-
Odp: Już po zimie... ale nie na Pikuju
Jest wieczór drugiego dnia, namioty stoją na polanie Huśniański Menczył, płonie małe ognisko, pieczemy kiełbaski. Szybko spadająca temperatura wygania nas do namiotów. W nocy, wewnątrz namiotu zamarza woda, trzymana na drogę w plastikowych butelkach. Na polance panuje bezpieczna cisza. Doceniamy tę ciszę po wczorajszym łomocie płócien. Tym bardziej, że słychać było, jak wyje wiatr na oddalonym o ok. 600 m grzbiecie.
http://ciekawe.tematy.net/2013/pikuj/800/IMG_8463.JPG
Rano, buty stojące wewnątrz namiotu lekko trzeszczały przy pierwszym wkładaniu na nogi. Oblodzone wczoraj kurtki nie dostały przepustki do wnętrza namiotu i nadal były sobie oblodzone.
http://ciekawe.tematy.net/2013/pikuj/800/IMG_8460.JPG
Na nowym kartuszu 4-sezonowego gazu zagotowała się jedna menażka wody, potem płomyczek nie chciał nawet topić śniegu. A kartusz, z oryginalnym napisem „Prymus” był nadal prawie pełny. Widocznie tutaj istnieje jakiś piąty sezon. Zmieniliśmy technologię gotowania: zamiast w śnieżnym dołku, aparatura stała pod tropikiem namiotu a zamiast w menażce, gotowało się wprost w blaszanym garnuszku. Do wrzątku w swoim garnuszka każdy sobie wrzucał, co chciał i miał: kawę, herbatę, mamałygę. Poranne opilstwo trzeba było w końcu przerwać, tym bardziej, że zza chmur wyszło słońce, zachęcając do pakować się i ruszenia w drogę.
http://ciekawe.tematy.net/2013/pikuj/800/IMG_8462.JPG
Gotowi do wymarszu byliśmy dopiero parę minut po 10. Te długie patyki (ok. 1 m) wokół miejsca obozowania, to śnieżne śledzie do namiotów.
http://ciekawe.tematy.net/2013/pikuj/800/IMG_8466.JPG
-
Odp: Już po zimie... ale nie na Pikuju
Cytat:
Zamieszczone przez
maciejka
...
Rakiety Bazyla robiły: tam tarata tam, tam tara tam a moje: szast prast. To była muzyka: tam tarata tam, szast prast...
Maciejka jest ciut mniejsza ode mnie i delikatniejszej postury, waży więc odrobinkę mniej, tak parędziesiąt kilogramów i wobec tego moje rakiety musiały robić: tam tarata tam, tam tara tam i nie mogły wzbić się do poziomu szast prast :wink:. Za to serce waliło: łup-łup, łup-łup a płuca rzęziły charkocząc: chrrr..., chrrr...
Całość więc układała się następująco:
tam tarata tam, tam tarata tam
szast prast
łup-łup
chrrr..., chrrr...
-
Odp: Już po zimie... ale nie na Pikuju
Ruszamy w kierunku Libuchory. Uparty termometr już drugi dzień pokazuje, że jest zero stopni, a kompas, że północ jest u góry:)
http://ciekawe.tematy.net/2013/pikuj/800/IMG_8470.JPG
Idziemy grzbietem Menczyła na północny-wschód. Po lewej, za zachodzie widać góry, przez które mieliśmy przechodzić wczoraj: Ostry Wierch i Wielki Wierch.
http://ciekawe.tematy.net/2013/pikuj/800/IMG_8482.JPG
Przejaśnia się też na południu.
http://ciekawe.tematy.net/2013/pikuj/800/IMG_8474.JPG
Za chwile pojawi się Król,Pikuj.
http://ciekawe.tematy.net/2013/pikuj/800/IMG_8481.JPG
-
Odp: Już po zimie... ale nie na Pikuju
To była olbrzymia przyjemność móc się tak swobodnie po świecie porozglądać :smile:
I przed siebie,
http://www.bmiller.pl/forum/2013/pikuj_12.jpg
i przez prawe ramię
http://www.bmiller.pl/forum/2013/pikuj_13.jpg
i przez lewe
http://www.bmiller.pl/forum/2013/pikuj_14.jpg
można było popatrzeć. I coś zobaczyć :mrgreen: A muzyka
Cytat:
tam tarata tam, tam tarata tam
szast prast
łup-łup
chrrr..., chrrr...
