... a Wojtek posuwa dalej . Dzisiaj jest w Glebocku nad jeziorem Glębokim. (jest takie na mapie - sprawdzilem). A niech mu sprzyja (pogoda) i swieci (gwiazdka pomyslonosci)
Wersja do druku
... a Wojtek posuwa dalej . Dzisiaj jest w Glebocku nad jeziorem Glębokim. (jest takie na mapie - sprawdzilem). A niech mu sprzyja (pogoda) i swieci (gwiazdka pomyslonosci)
dziesiejszy sms od Wojtka cytuję: Pozdrawiam z granicy Warmii i Mazur.Pogoda nie sprzyja dziś wędrowaniubo bardzo gorąco i duszno.
wędruję dziś do Moltajn.Pozdrawiam. Wojtek Różycki
W imieniu Wojtka przekazuję wszystkim forumkom pozdrowienia z Wizajn.
Od dzisiaj Wojtek wykręca na południe. Patrząc na mapę bedzie miał z górki.
Czy naprawdę z górki ?
W każdym razie, z każdym dniem bliżej Biesów
Pozdrawiam Wojtka!Z tym "z górki i pod górkę"jest różnie.Znam miejsce w Bieszczadach,gdzie pod ewidentną górę wtacza się samo autko(bez wspomagania)!
ech...wschodnia granica...moze i z gorki.. ale tam tez najlatwiej zabladzic, nadlozyc drogi, pojsc naokolo, zapasc na kilka dni w zapadlej wsi..ciezko isc wschodnia granica wedlug ustalonego planu.. tam by mozna zrobic kilka tysiecy kilometrow i wciaz by malo :D
-> Buba
Widzę że też jesteś pasjonatką "wschodniej ściany".Ostatnich 5 wakacji rodzinnie tam się plątałem.Tak sobie w tym roku coś próbowałem zaplanować na zachodzie,ale już mnie ściąga na wschód...Wojtkowi zazdroszczę-rzut okiem od Wiżajn są Góry Kapinielis,ciekawe czy tam zajdzie,niewielu je widziało;).Suwalszczyzna,Podlasie,Polesie,Wołyń ,Roztocze,Bieszczad-przed nim sam miód.
gory kapinielis??? gdzie one dokladnie sa?? nigdy nie spotkalam sie z ta nazwa.
masz na mysli moze te wzniesienia ok. 200m w okolicach sudawskiego czy ejszeryszek?? czy raczej na poludnie tak gdzie gora rowelska?? bardzo ladnie sie nazywaja :D
choc z suwalskiego najbardziej gorski wydawal mi sie widok idac z bachanowa w strone wodzilek :) zupelnie jak gdzies w niskim :)))
-> Buba
Na wschód od Sudawskich,na północ od Krejwian.
gdzies w okolicy jeziora grauzyny?? ruin folwarku skombobole?? te gorki sa tak oznaczone na jakiejs mapie czy ludzie tak na nie mowia??
-> Buba
Jez.Graużyny jest w Sudawskich.Te górki są nazwane na mapie "Suwalski park krajobrazowy i okolice" 1:50000 wyd. GEA
Dziesiejszy SMS od Wojtka cytuje:
" Jestem w Czeremsze i spróbuje jutro zaatakowaćwoj. lubelskie.
Południe puszczy też fajne choć nie takie tajemnicze.Pododa
sprzyja wędrowaniu. Pozdrawiam Wojtek R
Hej:)
Na wabia dla Wojtka mam fotki:D Oczywiście z gór:)
Wojtku, pozdrawiam i przepraszam za milczenie na komórce, ale zniszczył mi ją koteczek:/
Dobrego czasu,
Derty
Z tego co wiem to wczoraj Wojtek miał przeskorzyc przez Bug
Tak więc z kazdym dniem coraz bliżej górek
Czy ktoś powita Wojtka w Bieszczadach ?
Myślę, że Wojtek powinien sie pojawic za jakieś 3 tygodnie.
Może ktoś bedzie w tym terminie w Biesach ?
Kolejne dni doprowadzily naszego wędrowca do miasta trzech kultor czyli Włodawy.
Ponawiam zapytanko : czy będzie ktoś chętny w Biesach na początku
wakacji powitać Wojtka ?
Jeśli tylko w tym czasie będziemy w Bieszczadach(co wydaje się bardzo prawdopodobne)nie odmówimy sobie przyjemności powitania utrudzonego WEDROWCA i osobiście złożymy gratulacje.Z nadzieję,ze do miłego..Wojtku,Henku!
Jeśli Wojtek nie przyspieszy :) i będzie wg planu dopiero początkiem lipca to niestety mnie nie będzie. Jak część z Was wie 7 lipca zmianiam stan cywilny i niestety przygotowania pochłoną cały mój wolny czas.
