Już nie.
Wersja do druku
Na razie nie :mrgreen:
Teraz pytanie... czy ktoś już chce/planuje/szykuje się wypełnić pustkę jaka powstała, wszak przyroda nie lubi pustki? ;) Chociaż patrząc na konsekwencje... hmmm.
Reconie1! Część tej pustki możesz spokojnie wypełnić Ty, ponieważ od pewnego czasu bywasz na Forum służbowo.
Ja mogę poprowadzić merytoryczną dyskusję o snochactwie, bowiem zwyczaj że ojciec, w zastępstwie syna używa sobie synowej, dosyć mi się podoba (oczywiście czysto teoretycznie,mam tylko córki).
Mogę także wklejać linka do pewnej krainy i znam jednego arcybiskupa (zapewniam że to nie żart).
Mam nadzieję że zgłoszą się inni chętni, w kupie siła jak pisał trzykropek!
Pozdrawiam! + Pastor ręką własną
Myślę,że to nieelegancko dyskutować w ten sposób o kimkolwiek, tym bardziej o Lucynie,która tyle wniosła dla tego forum ( z tego co pamiętam to ok 4000 postów).W tym bardzo mocno udzielała się w Bibliografii,i wielu innych wątkach - jakby nie mówić to bardzo często "napędzała" to forum. Dajcie już spokój temu wszystkiemu, zakończcie tą bezsensowną dyskusję i wyrzućcie ten temat do kosza. Naprawdę "pastwienie się" nad kimś, kto nie ma nawet jak odpisać( musi pisać przez innych), jest nie na miejscu.
Pozdrawiam
Miałam tu nic nie pisać, no ale...
Misieg - brawo za odwagę i nie wrzucanie kolejnych kamyczków do tej jałowej dyskusji.
A jeśli jeden albo drugi Pan zamiast pisania w tym wątku dla samego pisania i rozkoszowania się tym co napisał napisze coś w tematach "merytorycznych" to ja bedę wdzięczna i z chęcią poczytam.
Może być Pastorze nawet o snochactwie, protestantach w Bieszczadach czy co tam sobie wymyślisz.:razz:
Masz racje Asiu. Cały ten wątek jest do d..py. I jeszcze ten fatalny tytuł.
Admin swoje powiedział. Dalsza dyskusja jest jałowa i coraz mniej elegancka.
Regulamin w tej materii jest oczywisty, a próba reanimacji chyba się nie udała.
PS. W ogóle żałuję że się tutaj wypowiedziałem, bo w istocie tzw. sprawa Sz.P. Lucyny jest mi totalnie obojętna. (chodziło mi wyłącznie o respektowanie regulaminu). To ostatni mój post w tej godnej pożałowania sprawie.
Lucyna odeszła definitywnie z tego Forum i ja jednoznacznie wyraziłem swoje zdanie: szkoda!.
Widzę jednak że duch pozostał i nadal jedni drugim chcą dyktować co mają pisać, gdzie mają pisać, straszyć merytoryką, epatować świętym oburzeniem!
Ja piszę to co chcę i tam gdzie chcę. Nie chcę jednak dla nikogo być przeszkodą i zgorszeniem. Nie będę również czekał aż mnie jakaś święta dziewica ponownie nazwie chamem, trollem czy dzieckiem Onetu.
Upominajcie się sami, uwielbiajcie się sami, bawcie się sami!
...................................... Pozdrawiam! + Pastor ręką własną
PS Kupuje wypał w Żubraczem i zakładam własne Forum!
Recon1 wypowiedział się w sposób, według mnie, wieloznaczny. W jego wypowiedzi nie widzę nic takiego, po czym można stracić do niego sympatię. Dlaczego nie komentujesz wypowiedzi, a piszesz tylko o stracie sympatii do jej autora?
Dodam, że Recon1 jest tak sympatycznym człowiekiem, że trudno mi sobie wyobrazić, co musiałby napisać, abym stracił do niego sympatię.
Nie jestem tu częstym bywalcem, dawniej bywałem częściej.
Przez długi czas w ogóle tu nie zaglądałem. Ale gdy zajrzałem w tym roku tto poważnie się zasmuciłem, że w stopce forum nie zobaczyłem już logo trzech czy czterech najważniejszych portali bieszczadzkich. Zrozumiałem że coś konfliktowego zaszło na poziomie administracji forum (mam na myśli wszystkich zarządców portali bez dochodzenia ile udziału winy po czyjej
stronie), bo chyba nie raczej szeregowych forumowiczów, i forumowicze
zamiast współdziałać swoim słowem, to poodchodzili. Do tamtego momentu
forum w moim odczuciu było szerokim dobrem wspólnym. Administratorzy
(szeroko pojęci) utracili, a rzekłbym że nawet zniszczyli to dobro.
Dziś widzę kolejne odejścia osób...
Jeśli ktoś na forum zachowuje się w sposób zdecydowanie niekulturalny, to
ręka administratora powinna być też zdecydowana. Uważam też, że administracja forum powinna reagować nadzwyczaj ostrożnie. Z jednego podstawowego względu: administrowanie to władza. A władza to bardzo mocny atrybut i jakiekolwiek nim posługiwanie się wymaga nadzwyczajnego wyważenia. Administrator, moderatorzy mają wachlarz instrumentów do częstego wkraczania (moderowania) w jakość dyskusji, a nie tylko jeden - banowanie. Czy sytuacja dojrzała do użycia ostatecznego instrumentu - tu odpowiedź zawsze będzie subiektywna. Jednak można pokusić się też o próbę obiektywizacji. Po przyjrzeniu się wypowiedziom forumowiczów widzę, że większość głosów to głosy neutralne albo głosy współczucia dla Lucyny.
