Dzięki!
No to wychodzi cała doba na dojazd, bo co ja w nocy zrobię?Już nic.
W takie Bieszczady wyjeżdżam po 18 i jestem o 5 rano w Sanoku, nie tracę dnia(każdy kto ma tylko 26 dni urlopu wie jakie to ważne) - rewelacja.