No masz...
A ja będe gdzie indziej, mimo że wstępnie ten koncert także był w planie.
A ja wyjdę z kontrpropozycją.
W sobotę, w Czarnej Perle, będzie koncert Ciszy Jak Ta.
Kto chętny?
:)))
Wersja do druku
No masz...
A ja będe gdzie indziej, mimo że wstępnie ten koncert także był w planie.
A ja wyjdę z kontrpropozycją.
W sobotę, w Czarnej Perle, będzie koncert Ciszy Jak Ta.
Kto chętny?
:)))
Niestety, do świąt jestem wyłączony :|
Żeby całkiem wypełnić koniec tygodnia to z kolei na jutro (piątek) polecam ciekawą propozycję od Towarzystwa Karpackiego:
"W trakcie kolejnego Spotkania Karpackiego w dniu 15 lutego 2013 r. o godz. 18 jak zwykle w Muzeum Ziemi PAN w Warszawie przy al. Na Skarpie 27 będziemy mieli wyjątkową okazję wysłuchania prelekcji historyka, prof. Tadeusza M. Trajdosa zatytułowanej „Polacy w Czerniowcach”.
Czerniowce nie leżą wprawdzie w samych Karpatach, a jedynie u ich podnóża, jednak dzieje tego fascynującego miasta będącego stolicą Bukowiny bardzo ściśle splotły się z naszymi górami, warto więc poznać losy mieszkających w nim od pokoleń Polaków.
Serdecznie zapraszamy."
5 marca mam wolne popołudnie. Nie chcę się nudzić sam w Warszawie...
Pozdrawiam
Jak taki gość odwiedza stolicę to piszę się na spotkanie może na Żoliborzu aby tylko nie na Śródmieściu.
18:00-18:30 jakoś tak. Moze być?
Pozdrawiam
Dzieki za spotkanie. Jak zwykle było bardzo miło. W spotkaniu brały udział trzy dziewczyny (jedna nieśmiała i małomówna, ale się rozkręci) i dwóch facetów.
Pozdrawiam
Może korzystając z faktu, że kochamy góry spotkamy się i pójdziemy na piosenkę turystyczną i szanty do Czarnej Perły, w sobotę 16 marca, na EKT Gdynia ?
I kolejna propozycja, tym razem na najbliższy piątek (cytuję ze strony http://karpaccy.pl/):
"Tym razem w ramach Spotkań Karpackich tradycyjnie już w Muzeum Ziemi PAN w Warszawie przy al. Na Skarpie 27 w dniu 15 marca 2013 r. o godz. 18 będziemy mieli wyjątkową okazję spotkania z kartografami i geografami zarazem Wojciechem Krukarem i Mateuszem Trollem, autorami pierwszej powojennej polskiej mapy Czarnohory.(...)"
"Wspaniała wiadomość z ostatniej chwili – istnieje ogromne prawdopodobieństwo (graniczące z pewnością), że na Spotkaniach Karpackich w piątek 15 marca odbędzie się premiera II wydania Mapy turystyczno-nazewniczej Czarnohory autorstwa Wojciecha Krukara i Mateusza Trolla, wydanej przez Wydawnictwo „Ruthenus”. Drugie wydanie różni się znacznie od pierwszego, przede wszystkim skalą 1:50 000, a także korektami treści, będącymi efektem kolejnych dwóch lat badań terenowych. Zostały na niej naniesione także aktualne przebiegi szlaków turystycznych. Co najważniejsze, w trakcie Spotkania Karpackiego mapę będzie można nabyć (cena promocyjna) i zdobyć na niej autografy obydwu autorów.
To naprawdę wyjątkowa okazja – serdecznie zapraszamy."
Wybiera się ktoś na to spotkanie ? Ja bym się wybrał, blisko mam w sumie, potem można na coś dobrego skoczyć :)
Spotkanie się odbyło. Reprezentacja Forum liczyła trzy osoby. Obejrzeliśmy i wysłuchaliśmy prezentacje na ww temat. Zrobiliśmy zapasy map, niektóre nawet zostały opatrzone autografami autorów. W zaistniałej sytuacji nie było innej możliwości jak udać się potem na piwo. Maciejka ma kilka zdjęć, więc niech tu wstawi.
Januszu dobrze, że rzuciłeś procentami, wprawdzie mocno okrągłymi, ale przynajmniej nie dałeś sobie głowy obciąć!
Bo już nie miałbyś na czym czapki nosić...;-)
Życie jest pełne niespodzianek!
I takie było to spotkanie...
Jak zwykle, biegiem minęłam Muzeum Narodowe, zaśnieżone czołgi i samoloty.
W willi Pniewskiego witał Pan Adam – pracownik Muzeum Ziemi, bardzo miły i przy tym skarbnica wiedzy (z chłopakami na zdjęciu). Zawsze chwilę gawędzimy o ciekawostkach historycznych.
