-
Odp: Przewodnik Bieszczadników
To teraz należy zabrać się do roboty. Finanse mnie nie interesują, może to być projekt non profit. Jaka byłaby więc moja rola? Mam kilkanaście tysięcy notatek pisanych ręcznie, informacje dotyczące Bieszczadów. Mogę je skserować w razie potrzeby. Znam ludzi, znam miejsca. Nie mam czasu, tylko zimą mogłabym w to się włączyć.
-
Odp: Przewodnik Bieszczadników
...no to super... jak wam się nie podoba to siedzieć cicho bo jak nie to was pozamykam w zakładzie?....gratulacje podejścia do sprawy....
-
Odp: Przewodnik Bieszczadników
Cytat:
Zamieszczone przez
żubr
...no to super... jak wam się nie podoba to siedzieć cicho bo jak nie to was pozamykam w zakładzie?....gratulacje podejścia do sprawy....
Z całym szacunkiem nie rozumiem o co Ci chodzi. Krzycho podjoł ciekawą inicjatywę, jesteś jej przeciwny wyartykuowałeś to głośno, nie bierzesz w tym udziału, więc o co te pretensje? Doprowadziliśmy do takiej sytuacji, że inni forumowicze piszą prywatne meile, a nie wypowiadają się tu na forum.
Z całym szacunkiem, być może pier... mi blacha na mózg ale równie dobrze albo i lepiej znam Bieszczady niż osoby tu wypowiadające się. Z całym szacunkiem jestem w środku szeregu osób znających Bieszczady, tu na forum. Nie widzę sprzeciwu wśród tuzów, osób które na tych górach zjadły sobie zęby. Przeczytaj sobie wypowiedź Lecha w wątku o Łopienniku. Byłabym przeszczęśliwa gdyby wzioł udział w pisaniu tego przewodnika nie przewodnika. Już jestem mu wdzięczna, bo podzielił się swoją wiedzą z nami. Takich ludzi jest tutaj więcej.
-
Odp: Przewodnik Bieszczadników
Bardzo chetnie przeczytam sobie ten przewodnik , i bardzo bardzo mocno go sobie sprawdze przez co wydam puzniej opinie merytoryczna tegoz dziela . Do ataku wiec lucyno , krzysku i inne ludzie ktorzy sobie w Bieszczadach polamali zeby. Niestety ja sobie na nich nie polamalem nic, nie mam zadnych blizn ktorymi moglbym sie chwalic. ps Lucyno jestes leniwa odnosnie skalek na czarnym dziale, jest poza sezonem przejedz sie nie masz daleko.
-
Odp: Przewodnik Bieszczadników
Oczywiście lepiej nic nie robić. Gratuluję dobrego samopoczucia.
-
Odp: Przewodnik Bieszczadników
Jak widzę z góry zakładacie że przewodnik,który zaczniecie tworzyć musi się podobać,bo nie daj boże gdy ktoś będzie miał inne zdanie może trafić,do przytulnego pokoiku bez klamek.
Panie prawniku to nie jest sąd gdzie sędzia zawsze ma racje,chociaż życie pokazuje,że nie zawsze.
Na tym forum każdy ma prawo pisać i wyrażać swoje poglądy.
Jeszcze mam pytanie do Ciebie Lucyna,kiedy ostatni raz byłaś,gdzieś w Bieszczadach dla przyjemności np.w Stebniku przypuszczam,że napewno dawno.
Przecież tam nie ma nic ciekawego dla masowego turysty i tam wycieczki się nie zaprowadzi prawda,lepiej połoniny itd byle, szybciej no i ilość się liczy.
Z racji swojego zawodu powinnas znać Bieszczady, ja niestety zęby jeszcze swoje mam czyli Bieszczad nie znam,ale muszę Ci powiedzieć,że uczę się intensywnie,dlatego pokonuję kilkanaście razy w roku 500km w jedną stronę by je poznać i robię to dlatego,że to jest mój sposób na życie.A nie z racji zawodu.
p.s mam również w Bieszczadach swoje miejsce,i tylko praca stoi na przeszkodzie,zeby tam zamieszkac -ale już niedługo więc będzie czas by zęby tracić.
