To strasznie boli...jest tyle miejsc, gdzie można by puścić rajd...nie...pan właściciel zażyczył sobie, żeby tam.. To daje pogląd na rzeczywiste funkcje takiego molocha. Dla garstki nawiedzeńców i garstki najbogatszych odbędzie się impreza rajdowa w krzakach. Kibice nie dojadą, ale nie o to tu chodzi. Dziwne to trochę, ale za bogatymi Polakami zwykle idzie smród spalin, ryk różnorakich machin, badziewie wpychające się w najpiękniejsze zakątki. Co to za elity nam się rodzą? Czy raczej - urodziły? Mam tyle lat ile mam...niektórzy wiedzą...ale wciąż dumam, by wyjechać z tego kraiku, w którym górę wziął kiczowaty, bazarowy motłoch dorobkiewiczów. Tylko czy tam, za tą mityczną granicą, czeka mnie inny świat?
Eh...
D.



Odpowiedz z cytatem