Odp: ciekawostki z allegro
Cytat:
Zamieszczone przez
lucyna
Mowiąc wprost zawiodłam się. Zamiast obiektywnej pracy znalazłam nastepną pozycję nie mającą nic wspólnego z rzetelnym warsztatem historycznym.
no wlasnie. takich ksiazek jest wiekszosc. ja szukam informacji naukowej popartej dokumentami napisana przez kogos kto spedzil troche czasu w archiwach. moga byc tez wspomnienia. juz raz gdzies na tym forum podalem liste takich tytulow. postaram sie kupic ta ksiazke z zyciorysami upowcow ale nie wiem jak sobie poradze z ukrainskim :(
Odp: "Bieszczady w ogniu"-kto czytał?na ile wiarygodne spojrzenie na owe czasy A. Bat
Po raz kolejny polecam "Przywiało nam burzę" (Newerly - syn) i tej książki ciąg dalszy; pozornie "sprawa" owija się i zaczyna wokół Czortkowa, praktycznie - KAPITALNY przegląd stosunków polsko-ukraińskich międzywojnia i wojennych /II wojna, też I (!)/; wspomnienia dokumentalne ułożone w fabułę -prawdziwe zdarzenia z prawdziwymi nazwiskami, czasem przerażające (ze strony "tryzuba", co akurat nie dziwi), przetykane zdroworozsądkowymi komentarzami politycznymi; dodatkowo - wreszcie "ktoś" przypomina postawę jednostek węgierskich stacjonujących w Galicji, postawę (pozytywną dla Polaków), która zmusiła szwabów do "przyklejania" jednostkom węgierskim własnych drobnych oddziałów SS. I tak dalej.
Jest kilka pozycji dokumentalnych - werystycznie oddających klimat walk z UPA, jedną z nich akurat przeczytałem (wspomnienia AK-owca, redagowane przez dziennikarza). Ale nie chcę namawiać innych do czytania o tym, jak banderowcy obcinali piersi kobietom, robili "cesarkę" nożem kuchennym, przybijali niemowlęta do ściany, itp. Jak wiemy, nie były to zdarzenia wyjątkowe, raczej "codzienność" dla UPA.
Znane "polskie wianuszki", rzeź w wykonaniu ukraińców z SS-Galizien, to betka, w porównaniu z tym, co robiło UPA.
Nie mniej, pamiętajmy o tym, dywagując o OUN-UPA, mądrząc się politycznie, etc.
Pozdrawiam
PS- wyjątkowo, świadomie nazwę nacji napisałem z małej litery, z uwagi na kontekst SS-Galizien;
Odp: "Bieszczady w ogniu"-kto czytał?na ile wiarygodne spojrzenie na owe czasy A. Bat
Marian Fleming "Wydarzeniana południowo-wschodnich rubieżach, a prawo międzynarodowe"
"UPA nie przestrzegała praw człowieka i zwyczjów wojennych bowiem:
a) jej oddziały występowały w czasie walki i bezpośrednio przed nią w mundurach Wojska Polskiego , swego przeciwnika, co stanowi podstęp zabroniony w prawie międzynarodowym,
b) UPA zabijala ujętych żołnierzy WP, co było praktyką powszechną, świadczyło to o istnienieniu stosownych wytycznych ze strony wyzszych przełożonych, a w każdym razie o przyzwoleniu na taką praktykę przez polityczne kierownictwo,
c) UPA zabijało cywilne osoby narodowości polskiej, a także niektóre osoby narodowości ukraińskiej odmawiające współpracy z ukraińskimi, nacjonalistycznymi organizacjami, stosowała więc terror polityczny,
d) niszczyła mienie cywilne w sytuacjach niezwiązanych z prowadzeniem działań zbrojnych, w tym paliła wsie opuszczone przez przesiedloną lub dobrowolnie wyjeżdżająca ludność cywilną.
Te poważne naruszenia międzynarodowego prawa wojennego nie pozwalają na uznanie UPA za organizację wojskową odpowiadającą wymogom współczesnego prawa międzynarodowego , a jej członków za bojowników w rozumieniu tego prawa"
Odp: "Bieszczady w ogniu"-kto czytał?na ile wiarygodne spojrzenie na owe czasy A. Bat
UPA "zabijała" to eufemizm w odniesieniu do zwierzęcych mordów (chyba obrazam tu zwierzęta) sytuujących upowców wśród zbirów,oprawców ,rzezimieszków i zbrodniarzy. Wlaśnie jednemu z nich odsłonięto w Kijowie pomnik. Europa go zna,ale nabrała wody w usta. Planowo. Państwo Juszczenko-Tymoszenko śpieszą do NATO i UE,nie dziś to jutro,no i prezydent nie może podawac ręki opiekunom zbirów spod ciemnej gwiazdy. Niepodległościowiec,psiakrew. Acha,ostatnio odkryto w Kijowie leżące gdzies tam ordery dla żółnierzy I Frontu Ukraińskiego wyzwalającego Ukrainę podczas operacji II wojny światowej. Nie dano im. Ale upowcy dostali. Haj żywe!...Wołają zbiry.