Przyjmuję też do wiadomości argument administratora Darka, że ton dyskusji może być zbyt ostry i może zniechęcać nowych forumowiczów. I w tej kwestii mam kilka odczuć:
Po pierwsze to - że ton wypowiedzi niektórych moderatorów jest zdecydowanie niepokojący, nie panują nad emocjonalnością swoich wypowiedzi. Darku, ja się naprawdę boję (to co innego niż: respekt) niektorych moderatorów. Jestem poważnie przestraszony w jakie emocjonalne ręcę została oddana moderacja. W myśl Twej ideii powinieneś dbać też o
moje poczucie bezpieczeństwa i oddawać moderację w bardziej wyważone
ręce. Nie będę pokazywał palcami, ale rzetelny moderator powinien wykazywać zdecydowanie wyższe opanowanie niż zwykły forumowicz. Inaczej zacznie się wewnętrzna cenzura na poziomie zniewolonych umysłów, co przeczy rozwojowi forum.
Po drugie - jeśli jednak dojdziemy do wniosku, że forum bieszczadzkie to nie seans psychoterapeutyczny i mamy dyskutować nawet z ciętmi ripostami, to niech do diabła administracja dopuści szerszą gamę wypowiedzi na forum, a już w szczególnych przypadkach używa stosownych narzędzi: wycinanie pojedynczych wypowiedzi (zdań lub postów), przenoszenie częsci dyskusji poza merytoryczne wątki, itp. Ale banowanie? Jak dla mnie by tego użyć, to trzeba by przekroczyć dopuszczalne granice w spsosób obiektywny. Głosy forumowiczów na wątku nt. Lucyny wskazują że do obiektywnego przekroczenia granic bynajmniej jeszcze jest daleko. Osobiście odczuwam, że forumowicze bardziej boją się władzy (administracji) niż traktują forum jako dobro wspólne, a i tak już okrojone po rozejściu się głównych portali bieszczadzkich.
Po trzecie - chyba z dbaniem o dopływ nowych forumowiczów to nieco chybiony argument od momentu gdy główne portale bieszczadzkie się poróżniły. Wygrały interesy i wizje osobiste wszystkich administratorów portali (jakie to chyba wasza osobista sprawa) ponad tym dobrem wspólnym szerokiej wymiany myśli i wiedzy. Trochę czuć hipokryzji.
Dziś jesteśmy w sytuacji w której należy zadać sobie pytanie: czy to jest sytuacja tylko codziennej moderacji, czy mamy do czynienia z czymś co w przypadku historii nazywało się państwem kadłubowym? W swej wypowiedzi
wskazuję rzeczy które skłaniają do tej drugiej wersji (poróżnienie się portali, banowanie uczestnków udzielających się merytorycznie).
Być może ta wypowiedź zostanie uznana za bezczelną. Jednak czynię ją dlatego, że uważam forum za dobro wspólne (moje, twoje, jej, jego, ich, wasze) i mam wiarę że admionstrator Darek ma poczucie że władza (administratora) to przede wszystkim brzemię, a nie przywilej.
Zamknąłeś temat Darku. Chyba nie do końca. Raczej zamknąłeś wyrażanie się na ten temat, co nie znaczy że sam temat. Konkretnie mam na myśli to, że po to chyba jest właśnie kategoria "Oftopik" by nie zagłuszać opini tych co tworzą forum (czyt. forumowiczów) a jednocześnie nie zaśmiecać merytorycznych tematów.
Co do samej sytuacji z Lucyną i forum to..
Jestem wdzięczny samemu forum -tu ukłon do Darka- i samej Lucynie za możliwość rozruszania akcji na kirkucie w Baligrodzie. Wartość forum stworzonego przez Darka jest bezapelacyjna jako platformy, na której mogła wyrosnąć akcja na kirkucie. Na forum Darka zebrało się grono, które rozpoczęło akcję renowcaji, tu rozchodziły się cegiełki na wsparcie akcji (mimo upływu czasu pamiętam o swym długu wobec niektórych osób).
Ale też wartość jaką wniosła Lucyna była milowym krokiem dla tej akcji renowacyjnej. Gdyby Lucyna nie skierowała mnie do Magurycza to pewnie i tak bym pojechał na kirkut, tylko że pewnie nie wiedząc jak się fachowo zabrać do roboty to czyściłbym macewy patykiem!! Nie pamiętam już dokładnie, bo to dyskusje sprzed 4 lat, ale też chyba Lucyna wskazała mi pierwszą najskuteczniejszą formę finansowania prac. Napewno też Lucyna skontaktowała mnie z organizacją, która jako pierwsza użyczyła swej podmiotowości prawnej by móc skutecznie zdobyć pieniądze na renowację. (jak wiadomo w Polsce organizacja bez podmiotowości prawnej jest nikim dla grantodawców).
Tylko ta wspólna wartość - i forum Darka, i najskuteczniejsze podpowiedzi Lucyny - przyczyniły się do renowacji kirkutu w Baligrodzie. Bez tego sam Magurycz może by się zajął kirkutem w Baligrodzie może już dziś, a może dopiero za 10 lat, bo cmentarzy Szymon z Magurycza ma wiele w planach, a możliwości osobowe niestety ograniczone. To że akcja ruszyła w 2006r (a nie później) to zasługa forum Darka. To że akcja ruszyła z dobrą jakością - to w zasługa w dużej mierze podpowiedzi jednego uczestnika Lucyny.
Darku, nie ukrywam że zbanowanie Lucyny uważam za ruch autorytarny (czyli: bardziej wynika z jakości emocjonalnej, niż z wartości merytorycznej) i w ogólnym rachunku "za i przeciw" idący przeciwko rozwoju forum. Ilość merytorycznych postów Lucyny chyba "co najmniej równoważy" to co mogła czynić jeśli ktoś się poczuł urażony. Zwłaszcza że usczupliwości na forum rzuciły mi się w oczy bardziej od innych osób, niż Lucyny. Nie zgadzam się z tą decyzją o zbanowaniu, KTÓRA IDZIE PRZECIWKO DOTYCHCZASOWYM OSIĄGNIĘCIOM FORUM, co chyba jasno powyżej wykazałem.
