Odp: Pop Iwan po raz kolejny zimą …
A jeszcze w kwestii słowa Hucół.
Podobno się pisze przez U zwykłe,
ale ja pamiętam że jak oglądałem film CK DEZERTERZY
to tam na pewno, na 100% Hócół było przez Ó zamknięte ....;)
dobra teraz jedziem zobaczyć, czy puchatek jest rzeczywiście zamknięty....
Odp: Pop Iwan po raz kolejny zimą …
Cytat:
Zamieszczone przez
jojo
to tam na pewno, na 100% Hócół było przez Ó zamknięte ....;)
Panu dyrektorowi wycieczki nie wypada zwracać uwagi na takie drobiazgi, toteż siedzimy cicho;-)
Kiedyś widziałem napisane na płocie słowo "dópa", czego nie uznałbym za wykładnię poprawnej pisowni.
Nie należy też przyjmować, że podpisany przedmiot jest tym, co na nim napisano. W szczególności nie głaskać, bo sobie można drzazgę wbić w paluchy:-)
Odp: Pop Iwan po raz kolejny zimą …
W niedzielę opuszczamy Dzembronię na stałe. Ostatni "strzał z biodra" na wnętrza u pani Paraskewy.
http://ciekawe.tematy.net/2017/dzemb...5_IMG_8029.JPG
Ostatni widok z ganku.
http://ciekawe.tematy.net/2017/dzemb...6_IMG_8034.JPG
Walizki na plecy, i ruszamy.
http://ciekawe.tematy.net/2017/dzemb...3_IMG_8035.JPG
Najpierw kawałek drogą w dół, potem w lewo, w górę pod Stepański, do monastyru Poczęcia św. Jana Chrziciela.
http://ciekawe.tematy.net/2017/dzemb...5_IMG_8036.JPG
http://ciekawe.tematy.net/2017/dzemb...9_IMG_8037.JPG
http://ciekawe.tematy.net/2017/dzemb...5_IMG_8039.JPG
Dalej na grzbiet Koszaryszcza. Pod grzbietem potężny wiatr z wciskającym się wszędzie śnieżnym pyłem.
Chatka "U Kuby" miała być otwarta, ...
http://ciekawe.tematy.net/2017/dzemb...8_IMG_8043.JPG
... ale była zamknięta na cztery spusty.
http://ciekawe.tematy.net/2017/dzemb...7_IMG_8044.JPG
Schodzimy do Bystreca. Po drodze moment zastanowienia się. Jesteśmy na ostatnim płaskim miejscu. Może tu zabiwakować? A na jutro zamówić busa, który nas tu dowiózł z Jaremczy? Szanse marne - tutaj dziś i jutro Boże Narodzenie, na bocznych drogach śnieg do pół łydki a jutro może być po kolana. Jojo dzwoni. Kierowca nie przyjedzie, ale może znajdzie jakiegoś kolegę, który się odważy i któremu żona pozwoli. Bateria w telefonie się rozładowała. Schodzimy na dół. Na zdjęciu już mostek we wsi.
http://ciekawe.tematy.net/2017/dzemb...3_IMG_8047.JPG
Od rana nic nie jedliśmy. Przygotowanie posiłku odkładamy do czasu znalezienia jakiegoś miejsca, w którym da się coś ugotować a wiatr nie wyrywa z ręki kanapek.
Takie miejsce znajdujemy w szopie na opał przy szkole w Bystrecu.
http://ciekawe.tematy.net/2017/dzemb...5_IMG_8050.JPG
Po posiłku nastroje się poprawiły. Przed nami ok. 10 kilometrów. Ruszamy zaśnieżoną drogą w dół, w kierunku Czarnego Czeremoszu. Potem drogą wzdłuż rzeki do Ilczy.
10 załącznik(ów)
Odp: Pop Iwan po raz kolejny zimą …
Coś wycieczka stanęła
Wojtek trochę podgonił - ja tylko troszkę uzupełnię (z perspektywy innego aparatu) bo tak sobie pomyślałem, że nie po to przymroziłem paluchy żeby fotki leżały sobie wyłącznie w katalogu PIP IVAN 01.2017.......
NO to startujemy .......
Załącznik 42450Załącznik 42450Załącznik 42450Załącznik 42450 .....................
Mijamy figurkę - Huculi bardzo często otulają chustami figurki w zimie, żeby Panience i Dzieciątku zimno nie było
Załącznik 42464
A TAM złamiemy zasady ..., jedna fotka z załogą nie zaszkodzi, zwłaszcza że większość kolegów wygląda jakby za chwile miała obrobić jakiś Bank albo magazin z kolegą SZABO ****
Załącznik 42452
No to teraz już naprawdę startujemy ...
Załącznik 42465
zbliżamy się do greckokatolickiego monasteru nad Dzembronią
Załącznik 42454
Walczymy z wiatrem na Połoninie Kosaryszcze
Załącznik 42455Załącznik 42456Załącznik 42457Załącznik 42458Załącznik 42463
cdn...
10 załącznik(ów)
Odp: Pop Iwan po raz kolejny zimą …
Spadamy do Chatki u KUBY
Załącznik 42466Załącznik 42467
U Kuby закрито ...
Załącznik 42468
Spadamy w dół do Bystreca
- dobrze że był mostek chyboczący się, bo w zabawić się w MORSÓW tego dnia, to chyba żaden uczestnik wycieczki nie bardzo by chciał
Załącznik 42469Załącznik 42470
W drodze do restauracji mijamy szkołę w Bystrecu
Załącznik 42471
W naszej przytulnej restauracji spożywamy zasłużony obiad .....:smile:;)
Załącznik 42472
Potem z pełnymi brzusiami, szybciutko z krótkim przystankiem nad Czarnym Czeremoszem i w Żabim- Ilci zmierzamy do Hotelu
Załącznik 42473
Odpoczywamy w Hotelu w znanym uzdrowisku Worochcie
Załącznik 42476
Po wysłuchaniu koncertu kolęd wykonanego przez Miejscowy Chór Męski
(no bo to przecież Święta Bożego Narodzenia w obrządku wschodnim -
Soliści na zdjęciu powyżej po prawej stronie sali koncertowej).
udajemy się na zasłużony odpoczynek ......