-
Odp: Przewodnik Bieszczadników
Cytat:
Zamieszczone przez
lucyna
Oczywiście lepiej nic nie robić. Gratuluję dobrego samopoczucia.
Jak to nic ? Kontrola najwyzsza forma zaufania :-). Mam wielki rispekt dla wojtka z legionowa za to co robi :-), jak ktos chce to moze.
-
Odp: Przewodnik Bieszczadników
Muszę Cię zmartwić. Dla przyjemności wędruję dość często. Widzisz dla mnie zawód to pasja, pasja jest zawodem więc proszę powiedz jak mam odróżnić, czy w danym miejscu jestem prywatnie czy służbowo. W Stebniku bywam zawodowo.
Nie wiem czy ten przewodnik powstanie czy też nie. Wiem jedno Krzychu wpadł na pomysł być może nierealny i nie widzę powodu aby go z tego powodu atakować. Nikt nie wie jak ta publikacja ma wyglądać to odpowiedzcie mi proszę na jakiej podstawie twierdzicie, że będzie szkodliwa dla Bieszczadów. Część postów została usunięta ale dobrze pamiętam odpowiedź Klopsika.
Po wtóre nikt nie może zawłaszczyć sobie Bieszczadów. Podział na tych którzy wędrują dla przyjmności i na tych którzy określani są stonką jest sztuczny i nie wiem czemu ma służyć. Zbyt dużo widziałam ludzi, którzy twierdzili, że dobrze znaja góry, że je kochają, a po chwili orientowałam się, że to brednie. Widziałam kobiety w sandałkach wędrujące po połoninie, które schodząc były zakochane od pierwszego wejrzenia w Bieszczadach. Prowadziłam dzieciaki, które chciały mi płacić za to abym spowodowała iż pozostaną w luksusowych kwaterach. Poszły w góry i zostały zauroczone. Znam tzw. stonkę, która wraca w Bieszczady od kilku lat tylko po to aby zobaczyć Jezioro Solińskie, pospacerować jego brzegiem. Kim onim są stonką, a może bieszczadnikami. Widzisz Wojtek świat nie jest czarnobiały. Każdy ma swoje Bieszczady i niech tak pozostanie.
-
Odp: Przewodnik Bieszczadników
Cytat:
Zamieszczone przez
lucyna
Widzisz Wojtek świat nie jest czarnobiały. Każdy ma swoje
Bieszczady i niech tak pozostanie.
Ładnie powiedzane....
Nie chcę nikogo zamykać w pokojach bez klamek ani zmuszać do czytania naszego przewodnika. Nie chcę też tworzyć kolejnej pozycji która będzie zawierała jedynie dane. Chcę aby ten przewonik i informował i uczył i pasjonował. Zeby był fajną książką do poduszki i rzetelnym źródłem informacji. Wiem że tylko z ludźmi którzy się Biesami pasjonują można taką pozycje stworzyć.
-
1 załącznik(ów)
Odp: Przewodnik Bieszczadników
Cytat:
Zamieszczone przez
KKKrzychoo
Ł Nie chcę też tworzyć kolejnej pozycji która będzie zawierała jedynie dane. Chcę aby ten przewonik i informował i uczył i pasjonował. Zeby był fajną książką do poduszki i rzetelnym źródłem informacji.
...i żeby był, a właściwie powinien być pozycją zawierającą Nasze subiektywne odczucia, spostrzeżenia, formę i sposób widzenia tego co nas otacza w danym momencie. Czyli to co oczy widzą, pamięć notuje, a serce czyli dusza przetwarza na obraz jakim go widzimy. Jest to w/g mnie propozycja skierowana do tych " twardzieli co to zęby zjedli na Biesach i Czadach", i nie tylko, a nie wstydzą się przyznać, iż mają wrażliwą duszę i zechcieliby się swymi doznaniami podzielić z innymi.