Jaro, Marcowy, kobiet bieszczadzka, Derty, Recon1 - to są słowa też skierowane do Was, jako że Darek wspomina iż zasięgał waszej opinii moderatorów.
Darku, proszę o przywrócenie Lucyny.
Jaro, proszę o przywrócenie Lucyny.
Marcowy, proszę o przywrócenie Lucyny.
Kobieto bieszczadzka, proszę o przywrócenie Lucyny.
Derty, proszę o przywrócenie Lucyny.
Recon1, proszę.. wiesz o co.
(Ps: wymieniłem tylko niepodważalne zasługi Lucyny które ja odczułem, a ile jeszcze innych osób odczuło korzyść z jej bytności na forum;
Ps2: dla tych którzy odnoszą się do logiki prawa rzymskiego mam jedną myśl: już właśnie Rzymianie zdawali sobie sprawę że największym bezprawiem jest zbyt drobiazgowe przestrzeganie prawa)
Pozwolę sobie podsumować aktualną sytuację na temat obecności Lucyny na forum.
Od dłuższego czasu Lucyna nie miała dostępu do forum mimo, że nie została w formalny sposób zbanowana. Ostatnio zaczęła wykazywać zniecierpliwienie taką sytuacją i pisać w tej sprawie na forum poprzez inne osoby. Napisała:
Admin wykorzystał te słowa i napisał:Cytat:
Proszę także o zakończenie tej kpiny, nie zbanowana ale pozbawiona dostępu do forum. Dodaj słówko ban do mojego profilu lub wykasuj profil.
Lucyna okazała ostatnio chęć porozumienia, wyciągając rękę do zgody nawet do Basi. Rozumiem, że Darek też czegoś oczekuje od Lucyny. Gestu dobrej woli? Przeprosin?Cytat:
Po naradzie w gronie moderatorów doszliśmy do wniosku, że Lucyna nie powinna mieć możliwości pisania na tym forum.
Profil Lucyny zgodnie z jej prośbą został usunięty.
Darek, jak widzisz, dyskusja się nie wyczerpała i nie możesz, o tak, zamknąć obrad. Malo pisze tylko o jej zasługach na forum, ale wypowiedzi Lucyny na forum bywały kontrowersyjne i wiele razy napsuła ludziom krwi. No ale przecież nikt nie jest bez grzechu.
Darek, pod jakimi warunkami możesz pozwolić Lycynie pisać na forum?
Jako, że pojawiają się kolejne "merytoryczne" odniesienia do głównego tematu tego wątku pozwalam sobie otworzyć wątek główny i scalić oba wątki tak by zachować porządek.
@malo zanim napisałeś tego posta powinieneś użyć wyszukiwarki forum i przeczytać co się podziało, kto gdzie poszedł i dlaczego. Problem i jego podłoże jak mi się wydaje został opisany dość szczegółowo. Nie ma sensu wznawiać tej dyskusji bo nie sądzę by udało się cokolwiek do niej dodać tak by była ona bardziej wartościowa w argumenty.
Jedyne co mogę dodać to to, że ja nie czuję się winny tej sytuacji. Ja jestem tu gdzie byłem, forum jest tu gdzie było. Tyle.
Lucyna oprócz tego, że napisała tutaj za pośrednictwem bodaj Andrzeja prośbę o usunięcie jej profilu pisała o tym także do mnie na priv przynajmniej kilka razy.
Skasowanie jej profilu miało na celu także ucięcie raz na zawsze historii pt.: nie jestem zbanowana ale nie mogę korzystać z forum.
Pozytywny wkład Lucyny oczywiście ma znaczenie lecz także musicie wziąć pod uwagę to, że Lucyna była tu służbowo (sama wiele razy tak napisała). Jej wypowiedzi w tym kontekście uznałbym za nieszczere i związane bezpośrednio z realizowaniem celu, którym jak sądzę było zarobienie większej ilości pieniędzy (nie wydaje mi się że ktokolwiek chciałby poświęcać wolny czas do celów służbowych bardziej niż to niezbędnie potrzebne).
Nie chcę jej przeprosin, nie są one mi do niczego potrzebne. Nie widzę także możliwości na powrót Lucyny. W gronie osób mających wpływ na to forum przedyskutowaliśmy decyzję o jej usunięciu i jednogłośnie zdecydowaliśmy, że powinniśmy postąpić tak jak miało to miejsce.
Jeszcze jeden post od Lucyny:
Cytat:
Witam!
Malo, dziękuję. Dzięki Tobie nie straciłam wiary w człowieka i w sens tego co robię.
To było swoiste świadectwo prawdy.
Dziekuję pozostałym Kolegom.
Jeden z postów mnie zniesmaczył i osobiście dotknął. Nigdy tej osobie nie dałam powodu aby zostać publicznie spoliczkowana. Nic to.
Szanowny Panie Administratorze cieszę się, że ostatni Pański post odbiega zdecydowanie w treści i wymowie od poprzedniego. Proszę mi wierzyć na słowo nie wszystko można przeliczyć na pieniadze.
Jeżeli kogoś niesprowokowana obraziłam to przepraszam. Przepraszam także tych, którzy najpierw mnie prowokowali, a potem byli zdziwieni, że odpowiadam ciosem za cios.
Nie uda Ci się Pastorku wykupić wypału. On ci mój jest. Muszę gdzieś pomięścić tych wszystkich, którzy o mnie pamiętają.
Serdecznie pozdrawiam Współforumowiczów. Sercem na zawsze będę z Wami.
Lucyna
Andrzeju - tylko na około 5 godz.
Zaraz potem na innym forum napisała że "łżę jak pies" co było nieprawdą.
(dotyczyło sytuacji nie związanej z tym forum)
Dlatego ja nie wierzę w Jej dobrą wolę.
Jak stwierdził Admin - zmienia zdanie średnio co 4 godz.
Osobiście nic do niej nie mam, ponieważ wszyscy którzy znają Ją osobiście twierdzą że to przemiła kobieta - więc widocznie tak jest.
Natomiast wirtualnie - cóż - widać na wszystkich forach, które odwiedza.
