Niestety (a właściwie stety) nie ma autostrady do Ustrzyk Górnych/Cisnej :-P
Człowiek się stopniowo przyzwyczaja do stanu utrzymiania dróg (w zimie).
Wersja do druku
Autostrady nie ma : ale idąc z Wetliny do Smereka natrafiłem na takie palikiZałącznik 36551 czyżby myśleli o poszerzeniu tej drogi?
Może ktoś z Was ma jakieś przecieki z Rejonu Dróg
Zwykły palik geodezyjne.Być może dotyczy budowy nowej lini telekomunikacyjnej.Teraz wszystkie kable schodzą pod ziemię
never mnie tak perdykneło 10 lat temu i do dziś trzyma,może miałem inne odczucia ale wzięło mnie na poważnie.
Powiem Ci że jestem tam co roku na urlopie,tyle że nie bawią mnie miejsca gdzie pełno ludzi,ścisk i tłok.Moje "bieszczadzkie życie" to te po za szlakiem :)
"Teraz wszystkie kable schodzą pod ziemię"
-zgadza się, rów w kierunku Cisnej od Hoczwi, nie pamiętam dokładnie skąd dokąd ale na bardzo długim odcinku wielu wsi jest rozkopany właśnie w podobnym celu.
Nie podoba mi się to.Jeszcze 12 dni do wyjazdu a mnie nosi jak ........
Mnie też:) Adrenalinka już mnie przeszywa ale w zasadzie doskonale znam ten stan:)
"Zazdrość straszna rzecz" było kiedyś w pewnej reklamie pewnego samochodu. Ale jak tu nie zazdrościć tym, którzy za "kilka" dni uderzą znów do Ziemi Obiecanej, mlekiem i miodem (tudzież grzańcem i piwem, jak kto woli;-) płynącej...ech!:-)
Jak trudno wyjechać z Tych gór zimą - wsiadając do auta marzysz o powrocie, o śniegu po pas, o grzanym piwie z sokiem o..........Załącznik 36742( w drodze na Jawornik). Dlaczego to takie toksyczne??? pozdrawiam
to jest jakiś fenomen... fenomen, którego na przykład moja Siostra nijak nie rozumie, bo ile razy można w te same góry jeździć...można:smile: i bardzo bardzo się cieszę, że w tych powrotach do bieszczadzkich gór i dolin nie jestem odosobniona
pozdrawiam
Witam Wszystkich po długiej przerwie. 2 czerwca zaczyna mi się urlop :) I 4 czerwca zamierzam się znaleźć w U.G. Mąż po ostatniej deszczowej wyprawie na Turbacz zaprotestował i stwierdził, że "najchętniej by wszystkie góry zaorał", więc została wizja wypadu z kumpelą.W sumie bardzo się ucieszyłam, biorąc pod uwagę jej miłość do autostopowych podróży. Ostatnio wróciła z Gruzji, a w Bieszczadach nie była nigdy, więc wyprawa była naszym wspólnym spełnieniem. Dzisiaj jednak okazało się, że ma szansę wyjechać do Holandii i 1 czerwca musi bzyć na miejscu. Przez chwilę załamałam się, planowałam w internecie szukać kompanów do podróży, kiedy okazało się ze kolega ze szkolnych lat ma urlop i zgodził się mi towarzyszyć:D! Co z tego, że urlop ma od 4 do 7,a akurat stacjonuje w Gdańsku?!Da się jak się chce? Da się :)