-
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy, czyli rowerem przez Roztocze Wschodnie
Zapomniałem podać, że poprzednie zdjęcia były autorstwa bartolomeo i iaa oraz, że prezentuję je bez wiedzy i zgody autorów. Skoro jednak gdzieś się schowali pod ziemię, to ja będę sobie dalej wykorzystywał.
Wjeżdżamy do Werchraty.
http://ciekawe.tematy.net/2013/rozto...0/P1010328.JPG
Werchrata to wieś, w której jest tyle ciekawych rzeczy, że można by je cały dzień oglądać a drugi dzień o tym opowiadać. Nie mamy luźnego całego dnia, poza tym wszyscy uczestnicy wycieczki już tutaj bywali, zatrzymujemy się tylko na chwilę przy sklepie, na małe co nieco. Pani sprzedawczyni ostrzega nas, żeby "conieco" nie spożywać przed sklepem, bo to jest miejsce publiczne a tutejszy policjant tego nie lubi. Przy wyjeździe z Wercharaty dawno nie uprawiane pola z dawnymi krzyżami bruśnieńskimi.
http://ciekawe.tematy.net/2013/rozto...0/IMG_4526.JPG
Jedziemy drogą w stronę Narola, potem skręcamy w prawo na Mrzygłody, a potem w lewo do lasu zwanego Buczyną, gdzie stoi samotna kaplica greckokatolicka pw. Zaśnięcia NMP, zbudowana obok ruin starej kaplicy pw. św. Onufrego. Jest to dawne miejsce odpustowe; obecnie tylko raz w roku, 28 sierpnia w święto Zaśnięcia NMP odbywają się tu uroczystości, które gromadzą wiernych kościoła grekokatolickiego (z okolicznych wsi, ale też Lwowa, Przemyśla i terenów północnej Polski). Tymczasem zgromadziło się tylko sześciu rowerzystów, za to bez szczególnej okazji. Siedzą na ławeczce przy niewidocznej, frontowej ścianie kaplicy.
http://ciekawe.tematy.net/2013/roztocze/800/Mon1.JPG
-
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy, czyli rowerem przez Roztocze Wschodnie
Cytat:
Zamieszczone przez
Wojtek Pysz
poprzednie zdjęcia były autorstwa bartolomeo i iaa oraz, że prezentuję je bez wiedzy i zgody autorów. Skoro jednak gdzieś się schowali pod ziemię, to ja będę sobie dalej wykorzystywał.
Pojechali do lasu, zbóje! A przynajmniej połowa pojechała. I co gorsze suszą przemoknięte rzeczy aby za dwa dni znów się precz z domu wybrać :wink:
Ale w międzyczasie jeszcze słowo o Werchracie: Wojtek ma rację, w tej miejscowości "coś" jest. Kawałek prostej drogi i zakręt, można przejechać nawet nie zwracając na nią uwagi. Ale jak się zwróci i zatrzyma to jest i cerkiew, cmentarze wojenny i stary grzebalny, stacja kolejowa większa chyba niż reszta Werchraty, krzyże bruśnieńskie, najwspanialsze na świecie szkolne schronisko turystyczne, ze dwa sklepy stacjonarne i co najmniej jeden objazdowy... No i jest właśnie to trudne do zdefiniowania "coś", które powoduje, że jak się już zatrzymało to trzyma i nie pozwala ruszyć.
-
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy, czyli rowerem przez Roztocze Wschodnie
Cytat:
Zamieszczone przez
bartolomeo
Pojechali do lasu, zbóje! A przynajmniej połowa pojechała. I co gorsze suszą przemoknięte rzeczy:wink:
Na drugi raz nie zapomną parasolki zabrać:)
A tymczasem rowerowe roztoczaki dają ostro pod górę, bo czeka nas podjazd na Monastyr, który ma ponad 380 m! Jest to wzgórze, którego spłaszczony wierzchołek obwiedziony jest grubym murem z dwiema bramami. Znajdował się tutaj klasztor bazylianów oraz cerkiew klasztorna.
