To ja mam zamiar być.
Wersja do druku
ech...żałujemy , że nie dotrzemy , ale już NIE jesteśmy mieszkańcami 100licy :-P...powędrowaliśmy na południe, bliżej gór !
tomek i beata
:lol:..dzięki !!! ...eee, troche dalej niż Nadarzyn ;) dodaj tak ok 400 km.
Spieszę donieść, że spotkanie się odbyło, jak zwykle w doborowym gronie i jak zwykle było miło.
3/8 składu (czyli Marcowe) musiało ulotnić się wcześniej, więc niech ktoś inny opisze bezeceństwa, które działy się później :-D
Było rewelacyjnie:smile:
Wspaniali ludzie, atmosfera knajpek, poszept melodii, smaki wschodu - czysta poezja nawet za cenę powrotu o 3 nad ranem:-D
Stokrotne dzięki
Pozdrawiam i mam nadzieję do następnego spotkania.
Zbyszek:oops:
Mam czas (chyba) w następny czwartek i będę w Warszawie. Może jakaś dogrywka?
Pozdrawiam
Ja z chęcią się z Tobą spotkam.
Czwartek - dobry termin :D
Chętnie bym dołączyła, ale w czwartek chyba nie dam rady:-(
Natomiast, jutro w jesienny wieczór można choćby posłuchać muzycznej mieszanki hard rocka sięgającego brzmieniem lat 60/70 w połączeniu z psychodelicznymi improwizacjami i szamańskimi rytmami grupy Delhy Seed w PraCoVni.
http://pracovnia.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=398&Item id=1
I próbka: http://www.youtube.com/watch?v=goOgg76MweI&feature=related
Muszę Was rozczarować. Niestety nie będę w tym terminie w Warszawie. Przepraszam i pozdrawiam.
Mimo mojej inicjatywy nie udało się spotkać w Lublinie, nie udało się spotkać w Warszawie. Do trzech razy sztuka... Co powiecie na ten najbliższy czwartek1.12.2011 po południu? Czekam na propozycje z waszej strony.
Pozdrawiam
Widzę, że muszę wesprzeć Warszawiaków, Bertrandzie, Babooshka między 18 a 19 jakoś tak ?
Będę tego dnia wracał "z Polski", więc spróbuję do Was dojechać, ale niestety bez gwarancji.
Jak nic nie stanie na przeszkodzie, to dotrę ;-)
Postaram się dotrzeć możecie uściślić godzinę spotkania.
Czy ktoś zabukuje stolik, czy idziemy tam na żywioł?
Pozdrawiam
Pozdrawiam ze stolicy. Będę około 18:00
Pozdrawiam
Znakomicie. Zapraszam i pozdrawiam:)
Z powodów zdrowotnych mnie jednak nie będzie :(
He! He!
Po pierwsze primo, dziękuję tym, którzy przybyli, coby o Bieszczadzie pogadać i zdjęcia obejrzeć. Zwłaszcza dziękuję dziewczynom.
Po drugie primo, nie wierzcie w to, że jeżeli rezerwacja stolika była dokonana, to ona jest aktualna ;) . Wszystko skończyło się Happy Endem
Po trzecie primo. Najważniejsze primo. W Rzeszowie znaleziono lokal z duuużym telewizorem do którego można podłączyć laptopa i pokazać zdjęcia. W stolicy takiego lokalu nie ma? Macie Stadion Narodowy i Pałac Kultury i Nauki macie i metro nawet macie, a lokalu z telewizorem nie macie? Może się zrzucimy?
Pozdrawiam
Dzięki za spotkanie:)
Od Babuszki będziemy żądać zadośćuczynienia za zamieszanie stolikowe;-)
Jakiś telebim na Pałacu Kultury da się załatwić!
Do następnego!
Hej hej Warszawo!!!!
Jak co roku w Auli Głównej Politechniki Warszawskiej o 20:00 rozbłysną świece i zabrzmią wschodnie pieśni. Kolędowy nastrój urozmaicą pieśni obrzędowe i liryczne naszych ukraińskich, białoruskich i rosyjskich sąsiadów w wykonaniu Wechowyny.
