I tym oto sposobem zrobiłam kilka kółeczek z Leska do Leska, w tą i z powrotem i jeszcze raz od początku, i jeszcze raz... :grin: Zdjęcia po prostu przepiękne. Błoto fantastyczne. A to ostatnie zdjęcie sprzedałbyś mi jakoś coshoo? :wink:
Wersja do druku
Piękna wędrówka a ja w niedzielę,jak Ty kończyłeś zaczynałem u Tosi.
Kilka fotek:
Załącznik 40400Załącznik 40401Załącznik 40402Załącznik 40403Załącznik 40404Załącznik 40405Załącznik 40406Załącznik 40407Załącznik 40408Załącznik 40409
Super relacja i puszczona w Twitter :)
Inne spojrzenie na wyprawę...
https://www.youtube.com/watch?v=PIVk2xbM-mU
Super relacja coshoo , świetne zdjęcia a na deser jeszcze filmik , coś wspaniałego , rewelacja !
Świetna relacja, zresztą jak każda Twoja :) Piękne zdjęcia i piękne miejsca. Nie ukrywam, że Twoja poprzednia wyprawa w okolicach Leska była dla mnie inspiracją do powtórzenia niemal jota w jotę identycznej trasy w maju ubiegłego roku. Teraz widzę, że mam jeszcze dużo ciekawych miejsc do odwiedzenia. No i kolejny + za muzykę dodaną do filmu :)
Dzień jak co dzień , zakończony samotnym grillem .
Patrząc w wypalające się węgle szukam klimatu. Znajduję go w tej relacji.
Zostawiłem sobie na koniec umieszczony filmik z relacji Cashoo. Oglądając go przenoszę się w inny wymiar. Wymiar marzeń i zamierzeń.
Dwie kwestie przychodzą na myśl. Pierwsza to trasa, nie wiem czy z góry ją zaplanował, czy też pozostawił decyzji chwili , bo o tym nie mówi.
Na pewno jest przykładem własnego myślenia, zamiast szlajać się po wyświechtanych połoninach autor relacji umie chodzić własnymi ścieżkami i umie znajdywać na nich prawdziwie bieszczadzkie klimaty.
Druga kwestia to stworzenie relacji. Widać włożony nakład pracy co skutkuje świetnym efektem. Tylko ten to zrozumie kto chciał zrobić sensowną relację , a nie jakieś kiczowate wklejanie linku do gromady wszelakich zdjęć wrzuconych bez selekcji.
Przy jednoosobowej wędrówce autor dwukrotnie wdrapywał się na zbocza i dublował przechodzenie przez rzekę.
I po co to wszystko ?
W czasach wszechwładnej komerchy i polityki robi to dla siebie i dla nas.
Za to duże podziękowania.
Jesteś jak Ostatni Mohikanin z tymi swoimi wędrówkami, ale trzymasz innych w nadzieji.
Dzięki za dobre słowo. Co do trasy to miałem w głowie kilka pomysłów, a ostateczna trasa się urodziła w trakcie wędrówki. Także wielka improwizacja.
Relacja kompletna - filmik - umiejętność znajdywania piękna i ukazywania go - wybitna .