Wpadłam do sali z różnymi kośćmi i minerałami – tam są spotkania, na początku panowało małe zamieszanie...(pozostali bieszczadnicy zyskali czas na lokalizację miejsca;-)
Z małym opóźnieniem prelekcję rozpoczął Mateusz Troll, natomiast Wojciech Krukar – od świtu zmagał się z przedwiośniem;-) miał spore problemy z dotarciem na miejsce...Podobnie miała się sprawa z mapami..;-)
Zasłuchani w opowieści Pana Mateusza, poczuliśmy małe poruszenie...
Ogłoszono, że Pan Wojciech Krukar dotarł na spotkanie:-)
I po przerwie ruszyła druga część relacji tworzenia mapy Czarnohory.
Sprawa z mapami miała się tak, że najnowsza wersja Czarnohory została pośpiesznie wydrukowana na potrzeby spotkania, jednak w wersji połowicznej. Z awersem ale bez rewersu;-) Taka nieposkładana do zwinięcia w rulon.
I ta wersja „gratisowa” rozeszła się jak ciepłe bułeczki;-)
Przy tym z zawziętością nękaliśmy autorów o autografy.
Piwo...to mało powiedziane...;-)
To było ukraińskie piwo, lane z beczki plus wareniki, pielmieni i soljanka:-) Ech!
Klimaty wschodnie, tak nami zawładnęły, że zaczęliśmy snuć plany na przyszłość...Dość bliską;-)
Jak wyjdzie, zobaczymy...
Najwyżej, znów spotkamy się przy planach;-)
Ale była :) i to mnie uratowało ;).
Taka mapa w rulonie jest bardzo dobra, np. zatrzymujesz się na Pietrosie i rozwijasz rulon i widzisz wszystko dookoła ;).Czytelna ,żadnych załamań i nie niszczy się.;)
Zazdroszczę Wam tych "rulonów" , ale może coś jeszcze tam zostało :grin:
Wysnuliśmy taki o to plan, żeby w najbliższą niedzielę udać się na niezbyt daleki wschód, patrząc z perspektywy Warszawy.
Plan obejmuje Siedlce (nową cerkiew), Drohiczyn, Grabarkę. Jak wiadomo dobry plan, to elastyczny plan. Tak więc i nasz może się zmienić już w trakcie wycieczki, zależnie od pogody, czasu i stanu ducha jej uczestników, mogą dojść nowe punkty.
Logistycznie ma to wyglądać w ten sposób, że zainteresowane osoby dojeżdżają PKP do stacji Mińsk Maz., czyli do mnie, skąd w dalszą podróż ruszamy razem samochodem.
Teraz najważniejsze: mamy w samochodzie jeszcze dwa miejsca. Kto chce dołączyć, niech się kontaktuje ze mną :)
o ile Grabarka ( cudna !! ) , to jeszcze bym proponował cerkiew w Koterce , blisko granicy .
Jak się właśnie okazało, główny pomysłodawca wycieczki i nasz przewodnik musiał się wycofać z pomysłu. W związku z tym odkładamy wyjazd na inny termin.
A kiedy warszawscy bieszczadnicy maja w planie kolejne spotkanie towarzyskie?
Bob
Będę w stoliicy poniedzialek-wtorek....(25-26) ..z opcją pozostania w W-wie po poludniu we wtorek, jesli macie w planie jakies spotkanko
Bob
Och, ależ zbieg okoliczności, właśnie mamy w planie spotkanie we wtorek, tylko jeszcze nie wiemy gdzie :). Ma ktoś jakieś propozycje odnośnie miejsca ?
Ostatnie spontaniczne spotkanie miało miejsce wczoraj:-).
Trzeba było tylko pokonać zimę i ciemności, stoczyć walkę ze smokiem, sforsować wieżowce akademików i w nagrodę wstąpić do innego świata:-D.
Chwila oczekiwania i pochłonęła nas gitara, perkusja, muzyka słoweńskiego rockowego zespołu Siddharta.
Siddharta
Z okazji wizyty Boba w Warszawie odbędzie się spotkanie, które będzie miało miejsce we wtorek 26 marca w KLUBIE PODRÓŻNIK http://www.warszawa.klubpodroznik.pl/
Orientacyjna godzina początku spotkania - 18:00.
Będą dodatkowe atrakcje: http://www.warszawa.klubpodroznik.pl...t-rowerowy.jpg
Hero-i po co tak szumnie...z okazji mego przyjazdu...czuję sie zawstydzony..
Bob
Połączenie spotkania z koncertem okazało się strzałem w dziesiątkę. Muzyka może trochę nie turystyczna, ale co tam, raz na jakiś czas można, a nawet trzeba.
Podczas, gdy Maciejka toczyła walki ze smokiem ja spokojnie błądziłem po okolicy szukając miejsca do zaparkowania, ale w końcu i ja dotarłem - trochę okrężną drogą.
Było warto.
A jak wrażenia po wczorajszym spotkaniu?
