Henek nie śmiej się , no wiesz my nie te "roczniki";) co tylko mailem , ale Lutek tel. kom. ma:lol:
Wersja do druku
Chatka jest równie "na uboczu" jak Krywe. A Tosia ma e-mail, GG i Skype'a
Długi
Święte słowa
lepiej nie pisać postów.Cytat:
Gdy sie nie ma nic do powiedzenia
A ja to pytanie o maila dołączyłem do kolekcji schroniskowej w której poprzedni obrazek był taki:
Siedząc w kącie jadalnianym Chatki Puchatka obserwuję jak wchodzą 4 dorosłe osoby plus dwóch młodych budrysów. Jest ciepła pora roku ale na twarzach rysuje się potężny wysiłek po wdrapaniu się na taką olbrzymią górę.
Rozmowa jaką prowadzą skupia się na bezpieczeństwie pojazdu na parkingu.
Przechodzący Lutek stara się wnieść spokój.
Towarzystwo prosi o podanie menu. Lutek tłumaczy że dzisiaj jest bigos.
Młode budrysy chcą frytki plus pizza. Lutek tłumaczy że jest bigos. Młodzież się nie poddaje atakując. Rodzice wkraczają medialnie.
Jak to tylko bigos ? ja CHCĘ pizzę. !
Siedzę w kącie i się śmieję.
Ja chcę adres mailowy !!!
Czarku dlaczego?
Mnie też to rozbawiło.
Natomiast opowieść Heńka już mniej-współczuję Lutkowi, bo takich klientów będzie miał coraz więcej i więcej, a to jest już smutne, bo coś się kończy-a może już skończyło?
pewnie ze adres e-mail swietna sprawa zwlaszcza jesli ktos chce sie upewnic zeby zarezerwowac miejsce dla calej grupy. Nocowalem tam ostatnio w grudniu rok temu i mimo tloku i ciasnoty nikomu miejsca nie odmowiono.
Witaj Orsini.
Moim zdaniem wpis Henka byłby zabawny,gdyby miał sens,a że nie miał udowodnil Recon1 podajac adres strony internetowej Chatki Puchatka.
Poza tym wspaniale jest zajrzec tam siedzac w domu i pijac herbatkę by powspominac ciekawe chwile spędzone w chatce.Ale co w tym śmiesznego?Przyznaje nie wiem.
Pozdrawiam serdecznie.