Pozdrowienia
Basia
Edit:
To mój ostatni post w tym wątku, odezwałam się tylko dlatego że Andrzej "wywołał mnie do tablicy".
Tez bardzo nie lubię mówić o nieobecnych.
Ja również zakończyłem dyskusję z Szanowną Panią Lucyną.
Dyskusja zaczyna się robić groteskowa.
Nie mam nic więcej do dodania.
Proponuję dobić chociaż do 100-ki;-)
Zacna idea!
Chętnie wspieram zacne projekty, a ten poświęcony przecież legendarnej już postaci WPP oraz równie (a może i bardziej) legendarnej pustce po onej.
Pozdrowienia i życzenia pomyślności dyskutantom...także tym co to są obecni w połowie i w połowie nieobecni :mrgreen:
uwaga ..post nr 100
A miało być 100 postów czy 100 stron? Bo nie wiem czy jeszcze pisać, czy już nie trzeba...
Malo, Krysia & co
Na kilku forach działam aktywnie,kilkanaście następnych czytuję i wydaje mi się że tutejsza moderacja jest jeśli nie najlepsza, to na pewno z górnej półki: nieagresywna,nienerwowa, jak trzeba stanowcza.Taka mało zauważalna.
A jak się mod pomyli,co przecież się zdarza,to naprawia błąd a nie idzie w zaparte podpierając się swoją władzą.Nie zauważyłem żeby któryś moderator nadużywał swoich uprawnień,więc chwała im.Dobra robota,tak trzymać.
P.S.Odnośnie rozwoju wypadków w "tamtym" czasie,trzeba było czytać forum na bieżąco,być na nim wtedy,wiedzielibyście co, jak i dlaczego. A teraz to musztarda po obiedzie.
Misieg napisał :
... ubawiłeś mnie. Przeczytałeś te 4 tys ???Cytat:
Myślę,że to nieelegancko dyskutować w ten sposób o kimkolwiek, tym bardziej o Lucynie,która tyle wniosła dla tego forum ( z tego co pamiętam to ok 4000 postów).
i już wiesz ile było na temat a ile było szeptaną reklamą ???
Jeśli tego oczekujesz na forum ...to wszystko jasne.
p.s. mam prośbę do modów aby zmienić tytuł tego wątku na bardziej adekwatny np. towarzystwo przyjaciół Lucy (bez konieczności czytania)
Drogi don Ericu,
stąd wiem,że było ich około 4 tysięcy,że taka liczba widniała w liczniku postów, np.
don Enrico
Bieszczadnik
http://forum.bieszczady.info.pl/imag...ine=1243682189
Zarejestrowany: 05.2009
Postów: 249
Ile z postów Lucyny bylo offtopami, ile merytorycznymi wypowiedziami tego nikt nie wie, podobnie jak Ty nie wiesz, ile takich wypowiedzi masz na swoim koncie. Nie wiesz,czego szukam na tym forum, i nie będziesz mi mówić czego mam szukać, jestem na tym forum o wiele dłużej od Ciebie..podobnie jak Lucyna była dłużej od wielu wielu innych userów.
Don Erico nie chowaj urazy do mnie..myślę,że po prostu pomyliłeś się przy pisaniu swojego posta, albo Cię poniosło..przykro mi z tego powodu. Ja mam swoje zdanie na temat obgadywania innych userów i tego się trzymam..
Pozdrawiam
...a ja mam więcej święcących tazos z czipsów niż Wy.. doszczętnie Was.... p...ło?
..tak bajdełej... Browar ma racje...
żeby nie było wątpliwości: jednoznacznie chcę stwierdzić (podobnie jak wielu przedmówców) że Lucyna jest osobą miłą, sympatyczną i posiadającą sporą wiedzę.
Jest osobą z którą nawet abstynent nie będzie miał grzechu gdy wypije cały antałek poświęconej naleweczki w przydrożnym wypale.
ale ...
ale czym innym jest ocena sposobu wypowiadania się na tym forum.
i tu wiele można by ulepszyć.
Lepiej by było gdyby dyskusja toczyła się nie wokół osoby, jeno dotyczyła www.krainaniedzwiedzia.pl ...charakteru wypowiedzi
Pozwolę sobie wrócić do tematu. Co prawda jest to temat banowania Lucyny, jednak dla mnie to przede wszystkim temat dostępu do wolności słowa na forum. Niby to oczywiste i każdy niby wie że każdy przypadek ma przełożenie na szersze tło, ale... cały temat ułożył się bardzo personalnie (owszem, prawda że nie zawsze się od tego ucieknie). Pozwolę sobie ponumerować na akapity:
(1.przeprosiny – oczekiwania)
Andrzeju, cieszę się z Twojego zdania. Jednak myślę, że stawianie oczekiwań lub warunków do przeprosin uważam iż nie prowadzi do niczego. Osobiście myślę, że to byłaby tylko inna forma okopania się na swoich pozycjach. Przyznam że dostaję drżączek na widok słowa "oczekiwania" bo to zawsze mówi o mocno subiektywnym spojrzeniu.
Cytat Lucyny który przywołałeś myślę że dojrzała osoba powinna odczytać w odpowiedni sposób, a NIE JEDYNIE DOSŁOWNY. Ubolewam jeśli tej mądrości po stronie administracji zabrakło:(
(2.oczekiwania jak przy zerwaniu współpracy)
Jeszcze co do warunków pod którymi można by komuś indywidualnemu pisać na forum.. Obawiam się, że pójście w stawianie warunków skończyłoby się podobnie jak dawniejsza współpraca głównych portali bieszczadzkich - i tak ostatecznie rozejściem się. Tam zapewne też każdy wyciągał rękę, a skończyło się stworzeniem konkurencji (to przytyk do wszystkich administratorów portali, nie tylko do jednego), nad czym chyba wielu ubolewa. No chyba że są tu osoby zadowolone z zerwania porozumienia między portalami? Osobiście wolałbym by z tamtego przypadku wyciągnięto wnioski, by nie dochodzić do kolejnych poróżnień, zamiast współpracy:(
(3.psucie krwi przez innych)
Nie będę ukrywał, że będąc ostatnio mniej aktywnym uczestnikiem forum, nie znam napsucia ludziom krwi przez Lucynę. Ale za to wiem dwie rzeczy jak zdaję się mające istotę w niniejszej kwestii:
- inni psują tutaj nie mniej krwi, urządzają pyskówki, co widać nawet w tym wątku (więc także powinni być banowani, niezły strach by wtedy zapanował na forum!!!), oraz..