Załącznik 42477
7 załącznik(ów)
Odp: Pop Iwan po raz kolejny zimą …
Pobudka
Pierwszy pociąg z Worochty na rozkładzie jest Nasz
Załącznik 42483
jeszcze rzut oka na okolice hotelu
Worochta by night....
Załącznik 42484Załącznik 42485
poranek przywitał Nas w Kołomyji
Załącznik 42486
Jak widać poniżej (ponad-20stC), po tym pięknym kraju można poruszać się nie tylko pociągami, marszrutkami, busami i pieszkom.
Może kiedyś Wojtek zabierze Nas tam na jakąś fajną wycieczkę rowerową ......
Załącznik 42487
Potem: wycieczka objazdowa MPK po Kołomyi, marszrutka do Lwowa, marszutka do Szegini, pieszkom przez granicę (tak z 15 minut)
i kółko się zatoczyło.
W Medyce busik stoi, Artur odśnieża ...
Załącznik 42488Załącznik 42489
Odp: Pop Iwan po raz kolejny zimą …
Cytat:
Zamieszczone przez
Wojtek Pysz
Od rana nic nie jedliśmy.
No, ale jak to tak można? Bez śniadanka? Na taki mróz?!
Kuna, a mówiłam, że jedzonko trzeba po kieszonkach utykać;).
Dziękuję bardzo za relację,:-P warunki rzeczywiście mieliście bojowe.
Odp: Pop Iwan po raz kolejny zimą …
Cytat:
Zamieszczone przez
maciejka
... warunki rzeczywiście mieliście bojowe.
E, tam, bojowe. Tylko takie zdjęcia powybieraliśmy;-)
Ja jeszcze na koniec parę zdjęć dla niezalogowanych lub leniwych.
W Worochcie było trochę zimno. Ten pociąg, który widać przy peronie, czekał już na nas. Nie wsiadaliśmy do niego. Po pierwsze był jeszcze zamknięty, po drugie, temperatura w wagonach była pewnie zbliżona do tej na zewnątrz.
http://ciekawe.tematy.net/2017/dzemb...8_IMG_8059.JPG
Siedzieliśmy więc w ciepełku poczekalni, od czasu do czasu coś przygrzewając, ...
http://ciekawe.tematy.net/2017/dzemb...7_IMG_8056.JPG
... i to przygrzane wlewając do termosu.
http://ciekawe.tematy.net/2017/dzemb...9_IMG_8055.JPG
Z Worochty do Stanisławowa w zasadzie nie jedzie się przez Kołomyję, ale też nie jest to zabronione;-)
http://ciekawe.tematy.net/2017/dzemb...5_IMG_8062.JPG
Ostatnia przesiadka we Lwowie.
http://ciekawe.tematy.net/2017/dzemb...4_IMG_8065.JPG
I ostatnia "wsiadka" w Medyce.
http://ciekawe.tematy.net/2017/dzemb...3_IMG_8072.JPG
Dla zobrazowania, gdzieśmy to byli - mapka dojazdu.
http://ciekawe.tematy.net/2017/dzemb...ka_dojazdu.jpg
Odp: Pop Iwan po raz kolejny zimą …
Dzięki chłopaki za relację! Ja to się przyznam szczerze, że po powrocie odczuwam cały czas niedosyt. Po pierwsze zamarzł mi całkiem aparat (pierwszy raz mi się coś takiego przydarzyło, baterie naładowane na full ale elektronika w aparacie odmówiła posłuszeństwa) i zdjęć mam tylko kilka. Drugi niedosyt to brak noclegu w namiocie, ale przy takich mrozach i naszym sprzęcie byłoby to delikatnym szaleństwem. Mino wszystko niedosyt pozostał - trzeba będzie kiedyś jeszcze raz spróbować!
Odp: Pop Iwan po raz kolejny zimą …
Cytat:
Zamieszczone przez
maciejka
Kuna, a mówiłam, że jedzonko trzeba po kieszonkach utykać;)
Maciejko, po nieudanej próbie dotarcia na Popa to mi i chlebuś i śledziki w sosie musztardowym zamarzły, a napój bogów po wyjściu z magazinu zamieniał mi się w piwnego szejka. Nie mniej menu było bogate, a zaczęło się od tego, że niejaki Wojtek Pysz przygotował pierwsze śniadanko w pociągu. Uczta bogów, rybka wędzona, gatunku różnorakiego a węgorzyka tak dobrze uwędzonego i tak pysznego to już dawno nie jadłam. Nawet ci co nie przepadają za rybką (czytaj sir Bazyl) pochłaniali wielkie kęsy. W kolejne dni były i smalczyk domowy i boczuś wędzony. Największym zaskoczeniem był jojo z Arturem bo oni to chyba pół marketu jedzenia zabrali ze sobą. Przez nich to Bazyl zaczął być marudny, bo na obiad były kotlety z kluskami śląskimi a on by zjadł z ziemniaczkami.....
Ale faktycznie, zawsze przed wyjściem na szlak pytam Bazyla czy kanapeczki wg Maciejki rad robimy dziś?
Pewne jest, że było wesoło, cudnie, smacznie i luksusowo.
P.S. jedno mnie ciągle nurtuje, jak to się stało że nie spadłam z tej półki w pociągu sypialnianym?