O, a to też o Polsce?
Wersja do druku
Pokuszę się tu o pewne scalenie rozpierzchłej dyskusji.
1. Na ogół nie podoba nam się (nam=uczestnikom Forum) pomysł budowania szpetnych molochów we w miarę harmonijnym krajobrazie półnaturalnym:)
2. SkyRafał uważa, że można budować w takim krajobrazie, bo to napędza gospodarkę. Wg niego gospodarka 'turystyczna' powinna bazować na setkach i milionach ton betonowych konstrukcji i innej drogi nie ma.
3. Sky Rafał trochę 'offwątkowo' przedstawił nam wizję przyszłości, w której uwzględnił fakt istnienia cichej wojny między narodami o zasoby, w tym o ziemię bieszczadzką. Zapomniał, że polskie dobra ziemskie, upadłe pałacyki i dworki oraz zwykłe domy kupują prócz Niemców także Hiszpańcy, Francuzy, Walonowie, Niderlandcy kupcy i rolnicy, Angole, Węgrzy, Czesi, Szwedzi, Finowie, Włosi, Grecy…uff. Ta lista (na 100% niepełna) nie podpiera jego tezy o germańskim kierunku przekształcania się struktury własności ziemskiej w Polsce. Owszem – potencjał nabywcy Niemieckiego jest większy niż dajmy na to Portugalskiego, ale trzeba chyba pamiętać, że obecnie najbogatszy naród Europy (czy raczej społeczeństwo) ciężko sobie zapracował na te możliwości. Jedyne, co nam pozostaje, to samokształcenie oparte na wkuwaniu germańskich wzorców organizacji pracy, szacunku dla niej i dla innych ludzi przy okazji.
4. Niektórzy interlokutorzy uznali, że może on (SkyRafał) mieć coś wspólnego z baśniowymi postaciami Skandynawów, co znacznie oddaliło nas od zasadniczego wątku czyli utyskiwania na domniemaną niedorzeczność wybranych inwestycji podkarpackich.
5. Buba jest zasmucona pogrążeniem się pewnych wartości w otchłani spraw niemodnych, przebrzmiałych, a więc skazanych na zapomnienie. Też mi czasem smutno, jednak proces ewolucji kultur i tak musi trwać. Historia uczy, że wszystko przebrzmiewa, tylko piękne symfonie można grać od nowa i od nowa, chociaż i w tym zakresie znajdują się Vanessy Mae (dobrze ja to piszę?), które demolują schematy i tworzą z pierwowzorów rzeczy równie zachwycające.
6. Wątek ewoluuje obecnie w kierunku dyskusji o plusach i minusach nacjonalizmu oraz jego praktycznych zastosowaniach, co mnie dziwi, bowiem to zagadnienie w żaden sposób nie wpływa na postawę przeciętnego Polaka wobec tzw przyrody. I w związku z tym należy chyba zaczynać powoli rżnąć posty z tymi dygresjami, bowiem zaśmiecają nam problem betonowania lasu i łąki przez inwestorów.
W tym miejscu muszę poprzeć głos Zbyszka 1509, między innymi z uwagi na jego konstatację, że dalsza dyskusja o współżyciu ludzi różniących się światopoglądem jest offtopowa. Patrząc na sprawę Arłamowa poprzez pryzmat stosowania zasady koncyljacyjności mogę ze smutkiem powiedzieć, że daleko nam jeszcze do społeczeństw właśnie koncyljacyjnych. I tyle.