Utrwalić slowem to co według nich jest naj, naj, naj,... chwila, scieżka,widok, ...itp ,itd. Siłą rzeczy powstanie coś bardzo osobistego, subiektywnego w odbiorze, a nie tylko można to i to zobaczyć, tyle a tyle nam to zajmie czasu, tu i tu mozna zjęść, wejść, wysiąść lub przejść.
No, dobra , chyba się rozpisałem, tak bym to widział, hej!
A na dobry początek wymysliłem to, patrz załącznik :-)
-
Odp: Przewodnik Bieszczadników
DOBRE! Nawet powiem że bardzo dobre. Nie wiem jak innym ale mi sie podoba. I treść i forma graficzna.
-
Odp: Przewodnik Bieszczadników
Okładka super!!!
Dorzucę kolejną propozycję - rozdziały przewodnika to opisy w stylu "Waszych relacji z wypraw...", osobiste i subiektywne, ilustrowane własnymi zdjęciami (choć niekoniecznie), wyczynowe albo lajtowe.
Wspólnym mianownikiem mogłyby być mapki każdej z tych podróży z rozpisaniem trasy na poszczególne dni. Jeśli ktoś chciałby ukryć jakieś mało popularne miejsce, zastosuje - starą jak świat - "biała plamę na mapie" :-)
Myślę, że taka forma - oprócz wartości sentymentalnej - byłaby bardzo pomocna także dla osób, które wpadają na to forum ze sprawą typu: "Jadę w Bieszczady na 3 dni, jaką trasę polecicie?" :-)
-
Odp: Przewodnik Bieszczadników
Marku, bardzo mi sie podoba nazwa"Przewodnik subiektywny"...i wszystko to co się z tym wiąże... Jeżeli chodzi o relacje z wypraw to ze swojej strony mogę się dorzucić w tej kwestii....
-
Odp: Przewodnik Bieszczadników
Brawo!Już bym chciała to otworzyć i poczytać!Pozdrawiam!
-
Odp: Przewodnik Bieszczadników
Widząc tak poważne podejście do tematu "Przewodnika subiektywnego" dodam , że jak będziecie chcieli go profesjonalnie wydrukować (w nakładzie nawet 50-70 egzemplarzy), to pomogę. Jak ktoś na Forum również ma rozeznanie i doświadczenia w tym zakresie, to metodą porównania uda się znaleźć najtańszy wariant wydawniczy.
Też chcę przeczytać ten PRZEWODNIK i trzymam kciuki za jego powstanie.
Pozdrawiam
Jarek
-
Odp: Przewodnik Bieszczadników
Cytat:
Zamieszczone przez
JarekBartek
Widząc tak poważne podejście do tematu "Przewodnika subiektywnego" dodam , że jak będziecie chcieli go profesjonalnie wydrukować (w nakładzie nawet 50-70 egzemplarzy), to pomogę. Jak ktoś na Forum również ma rozeznanie i doświadczenia w tym zakresie, to metodą porównania uda się znaleźć najtańszy wariant wydawniczy.
Też chcę przeczytać ten PRZEWODNIK i trzymam kciuki za jego powstanie.
Pozdrawiam
Jarek
Zaczyna się dziać dobrze :)
50-70 egz. to niestety będzie za mało ale dość aby zrobić wydruk próbny i pokazać go ewentualnemu wydawcy
-
Odp: Przewodnik Bieszczadników
"Przewodnik subiektywny" - tytuł nadaje się do całego cyklu przewodników a nie jednego tomu. To może być "Przewodnik subiektywny - Bieszczady" ale też "Przewodnik subiektywny - Roztocze", "Przewodnik subiektywny - Pojezierze Łęczyńsko Włodawskie". Czy też "Przewodnik subiektywny - Dolina Sanu", "Przewodnik subiektywny - Otryt i okolice", "Przewodnik Subiektywny - Knajpy Bieszczadzkie.Trzeba zadbać o prawa autorskie do tego tytułu bo inaczej ktoś go skradnie. Ty Krzychu jesteś prawnikiem, jako taki coś na ten temat powinieneś wiedzieć.