Poniżej powstała niewielka wieś. klasztor został w 1806 r. zamknięty z nakazu władz austriackich. Klasztor został w 1806 r. zamknięty z nakazu władz austriackich. Obecnie po dawnym klasztorze zostały jedynie piwnice, krypty, częściowo zasypana potężna studnia oraz resztki murów. Na terenie wzgórza znajduje się ponadto maleńki cmentarzyk z czasów I wojny światowej, na którym leżą żołnierze austriaccy i rosyjscy. Groby znaczą krzyże z piaskowca z napisami w języku niemieckim. Jest też oddany 22 września 2000 r. pomnik poświęcony poległym z żołnierzom UPA. Do niedawna miejsce to było utrzymywane w porządku a dojść tutaj można było szlakiem turystycznym. To obrazki sprzed 6 lat: mur, cmentarz, jedna z piwnic.
http://ciekawe.tematy.net/2013/rozto...SC_1348_c1.jpg
http://ciekawe.tematy.net/2013/rozto...SC_1339_c1.jpg
http://ciekawe.tematy.net/2013/rozto...SC_1331_c1.jpg
Obecnie władcy terenu (Lasy Państwowe) nakazały przesunięcie szlaku tak, by nie dało się nim dojść do klasztoru. Stanęły też tablice zabraniające wstępu i ostrzegawcze. No i teraz nikt nie musi nic tu robić (np. wykosić traw i krzaków), bo jeśli ktoś sobie krzywdę zrobi, to sam tego chciał.
http://ciekawe.tematy.net/2013/rozto...0/P1000906.JPG
http://ciekawe.tematy.net/2013/rozto...0/P1000907.JPG
http://ciekawe.tematy.net/2013/rozto...0/P1000911.JPG
Pewnym paradoksem jest fakt, że cmentarz z I w.w. został w ubiegłym roku odnowiony. Kosztowało to niemało, bo część nagrobków dało się naprawić na miejscu a część była zwożona na dół (najpierw samochodem terenowym, potem na przyczepie) i naprawiana w specjalistycznym zakładzie kamieniarskim. Na zdjęciach: odnowione nagrobki zarastają (2013) i transport do renowacji (2012).
http://ciekawe.tematy.net/2013/rozto...0/P1000912.JPG
http://ciekawe.tematy.net/2013/rozto...0/IMG_6481.JPG
-
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy, czyli rowerem przez Roztocze Wschodnie
Cytat:
Zamieszczone przez
Wojtek Pysz
Jest też oddany 22 września 2000 r. pomnik poświęcony poległym z żołnierzom UPA.
To nie byli żołnierze tylko bandyci
Cytat:
W znaczeniu prawa międzynarodowego bojowników UPA nie można uznać za weteranów, gdyż nie byli oni żołnierzami regularnej armii, uczestnikami ruchu partyzanckiego ani powstańcami… Materiały z procesów sądowych byłych bojowników UPA dają podstawy do uznania OUN-UPA za organizację zbrodniczą”. Do takiego samego wniosku doszli prokuratorzy pionu śledczego IPN; w odpowiedzi na wystąpienie Stowarzyszenia Upamiętniania Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów napisali: “Zgromadzony dotychczas materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje, iż członkowie nacjonalistycznych organizacji ukraińskich dopuścili się zbrodni ludobójstwa”. Ponadto Sąd Najwyższy orzekł w wyroku z dnia 22.10.1950 r., że OUN-UPA była organizacją przestępczą. W świetle powyższego terminy ukraińscy żołnierze, ukraińska partyzantka, w znaczeniu upowcy, należy ująć w cudzysłów.