(4.rola Lucyny)
..że Lucyna jak dla mnie -w tematach w których ją widziałem- jest zdecydowanie zasłużoną tu osobą. Wyłożyłem to w swym poprzednim wpisie (by nie rozszerzać pominę powtórny opis). Fakt ten dostrzega także administrator Darek. Odniosę się jeszcze w dalszej części.
Nie będę też ukrywał, że wiem, iż Lucyna ma kontrowersyjną opinię też poza forum. Nie będę robił z niej anioła, ani kółka jej przyjaciół - co niektórzy sarkastycznie wskazują. Jednak nie popełnia błędów ten, kto nic nie robi. Przy okazji chcę zaznaczyć, iż nie chodzi mi tu o szczególne wyróżnianie Lucyny na tle innych forumowiczów, którzy wsparli akcję renowacji w różnorodny sposób, bo każdy zasłużony ma swoje właściwe miejsce w tamtej (a właściwie nadal trwającej) akcji. Jednak powtórzę: wiedza, wskazówki i kontakty Lucyny były tu krokami milowymi dla akcji.
(do postu Darka:
5.Lucyna służbowo)
Przytaczasz że Lucyna była tu służbowo. To można rozumieć wielorako. Przede wszystkim - ktoś stawia sprawę uczciwie że swoją osobą jako pasjonat Bieszczadów także tu pracuje. Osobiście uważam, że należy się tylko cieszyć, iż komuś udało się połączyć pasję z możliwością utrzymania się z tej pasji. Jeśli ktoś uważa inaczej to jest to jedynie zazdrość lub zawiść (jak to w Polsce:(
Ja osobiście życzyłbym sobie, aby na forum ujawniło się więcej osób "służbowo" związanych z Bieszczadami, wiedzielibyśmy kto jest kim, kogo zapytać w jego dziedzinie specjalizacji, itp. Co w tym jest nienormalnego????
(6.moderatorzy (nie)reprezentatywni)
W gronie osób mających wpływ na forum przedyskutowaliście tą decyzję i osiągnęliście jednogłośność. Ośmielę się więc rzec -po przyglądnięciu się szerszej ilości głosów forumowiczów- że to grono nie jest reprezentatywne. Czemu decyzji nie podjęto po wsłuchaniu się w głosy całej rzeszy forumowiczów (w istotnej mierze było widać że neutralnych lub współczujących Lucynie)?????
(7.wyszukiwarka - wojenki)
Mogę skorzystać z wyszukiwarki jeśli chcę szukać argumentów na anty- tylko po co? Czy historia forum ma się składać z wojen, a nie budowania? Jeśli w którychś wątkach są uszczypliwości, to jako osoba rozważna i chcąca patrzeć budująco, nie pcham się tam gdzie można dać sobie tylko upust emocjom. I każdy ma prawo się tam nie pchać. To forum, a nie tylko dom prywatny gdzie działa zasada miru domowego. To inna kategoria miejsca: możesz wyjść do innego "pokoju" (wątku) i nie słychać tych którzy chcą na siebie pojeździć, a tacy są też wśród moderatorów!!!
(8.wyszukiwarka – niesnaski)
Nie korzystam zbyt wiele z wyszukiwarki, bo mam bardzo niewiele czasu na dostęp do netu by tu spędzać wiecej czasu. I to chyba dobrze, bo dzięki temu też omijam te niesnaski. Ale jeśli ktoś nie umie się oderwać od netu i tu się cały emocjonalnie wciąga...to już bardziej problem osobisty każdego z osobna.
(9.kryterium interwencji moderacji)
Cieszę się, że dostrzegasz POZYTYWNY WKŁAD Lucyny w forum, więc liczyłem że właśnie to powinno być KRYTERIUM ROZSTRZYGAJĄCYM. Czemu to nie jest jako kryterium i czemu górę biorą emocje u administracji forum? Obawiam się, że w ten sposób zamiast publicznego grona zainteresowanego Bieszczadami dochodzimy do bieszczadzkiego kółka różańcowego poprawnych postaw.
Trochę jeszcze będzie poniżej o moderacji.
(10.w tym samym miejscu? linki?)
To nie do końca prawda, że jesteś z forum tam gdzie byłeś. Co prawda zachowałeś adres internetowy, ale.. Kiedyś byłeś z forum na polu współpracy z innymi portalami. Teraz już Ciebie w tym miejscu nie ma. Każdy z Was: Ty, Piotr S, Iras, bieszczady.pl daliście dupy [no i chyba zasłużyłem na zbanowanie]. Kiedyś Was podziwiałem za współpracę. Z tego miejsca wszyscy się WYCOFALIŚCIE. Więc nie całkiem w tym samym miejscu. Może to trochę emocjonalnie napisane, ale patrząc szerzej to pod względem rozwoju komunikacji internetowej zrobiliście krok wstecz. Normalną i zdrową praktyką jest umieszczanie u siebie linków do innych stron o podobnym profilu. Kiedyś te linki były u dołu strony, a teraz? Na pewno nie Piotr S lub Iras je stąd wyciął. To napewno nie jest rozwój, lub chociaż bycie tam gdzie się było.
Oczywiście możesz mnie odsyłać do argumentów. A ja rzeknę inaczej: zejdź do poziomu zwykłego forumowicza. Co forumowicza powinny obchodzić wojny polityków na górze? Wasze argumenty nawet najbardziej słuszne niewiele zastąpią to, że forum po rozejściu jest uboższe i poszczególne administracje powypinały się na siebie dupami.