Po przeczytaniu wszystkich wątków za i przeciw, zaczynam mieć mieszane uczucia. Jak dziewica - "i chciałaby i boi się", chciałbym coś takiego przeczytać i jednocześnie boję się aby nie zniszczyć do reszty piękna Bieszczad. Trochę chaszczowałem dlatego rozumiem Klopsika, Wojtka i Innych przeciwników tego typu "przewodnika". A jednocześnie łażąc po wertepach stwierdziłem że coraz mniej o nich wiem.
-
Odp: Przewodnik Bieszczadników
Muszę rozwiać Twoje obawy. Nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie chaszczował. Takie osoby jak Jabol i Anyczka, czy kolega z Sanoka to rzadkość. Irek ma rację, gdyby przeciętnemu gościowi kazać cały dzień łazić po krzakach, gdzie są kleszcze, błocko,jeżyny i żmije to takiego przewodnika powiesiłby na suchej gałęzi. Szczególnie gdyby miał zobaczyć piękną polankę albo jakiś niewielki wodospadzik. Oczywiście tacy ludzie istnieją ale oni tak i tak trafią w chaszcze. Po raz pierwszy tu na forum spotkałam człowieka, który podobnie jak ja lubi wędrować wzdłuż cieków wodnych. W całej swojej karierze spotkałam tylko kilka grup, które prosiły by o coś wyjątkowego. I tylko dlatego, że to są osoby znające Bieszczady jak własną kieszeń. Przewedrowałam z nimi szlaki, przewędrowaliśmy ścieżki edukacyjne, teraz trochę łazimy po wertepach. To są ludzie którzy przyjeżdżają w Bieszczady np. na tydazień, 10 dni, dwa razy w roku. I nie jacyś fanatycy wędrówek. Noromalne (o ile liceum Sióstr Prezentek w Rzeszowie można nazwać normalną szkoła-moja ukochana grupa młodzieżowa) szkoły, ludzie z normalnych zakładów pracy. Wierz mi Duchuprzeszłości, że wędrując nawet szlakiem żółtym na Połoninę Wetlińską, a robię to w sezonie z 80 razy mogę zawsze odkryć coś nowego. Wystarczy, że obok mnie wędruję inny człowiek. Wiesz ile można dowiedzieć się od ludzi. Kiedyś prowadzaiłam grupe malarzy, weszliśmy na 1228 i grupa onimiała patrząc się na pólnocne stoki Wetlińskiej. Oczarowała ich wielość odcieni zieleni wczesnowiosennych. Reasumując ten przewodnik pomógłby nam spojrzeć inaczej nawet na te najpopularniejsze szlaki. Zresztą popularne też rzecz dyskusyjna. Dla mnie standardem jest dolina Caryńskiego, dla kolegów z forum to ciekawostka godna ochrony. Moim ukochanym standardem jest trasa Tarnawa-Dźwiniacz, torfowiska w Tarnawie i punkt widokowy na Roztokach ale wiesz mi o ile widok na Bukowe Berdo, Kopę i Krzemień robi wraźenie na wszystkich to trasa spacerowa nie wszystkich satysfakcjonuje.
-
Odp: Przewodnik Bieszczadników
Czy posiadamy tu na forum jakieś najwyższe oznaczenie, order, czy medal? jeżeli tak to postuluję aby nadać je markowim za genialny pomysł nazwania tej publikacji przewodnikiem subiektywnym.
-
Odp: Przewodnik Bieszczadników
Muszę wyjaśnić,ja nie jestem generalnie przeciwko przewodnikowi.
Zabrałem głos bo wkurzyłem się posty Lucyny i Krzycha,że tylko oni mają wiedzę na temat Bieszczad,no i te zjedzone zęby itd.