grała dalej, w ten dzień także. Wiatr jeszcze gwizdał w uszach, do rytmu łamała się lodowa powłoka na spodniach i kurtce, wszystko było muzyką :grin:
-
Odp: Już po zimie... ale nie na Pikuju
Odtąd już tylko schodzenie. Za godzinę będziemy we wsi. Mamy ostatnie słoneczko na dzisiaj.
http://ciekawe.tematy.net/2013/pikuj/800/IMG_8494.JPG
Libuchora, droga, można zdjąć rakiety. To właśnie od nazwy tej wsi w symbolu naszej grupy B-L umieściłem literkę "L".
Następnym celem jest odległe o ok. 7 km Wysocko Wyżne.
http://ciekawe.tematy.net/2013/pikuj/800/IMG_8515.JPG
-
Odp: Już po zimie... ale nie na Pikuju
Ja jeszcze rzucę okiem na nasze Bieszczady
http://www.bmiller.pl/forum/2013/pikuj_15.jpg
i też schodzę do Libuchory.
http://www.bmiller.pl/forum/2013/pikuj_16.jpg
I ja mam dość łażenia na rakietach :wink:
-
Odp: Już po zimie... ale nie na Pikuju
znów FANTASTYCZNA wyprawa _ WIELKIE BRAWA dla Was !! ( no, i szczególne -dla Maciejki !! )
o ile masz więcej fotek z Libuchory - bardzo proszę !
-
7 załącznik(ów)
Odp: Już po zimie... ale nie na Pikuju
W Libuchorze zwiedzaliśmy magaziny
Załącznik 31335 Załącznik 31336 Załącznik 31337
Podziwialiśmy konie jadące z przodu
Załącznik 31338
z boku
Załącznik 31339
i z góry
Załącznik 31340
Jednego rumaka udało się nawet okiełznać i znaczny kawałek podjechać, usadowiwszy się czy to na koźle, czy stercie drewna:
Załącznik 31341
-
Odp: Już po zimie... ale nie na Pikuju
Libuchora -zimą , to musi być fantastyczny klimat ! .....a magaziny, nasze oazy i świątynie , i te magiczne liczydła !!!
-
Odp: Już po zimie... ale nie na Pikuju
Cytat:
Zamieszczone przez
sir Bazyl
Jednego rumaka udało się nawet okiełznać i znaczny kawałek podjechać, usadowiwszy się czy to na koźle, czy stercie drewna
Mnie przypadło w udziale ujeżdżanie rumaka na stercie drewna (bo usadowieniem się bym tego nie nazwał). Miałem wrażenie, że stopy przypominają sobie do czego były przez przodków wykorzystywane i nawet przez ciężkie buciory łapią się czego popadnie, aby nie zakończyć podróży przedwcześnie :wink: Bo dwie ręce do utrzymania równowagi na tm pędzącym z zawrotną prędkością pieszego rumaku to za mało. Libuchora kojarzy mi się więc dziś nie z magazinami i saniami ciągnionymi przez koniki a z tą dziką jazdą na stercie drewna. A Bazyl, siedzący obok mnie na tej samej stercie drewna, jakimś cudem jeszcze zdjęcia robił i filmy kręcił! Dużo jeszcze muszę się nauczyć :wink:
-
Odp: Już po zimie... ale nie na Pikuju
Niestety, nie zobaczymy zdjęć Maciejki, bo nie zabrała aparatu. Ale postaramy się jakoś to nadrobić:)
Rozwinięcie serii "sklepy". Pierwszy napotkany sklep znajdował się, jak tu często bywa, w niczym niewyróżniającym się, ceglanym domu przy małym podwórzu. Z drugiej strony podwórza stał starszy, drewniany domek.
http://ciekawe.tematy.net/2013/pikuj/800/IMG_8522.JPG
Chwilę zaczekaliśmy, aż pani sklepowa powiesi pranie.
http://ciekawe.tematy.net/2013/pikuj/800/IMG_8524.JPG
I za chwile sklep będzie otwarty. Wnętrze pokazał już Bazyl powyżej.
