budowaniu swojego kawalka sprzed lat nie bedzie ci przeszkadzac ze na dzialce obok wystawia ci pensjonat i pod sama dzialke podciagna rowniuski asfalt gdzie beda smigac lsniace limuzyny.. zbyt modne i znane sie bieszczady zrobily..
obojetnie gdzie wyjedziesz zycze powodzenia! imponuja mi ludzie ktorzy potrafia sie oderwac od oslawionej "realnosci" i pokazac ze jej na przekor tez sie da zyc..
-
Odp: Zamieszkać w Bieszczadach - dyskusja
Cytat:
Zamieszczone przez
Krysia
telepraca...
a znasz kogoś kto tak pracuje?
Ja znałam jedną osobę pracującą w ten sposób...jedną;-)
ja znam kilka :) nawet toperz jakby sie postaral mialby taka mozliwosc...
ale najciekawsza postacia jest jeden fin- mieszka gdzies nad fiordem na dalekiej polnocy w domku ktory sam zbudowal, hoduje renifery i pracuje zdalnie w duzej firmie informatycznej. Raz na kilka miesiecy musi przyjechac na spotkanie firmowe- i wtedy jest stadko gogusiow w garniturkach i jeden prawdziwy wiking z broda do pasa i samodzielnie zrobionym ubranku ze skor..fakt ze jego kraj daje wieksze mozliwosci znalezienia sobie naprawde dzikiego miejsca do zycia, gdzie setki kilometrow czlowieka nie ma ale siec jest..
-
Odp: Zamieszkać w Bieszczadach - dyskusja
firmie informatycznej...
właśnie, pisałam, że praktycznie praca zdajnie tyczy się tylko informatyków.
Bo jaki jeszcze zawód tak może pracować?tzn. nie może, a pracuje, bo teoretycznie to się nie liczy;-)Chyba, że założyć własny biznes, no ale to nie o tym mówimy;-)
-
Odp: Zamieszkać w Bieszczadach - dyskusja
Cytat:
Zamieszczone przez
Krysia
firmie informatycznej...
właśnie, pisałam, że praktycznie praca zdajnie tyczy się tylko informatyków.
Bo jaki jeszcze zawód tak może pracować?tzn. nie może, a pracuje, bo teoretycznie to się nie liczy;-)Chyba, że założyć własny biznes, no ale to nie o tym mówimy;-)
mozna jeszcze skrecac dlugopisy albo kleic koperty ;)
-
Odp: Zamieszkać w Bieszczadach - dyskusja
Na długopisach i kopertach przejechała się połowa bieszczadzkich bezrobotnych. Ale, można być pisarzem !Najlepiej już znanym i popularnym !! A pisać można nawet przy łuczywie!