Chyba wrzesien lub pazdziernik. Wolalabym wrzesien bo dni dluzsze. Acz wszystko bedzie zalezec kiedy beda mi sklonni dac urlop (chyba ze mnie wyleja z pracy do tego czasu to sie sprawa rozwiaze sama ;) )
Wersja do druku
ja tez myślę na terminem sierpień/wrzesień - tzn przełom miesięcy - przyjemnie ciepło i dojrzałe owoce ;)
Buba - planujesz lot bezpośrednio do erevania ?
Nie wiem jak będzie w roku nadchodzącym.W bieżącym najtańszy bilet Warszawa-Tibilisi-Warszawa przy wczesnej rezerwacji tzna ok.6 mieś.wcześniej kosztował 300pln-oj chyba tłoczno w Gruzji będzie w nadchodzącym roku od współforumowiczek/iczów:-)
Zalezy od ceny- jesli tanszy bedzie z przesiadka to nie bede przeplacac. Ale wolalabym bezposredni bo lotniska sa obrzydliwe i wole zwiedzic dwa niz trzy...
taaaaa.. 312 zl jakos na poczatku stycznia ludzie pokupowali.. 6 albo 9 styczen, juz nie pamietam.. A jeden kumpel siedziec w ten dzien caly czas przy komputerze i sprawdzal polaczenia a promocji ni chuchu.. A co chwile ludzie pisali ze wlasnie kupili.. Wiec te cuda nie kazdemu smiertelnikowi sie ukazuja ;)
Powoli wyłania się jak mozaika mój pomysł wyjazdu w tamte strony. Gruzję i Armenię można zwiedzić za jednym wyjazdem.
Trasa zależy od miejsca przylotu (Tbilisi lub Erewań). Zakładając przylot do Tbilisi, przeznaczam jeden dzień na rozejrzenie się po Tbilisi i wyruszam marszrutką do Erewania. Tam robię parę dni jednodniowych wycieczek na prowincję. Następnie jadę do Karabachu drogą przez Goris. Po drodze chciałbym zobaczyć co najmniej przełęcz Selim, klasztor Tatew oraz przejechać się tam najdłuższą na świecie kolejka linową . Następnie powrót z Karabachu do Erewania przez przełęcz Sotk. Potem powrót do Tbilisi i część gruzińska wyprawy. Chcę przeznaczyć na to 3 tygodnie we wrześniu.
W razie przylotu do Erewania robię trasę w odwrotnej kolejności - najpierw Gruzję a potem Armenię.
Już wiem, jak to zrobię. :lol:
Ląduję w Tbilisi w piątek 6 września wcześnie rano. W sobotę ruszam do Erewania wycieczką Połączenie Kaukaskie. W niedzielę jadę na wycieczkę nad jezioro Sevan a stamtąd przez przełęcz Selim do Yeghegis i Noravank. W poniedziałek jadę zobaczyć z bliska górę Aragats i przejść doliną rzeki Amberd z miejscowości z Amberd do Byurakan.
W poniedziałek 9 września wieczorem spotykam się z Bubą i jej ekipą, która przylatuje z rana do Erewania. Kiedyś mieliśmy się spotkać pod Pikujem, ale nie wyszło.:-( Spotkamy się więc w Erewaniu. :lol:
We wtorek ruszam na 3-dniowa wycieczkę do Górskiego Karabachu. W piątek wycieczka do Garni, Geghard. Szczegóły o tych wycieczkach tutaj.
W sobotę 14 września powrót do Tbilisi marszrutką.
Plan na Armenię już jest, trzeba jeszcze tylko zaplanować 13 dni pobytu w Gruzji.:smile:
Moja trasa po Armenii i Górskim Karabachu wygląda tak:
A jak bedzie wygladac nasza trasa to zapewne wyjdzie w praniu! Planow poki co mam 3 zeszyty - ale plany sa po to aby je zmieniac! Pewne jest ze przylatujemy do Erewania 9 wrzesnia i idziemy z Andrzejem integrowac sie do jakiejs knajpy :-D
Moze ktos jeszcze bedzie w Erewaniu w tym czasie???? :-D
Czy ktos wie moze czego sie spodziewac w sytuacji gdy linie lotnicze odwoluja loty na ktore juz sie ma kupiony bilet??? :-/
Nie wiem czy pytasz na zapas czy też już dostałaś taką nieprzyjemną informację. Jeżeli dostałaś a płaciłaś za bilet kartą debetową/płatniczą/kredytową to możesz się domagać zwrotu kosztów od banku wystawiającego kartę, powodem reklamacji jest niezrealizowanie opłaconego świadczenia. Operacja nazywa się chargeback i jest znacznie łatwiejsza do przeprowadzenia niż odzyskanie pieniędzy od linii lotniczej.
nie pytam na zapas... :-( kupilismy bilety na wrzesien i dzis sie dowiedzielismy ze "kasuja polaczenia"...
http://www.fly4free.pl/pll-lot-ambit...przewoznikiem/
rentowni przewoznicy- psia ich mac...- myslalam ze takie skurwiele to tylko w PKP.. liczyc to mozna tylko na skodusie.. :-(
dojedzie ?.....Hak naprawiony ?? :mrgreen:
Ale za to Wizzair ma podobno latać do Gruzji - bilety podobno już od 150 zł.