-
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy, czyli rowerem przez Roztocze Wschodnie
Nie jestem mocny w nazewnictwie wojennym. Tak, masz racje Browarze, bardziej pasują tu słowa "bojownicy" lub "partyzanci". Proponuję jednak spory polityczne i lingwistyczne toczyć w innych wątkach, których na forum nie brakuje. Tym bardziej, że kolejny przystanek wypadnie nam w pobliżu miejsca, w którym znajdował się bunkier przywódcy OUN na tzw. Zakierzoński Kraj, Jarosława Starucha, zlikwidowany przez żołnierzy KBW w 1947 r. Obecnie jest tu tylko duży kopiec, poorany rozpadlinami, ze śladami otworu wejściowego i walającymi się resztkami blachy. Tuż pod bunkrem zostawiamy rowery.
http://ciekawe.tematy.net/2013/rozto...0/P1010341.JPG
Jesienią 2002 roku na miejscu bunkra postawiono pomnik-nagrobek w kształcie krzyża z godłem ukraińskim i napisami w język polskim i ukraińskim o treści: "W tym miejscu 17 września 1947 roku zginął Przywódca na Zakerzoński Kraj, Jarosław Staruch 'Stiah'. Chwała bohaterom!" Tablica na krzyżu była wielokrotnie niszczona. Ostatnia, widziana tutaj w 2012 r. była wyłącznie w języku ukraińskim.
http://ciekawe.tematy.net/2013/rozto...0/IMG_6570.JPG
Ostatnia tablica została rozbita w poł. 2012 r. i taki stan dzisiaj oglądaliśmy.
http://ciekawe.tematy.net/2013/rozto...0/P1010342.JPG
Zjeżdżamy na chwilę do asfaltowej drogi, ale żegnamy się z nią po kilometrze i przez nieistniejące przysiółki Dahany I, Niedźwiedzie i Zające docieramy pod górę Brusno. Góra jest dość wysoka, ma ok. 365 m. A pod górą są zbocza i paryje, strome prawie tak, jak w Bieszczadach.
http://ciekawe.tematy.net/2013/rozto...0/P1010345.JPG
Nawiązując do tytułu wycieczki, śladem kamieniarzy udajemy się na nocleg do ... kamieniołomu.
http://ciekawe.tematy.net/2013/rozto...720_191039.jpg
-
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy, czyli rowerem przez Roztocze Wschodnie
Po przybyciu do kamieniołomu rozpoczęła się zbiórka materiału na ognisko.
http://ciekawe.tematy.net/2013/rozto...0/P1010356.JPG
Gdy zapas drew był wystarczający, ognisko zapłonęło.
http://ciekawe.tematy.net/2013/rozto...0/IMG_0802.JPG
Najpierw było konsumpcyjne wykorzystanie ognia - pieczenie mięsiwa.
http://ciekawe.tematy.net/2013/rozto...0/IMG_0819.JPG
A później już tylko wykorzystanie cieplno-świetlno-towarzyskie. Posiedzieliśmy tak do północy, bo cóż może dłużej robić sześciu chłopów w leśnej głuszy?
http://ciekawe.tematy.net/2013/rozto...0/IMG_0837.JPG
-
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy, czyli rowerem przez Roztocze Wschodnie
Ten kamieniołom to jedno z piękniejszych miejsc do posiedzenia przy ognisku. Z jednej strony pilnowała nas skała z z drugiej... rowery :wink:
http://www.bmiller.pl/forum/2013/roztocze_2_05.jpg
-
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy, czyli rowerem przez Roztocze Wschodnie
Tamtejsze parowy to kwintesencja chaszczowania, kamieniołom też fajowy, będę tam za dwa tygodnie :)
-
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy, czyli rowerem przez Roztocze Wschodnie
Cytat:
Zamieszczone przez
Browar
... będę tam za dwa tygodnie :)
Sprawdzimy, sprawdzimy ;-)
Namioty stawiane w kamieniołomie szybko się składa, bo nie trzeba wyciągać śledzi i szpilek.
Rankiem część ekipy poszła na poranną mszę w Nowym Bruśnie a część dłużej pospała. I wymieniła dziurawe dętki.
