Odp: Weekendowa zdrada :)
Co raz więcej skruszonych;P Zdrajcy!!!;> A w Bieszczadach warunki były stabilne i pewnie pusto na szlakach:D
Piękne te miejsca w liptowskiej dziedzinie Basiu... czemu po naszej stronie tak marnie się dba o wygląd zabytkowych wioseczek? Piękne przysłupowe i szachulcowe budynki obija się styropianem lub sidingiem, wstawia się okna PVC i przy okazji wyrywa okiennice. I po krzyku. Robi się WIOCHA nie wioseczka, przysiółek czy inaczej to zwał:/ Mnie dobił kontrast między wsiami na Łużycach i tylko ździebko na wschód od Nysy Łużyckiej. Czyżbyśmy naprawdę należeli już do cywilizacji Hunów?:O
Odp: Weekendowa zdrada :)
Cytat:
Zamieszczone przez
Hero
Krysia - wcale nie są tak daleko, od siebie mam tylko 20 km dalej niż w Bieszczady.
Ale dla mnie są w pieruna daleko. W Bieszczady się przemieszczam w ciągu jednej nocki-12h max, a tam bym chyba z dobę jechała.
Odp: Weekendowa zdrada :)
Cytat:
Zamieszczone przez
mag
Też w weekend włóczyłam się w Dolinie Bobru, a dokładnie okolice Lwówka Śląskiego (szlak agatowy), a potem przez Wleń do Jeleniej - bardzo przyjemny szlak ;)
!
piekne tereny! :)
Odp: Weekendowa zdrada :)
Okazuje się, że wielu Bieszczdników odwiedziło w konspiracji tamte strony, można było mały zlot zrobić, albo chociaż spotkać się w którymś ze schronisk.
Może następnym razem :)
Odp: Weekendowa zdrada :)
Cytat:
Zamieszczone przez
Krysia
Ale dla mnie są w pieruna daleko. W Bieszczady się przemieszczam w ciągu jednej nocki-12h max, a tam bym chyba z dobę jechała.
A tam całą dobę:
Olsztyn Główny 6.15 - Jelenia Góra 18:01 czas jazdy 11:46
Olsztyn Główny 07.35 - Jelenia Góra 21:40 czas jazdy 14:05
Olsztyn Główny 08:20 - Jelenia Góra 21:40 czas jazdy 13:20
Te ostatnie połączenie to same osobówki za całe 41 zł. Można zaszaleć :smile:
Odp: Weekendowa zdrada :)
Dzięki!
No to wychodzi cała doba na dojazd, bo co ja w nocy zrobię?Już nic.
W takie Bieszczady wyjeżdżam po 18 i jestem o 5 rano w Sanoku, nie tracę dnia(każdy kto ma tylko 26 dni urlopu wie jakie to ważne) - rewelacja.
Odp: Weekendowa zdrada :)
Cytat:
Zamieszczone przez
Krysia
Dzięki!
No to wychodzi cała doba na dojazd, bo co ja w nocy zrobię?Już nic.
W takie Bieszczady wyjeżdżam po 18 i jestem o 5 rano w Sanoku, nie tracę dnia(każdy kto ma tylko 26 dni urlopu wie jakie to ważne) - rewelacja.
No zawsze się można zabrać z kimś w połowie drogi na przykład.
Ja tak robiłem z Czapą, o ile oczywiście jedzie się w tym samym czasie :-(
Ona z Gdyni dojeżdża do Kielc PKP, a ja po drodze zabieram ją z dworca i dalej jedziemy razem.
Mnie to w zasadzie bez różnicy, a mam miłe towarzystwo również w czasie dojazdu. A Czapa zaoszczędza kilka godzin w pociągu :-)