Już kiedyś wspominałem SkyRafale, że Bieszczady i Pogórze Przemyskie są za daleko od dobrych szos, kolei, źródeł surowców i kompnentów produkcyjnych, od zasobów wykwalifikowanych pracowników. Za daleko, by tworzyć w nich wielki przemysł. Zastępowanie hut i gigantycznych wytwórni czegoś tam olbrzymimi inwestycjami w tzw przemysł turystyczny szybko pozbawi ten region jego naturalnych walorów i osłabi napływ turystów w okolice bieszczadzkie. Tu potrzebne jest głębokie przemyślenie tego, co znaczy pojęcie zrównoważony rozwój. Wstawianie obiektów typu Arłamów, ze swoją kubaturą, położeniem, śmierdząco-huczącym lotniskiem, w samo centrum projektowanego obszaru ochrony przyrody jest przejawem tylko i wyłącznie ślepego egoizmu, wręcz chamstwa w traktowaniu ludzi broniących innych racji. O Przyrodzie nie wspominając. Umiarkowanie byłoby tu akurat wskazane. BasiaZ przedstawiła wizję znacznie łatwiejszą do zaakceptowania dla wszystkich niż wizja inwestorów z Arłamowa. Czemu o tym nie dyskutuje się w ogóle?
Pozdrawiam,
D.
Temat bardzo odbiegł od głównego, dziękuje Derty za powrót do źródeł :)
W listopadowy "długi weekend" znowu jadę z grupą młodzieży w Bieszczady, Góry Sanocko-Turczańskie i na Pogórze Przemyskie. Tym razem - bez chodzenia po górach a tylko zwiedzanie.
Podaję program, można zobaczyć czego poszukuje w Bieszczadach i w okolicy "turysta do połowy kwalifikowany".
To nie ja układałam ten program !
piątek - dojazd do Przemyśla, nocleg PTSM
sobota - Przemyśl + forty, Kruhel Wielki, Krasiczyn, Bircza, Posada Rybotycka, Rybotycze, Kalwaria Pacławska, Arłamów, Jureczkowa, Liskowate, Równia, Hoszów, Lutowiska (nocleg PTSM) szczerze to mam bardzo duże wątpliwości czy wszystko zdążymy najwyżej od Arłamowa włącznie odpuścimy sobie.
niedziela - Smolnik n/ Sanem, Małą Pętlą Wołkowyja, Górzanka, Solina, Myczkowce, Uherce, Bezmiechowa, Tyrawa, Ulucz, Zagórz, Lesko (nocleg PTSM)
poniedziałek - Sanok, Krosno i dalej na zachód.
Szykuje mi się równiez wyjazd do Przemysla w sobotę :-) Też mam zamiar troche po frotach sie powłóczyć ale główny punkt to dokończyć wizytę na górze cmentarnej. Na które forty się nastawiacie?
halo,
skyrafale
dziękuje bardzo za naukę historii ,a zarazem naukę pojęcia prawdopodobieństwa.
Pozwolisz że pozostawię go jako aksjomat do rozważań dotyczących gier losowych.
Przepraszam, ale nie wymagałem również od Ciebie żadnych wskazówek życiowych w stylu:
"[...]nie daj sobie wmówić "
"[...] pamiętaj ,że " itd.
za które również dziękuję,nie spodziewałem się tylu dobrych uczynków skierowanych w moja stronę ;
;)
Moje pisemko miało na celu skonfrontowanie Twoich tekstów z rzeczywistością namacalną.
Nie mam zamiaru zmieniać Twojego nastawienia do innych kultur niż Twoja ojczyzna.
Zwłaszcza do kultury islamu,czy też spojrzenia na zakup hektarów Twojej ojczyzny poprzez przedstawicieli innych narodów.
Nie mam.
To postrzeganie świata ,które Ci towarzyszy i z którym Ci jest dobrze jest mi obojętne.
Generalizowanie natomiast w sprawach narodowościowych jak i religijnych wydaje mi się nad wyraz delikatne ,a zarazem względne.
Wzbudzanie niechęci do obcokrajowców,innowierców wlepianie na nich nalepek jest dla mnie trudne do zaakceptowania.
Po prostu,tylko tyle.
Widziałem na własne,zdrowe oczy- w 93r. skutki takiego bełkotu.
Znając okres propagandy III Rzeszy,dostrzegam podobieństwa ,jakie następują w otaczającej współczesności.