Wiem o tym doskonale że pomimo moich wyjazdów w Bieszczady od blisko 40 lat nie wszędzie byłem i nie wszystko widziałem i niech tak zostanie prosze nie tak odległy przykład,zawsze myślałem że wodospad Czartów Młyn jest bliżej Stężnicy a Anyczka pokazała prawdziwe miejsce gdzie znajduje się wodospad,również nie tak dawno Jabol pokazał mnie różnicę między tropami psa i wilka.
Czy mam obawy przed zadeptaniem,pewnie,że mam,ale jednocześnie zdaję sobie sprawę,że wszystko idzie do przodu turystyka również.
A gdy będę chciał pobyć z daleka od ludzi to mogę połazić po Tyskowej Radziejowej czy podumać na moście w Studennem.
Pozdrawiam
-
Odp: Przewodnik Bieszczadników
Wojtek moje posty były reakcją na wypowiedzi Klopsika. Nic nie mają wspólnego z oceną wiedzy osób wędrujących po Bieszczadach. Ponad to w chwili, gdy czytam lub słyszę o podziale gości=turystów na prawdziwych i stonkę to wpadam we wściekłość. Nie chciałm nikoga obrazić, urazić itd.
-
Odp: Przewodnik Bieszczadników
Tak sobie czytam i czytam te wasze dyskusje ……….. wniosek nasuwa mi się jeden twórzcie ja bardzo chętnie poczytam . Nie pomogę w tworzeniu z prostego powodu , po prostu i po ludzku nie chce mi się - mówię szczerze . Jeśli czegoś się podejmuje trzeba w to włożyć serce , duszę i czas .
Trzeba mieć sporo czasu aby w „ dzieło” włożyć duszę . Ja mam za mało i nie chce go tracić na coś czego nie jestem w stanie zdobić nawet „ tylko dobrze” . Trzymam kciuki i życzę niech Wam się uda . Jeśli przedsięwzięcie uda się z pewnością zakupię egzemplarz albo kilka i to będzie mój wkład .
p.s
Podejrzewam iż osób mających podobne podejście jest znacznie więcej .
-
Odp: Przewodnik Bieszczadników
Czytam sobie ten wątek. Co do wypowiedzi Lucyny : zauważam w nim ;-) pozornie dychotomiczny podział (nie tylko w tym wątku zresztą) na "stonkę" oraz "miejscowych". Gdzież miejsce na ową trzecią grupę zatem? Lucynooo! taki trójpodział podział jest konieczny, bo jak sklasyfikować inaczej "prawdziwych turystów"? Toż na forum wrzawa powstanie :-). Poza tym dla kogo pisać przewodnik? Dla stonki nie, bo trafi w kultowe miejsce nie daj boże gdzieś, dla miejscowych nie, bo znają lub nie chce im się chodzić, zatem....? Może lepiej pomyśleć Wam o czymś w rodzaju "Księgi Pamiątkowej Forum" w wersji "drukniętej" 8). Powala zdanie pomysłodawcy, że "Liczy najbardziej na L." czy tak jakoś...
-
Odp: Przewodnik Bieszczadników
Poza tym dla kogo pisać przewodnik? Dla stonki nie, bo trafi w kultowe miejsce nie daj boże gdzieś, dla miejscowych nie, bo znają lub nie chce im się chodzić,
Odpowiem Ci Chris w kilku zdaniach.
Piszesz o kultowych miejscach,domyślam się o które to miejsca Ci chodzi,wielu z nas ma takie miejsca i niekoniecznie te same,ale tych miejsc nikt nie podał na tacy to trzeba było wychodzić latami łażąc po lasach chaszczach itd i uwierz mi jaka to frajda znależć coś takiego,dla jednych jest to jakas urokliwa polanka dla drugich wspaniały widok np z Kamień Dwernik a znów dla innych zupełnie coś innego.