Loty dwa razy w tygodniu niedziela i środa.
http://wizzair.com/pl-PL/Flights/Kutaisi
http://www.infoloty.pl/linie/wizzair...taisi-534.html
Może lepiej że tamte ci skasowali ?
Przecież chyba pieniądze zwrócą.
Samochodem też można i wcale tyle czasu to nie zajmuje :-) .My ruszamy 30 maja do Odessy tam musztrujemy się na prom i lądujemy w Batumi a potem gdzie oczy poniosą :-)
Basiu nasze wyjazdy charakteryzuje totalna improwizacja .Wystarczy tylko grupka przyjaciół która jest "głodna" zobaczenia jak najwięcej a reszta jest tylko sztuką wieczornego kompromisu "co robimy jutro? " :-) Taką formułę zastosowaliśmy jadąc jesienią na Bałkany-dojechać do Kalampaki w Grecji zobaczyć monastyry i powłóczyć się po Albanii i weszła z tego jedna z najciekawszych przygód w moim życiu :-) Moim kumplom taka formuła tak się spodobała że nie mamy zamiary jej zmieniać.Znamy tylko termin wyjazdu a reszta wychodzi w "praniu' :-) Wiemy że prom kursuje codziennie i nie ma problemu żeby się na niego dostać więc to nam wystarczy.Dostać się do Gruzji a potem Armienii a plany będziemy weryfikować na miejscu :-))
Basiu, ceny promu na trasie Iljiczewsk-Batumi są tutaj:
Ильичевск - Поти/Батуми
Witam,
Też wybieramy się w tym lub następnym roku na Gruzję i super, że założono tu taki wątek. Bardzo interesuje mnie relacja Buby. Czy mogę ją gdzieś przeczytać? Mogę podpowiedzieć odnośnie tanich biletów lotniczych. Na stronie fly4free.pl jest opcja "zapisania się" na newsletter'a z wyborem lotów do konkretnych miast. I tak właśnie jakieś 2 tyg temu dostaliśmy wiadomość o locie z Wawy do Tbilisi za 70zł w obie strony. Lot był na maj (nie pamiętam konkretnej daty). Warto się zapisać bo mogą się te promocje jeszcze pojawić - oczywiście szybko się bilety rozchodzą więc trzeba się raz dwa decydować :)
Być może niebawem dojdzie do Zlotu Bieszczadników w Gruzji:)
Pozdrawiam
Trochę dalej w tym dziale.
Dla ułatwienia podaje linki:
Gruzja 2012 (Tbilisi,Gori,Uplisciche,Borżomi,Bakuriani)
Kaukaz 2012 (Gruzja:okolice Kazbegi,Dżuty)
Kaukaz 2012 (Gruzja:okolice Szatili)
Góry Samsarskie (Gruzja- z Bakuriani do Achalkalaki)
Gruzja (wśród skalnych miast, cerkiewek i kolejek linowych)
Buba, mam nadzieję, że podałem w dobrej kolejności i niczego nie pominąłem.
Dziękuję serdecznie:) biorę się za studiowanie.
Wlasnie dojechalem do Erewania.:lol:
Do historycznego spotkania z Buba dojdzie juz za godzine w restauracji Kaukaz, w ktorej wczoraj spedzilem wieczor z ludzmi z forum kaukaskiego.:lol:
Niestety spotkanie bylo krotkie. Nie mielismy czasu, aby poruszyc wszystkie tematy.
Nastepnego dnia ruszylismy w droge. Buba ze swoja ekipa nad jezioro Sewan, ja do Karabachu.
Hej odezwijcie się,czekamy z niecierpliwością.
W Armenii zrealizowalem moj plan, ktory kiedys tu opisalem. Wczoraj wrocilem z Karabachu do Erewania, dzis na bylem na pieknej wycieczce do jeziora Kari pod gora Aragats, potem pieszo z Amberd do Byurakan. Jutro wracam do Tbilisi i tu zacznie sie prawdziwa przygoda. Nie udalo sie nic zaplanowac.
Andrzeju, życzę Ci prawdziwej przygody, ale też i szczęśliwego powrotu. Trzymaj się i realizuj swoje marzenia!
Na razie szczesliwie dotarlem do Tbilisi.
I co słychać ?