A przed koncertem Werchowyny zagra Sylwia Świątkowska z Kapeli ze Wsi Warszawa
Wstęp wolny!!!
Kto chętny ???:-P
AgnieszkaRuda
Dzięki za zaproszenie i spotkanie:)
Koncert Werchowyny był wyjątkowy, w miejscu gdzie w ciągu dnia przewijają się tłumy studentów a w powietrzu kłębią problemy zaliczeń, wieczorem zapanował magiczny nastrój. Uczelniana aula stała się wyciszona, oświetlona tylko blaskiem świec, a na balkonach galerii od podłogi po sufit pousadzali się miłośnicy beskidzkich pieśni ludowych i oczywiście fani zespołu. A jeśli ktoś przyszedł wiedziony ciekawością jak to smakuje, to miał najlepszą okazję poczuć dreszcze na skórze, w uszach symfonię dźwięków oraz stracić poczucie czasu i rzeczywistości;-)
W programie były m. in. koladki ukraińskie, szczedriwki (też kolędy, śpiewane zwykle w Sylwestra), pieśni rosyjskie.
Wiem, że wielu zna zespół, a niektórzy mają nawet pełną kolekcje płyt;-) ale dla tych co chcieliby poznać krótka notka z Wiki:
„Werchowyna - grupa powstała w 1991 z inicjatywy warszawskich studentów związanych ze Studenckim Kołem Przewodników Beskidzkich. Była owocem podróży po Beskidach. Wykonuje muzykę z terenów Łemkowszczyzny i Ukrainy. Początkowo członkowie zespołu śpiewali na ogniskach piosenki zasłyszane podczas wędrówek, co z czasem zmieniło się w regularny zespół. Na początku wykonywali pieśni z akompaniamentem, jednak ostatnio skupili się tylko na śpiewie a cappella tworząc nastrój harmonią przeplatających się głosów. Na przestrzeni lat skład zespołu ulegał zmianie.
Co roku dają koncert w Auli Głównej Politechniki Warszawskiej, gdzie zgaszenie świateł i doskonała akustyka pozwalają osiągnąć niesamowity klimat.
Zespół był nominowany do nagrody Wirtualnych Gęśli 2006 za płytę Pieśni święte i grzeszne.”
I link do znanej pieśni wykonywanej tego wieczoru na bis, film pochodzi sprzed trzech lat, ale daje namiastkę tej atmosfery: http://www.youtube.com/watch?v=UDJIi4U3Upw
tak...bywałem kiedyś- piękna sceneria, akustyka super....Polecam na przyszłość tym ,co nie byli !
Dzięki Maciejko za spotkanie i do następnego :)
Napiszę tak: Być może będę w Warszawie w czwartek. Jeżeli zechcecie się spotkać ze sobą to jest szansa, że do Was dołączę ale to jeszcze nic pewnego....
Pozdrawiam
Jeżeli będzie Bertrand to i ja postaram się wpaść na spotkanie.
Wojtku! Co to za warunek? Ja być może będę dodatkiem. Główna atrakcja ma być spotkanie bieszczadników ze stolicy....
Pozdrawiam
I co w temacie spotkania?
Mogę zarezerwować stolik, proponuję większą Babooshke na Grójeckiej 18/20.
Muszę wiedzieć kto przyjdzie i na którą godzinę! Ja mogę dotrzeć na godz. 19.
Bez odzewu nie działam!
Bertrandzie, to jak wygląda ta szansa, nawet gdyby "Was" było maleńkie?;)
Nie było odzewu...do wczoraj. Rozumiem, że z powodu mrozu. zagospodarowałem czas inaczej...
Pozdrawiam
Proponuję następne podejście też w czwartek. Co Wy na to?
Pozdrawiam
Jestem jak najbardziej za - tylko się szybko nie zniechęcaj :D .... wiadomo w stolicy wszystko się taaaak wolno toczy ;)