23 lub 24 czerwca może jakieś piwo w stolicy? Będę u Was.
pozdrawiam
Wersja do druku
23 lub 24 czerwca może jakieś piwo w stolicy? Będę u Was.
pozdrawiam
Uuuu, ja do końca czerwca się nie wyrwę... :/
Może się uda wyskoczyć na chwilę;).
Wyjeżdżam już zaś i trochę jest zamieszania, ale damy radę:razz:.
Można spróbować
Możemy się z Dziabką wyrwać na małe spotkanko jutro (czwartek) ok. godz. 19, do "Babuszki", jak poprzednio.
Bertrandzie co Ty na to, jak się Twoje plany kształtują?
O.K. Będę
Powinienem się wyrobić...piweczko zacne a solianka PYCHA !!!
Miło, miło. Zbieramy sie powolutku. Mamy rezerwację stolika na hasło "Forum bieszczadzkie":razz:.
Ja zobaczę jak się wyrobie to może się pojawię :) ale nie obiecuje niestety sesja mnie goni... :(
Grrrr...a myśłałem, że Was odwiedzę:/ Ale nie mam urlopu:(
Pozdrufki dla warszawskiego obozu bieszczadzkiego:)
D.
Mogę mieć problem z dotarciem, chyba że długo posiedzicie ;)
Spotkaliśmy się w kameralnym gronie: Bertrand, Beata, Tomas Pablo, Aga Ruda, Madziabka i ja ( to mówiłem ja: Jarząbek:grin:). I co? fajnie było, pośmialiśmy się, poplotkowaliśmy i znowu się uśmieliśmy, do następnego!;).
Dziękuję tym, co byli i rozumiem tych, co nie mogli być. Właśnie takie spotkania lubie najbardziej. Pełen spontan... Znowu poznałem przesympatycznych Miłośników Bieszczadu. I przy okazji, zostałem zmobilizowanu do rozpalenia nowego ogniska. A więc niebawem pochodzimy po śniegu....
Pozdrawiam
Dzięki Bertrandzie za przeurocze spotkanie !! ....i czekamy na ognisko ! ;)
ej właśnie chyba wsiorbało te info o ognisku u Hero na działce.
Napiszcie proszę, jakbym wracała i nie ciągnęło mnie na Grunwald to może bym i wpadła?
No więc tak: 17 lipca, sobota. Rozpalamy grilla. Jedzenie i picie można przywieść ze sobą lub kupić w jednym z miejscowych sklepów. Jest możliwość odtworzenia muzyki, obejrzenia zdjęć. Jeśli ktoś chciałby potrenować przed wyjazdem w góry to można rozstawić namiot lub dwa. Jest też małe łóżko, a do tego wszystkiego kawałek dachu, gdyby padało. Brak toalety.
Osoby interesujące się zwierzętami będą mogły podziwiać żaby, ślimaki, a jak będą mieli szczęście to i wielkiego tłustego jeża :)
Ze swojej strony mogę zapewnić grill, węgiel, sztućce, talerze, przyprawy i nalewkę lub dwie. Wezmę też do pokazania mapy, albumy i "Bieszczady", jakby ktoś nie widział.
Ewentualnie kiełbasę na grilla możemy sobie uwędzić sami. W takim wypadku muszę wiedzieć o tym do 14 lipca i mile widziana będzie wtedy składka, gdyż rozsądna opłacalna ilość kiełbasy z jednego wędzenia to około 4 - 5 kg.
Ewentualny kierowca z Warszawy otrzyma odszkodowanie w postaci próbki nalewki na wynos :)
a gdzie to jest dokładnie i jak się tam dostać z Wawy, a potem jak do cywilizacji wrócić?
Jakieś współrzędne GPS?hahahaha
W załączniku mapka. Tam gdzie zielona kropka, tam mieszkam ja. Tam, gdzie czerwona kropka tam jest działka. Osoby niezmotoryzowane mogę odebrać ze stacji PKP/PKS.
Jeśli chodzi o powrót to ostatni autobus do stolicy jest o 20.30, a pociąg 22.34, następny 00.19.
Od zielonej do czerwonej kropki są 2 km.
Jeśli zdążę wrócić to z namiotem, żadnych nocnych wędrówek;-))))
w nocy się śpi :mrgreen:
dzięki za mapkę, jutro sobie druknę w pracy
Albo nie...najwyżej wyślę smsa, że jestem na stacji;-))
o:-))))
a tam już kiedyś byłam, swoją drogą pechowy to był wyjazd Tomku hahaha
O której godzinie początek spotkania. Czy są zainteresowani obejrzeniem filmów i zdjęć z mojego czerwcowego pobytu w Rumunii.
Jak będą chętni to z Warszawy mogę podwieźć na spotkanie.
Ja jestem chętny. Godzinę spotkania ustalcie Wy, a ja się dostosuję.
Wg mnie to całkiem niezła propozycja :) Tylko czy wędzonej kiełbasy nie szkoda grilować?
To my, po konsultacjach, tez bysmy byli chetni na imprezke u Hero.. Jesli jeszcze są wolne miejsca oczywiscie i z chęcią byśmy się z Tobą Wojtku zabrali...
My sie dostosujemy, choc wolelibysmy wrocic jeszcze wieczorem do Wawy...
Muszę odwołać swoją obecność w spotkaniu z powodu dużej temperatury którą źle znoszę.
Ja mam wrazenie, że też sie wykruszymy... Nie umiem funkcjonowac w takim upale :(
Rozumiem, rozumiem, mi temperatura też daje w kość, zwłaszcza w pracy. Jednak, jeśli są chętni, to spotkanie się odbędzie :)
Spotkanie przełożyło się samo na termin późniejszy, z dogodniejszą temperaturą. W taki upał to można leżeć w wodzie, a nie grillować i spotykać się przy piwie.
Dzięki za wyrozumiałość Hero :oops:
Wczoraj Wojtek 1121 bardzo skutecznie skojarzył z Warszawy Recona1 i mnie w Bieszczadzie. Spotkanie było bardo sympatyczne, ino piwo za wcześnie przestali sprzedawać. A może i dobrze... Dziękuję Wojtku i Reconie1.
Pozdrawiam
Ja także dziękuję i Wojtkowi1121 i Tobie bertrandzie236, chociaż w temacie "ino piwo za wcześnie przestali sprzedawać" można było coś zaradzić ;)
A może Warszawa lub Mińsk? Jak stoicie z czasem w ten weekend albo w przyszłym tygodniu? Ja akurat jestem do dyspozycji :)
Ja bym była chętna i jak by spotkanie było w warszawie to miła bym małą niespodziankę z Klubu Rzeszowskiego ;) sobota możne jakieś piwko w plenerze wieczorową porą ;)
Sobota wieczór byłaby git :) Ale może nie w Babuszce, bo to za blisko Pałacu :P Kto jeszcze?