Nowe i Stare Brusno przejechaliśmy niemal bez zatrzymywania się - po prostu wszyscy już tu bywali a czekało nas do "objechania" jeszcze wiele miejsc, w których się nie bywało lub bywało rzadziej. Wiedzieliśmy też, że czekał nie będzie maszynista w Lubyczy.
Dla kompletności kroniki kamieniarskiej, dołączam dwa zdjęcia z Nowego Brusna:
http://ciekawe.tematy.net/2013/rozto...0/_DSC4776.JPG
http://ciekawe.tematy.net/2013/rozto...0/DSC_0647.JPG
I dwa ze Starego:
http://ciekawe.tematy.net/2013/rozto...0/IMG_0930.jpg
http://ciekawe.tematy.net/2013/rozto...0/IMG_0945.jpg
-
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy, czyli rowerem przez Roztocze Wschodnie
Z Brusna pedałujemy do Starej Huty, potem pod Wysoki Dział. Jeden ze schronów z tzw. Linii Mołotowa.
http://ciekawe.tematy.net/2013/roztocze/800/bunk.JPG
Po dłuższej wędrówce leśnymi drogami otwiera się widok na jedno z najładniejszych miejsc Roztocza Wschodniego – teren dawnej wsi Dahany II.
http://ciekawe.tematy.net/2013/rozto...721_115443.jpg
Dahany miały swoja historię także po wysiedleniach. Jednym z jej elementów jest koryto, zbudowane w 1983 roku przez Srokę Partacza do kwadratu.
http://ciekawe.tematy.net/2013/rozto...0/IMG_1330.jpg
Przy korycie robimy pamiątkowe zdjęcie – jedyne z kompletną, sześcioosobową ekipą.
http://ciekawe.tematy.net/2013/rozto...0/IMG_0844.JPG
Przez dahańskie łąki
http://ciekawe.tematy.net/2013/rozto...721_115610.jpg
Żegnamy Dahany, za chwilę będzie kilka kilometrów asfaltu.
http://ciekawe.tematy.net/2013/roztocze/800/D4.JPG
I tym asfaltem dotrzemy do Woli Wielkiej.
http://ciekawe.tematy.net/2013/roztocze/800/WW2.JPG
-
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy, czyli rowerem przez Roztocze Wschodnie
Taaa, mojej lubej wydaje się że w przyszłym tygodniu dajemy na festiwal derenia do Bolestraszyc, a tak naprawdę to na Dahany ;)
-
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy, czyli rowerem przez Roztocze Wschodnie
W Woli Wielkiej wstępujemy do sklepu wielofunkcyjnego, w niektórych krajach zwanego magazinem. Oprócz małego conieco, kupujemy pokaźne zapasy konserw, ciastek i innego pożywienia trwałego. Pani sprzedawczyni (równocześnie barmanka w pijalni piwa) jest zadowolona z wizyty takich żarłoków. Zakupy mają jednak inne przeznaczenie, o czym za chwilę.
http://ciekawe.tematy.net/2013/rozto...0/P1010411.JPG
Wspinamy się asfaltową drogą na łagodny garb, oddzielający Wolę Wielką od Huty Lubyckiej. Na granicy wiosek często stawiano takie wielkie, kamienne krzyże. Dzisiaj przebiega tędy dodatkowo granica województw - wjeżdżamy do lubelskiego.
http://ciekawe.tematy.net/2013/rozto...721_125658.jpg
Na drugim końcu Huty Lubyckiej, na rozstaju, kolejny krzyż. Podobnie, jak poprzedni, ma wysokość ok. 3 metrów.