Odp: "Bieszczady w ogniu"-kto czytał?na ile wiarygodne spojrzenie na owe czasy A. Bat
Włóczykij zapodał kiedyś linka i fragment rozmowy marszałka Kalinowskiego z red. Smolenskim. Oto jej echa i komentarze na proukrainskim forum http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.ht...184441&v=2&s=0
Odp: "Bieszczady w ogniu"-kto czytał?na ile wiarygodne spojrzenie na owe czasy A. Bat
Cytat:
Zamieszczone przez
Seba
Wejdźta se baby i chopy na fora choćby oranżystów, czy insze fora prawicowe UA, poczytajta, potem piszta 8-), o przyjaźni polsko-ukraińskiej ... (z językiem ukraińskim w formie biernej raczej nie powinno być problemu).
Odp: "Bieszczady w ogniu"-kto czytał?na ile wiarygodne spojrzenie na owe czasy A. Bat
Cytat:
Zamieszczone przez
chris
Wejdźta se baby i chopy na fora choćby oranżystów, czy insze fora prawicowe UA, poczytajta, potem piszta 8-), o przyjaźni polsko-ukraińskiej ... (z językiem ukraińskim w formie biernej raczej nie powinno być problemu).
Masz Chris jakieś gotowe linki? Poczytałbym co nieco. Podeślij prosze:)
Pozdrawiam,
Derty
Odp: "Bieszczady w ogniu"-kto czytał?na ile wiarygodne spojrzenie na owe czasy A. Bat
Polecam wortal poświęcony w dużej mierze Łemkowynie
www.beskid-niski.pl.
Tam jest bardzo dużo opracowań historycznych, w miarę obiektywnych.
Oraz stronę już mniej obiektywną
www.lemko.org.pindex.html
Odp: ciekawostki z allegro
Cytat:
Zamieszczone przez
th
no wlasnie. takich ksiazek jest wiekszosc. ja szukam informacji naukowej popartej dokumentami napisana przez kogos kto spedzil troche czasu w archiwach. moga byc tez wspomnienia. juz raz gdzies na tym forum podalem liste takich tytulow. postaram sie kupic ta ksiazke z zyciorysami upowcow ale nie wiem jak sobie poradze z ukrainskim :(
Moja ukochana żona (8 marzec;))zbiera właśnie materiały do książki o mieszkańcu Czarnej. Pomimo tego ,że napisano o nim sporo artykułów to z dokumentów z różnych archiwów wynika czasem coś naprawdę zaskakującego.
Więc najlepiej samemu poszperać.
Odp: "Bieszczady w ogniu"-kto czytał?na ile wiarygodne spojrzenie na owe czasy A. Bat
Cytat:
Zamieszczone przez
Derty
Masz Chris jakieś gotowe linki? Poczytałbym co nieco. Podeślij prosze:)
Pozdrawiam,
Derty
Przepraszam Derty, ale nie mam. Swego czasu, podczas wyszukiwania > "wianuszki UPA" (sławetne zdjęcie, albo dwa), zabrnąłem na/w/gdzieś tam, było to z pół roku temu, fora Ukraińców zachodnich, wiemy, jak to jest, im bardziej w las ..., im mniej znane wyszukiwarki ... Wciągnęło mnie na jakieś 3 (słownie:trzy :) doby, wniosek był jeden: Znowu Polaki coś wydumały, znowu im nie wyszło, bałamutne wieści to były, całe to nasze okrucieństwo to duby smalone, nikt nam nic nie udowodni, walczyli my o samostijną, wywalczyli my, żadne Polaki nie cierpiały bardziej, niż my onegdaj, siedzą Polaki teraz za Sanem, jak i my za Sanem, drużba jest. Polaki nam do niczego nie potrzebne, my teraz porozmawiamy, pożartujemy z Lachami, wódę wypijemy, ale rozmawiać nie będziemy o "Waszych", ("Ich") Kresach, nie o ich polskości, ten temat nas ... wk...(drażni).
Jakoś tak to było, nie wspomnę forów zalatujących nacjonalizmem, wszak nacjonalizm można znaleźć na każdym dowolnym forum ...
Nie wspomnę także forów wschodnioukraińskich, albowiem te Polakom-Panom , pachną inną jeszcze ideologią, mianowicie radziecką i postradziecką ...
Tymczasem jakoś nie jest przeszkodą stawianie (przez współczesnych, pro-zachodnio nastawionych Ukraińców) wspólnych pomników ku czci bojowników UPA i żołnierzy Armii Radzieckiej ... Czy to źle, czy dobrze, nie nam chyba oceniać...
Jakoś tak to było na necie, chyba jesienią zeszłego roku, jakoś tak było.
I tylko moja prywatna refleksja: panna definitywnie rozstała się ze swym oblubieńcem, "mam Cię dość, z wielorakich względów, które wykazałam...". Oblubieniec tego nie kuma, na coś liczy, nie wiadomo, na co.
Tyle.
oczywiście pozdrawiam