http://ciekawe.tematy.net/2013/pikuj/800/IMG_8518.JPG
W sprawie sklepów były wśród naszej załogi różnice zdań: czy wstępujemy do każdego sklepu, czy do co drugiego. Jako zasada przeważyło to pierwsze zdanie. W praktyce realizowane było jednak to drugie, gdyż co drugi sklep był zamknięty. W jednym ze sklepów głównym zajęciem sympatycznej pani sprzedawczyni było haftowanie. Przerywała jednak pracę natychmiast, gdy w sklepie pojawił się jakiś klient (przy nas - jeden).
http://ciekawe.tematy.net/2013/pikuj/800/IMG_8548.JPG
-
Odp: Już po zimie... ale nie na Pikuju
Cytat:
Zamieszczone przez
Wojtek Pysz
Pierwszy napotkany sklep
Pod tym sklepem dostaliśmy ofertę na rakiety - pani sklepowa i jej kolega (a może syn?) chcieli od ręki kupić wszystkie :smile: Niezmiernie podobał się im ten wynalazek! Trochę ich rozczarowaliśmy ceną, ale i tak prosili, aby następnym razem przywieźć ze sobą rakiety na handel. Jak ktoś ma smykałkę do interesów to jest nisza, w której można się wygodnie usadowić :mrgreen:
-
Odp: Już po zimie... ale nie na Pikuju
Cytat:
Zamieszczone przez
Wojtek Pysz
Rozwinięcie serii "sklepy". Pierwszy napotkany sklep znajdował się, jak tu często bywa, w niczym niewyróżniającym się, ceglanym domu przy małym podwórzu.
W sprawie sklepów były wśród naszej załogi różnice zdań: czy wstępujemy do każdego sklepu, czy do co drugiego. Jako zasada przeważyło to pierwsze zdanie. W praktyce realizowane było jednak to drugie, gdyż co drugi sklep był zamknięty.
Ciekawe ile sklepów w ogóle ominęliście:-P
Cytat:
Zamieszczone przez
bartolomeo
Pod tym sklepem dostaliśmy ofertę na rakiety - pani sklepowa i jej kolega (a może syn?) chcieli od ręki kupić wszystkie :smile: Niezmiernie podobał się im ten wynalazek!
Widzę, że w Libuchorze preferują rakiety. Dwukrotnie byłem tam zimą na nartach i ofert kupna nie miałem:-P
-
Odp: Już po zimie... ale nie na Pikuju
Rozwinięcie tematy "Transport w Libuchorze".
Najpopularniejszy jest transport pieszy i konno-sanny.
http://ciekawe.tematy.net/2013/pikuj/800/IMG_8514.JPG
Spotyka się również transport hybrydowy; w centrum kadru kierowca siedzi na części napędowej a część ładunkowa jest wleczona na kołach.
http://ciekawe.tematy.net/2013/pikuj/800/IMG_8540.JPG
Te trzy środki transportu czekają z aktywnością do wiosny.
http://ciekawe.tematy.net/2013/pikuj/800/IMG_8525.JPG
A oto i środek transportu, który, jak powiada Bazyl: udało się nawet okiełznać i znaczny kawałek podjechać, usadowiwszy się czy to na koźle, czy stercie drewna. Ja siedziałem na koźle i zszedłem zrobić zdjęcie, więc mnie już nie widać. Widać natomiast doskonale przestraszonych pasażerów na stercie i uśmiechniętego kierowcę. A Maciejka zawsze stara się gdzieś schować:) Na pożegnanie z Libuchorą będzie jeszcze jeden środek transportu. Ale nie uprzedzajmy faktów.
http://ciekawe.tematy.net/2013/pikuj/800/IMG_8560.JPG
-
Odp: Już po zimie... ale nie na Pikuju
Cytat:
Zamieszczone przez
Wojtek Pysz
Hafty haftami ale mi najbardziej kasa fiskalna się podoba :-)
-
Odp: Już po zimie... ale nie na Pikuju
Rozwinięcie tematu "Droga przez Libuchorę".
Przez jakiś czas szedł równolegle z nami miejscowy młodzieniec. Ostrzegał nas kilkanaście razy, żebyśmy uważali, bo tu jest ślisko. W wolnych chwilach rozmawiał przez telefon komórkowy.
http://ciekawe.tematy.net/2013/pikuj/800/IMG_8551.JPG
Przystaniemy na chwilę, by zobaczyć cerkiew i cmentarz.
http://ciekawe.tematy.net/2013/pikuj/800/IMG_8553.JPG
Bliskie spotkania z miejscową zwierzyną.
http://ciekawe.tematy.net/2013/pikuj/800/IMG_8530.JPG
To ręce uczestników z naszej ekipy. Co oni tu mogli robić?
http://ciekawe.tematy.net/2013/pikuj/800/IMG_8546.JPG
-
Odp: Już po zimie... ale nie na Pikuju
Cytat:
Zamieszczone przez
Wojtek Pysz
Co oni tu mogli robić?