http://ciekawe.tematy.net/2013/rozto...721_130629.jpg
Klucząc poplątanymi dróżkami leśnymi pod Krągłym Gorajem docieramy w pobliże przysiółka Gruszka. Przed wojną było tu ok. 30 domostw. Dziś pozostało jedno gospodarstwo. Mieszka tu Jarosław Czuczumaj z synem. Żona Emilia umarła kilka lat temu. Droga do dziadka Czuczumaja powinna gdzieś tu odchodzić. Zwalniamy, schodzimy z rowerów. Rozglądamy się po leśnym zboczu. Jest - to chyba tutaj. Dwóch chętnych idzie na zwiady. Droga miejscami jest a miejscami zanika. Rezultat zwiadów okazał się pozytywny. To droga na Gruszkę, ale rowery trzeba schować w lesie i zostawić na dole. Pieszo jakoś przejdziemy.
http://ciekawe.tematy.net/2013/roztocze/800/Czcz1.JPG
Jest to jedyna droga na Gruszkę. Jak tutaj ktoś dojeżdża? Sami sobie odpowiadamy - od jakiegoś czasu nikt tu nie dojeżdża. Dochodzimy do czuczumajowego królestwa. My patrzymy, jak tu pięknie, cicho, dziko. Później dziadek objaśni nam, że tu trzeba patrzeć na siano, dzięki któremu krowa przeżyje zimę i będzie mleko oraz na zboże i ziemniaki, dzięki którym przeżyją zimę Czuczumaje.
http://ciekawe.tematy.net/2013/rozto...721_140518.jpg
Po przywitaniu się siadamy na pieńkach. Zakupy z Woli Wielkiej składamy na ławce. "Po co żeście to przynosili, głodu u nas nie ma, ziemniaki jeszcze są." Dziadek Czuczumaj mówi to cicho i raczej bez przekonania. Opowiada o srogiej zimie, o wielkich wiatrach, które drzewa w lesie połamały, o dzikach, które niszczą uprawy. Syn Adam przy obcych nie wychodzi z domu.
http://ciekawe.tematy.net/2013/rozto...0/P1010419.JPG
Jeszcze niedawno traktor jeździł. Może i teraz by pojechał, tylko gdzie tu naładować akumulator. Najbliższy prąd jest w Mrzygłodach lub w Potokach, parę kilometrów stąd.
http://ciekawe.tematy.net/2013/rozto...721_141831.jpg
Minęła prawie godzina, czas ruszać w drogę. Dziadek odprowadza na kawałek na dół. Na skraju polany chcemy sie pożegnać.
http://ciekawe.tematy.net/2013/roztocze/800/Czcz4.JPG
Ale dziadek nie zamierza tu pozostać. Dzielnie rusza w dół zawaloną drzewami drogą. Przechodzi na przemian nad pniem, pod pniem. Przy tym cały czas opowiada, co trzeba zrobić z każdym z powalonych drzew. To przeciąć tutaj i tam. Tamto wystarczy odsunąć na bok. A tutaj będzie można objechać bokiem. A wszystko po to, żeby za dwa tygodnie mógł tu dojechać kombajn. Nam nie bardzo mieści się w głowie, w jaki sposób mogłaby tutaj dojechać furmanka, a dziadek Czuczumaj wie, jest tego pewien na sto procent, że kombajn dojedzie.
http://ciekawe.tematy.net/2013/rozto...0/P1010439.JPG
-
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy, czyli rowerem przez Roztocze Wschodnie
Cytat:
Zamieszczone przez
Wojtek Pysz
Nowe i Stare Brusno przejechaliśmy niemal bez zatrzymywania się
Tak, to prawda. Ale zatrzymaliśmy się w Starej Hucie - i tego miejsca w relacji z wyprawy śladem bruśnieńskich kamieniarzy pominąć nie wolno :wink:
http://www.bmiller.pl/forum/2013/roztocze_3_02.jpg
http://www.bmiller.pl/forum/2013/roztocze_3_01.jpg
Cmentarz leży blisko drogi, jest jednak zasłonięty przez niewielki garb i z drogi niewidoczny. Ja nawet wiedząc gdzie leży raz go znalazłem a raz nie. Teraz mieliśmy jednak ze sobą takich ekspertów, że kłopotów ze znalezieniem nie było żadnych :smile:
-
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy, czyli rowerem przez Roztocze Wschodnie
Cytat:
Zamieszczone przez
bartolomeo
Cmentarz leży blisko drogi, jest jednak zasłonięty przez niewielki garb i z drogi niewidoczny. Ja nawet wiedząc gdzie leży raz go znalazłem a raz nie.
co prawda , to prawda...ja go mijałem ze 3 razy ...dopiero za czwartym razem udało się.