Tyle.
Reconie1 oraz zbyszku 1509...
Zdziwiony jestem troszeczkę tym podnieceniem przy wypowiedzi Pani Premier Australii,
(w oryginale co ciekawe tekst napisany jest w formie męskiej)
zdziwiony ,gdyż jest to tekst polityczny. :)
Napisany w konkretnym celu ,w konkretnym czasie,.
Wychodzący z zasady :Skup się na emocjach a nie na refleksji.
Jeszcze dodano fotografię (elegancka kobieta ,po czterdziestce,ta flaga w tle ...) -jako substytut słowa...
plus zastosowanie odpowiedniej typografii ,a nie zwykłego tekstu itd...
Po co taka informacja jest podana w internecie ?
hi,hi,hi
Derty
Ja również dziękuje, za zagonienie gąsek na odpowiednią łączkę,
niektórzy to mają do tego smykałkę
:)
Mam nadzieję,że nie przeszkodziłem szanownemu gremium w postrzeganiu plusów i minusów Arłamowej
inwestycji .
Wszak temat ważki.
Harmonijny krajobraz półnaturalny ...próbuję w sobie stworzyć obraz tego określenia ,ale ... bezowocnie ;
:(
Dobrze się czuję offtopowo i jeżeli ,kwestie są nie niezakończone to zapraszam po raz wtóry do wątku pt: "Dojo..."
(to taki wątek ...bez obawy :) )
Basiu Z
jako " turysta do połowy(tej dolnej) kwalifikowany " zastanawiam się :
co można zwiedzać w Arłamowie ?
:):):)
i na marginesie:
(mój stosunek do inwestycji na terenach projektowanych jako obszar ochrony przyrody jest jednoznaczny )
ale...nie przeszkadzają mi zupełnie duże molochy ,hotelowe giganty;
nie bywam,nie widzę (a jak widzę ,to nie szukam);
są dla mnie przezroczyste;
Czy są szpetne...
mój profesor od architektury mawiał ,iż dobrą architekturę poznaje się po latach...;
:)
ps.
np:Mikołajki
-kto żeglował po Śniardwach w październiku,listopadzie ,cumował w marinie-(czas na "cztery piwka na stół...") wie jak trudno coś znaleźć otwartego (godz 17-18 w tygodniu )w tym okresie ...pozostawał ...tfu,moloch...Gołębiowski
(od niedawna zachęca architekturą (szpetną !?) nowy" hotel Mikołajki"-hotel położony na wyspie ,na jeziorze Mikołajkowym z własną mariną,straszy" gwiazdkami",ale pierogi już w nim zjadłem, ) .
pozdrawiam
pierogowy
Dziekuję za reakcję na zaśmiecanie wątku,a brak reakcji na uogólnienia narodowościowe traktuję jako językowy... melanż.
Inwestujmy, inwestujmy w Bieszczady ,
:)
Nowa rola kompleksu Arłamów - baza rajdu
http://bestofrally.pl/ramka/1202/
Już współczuję zwierzakom w okolicy.
A poczytaj sobie trochę w przewodnikach. Arłamów, to nie tylko hotel wypasiony nie wiadomo po co i dla kogo; to nie tylko drwina z krajobrazu w postaci olbrzymiego spa, czy jak się to tam nazywa...
Wystarczy odrobina dobrej woli. To nie Kraków, gdzie przywiozą Cię pod sam Wawel i już masz - zero wysiłku.
Poczytaj o Arłamowie, o Jamnej i Kwaszweninie - to niezbyt daleko od cudów - wianków jakie proponuje hotel. I pojedź tam, pospaceruj i zamyśl się nad historią tej ziemi, nad ludźmi którzy tutaj kiedyś żyli. Nie ma dużo pamiątek. Nie wiem jaka jest Twoja wrażliwość, ale spróbuj ...
halo,
doroto z krakowa
Szanowna Pani jestem niezmiernie urzeczony odpowiedzią na mój ceperski apel :)
W prawdziwych forumowiczach siła !