Piszesz o miejscowych,że nie chodzą po Bieszczadach oj mylisz się, żebyś wiedział jak się mylisz,znam wiele osób,które często wręcz bardzo często gdzies łażą,nie będę pisał z imienia bo uwierz mi zajełoby to zbyt dużo miejsca.
I to by było na tyle.
-
Odp: Przewodnik Bieszczadników
Wojteklegionowo - wcale nie uważam się za wiedzącego na temat Biesów wszystko najlepiej. Przeciwnie uważam że conajmniej 80% aktywnych forumowiczów ma wiedzę większa odemnie. Wiem że angażując się w ten przewodnik uda mi sie dowiedzieć to czego do tej pory mi się nie udało zgłębic
-
Odp: Przewodnik Bieszczadników
sorry wojtek legionowo ale miałem zupełnie co innego na myśli .
-
Odp: Przewodnik Bieszczadników
Cytat:
Zamieszczone przez
chris
Powala zdanie pomysłodawcy, że "Liczy najbardziej na L." czy tak jakoś...
Bo wiedziałem że jest zapaleńcem i że spodoba się jej ten pomysł. I nie pomyliłem się. Krytykantów jest wielu (bo to proste) ale zapaleńców (takich co chcą oddać coś z siebie) jest garstka.
-
Odp: Przewodnik Bieszczadników
No już dobrze skończmy te słowne przepychanki.
Wyjaśniliśmy sobie o co nam chodzi,przestańmy się obrażać.
Szczerze życzę Wam,aby zapał Was nie opuścił.
Pozdrawiam serdecznie
-
Odp: Przewodnik Bieszczadników
Wojtek.... a moż ety opowiesz dla nas jakąś fajną przygodę do przewodnika i dopiszemy do tego opis szlaku, ciekawostki przyrodnicze, historię itp....
-
Odp: Przewodnik Bieszczadników
Cytat:
Zamieszczone przez
KKKrzychoo
Bo wiedziałem że jest zapaleńcem i że spodoba się jej ten pomysł. I nie pomyliłem się. Krytykantów jest wielu (bo to proste) ale zapaleńców (takich co chcą oddać coś z siebie) jest garstka.
Dziękuję za komplementy. Wreszcie ktoś mnie docenił:-D przeważnie obrywa mi się za wychodzenie przed orkiestrę.
-
Odp: Przewodnik Bieszczadników
Wojtek.... a moż ety opowiesz dla nas jakąś fajną przygodę do przewodnika i dopiszemy do tego opis szlaku, ciekawostki przyrodnicze, historię itp..
O nie tylko nie to,nie lubię opisywać swoich wędrówek.
Tak naprawdę lubię usiąśc gdzieś przy kominku przy własnoręcznie przyniesionym na ogień drewnie i przy herbatce na którą wodę tez trzeba przynieść z potoku i słuchać,słuchać opowieści innych samemu dodając czasami coś od siebie,patrząc na iskry w kominku,od czasu do czasu przepijając jakąś naleweczką do współbiesiadników,lub słuchając dżwięków gitary,gdy przyjedzie Gabryś(Pozdrawiam).Ech rozmarzyłem się
-
Odp: Przewodnik Bieszczadników
Cytat:
Zamieszczone przez
wojtek legionowo
Wojtek.... a moż ety opowiesz dla nas jakąś fajną przygodę do przewodnika i dopiszemy do tego opis szlaku, ciekawostki przyrodnicze, historię itp..
O nie tylko nie to,nie lubię opisywać swoich wędrówek.
Tak naprawdę lubię usiąśc gdzieś przy kominku przy własnoręcznie przyniesionym na ogień drewnie i przy herbatce na którą wodę tez trzeba przynieść z potoku i słuchać,słuchać opowieści innych samemu dodając czasami coś od siebie,patrząc na iskry w kominku,od czasu do czasu przepijając jakąś naleweczką do współbiesiadników,lub słuchając dżwięków gitary,gdy przyjedzie Gabryś(Pozdrawiam).Ech rozmarzyłem się
No i to jest podejście Bieszczadnika ;-) .Ładnie to napisałeś.