-
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy, czyli rowerem przez Roztocze Wschodnie
Przedostatni przystanek, to zrujnowana kapliczka ze wstawionym wtórnie Świętym Bez Głowy.
http://ciekawe.tematy.net/2013/rozto...721_150847.jpg
Na początku roztoczańskiej relacji pojawiły się próchniejące zręby cerkwi w Teniatyskach: http://forum.bieszczady.info.pl/show...l=1#post147180.
Na niej też relację zakończymy. Już nie ma zrębów cerkwi. Resztki zostały uprzątnięte i leżą w kąciku pod sosną.
http://ciekawe.tematy.net/2013/rozto...0/IMG_0855.JPG
W opisach cerkwi często występuje sformułowanie: "...zbudowana w którymś tam roku na miejscu poprzedniej...".
Kiedyś przy opisie Teniatysk też pewnie pojawią się takie słowa.
http://ciekawe.tematy.net/2013/rozto...0/IMG_0864.JPG
Ta Dworzec Główny w Lubyczy Królewskiej przyjechaliśmy parę minut wcześniej, niż pan maszynista.
http://ciekawe.tematy.net/2013/rozto...0/IMG_0874.JPG
I nawet udało się wstawić do pojazdu wszystkie rowery.
http://ciekawe.tematy.net/2013/rozto...0/IMG_0879.JPG
-
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy, czyli rowerem przez Roztocze Wschodnie
Cmentarz w Starej Hucie jest jednym z najpiękniejszych na Roztoczu.
-
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy, czyli rowerem przez Roztocze Wschodnie
Gdy się jedzie blisko, czasem bardzo blisko granicy polsko-ukraińskiej, zawsze nurtuje człowieka ciekawość, co tam jest i jak tam jest po drugiej stronie drutów. To nic, że się za tą granicą nieraz bywało, każdy kawałek jest inny. Często przejeżdżaliśmy przez wioski, których jedna część leży po stronie polskiej, a druga po ukraińskiej. W Wólce Żmijowskiej po polskiej stronie jest cerkiew a po ukraińskiej cmentarz. Na dwie części został podzielony Dziewięcierz.
Dwa tygodnie później pojechaliśmy właśnie na tę drugą stronę granicy, zobaczyć ją od wschodu. Ze składu "bieszczadzko-forumowego" było nas dwóch. Pozostali uczestnicy, to osoby związane z bratnim forum roztoczańskim. W bardzo dużym skrócie było tak.
Nahaczów - Ukraina nas wita!
http://ciekawe.tematy.net/2013/rozto...0/P1010466.JPG
Na horyzoncie, gdzie widać lasy, jest granica.
http://ciekawe.tematy.net/2013/rozto...0/P1010492.JPG
W wędrówce po polskiej stronie przejeżdżaliśmy przez Majdal Lipowiecki. To tam, gdzie stoi kapliczka 5 sosen http://forum.bieszczady.info.pl/show...l=1#post147296. Majdan powstał kiedyś jako wydzielona część Lipowca. A Lipowiec pozostał po drugiej stronie granicy. Tak wygląda centrum Lipowca. Z lewej strony widać przystanek, do którego dojeżdżają autobusy ze Lwowa.
http://ciekawe.tematy.net/2013/rozto...0/P1010498.JPG
Na początku polskiej relacji wspominałem o przejściu granicznym w Budomierzu (http://forum.bieszczady.info.pl/show...l=1#post147301), które po polskiej stronie jest gotowe, świeci się nawet zielone światło na pasie. Siedzący w budce strażnik (z firmy ochroniarskiej), zapytany o termin uruchomienia przejścia, odpowiedział: Oj, nikt nie wie kiedy, po drugiej stronie nie ma drogi, same krzaki. Pojechaliśmy więc do Hruszowa, zobaczyć te krzaki.