Jednak na początku , pokajam się ,gdyż jestem winny.
Otóż mając 6 lat ,zostałem przywieziony pod Wawel autobusem szkolnym i zwiedziłem tą ostoję kultury i sztuki polskiej, wykazując zero wysiłku ale...posiadając dobrej woli -odrobinę.
Obiecuję iż ,gdy tylko pojawi się taka możliwość ,następnym razem wyruszę na pieszą eskapadę -od progu mojego domu -aż po gród Kraka i...to bez "zawijania do portu ".
Może nawet boso, a co tam ,powsimorda może.
Myślę sobie ,iż gorycz wynikająca z wybudowania -drwiny z krajobrazu-jest w Pani -...spora.
To czasami ma wpływ na odczytanie intencji autora tekstu. Znając się z Basią Z od jakiegoś czasu ,zapytałem ot -tak ,z przekąsem :) przy okazji prowadzenia wycieczki -co można zwiedzić w Arłamowie (mając na myśli dawny rządowy ośrodek wypoczynkowy -a współczesny hotel ,bo o nim jest toczona dyskusja )). Wydaje mi się ,iż jest to czytelne i wynika z kontekstu wcześniejszej dysputy .
Ale widocznie nie .
Hi HI HI
I pojedź tam, pospaceruj i zamyśl się nad historią tej ziemi, nad ludźmi którzy tutaj kiedyś żyli.
Jakże miło mi(piszę to już po raz wtóry,nawet w tym wątku), Pani doroto z krakowa ,iż nieznajomi mi ludzie używają podczas dialogu ze mną -rozkaźnika (trybu rozkazującego czasownika niedokonanego).
Pracując na co dzień w Ministerstwie Propagandy ,nawet my (!) nie korzystamy z tej formy zwracania się do klienta.
:)
Ciesze się,że taki duch bycia utylitarnym (to pewnie wpływ twórców pozytywizmu krakowskiego-A.Asnyka i M.Bałuckiego )Poczytaj o Arłamowie, o Jamnej i Kwaszweninie - to niezbyt daleko od cudów - wianków jakie proponuje hotel jest wśród forumowiczów żywy.
Aczkolwiek jestem bardziej zwolennikiem teorii filozofii I.Kanta niż Jamesa Milla.
To również dla mnie zaskoczenie ,gdyż w filozofii pozytywistycznej reguła jest owszem empiryczna i naukowa (pozdrawiam serdecznie Cie bartolomeo :) ) ale zarazem niweluje nieuprawnioną spekulacje i metafizykę.
A tych w forumowych tekstach jest ...sporo.
Myślę tu o teoretycznym dociekaniu nieopierającym się na doświadczeniu.
;)
Wracając do dolin towarzyszących potokom: Jamninka ,Arłamówka czy też rzekom: Wiar i Wyrwa.
Mając naście lat ,będąc w okresie obcisłych spodni,wysokich wiązanych butów szwendałem się po obrzeżach kraju,gdyż zagranica była niedostępna.
Kiedyś,nogi zaprowadziły mnie do wioski Wicie (pomiędzy Darłówkiem a Jarosławcem);
było to w okresie żniw, wioska niewielka ,syn gospodarza w Ameryce,zięć na pobliskim poligonie ,więc każde ręce mile widziane.
Po pracy w polu,gospodarz poprosił coby z nim wypłynąć na jezioro (Kopań) i sprawdzić sieci. Oczywiście ,bardzo chętnie ,łódkę zepchnęliśmy z brzegu i do wioseł.Zeszło nam do świtu-...zeszło na rozmowach i łowieniu dorsza i flądry w jeziorze (!)
Okazało się ,że ten mężczyzna (uchodzący za najlepszego rybaka we wsi !),mający przeszło sześćdziesiąt lat jest z pochodzenia Łemkiem z Jamny Dolnej !!!.