(do postu Browara:
11.moderacja – nienachalna)
Przyznaję Ci rację, że moderacja tego forum nie jest przesadnie nachalna. Ja rzekłbym że MOGŁABY NAWET WIĘCEJ INTERWENIOWAĆ. Ale to NIE W ILOŚCI INTERWENCJI MODERATORÓW JEST JAKOŚĆ, LECZ W ICH ZASADNOŚCI. A jak sam Darek przyznał Lucyna ma niezaprzeczalny pozytywny wkład na forum. Jak Lucyna czy ktokolwiek inny będzie zaśmiecał forum to tnijcie ile wlezie. Jednak nie odróżniono chyba walki ze złymi zachowaniami od walki z człowiekiem!!!
(12.o dupie maryni. moderacja?)
Pamiętam interwencje moderatorów z dawniejszych czasów i nie miałem wtedy do nich zastrzeżeń. Dziś z racji pewnych "wakacji od forum" mam porównanie forum sprzed rozejścia się portali i po tym fakcie. Niestety forum w tym momencie straciło. Odeszła część osób bardzo merytorycznie się odnoszących. Ale cóż.. wbrew obiegowym sloganom ja się popłaczę nad rozlanym mlekiem. Natomiast w ten sposób forum poszło coraz bardziej w stronę GADANIA O DUPIE MARYNI. Nie zamierzam krytykować wartości towarzyskiej czy nawet przyjaźni z forum. Jednak to jak bardzo na wątkach odchodzi się od wartości merytorycznej do pobocznego pieprzenia o dupie maryni, to właśnie świadczy o robiącym się kółku różańcowym. Ci którzy tu pozostali znacznie bardziej zaśmiecają dyskusje na wątkach, niż to było dawniej. Czemu moderacja tu nie wkracza?
Dawniej docinki, uszczypliwości, pieprzenie o nie wiadomo czym - było lekkim doprawieniem solą tego forum. Teraz ludzie chyba zapomnieli, że to tylko wirtualny świat dyskusji o Bieszczadach, oczywiście z dozą dobrego towarzystwa. Zamiast tego dziś żyją tu na całego jak hulaj dusza, ŚMIECĄC ILE WLEZIE. ODPOWIEDŹ MODERACJI - BRAK.
(13.moderacja – pyskówki)
Poza tym nie wiem czy dobrze się wczytałeś w to, co pisałem o moderacji w poprzednim poście. A mianowicie że niewątpliwie przydałoby się by każdy z moderatorów prezentował zrównoważony poziom wypowiedzi pod względem emocjonalnym. Niektórzy tacy nie są. A jak się poczuje -przynajmniej część forumowiczów- jeśli widzi MODERATORA WDAJĄCEGO SIĘ W PYSKÓWKI na forum, wiedząc że został on przez administratora OBDARZONY "NOŻYCZKAMI" do cięcia dyskusji??? To zdecydowanie NIE JEST ZACHĘTĄ DLA NOWYCH, a nawet starszych forumowiczów.
(14.”musztarda po obiedzie”)
Twierdzisz że "musztarda po obiedzie". No muszę na to odpowiedzieć: "wiesz tylko kto (co) nie zmienia zdania?" Nawet od decyzji papieża można się odwołać, tzw. casus od papieża gorzej poinformowanego do papieża lepiej poinformowanego. Jeśli się tylko chce i ma dobrą wolę.
(15.mniej aktywny czy nowy forumowicz)
Oczywiście możesz mi czynić przytyk że nie byłem tu stale aktywny. Więc odniosę się w tym miejscu do argumentu Darka, który twierdził że zależy mu na nowych forumowiczach. W tym kontekście czuję się więc wartościowym, bo odnowionym forumowiczem. A co do nowych forumowiczów to..
(16.utrudnianie wymiany doświadczeń)
..dziś należy stwierdzić, że administracja forum poprzez banowanie nie dopuszcza (a co najmniej poważnie zmniejsza szanse) by to właśnie nowi forumowicze mieli kontakt z jak najszerzej pojętym doświadczeniem (np. Lucyny). Przykład jest bardzo mocny: początek akcji renowacji kirkutu w Baligrodzie decydująco skorzystał na wiedzy Lucyny (wytłumaczyłem to w poprzednim poście) i w tamtym czasie ja też byłem nowym forumowiczem, który skorzystał skutecznie z jej porad dla dobra Bieszczadów. Tym ruchem banowania Darku pozbawiasz podobnych szans na przyszłość.
(do postu Enrico
17.kółko przyjaciół Lucyny)
Osobiście mogę nie być przyjacielem Lucyny. Miałem okazję ją spotkać zaledwie chyba 1 raz przez 5minut, więc raczej daleko mi by stworzyć kółko jej przyjaciół. Ale za wkład jakiego potrafiła udzielić skutecznie swoją wiedzą przy rozruszaniu renowacji (a dzieli mnie od niej 800km) nie należy się takie traktowanie.
------------
18.Kierunek forum
Obawiam się, że forum nie idzie w dobrą stronę. Nie ma tu miejsca dla trudniejszych indywidualności, a niewątpliwie mających pozytywny wkład. Czyżby bieszczadnicy zamiast stawać się otwarci, umieć patrzeć na boki i schodzić z utartych szlaków, to teraz żądali zapewniania poczucia bezpieczeństwa?
Można wymyślać nowe pomysły (satyryk roku, poeta roku, itd) ale to nie zastąpi tego ducha poczucia współpracy z dawniejszych czasów. To nie zastąpi wiedzy osób które się banuje.
Malo, powtórzę to, co Ci już napisano: nie było Cię tu wtedy, gdy forum bliskie było rozpadowi. Nie podziałowi (co ostatecznie nastąpiło), ale kompletnej dezintegracji. Nie możesz w tej chwili prześledzić jak do tego dochodziło, gdzie były przyczyny, czy ktoś konkretny zawinił czy nie.