Wojtku proponuję Ci zawitać do zagrody sołtysa Stacha w Guciowie (niedaleko Zamościa ) jadło tam przepyszne, że o miejscowym destylacie z tarniny nie wspomnę.
Jak będziesz w Karkonoszach powitam Cię przepyszną kaczawianką.
Pozdrówki i powodzenia
Tasiek
No dobra, a ja czekam i czekam na wiadomości..... smsowe od Wojtka.... i nic..... toc chyba już wyszedł z mojej lubelszczyzny.... ;( "smutek to mała dziewczynka...."
Pisze Kobieta Bieszczadzka :
...oj tak. Ani sie obejrzeć a Wojtek zszedł jedno województwo niżej czyli na podkarpacie. Siedzi teraz w okolicy Lubaczowa i przygotowuje sie do ataku bieszczadzkiego który ma nastąpic w początkach lipca (ok.10)Cytat:
toc chyba już wyszedł z mojej lubelszczyzny...
Jak zwykle pozostaje mu życzyć pogody (ducha i tej w powietrzu)
Witajcie!!!!
Będę dosłownie kilka dni siedział plackiem przy komputerze, coby zrobić porządek na mojej stronie wyprawy, opracować i wkleić zdjęcia (jest ich sporo :) ). Przy okazji "opieram się", naprawiam sprzęt i troszkę odpoczywam, ale tak, by nie zdemobilizować się :))). Dziękuję Wam za wsparcie duchowe, które przekłada się (wierzę w to), w życzliwość ludzi na trasie i niezłą pogodę. W Przemyślu będę ok. 5-7 (tu muszę załatwić kilka osobistych spraw) a więc, jeżeli wszystko pójdzie dobrze 8 - Kalwaria Pacławska, 9- powinienem doczołgać sie do Krościenka i Ustrzyk Dln. (mam nadzieję!). Dalej... nie wiem :)).
Miło mi bedzie spotkać jakąś "reprezentację" forum - może wreszcie poznam więcej osób (znam tylko w realu: Pawła - Jaro i Tomka-Długiego.
Jednocześnie mam nadzieję, że nie zdemobilizujecie mnie (wiecie jak to jest ;))) ) i dalej będę samotnie przemierzał południową granicę.
Droga Kobieto Bieszczadzka, tak chciałem bardzo spotkać sie z Tobą na trasie, że... zgubiłem namiary na Ciebie :((((! Myślę, że "co się odwlecze...". Tak mi przykro...
Wszystkim Wam: sława i cześć! Do zobaczenia wkrótce!
No właśnie jakaś reprezentacja forum mogłaby się zebać. Niestety, akurat te terminy mam zajęte ale wieczorem możemy wszyscy pójść na piwo lub koktajl bananowy do Orlika.
I tak oto Wojtek powrócił w Bieszczady.
Miałem go okazję spotkać dzisiaj w Ustrzykach Górnych.
Spotkanie zostało uczczone złotym napojem, a Lachu wykonał swą serenadę w dwóch językach (foto)
Jutro Wojtek zamiaruje wykonać duży skok. Jeśli pogoda mu pozwoli chce przejść z "Pod Rawek" do Roztok. To kawał drogi.
Kto może niech trzyma kciuki.
Chciałem tylko dodać że niem udało mi sie podzwignąć plecaka wojtkoa
Pewnikiem byłem osłabiony prze piwo Lachowe.
Witajcie Moi Drodzy,
Jak Henek pisał poszedłem z "Bacówki pod Rawkami" i dolazłem po 10 godz. do Roztok. Przmknąłem przez Bieszczady i Beskid Niski i teraz piszę z Piwnicznej. Za 3 dni powinienem być w Pieninach, ale jak to bywa, "spacer" powstrzymują a to "pola malin" a to ładne dziewczyny :)))), co mnie nie bardzo stresuje a wręcz zadowala. Pogoda sprzyja teraz wędrowaniu, choć mogłoby być trochę chłodniej. Jak tak dalej będzie "biec" chyba wyrobię się na połowę października. Henku, dzięki za towarzystwo na szlaku! Jaro dzięki za telefony! To człeka wzmacnia, kiedy ma serdecznie dość wędrując "zapyziałym" granicznym szlakiem. Wiem, że trzeba go przejść, ale dlaczego on taki NUDNY I BEZ WIDOKÓW???
Pozdrawiam wszystkich forumowiczów. Trzymajcie nadal za mnie kciuki, to jeszcze "tylko" 2,5 miesiąca.
"I mówię tak samemu sobie,
Patrząc w zawite z łyka kręgi,
szczęśliwy, kogo przyozdobił,
kijem i torbą los włóczęgi"
Dzięki Karolu za tę pieśń w "Ostatnim Takim Schronisku w Bieszczadach" w Łupkowie. Adaś trzymaj się!