Ja w tym okresie swojego życia,niezbyt byłem rozgarnięty w wiedzy narodowościowej terytorium Polski.(gdyby powiedział ,że jest Olmekiem -pewnie podobnie nie zrobiłoby na mnie wrażenia). Ale ,troszeczkę wiedzy o kulturze i historii tych ziem, miałem przekazane z pierwszej ręki -mojego dziadka i stryja.(stąd szybkie skojarzenie UPA -akcja Wisła itd:)
Pokazał mi fotografie (o barwie oliwy) ze zdjęciami przodków,dzwonnicy z cerkwi w Jamnej ;zdjęcia z jakiegoś wesela żołnierza z sotni UPA;opowiedział o głodzie i jedzeniu kory z drzew,perzu itd.
I tak zeszło mi w tym gospodarstwie ok.tygodnia(codzienna kolacja przy ognisku w towarzystwie niesamowitych instrumentów muzycznych ),zostałbym jeszcze dłużej ( piękna wnuczka ...),ale nastąpił wrzesień i czas było wspomnieć o niebieskim mundurku z białym kołnierzykiem .Ale przyjeżdżałem tam co jakiś czas,przez parę lat .Kiedyś przy pożegnaniu,a pan Korosteński miał już siedemdziesiątkę (i żadnego siwego włosa w czarnej czuprynie) poprosił mnie ,coby jak będę łazikował -wstąpił do jego wsi rodzinnej i posadził dwie brzozy nad grobami rodziców,wręczył mi mapkę-(kartkę śniadaniowego papieru)- jak znaleźć cerkwisko i miejsce pochówku.
Po dwóch miesiącach umarł,a ja ,świeżo upieczony kierowca pojechałem fiatem 126p (w listopadową zawieję) posadzić rośliny i dotrzymać słowa.
Ale to już zupełnie inna historia...
Jedna brzoza (angielska) się przyjęła i do dziś zdobi okolicę ,na cmentarzu za potokiem.
Nie wiem jaka jest Twoja wrażliwość, ale spróbuj ...
Co do mojej wrażliwości... to mam wrażliwe...zęby ...na zimno i...
na używanie w nadmiernej ilości ...imperativus.
A...co to ja chciałem jeszcze napisać...
aha...bardzo było mi miło Pani doroto z krakowa -z Panią wymienić parę słów
pierogowy
Pierogowy napisał :
Tego nie znałem., Mam nadzieję , że weźmiesz mnie kiedyś i pokażesz tą brzozę. Czekam na sygnał.Cytat:
.Kiedyś przy pożegnaniu,a pan Korosteński miał już siedemdziesiątkę (i żadnego siwego włosa w czarnej czuprynie) poprosił mnie ,coby jak będę łazikował -wstąpił do jego wsi rodzinnej i posadził dwie brzozy nad grobami rodziców,wręczył mi mapkę-(kartkę śniadaniowego papieru)- jak znaleźć cerkwisko i miejsce pochówku.
Po dwóch miesiącach umarł,a ja ,świeżo upieczony kierowca pojechałem fiatem 126p (w listopadową zawieję) posadzić rośliny i dotrzymać słowa.
Ale to już zupełnie inna historia...
Jedna brzoza (angielska) się przyjęła i do dziś zdobi okolicę ,na cmentarzu za potokiem.
Tako dygresjo...czyżby tak wielu dotknął zakaz wyjeżdżania w czasach rozwiniętego socjalizmu, że gromadzili się latem bliżej granic, by choć transgranicznym powietrzem westchnąć?:P Już teraz wiem, czemu tłumy nie waliły w centralną Polskę, Jura np była przez lata turystyczną pustacią, jak i piękne skądinąd lasy krotoszyńskie, okolice nad rzeką Czarną itp. Może to zbytnio uogólniony wniosek, ale coś w tym jest...pamiętam, gdy po raz pierwszy skradałem się ku granicy polsko-sowieckiej w Puszczy Augustowskiej. Miałem też krótkie spodenki i dreszcze emocji...zaraz dotknę ZAGRANICY!!! Dobrze chyba, że wtedy nie dotknąłem:P
To samo w Czerniawie Zdroju - zwykły szlaban na asfaltówce, który oddzielał od siebie kiedyś zespolone światy. Patrzyłem zań niczym w Ziemię Obiecaną, jeszcze jako 9-10 latek, z tęsknotą nieokreśloną, czując tchnienie obcych krain;) Tak było.
