Odp: "Ostoja" w Suchych Rzekach
Relawia do niedawna niezbyt dobry ośrodek, który po remoncie ukierunkował się na grupy młodzieżowe. Zielone i białe szkoły, zimowiska, kolonie i letnie obozy. To, że posiada sprzęt potrzebny do obsługi konferencji tylko pozytywnie o nich świadczy. Sale te spełniają funkcje dydaktyczne. Połoniny to dawna nora, która po remoncie aspiruje do wyższej klasy. Mają pewne założenia i mam nadzieję, że uda im się je spełnić.
Iza w Bieszczadach nawet Perła w Czarnej, Arłamów i Bystre nie mogą pozwolić sobie na jednoznaczne ukierunkowanie oferty. Jest to związane ze sezonowością. Wiosną przeważają grupy młodzieżowe, latem wypoczynek wakacyjny duży procent gości indywidualanych, sierpień-wrzesień uniwersyteccy wykształciuchy, początek września emeryci, potem integraca, jesień i zima konferencje i narciarze.
Odp: "Ostoja" w Suchych Rzekach
No i ok , tylko gdzie tu jest ta zmiana kierunku ? Dalej nic nie widze .
Chociaż nie , widze że w Bieszczadach jest o niebo lepiej niż na Helu - tam mają znacznie krótszy sezon .
Niech robią remonty wszędzie i ciągle to tylko w ich interesie .
Smutnym jest jednak fakt poremontowe ośrodki mają poza przeciętnie -kieszeniowe oferty cenowe
Zamiast pisać : Turystyka w Bieszczadach idzie w zupełnie innym kierunku. trzeba by chyba napisać - zaczyna iśc we wielu kierunkach
( bo nie może być inaczej ) .
Odp: "Ostoja" w Suchych Rzekach
Cytat:
Zamieszczone przez
lucyna
Turystyka integracyjna, biznesowa, konferencje, seminaria, szkolenia plus turystyka młodzieżowa zielony szkoły, obozy itd.
No to w czym problem żeby wprowadzić limity? Limity dla gr. zorganizowanych dlatego że są najbardziej "policzalne" i najłatwiej to kontrolować.
Cytat:
Zamieszczone przez
lucyna
Jeszcze jedno. Nie posądzałam Cię o to, że tak łatwo klasyfikujesz ludzi. Ci, którzy chadzają pod opieką przewodników są gorszymi turystami? Nie są ludźmi gór? Są stonką?
W ogóle nie klasyfikuje, wielokrotnie na forum pisałem że nie używam określenia stonka.
Turyści - nazwijmy to - autokarowi nie są gorsi (choć robią większy syf), tylko (a z tym się niemal zgodziłaś) na ogół wisi im gdzie pójdą i co zobaczą - jest program i się go realizuje. Ten program to na ogół wyświechtane miejsca typu połoniny, jakaś ścieżka czy jeziorko, obiadek w sztandarowej knajpce, itp. A ty chcesz walnąć w tych turystów - takich jak choćby ja i wielu innych na tym forum, którym akurat nie wisi to gdzie idą i nie łażą w te i we wte bieszczadzkimi deptakami. Walnąć w pysk poprzez zamknięcie dostępu do kolejnych obszarów - niemałych jak widzę. Zapewne na tych nowych wyznakuje się parę szlaków czy ścieżek, które za pare lat tez będą wyświechtane i koło się zamyka. Ci "Twoi" będą zadowoleni - wszak pójdą nowymi szlakami po BdPN. Co jest poza nimi i tak mają w d.. tak samo jak i dziś. A reszta?
Odp: "Ostoja" w Suchych Rzekach
Nie do konca jest tak jak piszesz. Mimo wszystko jestem jedną z Was. Nie jest mi obojętne, gdzie prywatnie chaszczuję. Gdyby poszerzono park także miałabym ograniczone tereny wędrówki. (Chociaż prawdę powiedziawszy coraz bardziej pociągają mnie pogórza). Czy wszystkim wisi? Nie, mam grono stałych gości, którzy lepiej znają Bieszczady niż ja. Wynajmują mnie, bo sądzą, że posiadam wiedzę na temat regionu. Jestem dumna, że udało mi się kilka osób zarazić przewodnictwem, część już ma blachy. Limity lub standardy. Moim zdaniem lepsze są standardowe trasy. Zwróć uwagę, że zagęszczenie grup zorganizowanych jest na Połoninie Wetlińskiej i na Tarnicy. No może Rawki. Nigdy ruch turystyczny nie wyjdzie z tego kręgu z prostej przyczyny. Niekompetentni przewodnicy. Co z tego, że któreś z nas wymyśliło by ciekawy program, klient by go kupił, sprawa rozbije się na braku osób, które mogłyby go zrealizować. Już jest problem z obstawieniem trasy Rzeszów- Łańcut-Przemyśl-Krasiczyn-Ustrzyki Dol. Nie wyobrażam sobie, że przewodnicy mogliby poprowadzić po szlaku nafty lub po jakiejś ścieżce po Otrycie.
Odp: "Ostoja" w Suchych Rzekach
Cytat:
Zamieszczone przez
iza
No i ok , tylko gdzie tu jest ta zmiana kierunku ? Dalej nic nie widze .
Chociaż nie , widze że w Bieszczadach jest o niebo lepiej niż na Helu - tam mają znacznie krótszy sezon .
Niech robią remonty wszędzie i ciągle to tylko w ich interesie .