Nie piszę, że się mylisz lub masz rację, bo nie chcę się wdawać w polemiki. Piszę, że nie wiesz jak się sprawy miały i przenosisz na forum swoje doświadczenia z zupełnie innej płaszczyzny. Ważnej (a może i bardzo ważnej) płaszczyzny, ale z punktu widzenia dyskutowanej teraz sprawy nieistotnej.
Malo
Ta "musztarda po obiedzie" to nie jest niemożność zmiany zdania,to ówczesny przebieg zdarzeń (a raczej próba wpłynięcia na niego) którego już teraz nie zmienimy.
Bmiller, patrzę na sytuację z dołu, z poziomu szarego forumowicza. Skrótowo z Twej wypowiedzi rozumiem że była niezła burza, czyli górę brały emocje (mniej fakty).
Przy okazji gdzieś właśnie zobaczyłem ostre odpowiedzi Lucyny i w sumie widzę że miewała rację z negatywnymi (nawet ostrymi) odpowiedziami na przykład odpowiadając komuś kto chciał formalnie rzecz biorąc łamać prawo (schodzić ze szlaku w Parku Narodowym).
@malo ;)
Wsadziłeś kij do mrowiska i nieustannie tym kijem mieszasz. Szczerze Ci powiem że nie chce mi się gadać o tym co było, jak było itp. Powiem Ci o faktach. JA dowiedziałem się o zerwaniu współpracy przez kolegów "administratorów" z forum (tego). Potem także z forum dowiedziałem się, że założyli swoje/nowe forum. Potem organoleptycznie przekonałem się pozdejmowali linki do forum ze swoich stron.
Z perspektywy czasu powiem Ci też, że dobrze się stało. Układ od początku był CHORY! Piotrek napisał, że przeciął wrzód. Ja się z nim zgadzam.
Nie uważam się za alfę i omegę. Błędy popełniamy (ja i moderatorzy) równie często jak ty - czyli pewnie w statystycznej normie. Eksploatowanie tematu, że moderator poprawił błąd ortograficzny w swoim poście przez co cytat w innym miejscu "zaczął" wyglądać na zmanipulowany jest kopaniem po jajach właśnie w takim "polskim" stylu o którym piszesz. Moderator od tego jest by poprawiać.
Czasem w takich chwilach jak ta mam ochotę to wszystko pier......... I powiem Ci, że coś mnie powstrzymuje przed tym. Nie wiem co. Zacząłem się poważnie zastanawiać od pewnego czasu co to może być.
Forum jest miejscem dla wszystkich. Nigdy nikogo (poza Lucyną) z tąd nie wyrzuciłem. Nie widzę także powodu dla którego miałbym ogłaszać referendum na temat tego czy ktoś ma mieć dostęp do forum czy nie. Każdy ma to na co w moim przekonaniu zapracował. Podjeliśmy decyzję - może złą, może dobrą. Myślę że to że zdecydowaliśmy było lepsze od braku jakiejkolwiek decyzji. Koniec tematu.
Jestem przekonany, że droga którą idziemy jest słuszna i prawda jest taka, że cokolwiek zrobimy to ktoś nie będzie zadowolony. Przykro mi, iż tym razem Ty jesteś po tej drugiej stronie.
Pozwolę sobie przekazać jeszcze jeden post od Lucyny:
Cytat:
@ Malo,
Forum, które znałeś już nie istnieje. Przeszło do historii. Masz rację, to było wyjątkowe miejsce . Bardzo za nim tęsknię. Tak jak tęskni się za okresem niewinności. To Forum mogło stać się platformą informacyjną, mieliśmy możliwość poprzez forum wpływać na wiele spraw, zrobić coś dobrego dla regionu. To nie tylko kirkut w Baligrodzie, tam moja rola była marginalna. Skontaktowałam Cię tylko z Fundacją Bieszczadzką, z PTTK w Ustrzykach i z innymi ludźmi dobrej woli. Kirkut uratowałeś Ty, cieszę się, że nasze szlaki skrzyżowały się. Zapraszam na wypał. Który nie wiem, bo nastąpiła łańcuszkowa akcja wykupywania. Coś mi się zdaje, że będę musiała z wyprzedzeniem zamówić pokój na odwyku i transplantację wątroby.
To Forum to także istota próby powołania Turnickiego Parku Narodowego. Nie powiodła się ale prace nad ratowaniem Turnicy trwają, a ja biorę w nich aktywny udział. To Forum to akcja ratowania wilków, dzięki naszym postom zaniechano wykładania padłych zwierzaków pod ambonami. To Forum to parking z koszami w Cisnej i wiele, wiele innych dobrych rzeczy.
Proszę nie znęcaj się nad Administratorem. Nikt tego głośno nie powiedział ale to ja odpowiadam za podział forum. Odpowiadam mimo tego, że dowiedziałam się o nim z tego Forum. Wierz mi na słowo nie chcesz wiedzieć jakie były podstawy rozłamu. Powtarzam nikt nie ma prawa nosić wysoko czoła i uważać się za męczennika.
@Szanowny Panie Adminie lepsze jest podjęcie nawet złej decyzji niż jej brak. Gdyby Pan był zainteresowany sprzedażą forum to z miła chęcią nabyłabym je.
Darka uważałam za Kolegę, na zawsze będę Go bardzo dobrze wspominać. Był i jest wspaniałym Człowiekiem. Mądrym i sprawiedliwym, oddanym Bieszczadom. Takiego będę Go pamiętać.
Dzięki temu Forum poznałam Was i to jest najważniejsze. Wielu z Was ma miejsce w moim sercu. Dziękuję Wam za wszystko, za dobro i pamięć
Serdecznie Was pozdrawiam
Lucyna Beata Pściuk
PS.
Basiu nic się nie zmieniłaś. Zapraszam na wypał.