Ale to tak na marginesie dyskusji...przepraszam...
Derty
To strasznie boli...jest tyle miejsc, gdzie można by puścić rajd...nie...pan właściciel zażyczył sobie, żeby tam.. To daje pogląd na rzeczywiste funkcje takiego molocha. Dla garstki nawiedzeńców i garstki najbogatszych odbędzie się impreza rajdowa w krzakach. Kibice nie dojadą, ale nie o to tu chodzi. Dziwne to trochę, ale za bogatymi Polakami zwykle idzie smród spalin, ryk różnorakich machin, badziewie wpychające się w najpiękniejsze zakątki. Co to za elity nam się rodzą? Czy raczej - urodziły? Mam tyle lat ile mam...niektórzy wiedzą...ale wciąż dumam, by wyjechać z tego kraiku, w którym górę wziął kiczowaty, bazarowy motłoch dorobkiewiczów. Tylko czy tam, za tą mityczną granicą, czeka mnie inny świat?
Eh...
D.
I ta "wielka inwestycja" zaczyna mocno ściągać biznes (czytaj kasę). Legia wysłała tam swoje rezerwy na obóz zimowy, teraz tam mają być obozy dla młodych piłkarzy a i inne drużyny też sobie rezerwują terminy. W sumie mają wszystko co potrzeba i jeśli pogoda dopisuje to wychodzą bardziej na plus niż gdyby miały jechać na południe do innych krajów. Po Euro 2012, kiedy powstało sporo podobnych ośrodków to chyba w te lato żadna kadra z Ekstraklasy nie wyjechała do "ciepłych krajów", Legia i Pogoń np. była w Gniwinie (tam gdzie dwa lata temu miała bazę Hiszpania).
Ale nie o tym miałem pisać a o tym, że w najbliższą sobotę 5 lipca w godzinach 6-11 ekipa TVN "Wstajesz i wakacje" odwiedzi ten Ośrodek "Wielka Inwestycja". Można więc będzie popatrzeć co wybudowano i zmodernizowano.
http://www.tvn24.pl/jarek-kuzniar-i-...,446209,s.html
W dniach 23-26 lipca odbędzie się Runda Pucharu Polski Pojazdów Zabytkowych. Baza w Arłamowie. Będziemy w Krośnie na rynku, w skansenie, na rynku w Przemyślu, no i oczywiście na drogach pogórza przemyskiego. Zapraszamy w imieniu Automobilklubu Rzeszowskiego, do podziwiania historycznych pojazdów - najstarsze z lat 20-tych. Spodziewamy się około 50-ciu pojazdów.
Tak sobie czytam zaległe wiadomości i ... potwierdzam. To była niesłychana frajda zbliżyć się do granicy. A jeszcze większa - pójść kawałek dalej. Tutaj najbardziej zgodny z przepisami okazał się syn. Najdalej pobiegł pies :-)
Załącznik 35030
Ja też ...
Miałem skopiować i dać tutaj cały artykuł, ale na dole był dopisek "Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Regulaminie Korzystania z Serwisu. Zapoznaj się z regulaminem.".