Tak mi się tam podobało, że postanowiłem paszport wyrzucić. Ale nie dali, z kałuży wyciągnęli i chusteczkami kazali poprzekładać. Zbóje! :wink:
-
Odp: Już po zimie... ale nie na Pikuju
Cytat:
Zamieszczone przez
Wojtek Pysz
A oto i środek transportu, który, jak powiada Bazyl:
udało się nawet okiełznać i znaczny kawałek podjechać, usadowiwszy się czy to na koźle, czy stercie drewna. Ja siedziałem na koźle i zszedłem zrobić zdjęcie, więc mnie już nie widać. Widać natomiast doskonale przestraszonych pasażerów na stercie i uśmiechniętego kierowcę. A Maciejka zawsze stara się gdzieś schować:) Na pożegnanie z Libuchorą będzie jeszcze jeden środek transportu. Ale nie uprzedzajmy faktów.
http://ciekawe.tematy.net/2013/pikuj/800/IMG_8560.JPG
A czyż nie jest to traktorek polskiej produkcji, nazywający się "Dzik"? Było coś takiego produkowane od lat 60-tych, pewnie trafiało na eksport i do ZSRR. Widziałem również kilka takich egzemplarzy i ja na Ukrainie, ostatnio latem zeszłego roku całkiem niedaleko od Libuchory, po drugiej stronie głównego grzbietu Bieszczadów Wschodnich, na drodze z Husnego do Użoka.
-
Odp: Już po zimie... ale nie na Pikuju
Cytat:
Zamieszczone przez
luki_
A czyż nie jest to traktorek polskiej produkcji, nazywający się "Dzik"? Było coś takiego produkowane od lat 60-tych, pewnie trafiało na eksport i do ZSRR. Widziałem również kilka takich egzemplarzy i ja na Ukrainie, ostatnio latem zeszłego roku całkiem niedaleko od Libuchory, po drugiej stronie głównego grzbietu Bieszczadów Wschodnich, na drodze z Husnego do Użoka.
heh- uprzedziłeś mnie ! też miałem to samo spostrzeżenie ! dzik jak NIC ! ...to nie wygląda na ukraińską ''dygę "
-
Odp: Już po zimie... ale nie na Pikuju
Cytat:
Zamieszczone przez
tomas pablo
dzik jak NIC
To nie był "Dzik".
"Dzik 2" był produkowany w latach 1959-65 a "Dzik 21" na na początku lat 70. ub. wieku. Ten ciągnik był prawie nowy, jeszcze miał "nieprzegrzany", srebrny tłumik i błyszczący lakier. Dziki były napędzane silnikiem dwusuwowym o mocy kilku KM. Chyba, że ja nie wiem czegoś o jakichś najnowszych "Dzikach".
Tu był ładnie brzmiący Diesel. No i ta maszyna wygląda zupełnie inaczej, niz "Dzik". Inne było tu wszystko: układ wydechowy, filtr powietrza, elementy sterujące, czyli sprzęgło i dźwignia zmiany biegów, itp.
Poszukałem na rosyjskich, ukraińskich i białoruskich stronach słowa "мотоблок", po naszemu "ciągnik jednoosiowy" i byłem zaskoczony bogactwem modeli występujących tam do dziś. Np. w Kijowie: http://www.zirkashop.com.ua/motobloki.html
-
Odp: Już po zimie... ale nie na Pikuju
Skończyliśmy na przejażdżce Dzikiem-Niedzikiem. Około godz. 17. doszliśmy do wsi Wysocko Wyżne w dolinie Stryja. Stał tutaj na skrzyżowaniu autobus. Kierowca oglądał koła i zaglądał w różne zakamarki pod spodem pojazdu. Spytaliśmy, dokąd jedzie, odpowiedział, że do Turki. Wsiedliśmy do pojazdu, który za chwilę odjechał. Pojechaliśmy więc i my do Turki. W autobusie było czworo pasażerów, oprócz nas nikt nie dosiadł po drodze.