Krzaki są bardzo malownicze, ale kręcą się w nich w tumanach kurzu różne ciężkie pojazdy.
http://ciekawe.tematy.net/2013/rozto...0/DSCF3193.JPG
Granica wygląda przeważnie jeszcze tak:
http://ciekawe.tematy.net/2013/rozto...0/P1010558.JPG
Ale miejscami tworzą się w niej wyłomy. Niektóre wyłomy są już całkiem duże.
http://ciekawe.tematy.net/2013/rozto...0/DSCF3195.JPG
Młode konie nie umieją jeszcze czytać i mogą mieć problem.
http://ciekawe.tematy.net/2013/rozto...0/P1010571.JPG
Pogranicznik jest jakby trochę zdziwiony, że takie wielkie jeżdżą takm, gdzie dotychczas nie można było myszy przepuścić.
http://ciekawe.tematy.net/2013/rozto...0/P1010575.JPG
I na koniec obrazek, jaki tu wiele - zrujnowany dawny kościół garnizonowy w Hruszowie.
http://ciekawe.tematy.net/2013/rozto...0/DSCF3209.JPG
-
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy, czyli rowerem przez Roztocze Wschodnie
Jako że narobiliście smaka i ze zgrozą musiałem przyznać że nie byłem na cmentarzu w Sieniawce naprawiłem swój błąd i odwiedziłem cmentarzyk, Czerwoną Figurę i dęby Sobieskiego. Faktycznie cmentarz bardzo urokliwy, fajnie położony, dzięki za namiar ;)
-
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy, czyli rowerem przez Roztocze Wschodnie
A mnie ten Hruszów zakręcił. Dlaczego garnizonowy ? Gdzie tam był garnizon ?
-
6 załącznik(ów)
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy, czyli rowerem przez Roztocze Wschodnie
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
Gdzie tam był garnizon ?
Powiadają, że właśnie tutaj, w Hruszowie.
Oprócz kaplicy garnizonowej (dach z Niepołomic) i granicy z przejściem granicznym jest tam drewniana cerkiew, ciekawe pojazdy mechaniczne i - obowiązkowo - magazin z liczydłem.
W pobliżu można spotakać "bubowe klimaty". W sąsiednim Niemirowie była kiedyś ogromna kopalnia siarki z największym w promieniu kilkudziesięciu kilometrów kominem. Na zdjęciu się w pionie nie mieści. W zrujnowanej kopalni mieszkają dwie żywe istoty: stróż (mieszkanie na przedostatnim zdjęciu) i pies (miski, z których jada na ostatnim zdjęciu).
Załącznik 32689 Załącznik 32688 Załącznik 32687 Załącznik 32690 Załącznik 32692 Załącznik 32691
-
1 załącznik(ów)
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy, czyli rowerem przez Roztocze Wschodnie
Załącznik 34530A propos śladów kamieniarzy...
-
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy, czyli rowerem przez Roztocze Wschodnie
Gdyby ktoś chciał posiąść tę unikatową pozycję (głównie o losach kamieniarzy przed i po wysiedleniach), która jest wynikiem działań Magurycza, to proszę o kontakt: szymon.modrzejewski@gmail.com
Aha, mnóstwo zdjęć archiwalnych, a to kamieniarzy, ale i cerkwi.
-
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy, czyli rowerem przez Roztocze Wschodnie
Cytat:
Zamieszczone przez
szymon magurycz
Gdyby ktoś chciał posiąść tę unikatową pozycję (głównie o losach kamieniarzy przed i po wysiedleniach), która jest wynikiem działań Magurycza, to proszę o kontakt:
szymon.modrzejewski@gmail.com
Aha, mnóstwo zdjęć archiwalnych, a to kamieniarzy, ale i cerkwi.