-
Odp: Przewodnik Bieszczadników
:lol: Jestem szczęśliwa, dwie osoby potwierdziły chęć podzielenia się swoimi wrażeniami. Jedna z nich porozmawia ze swoim synem.:lol:
-
Odp: Przewodnik Bieszczadników
Cytat:
Zamieszczone przez
lucyna
:lol: Jestem szczęśliwa, dwie osoby potwierdziły chęć podzielenia się swoimi wrażeniami. Jedna z nich porozmawia ze swoim synem.:lol:
Masz na myśli Krzychooooo i wojtek legionowo? :lol: , bo się gubię? ;-)
-
Odp: Przewodnik Bieszczadników
Jedna z nich porozmawia ze swoim synem.
Przypuszczam że znam te osoby osobiście,właśnie przebywają gdzieś w Bieszczadach.Czasami nasze drogi się krzyżują,no i Oni w przeciwieństwie do mnie ładnie i interesująco piszą.
Pzdrawiam
-
Odp: Przewodnik Bieszczadników
Mam pomysł na swoją opowieść. Obniżenie Górnego Sanu popularnie zwane workiem bieszczadzim, trasa ścieżki spacerowej Tarnawa-Dźwiniacz. Byłam tam wiele razy, nie pamiętam szczegółów więc poświęcę tę opowieść panu Antoniemu Derwichowi, o ile zgodzi się, bobrom i fenomenalnej bieszczadzkiej przyrodzie. Jedna z moich ulubionych tras, niezbyt popularna, arcyciekawa, nie powinna budzić kontrowersji. Taki samograj przewodnicki.
-
Odp: Przewodnik Bieszczadników
PO lekturze P. Nerliy "Karpackie Gry" pozostaje mi powiedziedz biedni ludzie oj bardzo biedni jestescie by chciec pisac przewodniki.
-
Odp: Przewodnik Bieszczadników
Wczoraj wrocilem zmeczony przez co wiele upraszczalem, dla mnie to co piszecie w tym dziale jest o tyle komercyjne ze ktos chce sobie pozbierac za darmo ciekawe miejsca warte zobaczenia i pokazania ludziom. Ponoszac przy tym koszt minimalny. Jednakze to co Lucyna proponuje jest jak najbardziej akceptowalne z powodu tego ze jest juz opisywane, co za tym idzie publikacja bedzie zawierac to samo badz wiecej tylko inaczej nt. miejsc ktore sa latwo dostepne dla przecietnego turysty. Jesli chcecie tworzyc taki przewodnik to jak najbardziej jestem za, i na tym sie skupcie sie drodzy dzialacze. Najcenniejsze miejsca zostawice w spokoju i niech beda chronione tak ja sa teraz czyli im wiecej osob wie tym lepiej. Jezeli ktos sobie jakies znajdzie jest jego po prostu i wie ze jak tam przyjdzie to nie spotka grupy turystow z aparatami psami dziecimi , tylko siadzie sobie w ciszy i poduma troche o tym i owym.
-
Odp: Przewodnik Bieszczadników
;-) :-P :shock: Wiesz co Klopsik zaczynam Ci wspólczuć. Tak, bieszczadzka mafia przewodnicka chce za darmo pozbierać sobie ciekawe miejsca warte zobaczenia i pokazania ludziom. Krzychu jako karnista miał już wcześniej do czynienia z nami oczywiście służbowo) i teraz postanowił zostać capo. Jako organizacja mafijna jesteśmy żywo zainteresowani zarobkiem. Oczywiście koszty poztskania informacji są minimalne. Dzięki temu bedziemy mogli zarobić na tym przewodniku po milionie zł.
-
Odp: Przewodnik Bieszczadników
No nie Lucyna. Po jakim milionie? Miało byc 60% do 40%