http://ciekawe.tematy.net/2013/pikuj/800/IMG_8563.JPG
W Turce sprawdziliśmy na stacji, o której jedzie pociąg do Sianek. Będzie dzisiaj tylko jeden, tak bliżej północy. Idziemy coś zjeść na pobliski dworzec autobusowy. Pytamy ludzi o jakiś nocleg w mieście. Odsyłają nas do hotelu w innej miejscowości. Pytamy telefonicznie w bratniej grupie pikujowej. Okazuje się, że są już w Wołowcu a nam radzą udać się do Rozłucza. Na placyku dworcowym stoi autobus do Lwowa. Kierowca ogląda koła i zagląda w różne zakamarki pod spodem pojazdu. Wsiadamy. Wnętrze jest niemal identyczne, jak w poprzednim autobusie, tylko ludzi więcej. Wysiadamy w Rozłuczu.
http://ciekawe.tematy.net/2013/pikuj/800/IMG_8566.JPG
-
Odp: Już po zimie... ale nie na Pikuju
A w Rozłuczu - luksusy! Tak wielkie, że trzeba było ogrzewanie w pokoju hotelowym wyłączyć, bo po trzech dniach na mrozie nikt z nas nie mógł znieść upału. Ale wcześniej pobiliśmy rekord w zagracaniu pokoju - w mgnieniu oka z plecaków wyskoczyły na zewnątrz mokre kurtki, czapki, rękawiczki, śpiwory, w łazience zaległy rakiety i menażki jeszcze ciągle oblodzone najprawdziwszym lodem spod Pikuja :smile: A my nie mogliśmy się otrząsnąć ze zdziwienia, że można tak bezproblemowo do toalety wyskoczyć, że można wieczorem we czworo pogadać, że w łóżku miękko i ciepło bez trzech par spodni i siedmiu polarów... Jak to zupełnie inaczej patrzy się na niektóre rzeczy po trzech dniach noszenia domu na plecach po śniegu i w mrozie :wink:
Przed snem jeszcze ustaliliśmy, że następnego dnia bezwzględnie jemy w Rozłuczu pierogi a potem nastała noc. I nawet nie wiem, czy wiało na zewnątrz. Płótnem namiotu w każdym bądź razie nie szarpało :wink:
-
Odp: Już po zimie... ale nie na Pikuju
Cytat:
Zamieszczone przez
bartolomeo
Ale wcześniej pobiliśmy rekord w zagracaniu pokoju - w mgnieniu oka z plecaków wyskoczyły na zewnątrz mokre kurtki, czapki, rękawiczki, śpiwory, ....
Na początku nasz pokój wyglądał tak. A to był dopiero początek rozpakowywania się.
http://ciekawe.tematy.net/2013/pikuj/800/IMG_8568.JPG
A następnego dnia widok z okna wyglądał tak. Jemy szybkie śniadanie. Do ostatniego dnia przetrwał bazylowy słoik z wybornym mięsiwem z Markowej.
http://ciekawe.tematy.net/2013/pikuj/800/IMG_8573.JPG
Później idziemy na stację kolejową, by wrócić pociągiem do pozostawionego w Siankach samochodu.
http://ciekawe.tematy.net/2013/pikuj/800/IMG_8580.JPG
Budynek stacyjny w Rozłuczu to niewielka, betonowa budka kryta eternitem. Nigdzie ani śladu rozkładu jady. W pobliskim domu dowiadujemy się, że do odjazdu pociągu mamy jeszcze godzinę. Idziemy na spacer po starej części Rozłucza.
http://ciekawe.tematy.net/2013/pikuj/800/IMG_8618.JPG
-
Odp: Już po zimie... ale nie na Pikuju
Cytat:
Zamieszczone przez
Wojtek Pysz
(...)
Budynek stacyjny w Rozłuczu to niewielka, betonowa budka kryta eternitem. Nigdzie ani śladu rozkładu jady.(...)
i trudno sobie wyobrazić, że przed wojną okazały, piętrowy budynek stacyjny pełnił również rolę schroniska dla turystów , szczególnie narciarzy.
Dziś trudno znaleźć ślady po wielkich dniach Rozłucza, no chyba że rozpadający się kościół.
Dziwię się tylko Wojtkowi ,znając jego zamiłowania, że skoro świt nie pogonił ku cerkwi, bo piękna jest niewymownie.