Zamówiłem, czytałem, potwierdzam, polecam :-)
-
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy, czyli rowerem przez Roztocze Wschodnie
Jestem w trakcie lektury, dziś czytałam na ławce w parku... Bardzo mi się podoba, stworzona przez ludzi z pasją o ludziach z pasją. Po tej lekturze zdecydowanie inaczej będę patrzeć na kamienne nagrobki.. Więcej napiszę, gdy skończę.
-
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy, czyli rowerem przez Roztocze Wschodnie
Miło słyszeć, że książka budzi ciekawość. Zapraszam do pracy z nami :)
-
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy, czyli rowerem przez Roztocze Wschodnie
Z całą pewnością, to są Dahany. Po lewej stronie było "koryto".
Pozdrawiam Bardzo Serdecznie. Cez.
P.S. Przepraszam bardzo, zawitałem do Was po raz pierwszy i jeszcze błądzę po omacku. Nie tutaj chciałem zamieścić swoją podpowiedź w/s Dahan.
-
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy, czyli rowerem przez Roztocze Wschodnie
Witamy Pana Roztoczaka u Bieszczadników. Się Pan porozglądaj i czuj dobrze :-)
-
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy, czyli rowerem przez Roztocze Wschodnie
Dziękuję bardzo serdecznie Panie Wojtku za miłe powitanie ! :)
Nie potrafiłem się powstrzymać, wszak Dahany to mój bzik, moja miłość, moja słabość ...
Pozdrawiam bardzo serdecznie Wojtku, kłaniając się, jak pisał klasyk ... "czapką do ziemi " ( niekoniecznie radzieckiej rewolucji). Jestem pod wrażeniem Twojej (Waszej) relacji z wyprawy do ... Trójstyku. Chciałbym kiedyś za Tobą bagaże nosić podczas wyprawy w tamte strony ... Karpaty, to moje marzenie.
PBS. Cez.
-
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy, czyli rowerem przez Roztocze Wschodnie
Cytat:
Zamieszczone przez
Cez
Nie potrafiłem się powstrzymać, wszak Dahany to mój bzik, moja miłość, moja słabość ...
To na pewno jedno z najpiękniejszych miejsc na Roztoczu, jak tylko mam okazję to się tam loguję ;)
-
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy, czyli rowerem przez Roztocze Wschodnie
Cytat:
Zamieszczone przez
Cez
[....]Karpaty, to moje marzenie.PBS. Cez.
Dopiero po niemal roku dogrzebałem się do tego, co tu napisałeś.
"Każdy ma jakiegoś bzika";-) Jeśli w Karpaty - wiesz, jak mnie znaleźć. Myślę, że gdy zajdzie taka potrzeba, to bagaże będziemy sobie wzajemnie nosić:-)
-
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy, czyli rowerem przez Roztocze Wschodnie
Równe dwa lata po wędrówce "Śladami bruśnieńskich kamieniarzy", nastąpił ciąg dalszy. Kto ciekawy, zapraszamy:
http://forum.bieszczady.info.pl/showthread.php/9025
-
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy, czyli rowerem przez Roztocze Wschodnie
Cytat:
Zamieszczone przez
Browar
To nie byli żołnierze tylko bandyci
Jeśli chodzi o ten właśnie pomnik http://www.kresy.pl/wydarzenia,spole...mnik-upa-video
to już go... nie ma!
https://youtu.be/ZishvGTfIU0
-
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy, czyli rowerem przez Roztocze Wschodnie
Od opisywanej wędrówki minęły ponad trzy lata.
Byliśmy w tedy na Gruszce, odwiedzić dziadka Czuczumaja: http://forum.bieszczady.info.pl/show...638#post147638
Byłem tam w tym roku.
Pan Jarosław Czuczumaj już nie żyje.
Nie ma już ławeczki, na której z nim siedzieliśmy.
W domu pozostał syn.
http://ciekawe.tematy.net/2017/grusz...C_3540-800.jpg