Kochana Kasiu..powiem tak..wiele straciłaś nie biorąc udziału w spotkaniu.
A co do spotkania: Najpierw chciałbym gorąco podziękować osobom, które tak pozytywnie odniosły się do mojej sugestii o chęci spotkania się z warszawskimi bieszczadnikami i spotkanie takie zorganizowały, czyli Maciejce i Hero. Szczególnie jestem wdzięczny Maciejce-za to, że przyszła godzinę wcześniej, dzięki czemu spędziłem tą godzinę w jej przeuroczym towarzystwie i dzieki temu była to najmilsza godzina mego pobytu w Warszawie. Cieszę się, że czas znaleźli również inni-Wojtek, Duch Przeszłości i Peter. Szkoda , że nie mogła się zjawić reszta znajomych. Grono małe ale wspaniale -dawno nie spędziłem tak miłego popoludniowieczora.
Bob
Hero też był.
Baa-wymieniłem go jako organizatora, więc już nie powtarzałem
Bob
Nie mogliśmy się nagadać;-) Tematów nam nie brakowało i zmieniały się jak w kalejdoskopie. A to o dawnym i obecnym forum, o starszych i nowszych KIMBach, o byłych i planowanych wyjazdach, o Bieszczadach, Ukrainie, Puszczy Kampinoskiej, o cerkwiach w Warszawie, o podziemiach metra a nawet o wędzeniu przysmaków czy tworzeniu nalewek...I pewnie sporo pominęłam, bo rozmaitość była wielka a śmiechu sporo:-) .
Szybko, bardzo sympatycznie minęło popołudnie i wieczór.
A gość w Warszawie to zawsze miła okazja do spotkania:-), nie wszyscy tubylcy mogą dotrzeć, ale zawsze mała grupka się uzbiera.
Dzięki wszystkim za przybycie i beztroski czas!:-)
Jak zawsze na tego typu spotkaniach, było miło i sympatycznie. Dziękuję Uczestnikom za pozytywnie spędzony czas.
No i jest. Kolejne spotkanie, na razie planowane. Środa, 03.04.13, PraCoVnia Art Club - Warszawa, ul. Popiełuszki 16 godz. 20.30. Obok stacji metra Marymont, na przeciwko Szkoły Pożarniczej. Będzie znowu koncert Daniela Gałązki z Zespołem. Jako, że pracuję na 2 zmianę, nie wiem, czy uda mi się wyrwać, ale dołożę wszelkich starań. Na zachętę dodam, że w lokalu jest spory wybór niekoncernowych piw, miła atmosfera i smaczne zakąski.
Zaproszenie ze strony Towarzystwa Karpackiego:
"Po raz kolejny zapraszamy na Spotkania Towarzystwa Karpackiego do Muzeum Ziemi PAN w Warszawie w piątek 19 kwietnia o godz. 18. Tym razem bohaterami wieczoru będą autorzy zupełnie wyjątkowego przewodnika, który jest najlepszym dowodem na to, że jak się bardzo chce, to można zatrzymać czas i odtworzyć świat, który minął się bezpowrotnie. Przewodnik ten od ćwierćwiecza prowadzi kolejne pokolenia wędrowców w zaczarowany świat łemkowskich wsi w Beskidzie Niskim, tych istniejących i tych nieistniejących, które zobaczyć można jedynie dzięki niemu. Jego pierwsza wersja powstała w 1987 r. i nosiła tytuł „Od Komańczy do Krempnej”, zaś druga wydana po raz pierwszy przez wydawnictwo Stanisława Krycińskiego w 1992 r. i po raz drugi przez Wydawnictwo PTTK „Kraj” w 1997 r. zatytułowana była „Od Komańczy do Bartnego”. Autorami jej byli Witold Grzesik i Tomasz Traczyk pasjonaci Beskidu Niskiego wywodzący się z środowiska turystycznego Politechniki Warszawskiej. Wreszcie trzecia, najnowsza wersja wydana przez „Sklep Podróżnika” w 2012 r. nosi tytuł „Od Komańczy do Wysowej”, a do dwójki wcześniejszych autorów dołączył Bartłomiej Wadas twórca portalu internetowego „Beskid Niski – sercu bliski”. Na spotkaniu będzie więc mowa o Beskidzie Niskim i Łemkowszczyźnie, na pewno o przewodniku, ale pewnie też o Ropiance i o odbudowie dzwonnicy w Polanach Surowicznych.
Oczywiście w trakcie Spotkań będzie można zakupić najnowsze wydanie przewodnika i zdobyć autografy wszystkich trzech autorów."
http://karpaccy.pl/przewodnik-po-czwartym-wymiarze
Coś ostatnio cisza....czyżby zaniechano spotkań bieszczadzkich w Warszawie???. Może będzie jakieś we wrześniu ??..Wybieram się do Warszawy (chyba 16-18 września), może uda się zorganizować jakieś spotkanie przy piwie (16 lub 17 września)???
Bob
Wstępnie się zapowiadam :)