-
Odp: Już po zimie... ale nie na Pikuju
cerkiew jak i przepiękny kościół -warte zobaczenia
-
Odp: Już po zimie... ale nie na Pikuju
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
i trudno sobie wyobrazić, że przed wojną okazały, piętrowy budynek stacyjny pełnił również rolę schroniska dla turystów , szczególnie narciarzy.
Napotkany na przystanku kolejowym miejscowy (szkoda, że nie Miejscowy, to by dopiero było zaskoczenie, większe niż w Warszawie :wink: ) bardzo narzekał na włodarzy, którzy ten stary budynek kazali rozebrać, podobno nie tak dawno, kilka lat temu. A doskonała cegła miała iść na "inne cele"...
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
Dziś trudno znaleźć ślady po wielkich dniach Rozłucza, no chyba że rozpadający się kościół.
http://www.bmiller.pl/forum/2013/pikuj_17.jpg
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
Dziwię się tylko Wojtkowi ,znając jego zamiłowania, że skoro świt nie pogonił ku cerkwi, bo piękna jest niewymownie.
A ja mu się wcale nie dziwię. Nawet Wojtek czasem musi się wyspać i odpocząć. Ale pewnie w domu już oliwi rowerek i zastanawia się, którą drogą byłoby mu do Rozłucza najtrudniej :mrgreen:
-
Odp: Już po zimie... ale nie na Pikuju
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
i trudno sobie wyobrazić, że przed wojną okazały, piętrowy budynek stacyjny pełnił również rolę schroniska dla turystów , szczególnie narciarzy.
Czekający na pociąg współpasażerowie mówili, że stary budynek stacyjny rozebrano kilka (kilkanaście) lat temu. Określanie czasu jest tu pojęciem bardzo względnym, więc nie wiemy, kiedy. Znalazłem w CBN takie zdjęcie stacji, czy ktoś ma jakieś bardziej "dworcowe"?
http://ciekawe.tematy.net/2013/pikuj..._%28CBN%29.jpg
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
Dziś trudno znaleźć ślady po wielkich dniach Rozłucza, no chyba że rozpadający się kościół.
Dziwię się tylko Wojtkowi, znając jego zamiłowania, że skoro świt nie pogonił ku cerkwi ...
Pierwszy (i jedyny) punkt regulaminu grupy nie dopuszczał wałęsania się samopas. A we wspólne plany został wpisany drewniany kościół, póki jeszcze stoi. Zdjęcia będą, jak się bartolomeo obudzi:)
A antrakcie coś z przedwojennej zabudowy w stylu "zdrojowym".
http://ciekawe.tematy.net/2013/pikuj/800/IMG_8578.JPG
Po zapisaniu tego tekstu zauważyłem, że jest on już trochę nieaktualny, ale nic nie zmieniam. W szczególności oczekiwania na dalsze zdjęcia kościoła.
-
Odp: Już po zimie... ale nie na Pikuju
Cytat:
Zamieszczone przez
Wojtek Pysz
Zdjęcia będą, jak się bartolomeo obudzi:)
Nie śpi a do pracy się zbiera :-( Kolejne zdjęcia z Rozłucza będą jak bartolomeo z pracy wróci :wink: Albo jak obudzi się sir Bazyl :mrgreen:
-
1 załącznik(ów)
Odp: Już po zimie... ale nie na Pikuju
Wojtek napisał :
Cytat:
(...)i, czy ktoś ma jakieś bardziej "dworcowe"?
źródło : http://www.europeana.eu
.
Załącznik 31343
-
Odp: Już po zimie... ale nie na Pikuju
-
Odp: Już po zimie... ale nie na Pikuju
Wsiadamy do pociągu i wracamy do Sianek. Rozłucz leży w dorzeczu Dniestru. Pociąg wspina się na wododział i stacza się w dolinę Stryja. Za Turką znów w górę, na kolejny wododział. Na wschodzie bielą się znajome szczyty polskich Bieszczadów.
http://ciekawe.tematy.net/2013/pikuj/800/IMG_8632.JPG
Okna w pociągu są czyste inaczej. Zdjęcia, choć jest ich dużo, nie są dobrej jakości. Po drodze kilka tuneli i przystanek w Sokolikach.
http://ciekawe.tematy.net/2013/pikuj/800/IMG_8636.JPG
Potem zjeżdżamy w dolinę Sanu.
http://ciekawe.tematy.net/2013/pikuj/800/IMG_8640.JPG
Tu bym poprosił o ładniejsze zdjęcia. Może to drugie okno było czyściejsze;)
-
3 załącznik(ów)
Odp: Już po zimie... ale nie na Pikuju
Niestety wszystkie szyby miały ten sam filtr, a otworzenie okien było niemożliwe. Zdjęcia więc są jakie są, ale zawsze to coś. Mijane świątynie:
Załącznik 31344
Załącznik 31345
Załącznik 31346
Cerkwi w Sokolikach nie udało mi się ustrzelić, ale chyba Bartek był czujniejszy więc może zaprezentuje.
