Odp: zimowy biwak - gotowanie
Cytat:
Zamieszczone przez
Petefijalkowski
W razie pytań pisz
Czy gaz był jakoś specjalnie traktowany? Ogrzewany w śpiworze, noszony pod ubraniem lub coś podobnego? Bo że wydajność takiego ustrojstwa jest niezła to wierzę, ale to jest jednak napędzane gazem a z doświadczeń wielu użytkowników wynika, że porządne przemrożenie kartusza uniemożliwia jego użytkowanie. Trzeba go potem podgrzać :-(
Odp: zimowy biwak - gotowanie
Przez wiele lat używałem radzieckiej "kostki". Jeżeli używa się pokrętła regulacji i nie przegrzewa zbiorniczka - działa b. dobrze i bezpiecznie. Raz na 2 kostkach zagotowałem zupę ze śniegu, w garze dla 15 osób. Fakt, uszczelka na koniec się wypaliła, ale to było ekstremalnie niewłaściwe zastosowanie. Do benzyny używałem litrowej butli po oleju silnikowym Selektol; pasowała do zewnętrznej kieszeni plecaka. Benzyna ekstrakcyjna, choć zdarzało mi się na E-95 też. Nie testowałem poniżej -15. Jakaś forma osłony przed wiatrem bardzo przyśpiesza gotowanie (i oszczędza paliwo). Większość posiłków w Bieszczadach gotuję na ognisku. Biała rozpałka lub kawałki świeczki zdecydowanie ułatwiają rozpalenie.
Odp: zimowy biwak - gotowanie
Nie, gaz byl normalnie przechowywany w plecaku, mielismy dwa kartusze, jeden maly jeden mikroskopijny(cos ok 100g chyba), ale i tak bylem pod wrazeniem jak to dzial oraz ile wrzatku uzyskalismy (nie podam ilosci, ale bylo sporo).
Gazu nie podgrzewalismy przed uzyciem, ot montaz i dawaj.
Odp: zimowy biwak - gotowanie
Jetboil to tylko jeden z producentów. Można zainwestować w palnik np MSR, Kovea, Primus czy jakiś inny producent, do tego kartusz gazu. I ceny będą znacznie niższe :-)
Sam używam od paru lat MSR Pocket Rocket.
Odp: zimowy biwak - gotowanie
Radziecka kostka benzynowa nie jest droga- nasza kupilismy za chyba 70 zl.(nieuzywana) Dosc duzo pali- to fakt i na 3 dni i jeszcze zima bez poltora litrowej butelki z benzyna bym sie nie wybierala. My rozgrzewamy kuchenke polewajac ja benzyna i podpalajac i na to niestety sporo benzyny sie marnuje. Moze ktos zna inne metody ogrzewania kuchenki to moze byc wydajniej. Jesli chodzi o szybkosc doprowadzenia wody do wrzenia to zaden gaz z palnikiem nie moze sie z owa benzynowa rownac- jest okolo dwa razy szybciej. Mielismy taki przypadek ze gotowalismy wode na butli przy temperaturze przypuszczam lekko powyzej zera i bardzo silnym wietrze. Na tyle byl silny wiatr ze miotal namiotem i balismy sie gotowac w srodku. Mimo oslaniania butli karimatami, budowania zaslon z kamieni nie udalo sie doprowadzic wody do pelnego wrzenia przez prawie dwie godziny a butla gazowa sie wyczerpala. W identycznych warunkach dzien pozniej na benzynowej wode mielismy bardzo szybko. Nie wiem od czego to zalezalo, czy gorzej sie gaz palil ze wzgledu na duza wysokosc w gorach?
Co do bezpieczenstwa o ktorym tu niektorzy pisza- jakos jakby policzyc ciagiem to uzywalismy naszej kuchenki juz ponad trzy miesiace, codziennie rano i wieczorem. I w zadnym momencie nas nie zawiodla, nie czulam sie zagrozona, nic nie wybuchlo, nie bylo problemow ze zgaszeniem itp
Aby ciuchy nie smierdzialy benzyna mozna kuchenke i butelke z benzyna nosic w worku w bocznej kieszeni.