To mnie powstrzymało a i też nie chciało mi się czytać zbytnio Regulaminu, daję więc link bo może warto przeczytać o człowieku który buduje ten hotel http://weekend.pb.pl/4000626,59136,t...-na-bieszczady
Skoro już poruszyłeś ten temat to tytułem uzupełnienia:
- prawo autorskie chroni określonego rodzaju utwory (w tym teksty umieszczane na stronach internetowych) niezależnie od tego, czy autor umieścił czy nie umieścił nad/pod/obok nich tekst podobnej treści jak ten zacytowany, treść takiego dopisku może jedynie złagodzić ochronę np. przez jawnie wyrażoną zgodę na kopiowanie,
- zgodnie z prawem do przedruku teksty poruszające tematy bieżące można w całości "przedrukować" (bez najdrobniejszej zmiany tekstu i jakiejkolwiek ingerencji w załączone zdjęcia, także bez zmiany ich rozmiaru) wyłącznie w prasie (do której obecnie zalicza się niektóre strony internetowe, ale raczej nie nasze forum),
- twórca może zażądać wynagrodzenia także za tekst przedrukowany.
Byłbym skłonny przypuszczać (*) że działalność polegająca na kopiowaniu w całości (lub w znacznej części) artykułów z Internetu łamie ustawę o prawie autorskim.
Co nam pozostaje? Cytat i link do całości.
(*) nie jestem prawnikiem
A to Arłamów leży w Bieszczadach? Cholera, człowiek się uczy całe życie...Cytat:
Tajemniczy inżynier z patentem na Bieszczady.
Dla mnie nie leży, ale dla wielu tak (leszczu jest adminem i dla niego też są tu Bieszczady... umieścił tu swój pierwszy wpis) i nawet ostatnio widziałem sprzedaż "domu z działką pięknie położonych w Bieszczadach"... 40 km za Rzeszowem.
Ale nie o tym miało być a o inwestycjach mających ściągnąć majętnych i jak obserwuję ściągają. Nawet reprezentację Polski w piłce nożnej też, co nie jest takie sobie bo PZPN szuka uważnie i ma wysokie wymagania, zwłaszcza 1 trener. Daję link do kilku info
https://news.google.com.pl/news/stor...=pl_pl&topic=s
Arłamów najwyrażniej został przyłączony do Bieszczadów.
Dowiaduję się o tym niemal codziennie z mediów, które przekazują relacje z treningów naszej kadry kopaczy skórzanej piłki. Jasne że czekam na Mundial w Rosji, nie oddamy nawet guzika, (chyba że od poniemieckich kaleson).
A jak przegramy wszystko, to zawsze możemy powiedzieć, że to był bojkot w proteście aneksji półwyspu.
Reklama Arłamowa jest.
ps:
Mój nieustający podziw pomieszany z zazdrością dla tych co wieją w kierunku na Rumunię:-D.
Rozwijają się nam Bieszczady, przybywa dzikiej zwierzyny co pokazują statystyki. Ale jeszcze w większym tempie przybywa ludzi odwiedzających tą "dziką krainę"
Nie się więc co dziwić , że przyłączane są do Bieszczadów kolejne rejony, ani się obejrzysz aż tu dowiesz się że i Ty też mieszkasz w Bieszczadach
(bo ja już od wielu lat, dla warszawiaków tam mieszkam :mrgreen: )
Nie rozumiem o co ta cała awantura - Arłamów leży w powiecie bieszczadzkim, zatem automatycznie i z definicji jest w Bieszczadach :mrgreen: Tak samo dla mnie jest oczywiste, że Rzeszów to stolica Bieszczadów :razz: A nasi dzielni piłkarze jadą do Rosji po zwycięstwo ( победа!). Kto myśli inaczej, nie jest ani Prawdziwym Polakiem ani Prawdziwym Patriotą ;)
Wiesz !
to wszystko z przymknięciem oka
Bo jakby to medialnie zabrzmiało, że nasi narodowi reprezentacji w piłce kopanej mają najważniejsze zgrupowanie w Górach Sanocko - Turczańskich ????
Czy komuś to coś mówi ?
...a Bieszczady , to już brzmi jednoznacznie
Więc puścimy te nieścisłości mimo uszu