-
Odp: Już po zimie... ale nie na Pikuju
Mnie ta podróż koleją intrygowała od lat, od czasu jak wędrując do Beniowej i Sianek polską ścieżką zobaczyłem za granicą ukraiński pociąg. Od tego czasu bardzo chciałem tym pociągiem pojechać i tydzień temu wreszcie się udało :smile:
http://www.bmiller.pl/forum/2013/pikuj_22.jpg
Przez część trasy linia kolejowa biegnie nad samą granicą
http://www.bmiller.pl/forum/2013/pikuj_24.jpg
a między nią a Sanem jeszcze mieści się sistiema.
http://www.bmiller.pl/forum/2013/pikuj_25.jpg
San kręci się bardzo nerwowo to tu to tam
http://www.bmiller.pl/forum/2013/pikuj_26.jpg
a nasze Bieszczady świecą na horyzoncie.
http://www.bmiller.pl/forum/2013/pikuj_27.jpg
Niektóre miejsca można bez problemu rozpoznać (rozpozna ktoś?):
http://www.bmiller.pl/forum/2013/pikuj_28.jpg
Jak trudno, to teraz będzie łatwiej:
http://www.bmiller.pl/forum/2013/pikuj_29.jpg
-
6 załącznik(ów)
Odp: Już po zimie... ale nie na Pikuju
Kurka wodna, ależ on szybki (brudne szybki, oj brudne)! Ale jak już zdjęcia przygotowałem to też powieszę:
Załącznik 31347 Załącznik 31348 Załącznik 31349
Zbliżenie na zagadkę bartolomea:
Załącznik 31350
I inne zagadkowe krągłości i uwypuklenia:
Załącznik 31351 Załącznik 31352
-
Odp: Już po zimie... ale nie na Pikuju
-
Odp: Już po zimie... ale nie na Pikuju
Cytat:
Zamieszczone przez
Wojtek Pysz
Przepraszam, pogubiłem się w kierunkach?
Cytat:
Zamieszczone przez
bartolomeo
Jakoś chudawo lipa bez liści wygląda ;)
-
Odp: Już po zimie... ale nie na Pikuju
http://forum.bieszczady.info.pl/imag...quote_icon.png Napisał Wojtek Pysz http://forum.bieszczady.info.pl/imag...post-right.png
... Na wschodzie bielą się znajome szczyty polskich Bieszczadów.
Cytat:
Zamieszczone przez
Dlugi
Przepraszam, pogubiłem się w kierunkach?
Kierunek dobry, tylko zwrot przeciwny:) A czytałem ze dwa razy, co napisałem, i nie zauważyłem błędu.
Na wszelki wypadek oficjalnie odszczekuję: polskie Bieszczady bieleją na zachodzie!
-
Odp: Już po zimie... ale nie na Pikuju
Cytat:
Zamieszczone przez
Dlugi
Jakoś chudawo lipa bez liści wygląda ;)
Ale nadal dostojnie :wink:
A my tymczasem po krótkiej kontroli paszportowej pakujemy się do auta i nad Siankami żegnamy się z Królem
http://www.bmiller.pl/forum/2013/pikuj_30.jpg
A potem jedziemy do...
http://www.bmiller.pl/forum/2013/pikuj_31.jpg
Nie, nie, jeszcze nie do domu :smile: Do Rozłucza, na pierogi i... nie tylko :wink:
http://www.bmiller.pl/forum/2013/pikuj_32.jpg
-
3 załącznik(ów)
Odp: Już po zimie... ale nie na Pikuju
Chyba już naszą wędrówkę kończyć trzeba, bo przed następną nie zdążymy:)
Po pierogach i nie tylko, pognaliśmy prosto do kraju. Krótkie postoje krajoznawcze były w Starej Soli (1), Pruchniku (2) i Tyniowicach (3), krótki postój organizacyjny tuż przed Krościenkiem (zdjęcia 2. i 3. z zasobów archiwalnych).