Dla mnie to poki co najlepszy patent na gotowanie w terenie- ma tylko dwie wady- w Polsce nie chca sprzedawac benzyny do butelki wiec trzeba sciagac z baku rurka a to jest bardzo nieprzyjemne... No i nie rozpalisz tego w namiocie ani np. w pokoju..
Moze nowoczesne maszynki benzynowe czy wielopaliwowe grzeja jeszcze szybciej, sa lzejsze i pachna fiolkami, ale nie wiem czy sa rownie wytrzymale i proste w obsludze. No i przypuszczam ze trzeba wlewac do nich jakies wysublimowane benzyny specjalne i nie wchodzi w gre dokupienie paliwa od traktora we wsi jak sie dno pojawi w butelce...
Odp: zimowy biwak - gotowanie
Jetboil na Allegro plus kartusze i inne akcesoria doń. Nawet speszyl zestaw do parzenia kawy jest! Czyli żeby wypić dobrą kawę w Bieszczadach, nie trzeba już jeździć do McDonaldsa ;)
A kostkę testowaliśmy ze 25 lat temu na campingu w bułgarskiej Rile. Zastanawialiśmy się, czy rozpalać sprzęt w namiocie, czy poza... Na szczęście zwyciężyła ta druga opcja, bo płomień był taki, że przybiegli sąsiedzi z gaśnicą samochodową.
Odp: zimowy biwak - gotowanie
Radziecka kostka czyli "breżniewka" to patent skopiowany z Optimusa 8R (lub podobnego, bez pompki) Używałem takiej wiele lat i było ok jednak należy się jej szacunek, bez szacunku może zrobić tak: http://www.youtube.com/watch?v=oMk-kt9vJDA
Pamiętam kilka spalonych namiotów, śpiworów, urwany korkiem kawałek ucha i zjarane pół twarzy podczas używania tejże bez szacunku :twisted:
Można kupić oryginał Optimus za ok 700zł z pompką, on nie śmierdzi, nie wybucha itp
Jednak znacznie bardziej stabilną i lepszą machiną jest Coleman 550 - zero śmierdzenia i ryzyka. W USA kosztuje 62$
Odp: zimowy biwak - gotowanie
Używam od kilku lat zwykłego palnika gazowego ale przymierzam się do zakupu jetboila.Widziałem jak działa na MB i skoro sprawdził się tam to dlaczego nie niżej.A jako awaryjne źródło rozpalania ognia polecam kawałek gąbki tapicerskiej w plecaku.Zapala się szybko i łatwo i śmiało można z jej pomocą rozpalić ognisko nawet jeśli gałęzie są lekko wilgotne
Odp: zimowy biwak - gotowanie
A Czy ktoś może powiedzieć, czy w takiej "kostce" czy "breżniewce" można palić np. denaturatem albo innym paliwem ciekłym typu ciekła parafina lub nafta do lamp? Myślę o tym, że wówczas by mniej kopciło i zapach nieco przyjemniejszy...
Oglądałem trochę kuchenek w internecie i jednak cena kuchenki z ZSRR jest bezkonkurencyjna. Sensowny kuchenki na paliwa ciekłe zaczynają się od 500 PLN :cry:
Odp: zimowy biwak - gotowanie
Cytat:
Zamieszczone przez
Sioux
Sensowny kuchenki na paliwa ciekłe zaczynają się od 500 PLN :cry:
Zespolone Colemany (zbiorniczek na stałe połączony z palnikiem) można przy odrobinie cierpliwości kupić poniżej 400zł. Bardzo niewiele poniżej, ale można.
Cytat:
Zamieszczone przez
Petefijalkowski
Nie, gaz byl normalnie przechowywany w plecaku
A jakie mieliście (mniej więcej) temperatury otoczenia?
Cytat:
Zamieszczone przez
uszatek_mis
Sam używam od paru lat MSR Pocket Rocket.
Zimą?