Smutnym jest jednak fakt poremontowe ośrodki mają poza przeciętnie -kieszeniowe oferty cenowe
Zamiast pisać : Turystyka w Bieszczadach idzie w zupełnie innym kierunku. trzeba by chyba napisać - zaczyna iśc we wielu kierunkach
( bo nie może być inaczej ) .
Być może masz rację. Tylko to nie ośrodki decyduja w jakim kierunku zmierzają Bieszczady. Moim zdaniem baza hotelarska powinna być przystosowana do przyjęcia każdego gościa. Z tym jest coraz lepiej. Niestety, brakuje nam ośrodów, które mogłyby przyjmować osoby niepełnosprawne. Widziałam piękny projekt modernizacji Smereka (Ania, szefowa tego ośrodka przez lata kierowała placówką dla osób upośledzonych umysłowo i fizycznie). Miał właśnie iść w tym kierunku. Pokoje z dużymi łazienkami, dobrze przygotowane ciągi komunikacyjne, przerobiona jadalnia ale z tego co dziś usłyszałam remont został przełożony. O rozwoju Bieszczadów tak naprawdę decydują Ci co mają swój portfel klientów, czyli przewodnicy. To do naszych obowiązków należy kształtowanie ruchu turystycznego. My w większośći opracowujemy programy i oferty. Czy ośrodek gości profesorów czy dzieciaki z akademi szkrabusiów to jest obojętne właścicielowi ośrodka. Liczy się zarobek. To my jako obsługa ruchu turystycznego mamy tak poprowadzić imprezę aby była udana. Niestety, z tym mamy ogromny problem. Brak wykwalifikowanej kadry mimo tego, że na terenie woj. podkarpackiego jest tylu przewodników i pilotów.
Ceny w Bieszczadach pójdą w górę. Co do tego nie mam wątpliwości. Jeżeli poszybują to załamie się u nas turystyka. Już w tym roku było to widoczne np. w Wetlinie. Wysokie ceny plus kiepska pogoda równa się brakowi klientów.
N
Odp: "Ostoja" w Suchych Rzekach
Najlepsza baza hotelowa jest w Ustrzykach Górnych a w szczególnosci Krematorium a obiekty BPN już niedługo też tak będą wyglądały miód na serce turysty. Pozdrawia was Ostatni Mohikanin .
Odp: "Ostoja" w Suchych Rzekach
Ostoi juz nie ma a rozbiorka ekologiczna poszla szybko - zapalki jakies stare gazety i budynek poszedl z dymem. Naprawde jestem ciekaw co na to pan Tomasz Winnicki (dyrektor BdPN i zapalony ekolog). Co wy o tym sadzicie
Odp: "Ostoja" w Suchych Rzekach
nie pierwszy to obiekt którego rozbiórka odbyła się przy obecności piromanów...
Odp: "Ostoja" w Suchych Rzekach
Cytat:
Zamieszczone przez
lucyna
"O rozwoju Bieszczadów tak naprawdę decydują Ci co mają swój portfel klientów, czyli przewodnicy".
N
Nie to, że zaczepiam o jakieś poszczególne zdanie ... 8-). Ale ono wprost powaliło mnie swą głębią. Kuchwa, no nie wiedziałem tego. Wyznaję me matołectwo. Jakoś miałem wrażenie, że może władze najwyższe RP, może UE, w której RP (numeru nie znam) teraz tkwi, może jakieś województwa, powiaty, gminy, środki publiczne zewnętrzne i wewnętrzne, lokowane w sposób konkretny i, może na koniec :), jak to w kapitalizmie, jacyś inwestorzy instytucjonalni czy prywatni zwłaszcza ... Może walor tajemny samych Bieszczadów, może sąsiedztwo interesujące, a może inwestorzy przewidujący co nieco, lokujący w sprawę swe środki bez gwarancji jakichkolwiek.
Zdaj może sobie sprawę, pani Przewodnik Lucyna, że przewodnictwo po terenach ogólnie i łatwo dostępnych, to skaranie (napiszę "boskie", bo ten klimat pewnie lubisz) dla "grup": "kiedyż przestanie pierdolić","kiedy frazesy zakończy", "jesooo, kiedy zakończy", etc.
No, ale może się mylę :). Jeśli się mylę, stawiam na rozwój gospodarki, europejskiej, światowej, wszechgalaktycznej, "tak naprawdę" li tylko dzięki PRZEWODNIKOM. No Nobel dla Ciebie należny. (Miał na imię Alfred, jakbyś nie wiedziała albo nie dowiedziała się na szkoleniach ;)).
Gdybyż to było w Prawieku np., niedostępne cywilizacji obszary, dzikie i nieokiełznane ludy, nieznane cywilizacji tak zwanej, areały nietknięte obcą ludzką stopą, nowe gatunki zwierzaczków, "nieprzebyte bory", "bezdenne przepaści", "czyste strumienie", nieznane roślinki,
jakieś ludy o religiach intrygujących, jednak z punktu wrażych, nieznane składy mineralne wód, twory natury droższe od złotka i dyamentów, ja bym to zdanie zrozumiał ... oraz istotę przewodnictwa.
Pozdro :)
Ci, co mają portfel klientów, ewentualnie wołają PRZEWODNIKA. :-P O ile klienci i właściciel portfela zechcą. :?:
Odp: "Ostoja" w Suchych Rzekach
W Boże Ciało niczym boża krówka leciałam, a raczej płynęłam na nockę do Ostoi wierząc naiwnie, że może jeszcze nie...a jednak było już po wszystkim:cry:.