1. Załącznik 31354 2. Załącznik 31355 3. Załącznik 31353
-
Odp: Już po zimie... ale nie na Pikuju
Cytat:
Zamieszczone przez bartolomeo
Przeglądając zdjęcia wnętrza kościoła w Rozłuczu nie natrafiłem dotąd na fotografię kompletnego ołtarza głównego. Widziałem fotoreportaż z wyremontowanej w ubiegłym roku świątyni i zauważyłem, że pojawiło się tam jedynie malowidło główne ołtarza (nie wiem nawet, czy wzorowane na oryginalnym). W dalszym ciągu natomiast brakuje górnej części nastawy ołtarza.
Może mógłbym pomóc?
W maju 1992 r. odbywała się w Lesku sesja popularno-naukowa "Bojkowie". W programie była również krótka jednodniowa wycieczka na Ukrainę (Krościenko - Nowa Sól - Busowisko - Jasienica Zamkowa - Rozłucz - Turka), zorganizowana w dniu 9 maja 1992 r. Głównym punktem zwiedzania Rozłucza była oczywiście cerkiew pw. Narodzenia Bogarodzicy, ale kilka osób postanowiło również podejść do rozsypującego się już wtedy kościoła katolickiego pw. św. Franciszka Borgiasza.
Do wnętrza zamkniętego na cztery spusty kościoła można było wejść przez dziurę znajdującą się w podwalinie południowo-zachodniego naroża nawy (zakładam, że kościół jest orientowany; tego już nie pamiętam - jeśliby nie był, to otwór znajdował się w narożu nawy na prawo od wejścia. Zresztą na poniższym zdjęciu widać, jak jakiś uczestnik wycieczki (w swetrze krakowskiego Studenckiego Koła Przewodników Górskich) wychodzi z kościoła przez tę dziurę.
https://lh3.googleusercontent.com/-9...zna1992-19.jpg
https://lh3.googleusercontent.com/-7...zna1992-20.jpg
Do środka wszedłem i ja. Było ciemno, trudno więc było ustawić ostrość w manualnej analogowej lustrzance. Miałem lampę błyskową. Wiedziałem, że przede mną jest ołtarz, ale szczegóły gubiły sie w ciemności. Dopiero po wywołaniu zdjęcia coś z tego ołtarza zobaczyłem. Dość różni się od znanych, kilkanaście lat później zrobionych fotografii.
https://lh3.googleusercontent.com/-f...1992-36-zm.JPG
Górną część nastawy ołtarza postarałem się powiększyć, ale efekt jest mizerny:
https://lh3.googleusercontent.com/-a...zna1992-36.JPG
Mimo to sądzę, że fotki te mogą się komuś przydać.
Kolejny raz byłem w kościele w Rozłuczu 5 października 2012 r. Stan ołtarza był taki, jak na zamieszczonych już na tym forum zdjęciach:
https://lh3.googleusercontent.com/-_...2/IMG_4005.JPG
Podczas wycieczki majowej w 1992 r. "odkryłem" też w Rozłuczu ciekawy krzyż z napisem "Cześć poległym na polu chwały. Zw. Strzelecki". Znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie cerkwi - trafiłem na niego przypadkowo, gdy poszedłem na stronę "za potrzebą". Chyba nikt wówczas z naszej wycieczki nie natrafił na ten zabytek.
Zrobiłem wtedy dwa zdjęcia - wersję slajdową i negatywową.
https://lh3.googleusercontent.com/-0...zna1992-35.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-G...zna1992-18.jpg
W 2012 r. otoczenie krzyża się zmieniło - został pobielony i "opłotkowany".
https://lh3.googleusercontent.com/-9...2/IMG_3977.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-o...2/IMG_3983.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-J...2/IMG_3978.JPG
Bliższej historii okoliczności postawienia tego krzyża (dlaczego akurat przy cerkwi? Przecież w latach I w.ś. kościół katolicki od kilkunastu lat już istniał)niestety nie znam. Nie ma o nim też żadnej wzmianki w przewodniku "Ukraińskie Karpaty i Podkarpacie. Część zachodnia" Grzegorza Rąkowskiego (Pruszków 2013).