Kij w mrowisko? Staram się szanować zwierzęta. U ludzi bynajmniej wypatruję komunikacyjnych postaw. Przyznam że dziwi mnie jedno - enigmatyczność odpowiedzi. Jakby nie wiadomo o co(?) chodziło. Jedyne słowa, które można było uznać za jako takie argumenty na tym wątku to „napsuła krwi” lub „martwić się o nowych forumowiczów”. I są to argumenty które wydają się, że mogłyby być załatwiane spokojne zwykłą moderacją (przeniesienie do Oftopik wypowiedzi lub wycięcie wypowiedzi) bez wycinania komukolwiek dostępu do forum. Cała reszta wypowiedzi tu jest jakoś dziwnie mglista bez konkretnych odniesień. Z chęcią bym sobie wyrobił szerzej stanowisko tylko się zastanawiam co mam wpisać w wyszukiwarkę: „style napsucia krwi przez L”???- żeby zrozumieć kto i jak sobie zasłużył a nie przekopywać przez tysiące postów?. Czy może: „jak zagrożono rozpadem i dezintegracją forum?” – żeby zrozumieć co się kryje pod układ był chory.
Przy takiej enigmatyczności argumentów dot. wycinania Lucyny dostałem od niej garstkę informacji. Ze względu na ich charakter i jakieś poczucie kultury nie będę się w nie zagłębiał. Zrozumiałem tylko że chodziło o nieudane negocjacje handlowe pomiędzy Wami przy organizacji (sprzedaży) portalu. Szczegóły nie powinny mnie publicznie obchodzić..zwłaszcza że drugiej stronie odebrano możliwość publicznej obrony. Ale jeśli Darku robisz swój interes finansowy, to uczciwiej by było innym nie wytykać że też próbują dbać o swoje finanse.
Czy chodziło mi o referendum ws. czy ktoś ma mieć dostęp do forum czy nie? Raczej chodziło o wartości jakie myślę, że powinny przyświecać formie forum, w odróżnieniu od np. blogu. To drugie bardziej charakteryzuje się jedną linią lub korytarzem poglądów. To pierwsze powinno być otwarte, byleby się trzymało tematu forum. A jeśli kto odchodzi zbyt daleko od tematu forum – wtedy zrozumiałe jest cięcie po postach.
Tak jak uprzednio napisałem – będę patrzał na sprawę z dołu jako szeregowy forumowicz, tak jak 99% pozostałych osób. Z tego punktu widzenia: czy mylę się w tym, że współpraca jest godna podziwu, a wycofanie się z niej to krok wstecz? (odnośnie wypowiedzi Bartka)
Natomiast jeśli chore były (co w tym miejscu mogę się tylko domyślać, a co w zasadzie nie powinno mnie interesować) wewnętrzne oczekiwania pomiędzy współadministratorami, to wydaje mi się, że takie coś ma chyba raczej charakter ambicjonalny.
Właściwie wycinaniem linków więcej utrudniasz, niż zaznaczasz stabilność forum (lub czemu tam to jeszcze miało służyć). I tak niejeden forumowicz będzie zerkać na te pozostałe portale. Jeśli mieliby linki na stronie tutejszego forum to łatwiej by im się stąd przechodziło, niż innymi sposobami tam przechodzić. Nic na tym nie tracisz, a jedynie zyskujesz wygodę dla forumowiczów, więc w praktyce czyniłbyś www.forum.bieszczady.info.pl bardziej przyjazną stroną. A pozostałym portalom może być tylko łyso. Jednak górę wzięła cała kupa argumentów, które krótko można uznać emocjonalnymi lub ambicjonalnymi, chyba że nie wiadomo o co(?) chodzi.
Darku, jeśli już jestem po jakiejś stronie to: albo po swojej, albo po wszystkich stronie, w najgorszym wypadku po trzeciej stronie (nie po drugiej). A przede wszystkim po stronie współpracy. Utratę dwóch miejsc współpracy widać (między portalami, oraz z doświadczonym bieszczadnikiem zbanowanym).
Spoko, nie oczekuję drążenia tematu bez końca. Stanowiska są zarysowane. Ja czuję się bardzo niesmacznie po takich banowaniach. Proszę też na mnie nie patrzeć wilkiem, bo mam wrażenie że tylko awersja tu dominuje (zamiast krytyka oparta w faktach w wątku), a ja sam mam bynajmniej mniejszościowy udział w rozwoju tego wątku - dołączyłem dopiero w dalszej części wątku. No właśnie.. drażliwy temat, a przez ok.120 postów merytorycznych szczegółów było tyle co kot napłakał.
ps:1. Nie miałem uwag do moderatorów o poprawianie literówek. Wręcz przeciwnie, odpowiadając Browarowi rzekłem że moderacja mogłaby się wziąć częściej za wywalanie pobocznych dyskusji śmiecących wątki (czy to do Oftopiku, czy w ogóle wycinać posty nie na temat). Śmiecenie widać na każdym kroku, nawet w tym wątku. Przykład: Stały Bywalcze pokazałeś jak dopisując od siebie 2 (słownie: dwa) słowa można zająć 15 wersów. No ale..
ps.2. ..ale nikt tego przecież spośród moderatorów nie tknie, jeśli co niektórzy moderatorzy sami przecież wdają się w pyskówki. (i tego dotyczyła moja uwaga moderacji). Niech nie patrzy lewica co czyni prawica, a forum się....
ps.3: Ktoś próbował do mnie odpisywać na PW, niestety mam tu za skromną skrzynkę, więc:
a) w miarę możliwości proszę administrację o powiększenie skrzynki, lub
b) proszę o odpisywanie do mnie na mieszko1313@op.pl
Co za syf.... Jak będę chciał sprzedać serwis to go sprzedam. Ani Ciebie ani tym bardziej Lucyny ANI nikogo innego nie będę o to pytał.
Załóż najlepiej razem z Lucyną własne forum i tam będziesz wieszał banery, trzepał kapuste według własnego uznania. Mnie proszę nie podliczaj.
Masz skrzynkę jak wszyscy. Poprostu usuń stare wiadomości i będzie ok.