Troszkę emocjonalnie do tego podszedłem, bo powrót wątku zaczął się wczoraj ode mnie i dalej czuję, że muszę coś napisać. Poprosiłem wczoraj WUKĘ, by poleciła coś na dobranoć. Poleciła "Muszę iść". Przeczytałem początek:
Cytat:
"Muszę stokówką dojść do gwiazd,
bo Mleczną Drogę właśnie zamknęli
Pomyślałem: genialne! Zatrzymałem się i zacząłem zastanawiać: jak Ona to wymyśliła? Wyobraziłem sobie jednoczesne chodzenie po niebie i chodzenie po górach. Czytałem dalej, aż do
Cytat:
Kapelusz wierny wsadzę na głowę...
tęsknota za mną-przede mną dal!
Skończyłem i pomyślałem: czuję ten wiersz, on jest o moich tęsknotach, moich pragnieniach, o tym, że chodzenie po górach to jak zdążanie ku gwiazdom. Wcześniej przeczytałem jeszcze:
Cytat:
Narzucę plecak,co tęskni też
i nocą wzdycha,aż słuchać żal
Znów chwilę przystanąłem, bo plecak jest w moich wędrówkach wiernym druhem, czasami jedynym, ale dotąd nie zastanawiałem się, czy chodzi ze mną, bo to tylko plecak, czy dlatego, że chce. Okazało się, że i on może tęsknić, bo czerpie tą samą przyjemność, co ja. To było dla mnie odkrywcze! Jeśli można zaprzyjaźnić się z górami, to dlaczego nie z plecakiem, twoim wiernym druhem?
Położyłem się spać, zrobiło mi się ciepło na duszy, pomyślałem: niedługo znów tam będę, z moim plecakiem. Muszę tam być, bo stamtąd wracam lepszy.
Dziś rano otworzyłem forum i czytam, że
Cytat:
co do poezji WUKAKA ;))) , spoko, jak na warunki bieszczadzkie może byććć .;-)
i że
Cytat:
Piszę te słowa jako redaktor Fundacji Literackiej w Poznaniu
Zatrzęsło mną: czy coś ze mną nie tak? Dlaczego coś, co było dla mnie źródłem przeżyć i powodem przemyśleń ktoś traktuje niepoważnie? Dlaczego tak naprawdę i mnie traktuje niepoważnie? I mówi to jeszcze z wyższości literackiej katedry. Poczułem się nieswojo, jakby mi ktoś powiedział: nie wiesz co dobre! Ale skąd ten ktoś wie, co dla mnie dobre? Czy znów ktoś musi mi mówić, co powinienem czytać, a czego nie? Czy i tutaj obowiązuje jedna wykładnia, jedyny słuszny pogląd, jedyny słuszny kierunek?
I w końcu - czyż jedynym prawdziwym miernikiem wartości poezji nie jest to, że porusza uczucia, sumienia i myśli, a nie to, co o niej myślą ludzie z katedr i instytutów?
Poddaję to pod przemyślenie, tak samo, jak poezję WUKI. Naprawdę warto!