Przemku (Polej), sorry, nie dane nam było spotkać się w Muszynie-nie dałbym rady dojść, kiedy Ty tam byłeś. Myślę, że przyjdzie wkrótce czas na nasze spotkanie!
Wojtek proponuję Ci międzyllądowanie w Beskidzie Sądeckim np w bacówce pod Wierchomlą ijest tam naprawdę super klimat zresztą Artur zadba o wszystko
Wojtek pisze
Wojtku !Cytat:
Przmknąłem przez Bieszczady i Beskid Niski i teraz piszę z Piwnicznej.
Powinieneś zaśpiewć sobie piosenkę :
...w Piwnicznej izbie siedzę sam przy kuflu pełnym piwa ...
a my w ten rytm wzniesiemy kufle za Twoje zdrowie i za powodzenie
Pozdrowienia z Rysow przesyla Wojtek
Niezle sunie , co nie :grin:
Drodzy Przyjaciele z Forum,
Jutro wychodzę z Tatr i idę w kierunku Beskidu Żywieckiego (Babia Góra mnie ściąga :))) ). Przeszedłem przez Rysy (spanie w schronisku nad Morskim Okiem), później przez Szpiglasową do tzw. "Piątki", następnie dolinkami (cholerna pogoda i deszcz :((( ) do Murowańca, następnie przez Kasprowy, Czerwone Wierchy do schr. Ornak. Następnego dnia przez Ornak, Siwą Przełęcz, Starorobociański, Kończysty i Trzydniowiański do schr. w Chochołowskiej. Teraz jestem w Zakopanem (chwilowo) i spadam na nocleg do Chochołowskiej. Pozdrawiam wszystkich jeszcze raz i dzięki za wsparcie.
Kibicuję Ci pełen podziwu.
3m się
Pozdrawiam
Witajcie Przyjaciele,
Jestem w Cieszynie i powoli zmierzam w kierunku Sudetów. O ile bedzie taka pogoda jak dotychczas, w Zgorzelcu bedę z końcem września lub początkiem października. Wędruje mi sie nieźle, spotykam nadal ciekawych ludzi, przybijam pieczątki schronisk w moim "dzienniku pokładowym"... Teraz Pogórze Cieszyńskie, a więc góry, ale "płaskie". Brakuje mi jednak tej atmosfery i klimatu Bieszczadów. One zawsze bedą "te moje najukochańsze".
Serdecznie pozdrawiam wszystkich, ale tym razem, najbardziej Bertranda :)))
(Jeszcze trochę potrzymajcie kciuki za mnie)
Wojtek wyrusza z Pasterki i przez góry Stołowe na Wambierzyce od bazyliki 5km i bedzie w Ścinawce Średniej na Kolejowej 5 to znaczy u nas w domu ale sobie pogadamy.
Rycho,pozdrów Wojtka ode mnie i życz mu powodzenia.Szkoda,ze nie mieszkam "na szlaku".
Pozdrawiam wszystkich z siedziby Rycha. Tak się składa, że "dopadł" mnie duuuuuży deszcz i muszę dać na wstrzymanie z wędrówką. Jutro, ponieważ ma być lepsza aura, ruszam na szlak. Według moich obliczeń i mając nadzieję, że pogoda będzie sprzyjać, wkrótce powinienem być w domu. Na wszelki wypadek trzymajcie kciuki jeszcze przez 3 tygodnie:smile: Dziękuję!
Hej:)
Ja będę od jutra do następnej niedzieli w Jagniątkowie na stoku Karkonoszy. Później będę jeszcze lecz dopiero po tygodniowej przerwie. Czarcik będzie tam nawet dłużej i bez przerw. Wojtku, jeśli wola, to chyba już mogę zaprosić 'na popas' - lokalizację mamy taką, że prawie nie musisz zbaczać z głównego szlaku:)
Pozdrawiam,
Derty
Wojtek po śniadanku wyruszył do Srebrnej Góry tam przenocuje w schronisku i przez gory Sowie pomaszeruje w Karkonosze. Wczoraj nas mocno straszono powodziami w kotlinie kłodzkiej ale nie jest tak źle podtopienia są lokalne i przestał padać deszcz więc myślę,że ten ostatni etap wyprawy zakończy w Zgorzelcu bez komplikacji czego mu życzę z całego serca.
Tak prywatnie powiedział,że jest już troszkę zmęczony no i tak po ludzku tęskni za domem a w trasie jest od 7 marca to szmat czasu.
Derty twoją propozycję przekazałem bo nie wiadomo jak tam będzie z internetem w górach może się wam uda spotkać.